Wyniki wyszukiwania dla hasła: salony Volkswagena w Polsce

greenblack napisał:

> marceli.szpak napisała:
>
> > Bez przesady. Importowane byly glownie 10-letni trupy.
>
> Bez przesady. W pierwszej połowie lat 90. do Polski napłynęło sporo
> kilkuletnich Golfów III. Większość bita, ale to nie zmienia faktu, że podaż
> była większa niż Skód nowej generacji.

"Skoda nowej generacji" to naprawde zabrzmialo smiesznie.

> > Malo kto. Naprawde bylo tak, ze jak taki dziadek, ktory zawsze jezdzil 105
> ka
> > zobaczyl felicje, ktora co tu duzo mowic wygladala jak samochod, to tak si
> e
> > zesikal ze szczescia, ze gotowy byl wydac kazde pieniadze na taka skode.
>
> Czy wszyscy właściciele Felicii i Octavii są dziadkami, którzy kiedyś mieli
> 105? Wystarczyła świadomość, że w części Felicii są silniki VW, że Skodę
> przejął VW i już każdy chciał mieć namiastkę Volkswagena.
>

W pierwszych felicjach byly silniki skody. I to pierwsze skody osiagaly na
gieldach wyzsze ceny niz w salonach.
.
> > No i popyt nakrecal ceny. Druga grupa to desepraci, ktorzy kupowali felicj
> e z
> > czystej ciekawosci czy zardzewieje po roku czy nie.
>
> Nie sądzę, by Polacy nawet dzisiaj byli na tyle zamożni, by stać ich było na
> takie eksperymenty. Chyba że jakiś ptak tak postąpił, rozczarował się i teraz
> wylewa wiadra pomyj na Skodę.

To byly eksperymenty nieswiadome. Jesli dziadek mial do wyboru poloneza caro,
ktory wiedzial ze i tak zardzewieje i skode felicje, o ktorej nic nie wiedzial,
to wybieral nieznane.


R32 rozpaczliwie próbuje podtrzymać mit volkswagena, bo za parę lat tylko
najstarsi taryfiarze będą o tym pamiętać ;-)))

A prelka w przedostatniej budzie jest piękna, tylko że polskie z pewnością
były "lekko uderzone" o ile nie kupił ktoś w salonie w Polsce (to możliwe).
Popatrz na mobile.de na ceny i przebieg. Może warto się kopnąć za Odrę?

Dotacje na nowe polskie, wyrównujemy ceny
1.W związku z koniecznością wyrównywania cen w państwach członkowskich unii europejskiej pewne modele będą zwolnione w części z podatku wynoszącego 22%.
2.Ustawa dotyczy samochodów produkowanych w całości lub części lub też skałdanych na terenie Polski. Są to: Daewoo Matiz, Daewoo Lanos, Fiat Seicento, Fiat Panda, Opel Agila, Opel Astra, Volkswagen Caddy, Volkswagen T5, pojazdy marki Isuzu, Autosan, Jelcz, Neoplan, Volvo
3.Samochody kupione w polskich salonach będą dotowane.
4.Dotacja na auta z ptk.4 wynosić będzie 60% różnicy w cenie pomiędzy średnią ceną europejską a polską, nie więcej niż równowartośc 1129 euro.
5.Dotacji wg ptk. 4 nie dotyczą autastarszych niż 5 letnie.
6.Zwrot zapłaconego podatku równy jest 22% różnicy wartości auta pomiędzy ceną producenta a realną ceną nabywczą w innych państwach wspólnoty.
7.Realna cena nabywcza samochodu jest to iloczyn średnich miesięcznych dochodów kupującego i stosunku wartości auta do zarobków w innym państwie członkowskim.
8.Zwrotu nadpłaconego podatku mogą ubiegać się tylko płatnicy podatku dochodowego vat.
9.Zwrot nadpłaconego podatku dotyczy tylko samochodów nowych.

I co wy na to?

Np. DU Lanos cena polska, 35000zł. ,
cena w GB 10400p. śr. zarobki w GB. 2600p., stosunek ceny do zaróbków = 4.
Realna cena nabywcza w Polsce 4*pensja kupującego np. 4*2250=9000zł.
Różnica 35000-9000=26000. Zwrot podatku 26000*0,22=5720 pln!

Może temat trochę offtopic, ale myślę że warto go tu przedstawić.

W ostatnim Auto-Świecie przeprowadzono porównanie 231 salonów samochodowych w
Polsce i przedstawiono te najlepsze. A oto jak uplasowały się płockie placówki
w poszczególnych kategoriach marek (max. 200 pkt.):
- Citroen: Ajmex, ul. Bielska 51 - 12 miejsce, 80 pkt. (już nieistniejący)
- Ford: Michalski Motors, ul. Wyszogrodzka 134 - 6 miejsce, 150 pkt.
- Honda: Rydz, ul. Zarzeczna 2 - 14 miejsce, 70 pkt.
- Hyundai: ZEP-MOT, ul. Graniczna 57 - 9 miejsce, 110 pkt.
- Opel: Autoserwis Mazowsze, ul. Skrzetuskiego - 7 miejsce, 145 pkt.
- Peugeot: Budmat Auto, ul. Bielska 67 - 15 miejsce, 110 pkt.
- Skoda: Auto-Port, ul. Portowa 4 - 6 miejsce, 160 pkt.
- Toyota: ASD Kompińscy, ul. Kutnowska 20 - 12 miejsce, 95 pkt.
- Volkswagen: Auto Forum, ul. Wyszogrodzka 154 - 10 miejsce, 100 pkt.


Dzięki za wypowiedź A.K., ale jesteś w błędzie jeśli chodzi o oprocentowanie.
Nigdy, powtarzam nigdy, nie bierz pod uwagę rzeczywistej stopy procentowej, bo
niewiele ona mówi. Np. kredyt 5000zł na rok może mieć ARP 21%, a na 3 mieś.
nawet 80%. Wzór na ARP jest stworzony z myślą o dobraniu najkorzystniejszego
kredytu, nie dla porównań cen kredytów między bankami. W tej chwili pod względem
kosztów konkurować może z nami tylko Bank Pocztowy i SKOK. Na koniec
ciekawostka, która obrazuje faktyczną atrakcyjność naszego banku - sprawdziłem
koszt kredytu na Skodę Superb w salonie Skody, który oferuje Volkswagen Bank
Polska - wydawałoby się że taniej auta kupić na raty nie można. A jednak:
80.000zł na 3 lata (maks. w EuroBanku) jest o kilkaset złotych tańsze w
EuroBanku niż u Volkswagena - niewiele ale jednak jesteśmy tańsi!!! Pozdrawiam i
zapraszam do EuroBanku w Kaliszu na Śródmiejskiej 15 lub mam nadzieję za jakiś
czas do Ostrowa:)

Kredyt samochodowy - gdzie najkorzystniej?
Właśnie. W salonie Skody od ręki można wziąć kredyt w Volkswagen Bank Polska.
Chciałbym się jednak dowiedzieć, gdzie Wy braliście kredyt? Jaki były
korzyści, a jakie negatywy. Generalnie chodzi mi o znalezienie najlepszej
oferty i ominięcie pułapek, które banki zastawiają na swoich klientów.

Pozdrawiam
Yatzek

P.S.
Myślę, że Wasze odpowiedzi zainteresują także innych chcących kupić auto na
kredyt.

ten artykuł powinien być opatrzony przedtytułem: "Artykuł Sponsorowany"
znowy GieWu staje po stronie Kulczyków i jemu podobnych, brawo!
a gdzie wolność wyboru, wolność handlu? Niech po prostu pilnują żeby samochody
rejestrowane w Polsce przechodziły PRAWDZIWE badanie techniczne, które
decydowałoby o dopuszczeniu pojazdu do ruchu po drogach publicznych.
paradoksalnie po drodze można jechać furmanką w konika a nie można (albo wiele
to kosztuje po opłaceniu akcyzy) jechać wyremontowanym i sprawnym samochodem.
wniosek - zapraszamy do firmowych salonów Volkswagena.

jerzyk444 napisał:

> i na świecie i u nas. Wystarczy spojrzeć na statystyki sprzedaży. A
> socjalistyczne - ludowe (volks...) - niemieckie autka ledwo zipią i stoją w
> salonach. No, ale do produkcji Volkswagena dopłaca państwo, bo byłyby
> zwolnienia do meroli i beemek ruska mafia i polskie karki, he, he...

Tak sie swietnie sprzedaje ze zajmuje 17 miejsce w europie a wiecej juz
sprzedaje nawet Hyundai. Wlasnie chyba w Polsce i GB Honda cieszy sie slawa
jakiegos nadzwyczajnego samochodu ,bo gdzie indziej jakos nie chca/moga tego
dostrzec.Glupi golf sprzedaje 2x wiecej niz cala honda w europie .Tu liczy
sie tylko toyota z japoncow.

Nie chodzi o hurt. Rzeczywiście pisano swego czasu, że Niemcy będa przyjeżdżać do Polski i tu kupowac swoje Ople i Volkswageny, bo u nas taniej niż u nich. Co miało doprowadzić do zagłady tamtejszy rynek motoryzacyjny - między innymi szermując tym hasłem importerzy zaczęli sukcesywnie "zrównywać" ceny polskie do niemieckich. Żeby nie psuć sobie najważniejszego w Europie rynku. Bo przecież problemów z wywozem i rejestracją w Vaterlandzie nie ma, więc teoretycznie statystyczny Herr Schmidt po swoją Vectrę powinien zawitać do dużo tańszej Polski. Ale jakoś - przynajmniej w Szczecinie, mimo, iż do granicy rzut beretem z antenką a Berlin raptem 120km stąd - Germańcy nie wykupują zawartości salonów samochodowych. I owszem - wywożą wiele rzeczy, ale głównie całe wóżki spożywki i chemii z hipermarketów. Heh, generalnie jak widzisz w Tesco czy innej Hypernovej wózek załadowany pod sufit hali - wiadomo, że jadą Niemcy.

każdy z szanownych przedmowcow ma po czesci racje, ale za obecna sytuacje
glownym odpowiedzialnym sa politycy, ich ignorancja i zamierzone dzialania
owocuje tym, co obserwujemy na dorgach i nie tylko... ryba psuje sie od glowy,
a policji poruszajacej sie radiowozem w kawalkadzie pojazdow na dajmy na to,
ul. lubicz w krakowie latwiej jest odwrocic glowe w druga strone, niz ruszyc
tluste d*** z volkswagena, zwlaszcza w taka pogode jak teraz, nie mowiac o
stadnardowym manewrze policji pod bialym domkiem, czyli przejezdzaniem przez
podwojna ciagla linie. a samochody sprowadzane z zachodu? dla dealerow i
lobbystow zlom, ale prawda jest taka, ze kilkuletni samochod sprowadzony z
zachodu przy odorbinie szczescia bedzie sprawniejszy niz nowy z polskiego
salonu (wtajemniczeni dobrze wiedza, co sprzedaje sie w polsce i jak sie to ma
do zachodnich standardow jakosci)... osobiscie znam przypadki, kiedy nowy
samochod z salonow okazywal sie juz "jezdzony", i (sic!) jeden byl po stluczce!
pozdrawiam

Pamie Prezydencie, draństwem to jest to, co się dzieje w Polsce na samej górze
łącznie z Pańskim urzędem. Dlaczego przy każdej większej aferze pojawia się
Pańskie nazwisko? Przecież gdyby przy aferze Orlenu nie pojawiło się Pańskie
nazwisko, to pewnie nikt nie przesłuchiwał Pańskiej Małżonki.

Ponadto gratuluję postępów. Tym razem nie chce Pan już śpiewać i tańczyć z
przytupami przed komisją, tylko zdecydował się Pan zeznawać. Tylko czy możemy
liczyć na prawdę? Czy może znowu uzna Pan za draństwo pytania skierowane do
Pana?

Pan Kulczyk na salonach ministerialnych (a konkretnie w Ministerstwie
Rolnictwa, kiedy Ministrem był Pan Bronisław Malinowski - stryj Pana Kulczyka)
pojawił się jeszcze w drugiej połowie lat osiemdziesiątych - wtedy był skromnym
właścicielem salonu Volkswagena i Audi na Kruczej.
Czy jakikolwiek inny właściciel salonu był w stanie zrobić taką karierę finan-
sową? Nawet jeśli uwierzymy w ten rzekomo podarowany milion, to nikt bez
układów, nawet przy najlepszych inwestycjach i stopach zyskowności nie byłby w
stanie tak pomnożyć bogactwa.
Ale jeśli ktoś bywa na na salonach rządowych niezależnie od opcji, zmian po-
litycznych, to nic dziwnego, że ma takie szczęście w interesach. Jak to mówią,
szczęściu należy pomóc. I kto żyw, ten pomaga. Kazdy na miarę swoich
możliwości. A niektórzy to te możliwości mają nieograniczone.

Z ciekawości wszedłem na gratka.pl gdzie jest full ogłoszeń
samochodowych.Naprawdę za podaną przez ciebie kwotę można trochę
poprzebierać. Moje sugestie: Reno Clio , kiedyś miałem super
dynamiczne silniki i w miarę oszczedne, seat ibiza za cenę auta
hiszpańskiego masz volkswagena moim zzdaniem bardzo dobre
rozwiązanie, skoda felicja podobnie jak u seata za dużo niższe
pieniądze masz vw. Ja osobiście kupiłbym seata ibizę i
poszukałbym takiego kupionego w polsce w salonie . Ostateczna
decyzja należy do ciebie. Wybierałbym w tych samochodoach ale
nie we fiacie.

berkut1 napisał:

>
> Oczywiście. Może sie zepsuć ponieważ jest zle zamontowane, słabo
> wykonane, albo poprostu wyeksploatowane przez lata.

o jej. Kupilem kiedys w Polsce Volkswagena. Nówka-sztuka prosto z salonu. Sonda
Lambda zepsuła się po dwóch, czy trzech miesiącach. A niby taka pierdoła.

Ja pierniczę jeśli piszą że czas oczekiwania wynosi 5 miesięcy to chyba oczywiste, że pan czesiek w polskim ASO nie montuje tam gazu tylko auto jest robione w fabryce i płynie statkiem do salonu. Na tym właśnie polegają fabryczne instalacje. Myślicie że tekst o wymianie gniazd zaworowych odnosi się do przeróbki w ASO ;-))) Jest wiele marek oferujących auta z fabryczną instalacją LPG (np. Renault, Volkswagen - Golf VI, Golf Plus) czytałem, że niedługo będzie Scirocco i Passat na CNG. Sa też Skody.

jak sie chce wymyslic ze to nie Japonczycy sa najlepsi w IT i
nowoczesnych technologiach, to mozna zawsze znalezc ze wlasciwie to
nie Matshushita zalozyl najwiekszy koncern swiata, tylko jego
Filipinska kochanka, ktora to zamieszala herbate w taki sposob
pewnego rana, ze dzieki temu Matshushita "byl w stanie" wpasc na
pomysl zalozenie firmy...

Juz mi sie nie chce czytac takich bzdur na polskim internece, jak
niedawo w Gazecie; "Polska liderem w produkcji samochodow" Ha ha :)

Tylko ja nie widze zadnych Orlow, Mazurkow czy Husarzy na sprzedarzy
w salonach samochodowych swiata, raczej Volkswageny, Toyoty i Fordy.

edek40 napisał:

> A na koniec tysiaczek za odkonserwowanie. Najgorzej bedzie, gdy wymarzony
samoc
> hod bedzie w drugim koncu kraju. Laweta za 5 zl/km i to w te i spowrotem. I w
z
> adnym wypadku nie siadaj na drogocennym krzesle, bo dolicza do faktury.
Wchodza
> c zas do salonu machaj juz od progu notarialnie poswiadczonym oswiadczeniem,
ze
> nie zyczysz sobie klimy w salonie i ze jest wlaczana wbrew Twojej woli.
Bedzie
> sz mial jakas szanse na unikniecie obciazenia za mily chlodek. W koncu to
prest
> izowa marka i golodupce w ogole nie powinny tam wchodzic ;)

Troche jestes zlosliwy ale nie da sie ukryc ze polityka cenowa VW na Polske
jest dosc delikatnie mowiac- zaporowa.No niby ma sie to zmienic gdziesz
czytalem zapowiedzi dostosowania cen do realiow rynku polskiego .
Juz od dawna taniej idzie kupic volkswagena w Niemczech niz w polskim
salonie.Przynajmniej w Sczecinie juz od dawna oglaszaja sie niemieccy
dilerzy z lepsza oferta .

Niestety nie jest to odosobnione zjawisko. Ja dwa lata temu z podobnym
traktowaniem spotkałem się w Toyocie na Wolskiej, Citroenie na Puławskiej i w
Volkswagenie na Grochowskiej. Z kolei w tym roku miałem wątpliwą okazję
doświadczyć jakości obsługi klienta w Oplu na Ostrobramskiej i na Stegnach. To
jest chyba cecha wielu warszawskich salonów samochodowych i nie będzie mi
smutno, jak zaczną padać...
Miałem natomiast okazję kupować w lecie auto do firmy u dilera Opla w Płocku i
muszę stwierdzić, że tamtejsza jakość obsługi klienta jest o niebo wyższa od tej
w W-wie.

Ten diler KIA na Białowieskiej to Ballaun (czy jakoś tak), jeden z pierwszych
dilerów Nissana w Polsce. Są to faktycznie jakieś palanty - miałem okazję się o
tym przekonać, jak chciałem kupić dywaniki do mojej Kii Sorento. Mimo iż
mieszkam kilka ulic dalej, to moja noga tam nie postanie.

Jest w W-wie jeszcze kilku innych dilerów KIA i myślę, że znajdziesz takiego,
który stanie na wysokości zadania (ja kupowałem obie moje kijanki w Malibu). A
potem frajda z jazdy i jakość samochodu będzie dla Ciebie najlepszą
rekompensatą, a z serwisu chyba nie będziesz korzystał zbyt często :-)

Jak nie dba się o klienta to ma się straty
Miejsce.Firma. Jakość obsługi (od -5 do +5) w %
1. HONDA 4,33
2. BMW 4,30
3. SUZUKI 4,29
4. Audi 4,00
5. Ford 3,54
6. Volvo 2,33
7. Fiat 2,11
8. Citroen 1,67
9. Norauto 1,33
10. Opel 1,13
11. Peugeot 1,11
12. Skoda 0,56
13. Volkswagen 0,29
14. Renault 0,20
15. Toyota 0,11

Średnia ocena jakości w Salonach i serwisach samochodowych +2,08▲ jest dobra wobec przeciętnej oceny jakości usług w Polsce wynoszącej 1,38.

Sprzedam Volkswagena Polo
Mam do sprzedania Volkswagena Polo silnik benzynowy 1.0 przebieg
168000 km rok produkcji 1996 bezwypadkowy serwisowany cena 8500 do
negocjacji) kolor
biały samochód kupiony w salonie w Polsce jestem 2 właścicielem
kontakt 604-966-441 Ząbki k. Warszawy

no i ?

O wiele ciekawsze by sie wydawalo z kad pochodza te samochody. Od dawna
wiadomo - nie wszystkim - ze Volkswageny ktore sprzedawane sa w polsce wcale
nie pochodza z niemiec. Sa to samochody z ktorych kazda czesc pochodzi z innego
panstwa. U mojego znajomego skrzynia biegow (W golfie IV) , ktora pochodzi z
Hiszpani po 47ooo zaczela nawalac! Dodam,ze moj znajomy jezdzi normalnie jak
kazdy inny kierowca. Ja mam rowniez golfa coprawda III, ktory zostal kupiony w
niemczech, ma przejechane 110 ooo ... nic sie z tym samochodem nie dzieje -
grama oleju mi nie lyka. Jedyne koszty ktore sa nieuniknione to zmiana oleju co
15ooo , klocki , plyn w chlodnicy itp.
Samochod zostal wyprodukowany w wolfsburgu.
Pojdzcie zapytac czy samochody sprzedawane w salonie to VolksWageny (100%
niemieckie) , czy Eurowageny ( zbitka z czesci pochodzacych m.in. z bialorusi,
litwy) - tansze i gorsze. Kiedy sprzedawca zapewni was,ze samochod jest z
niemiec poproscie o pokazanie Tabliczki VIN (Vehicle indentify number- czy
takos tak - w kodzie bedzie info z jakiego miasta pochodzi.

Nie bardzo mogę zrozumieć twoje podejście! Przede wszystkim Volkswageny
kosztuja relatywnie dużo biorąc pod uwagę oferowany standard wyposażenia nie
wspominając o jego cenach np. klima automat do passata potrafi kosztować 3000
Euro! Idąc za takim podejściem sprzedając mięso musze doliczyć opłatę za
badania weterynaryjne itd. podajac klientowi te fakty na tacy. Dla
przedsiębiorcy koszty transportu, przegladu zerowego to koszty pomniejszające
podatek! (chyba że znasz jakąś nieznana mi teorię. Jeśłi na Polo zarabia dealer
około 3000 Brutto to uważasz że powinien doliczać koszty zerówki i transportu?
Nie wspominam ze klient kupuje alarm radio i inne pierdoły na których mozna
zarobić bez wiekszego wysiłku 1000 PLN. Czy przy przegladzie auta doliczysz
klientowi koszt prądu i dojazdu pracownika do zakładu? A moze jeszcze policzymy
mu kawę która wypija czekając w salonie? Dla mnie paranoja! Zgadzam sie z
kosztami transportu tylko w jednym przypadku kiedy auto stoi u innego dilera a
klientowi nie chce sie jechac np. z Wrocławia do Wawy wtedy jest OK.
Pozdrawiam i proponuję przypadek VW opisać w podęczniku np. Hartleya czy
Kotlera jako przykład głupoty i braku wyobrązni (żarówki osram czy Knoppers o
10 w Polsce...

Stilo 5D -pierwsze wrażenia
15 minut temu oglądałem na zapleczu salonu fiata stilo 5d. Niestety nie mieli
3d.
Pierwsze wrażenia są takie:
1. Volkswagen
2. Volkswagen wewnątrz
3. Dobre jakościowo plastiki na smutnej desce rozdzielczej (jedynie "zegary"
wygladają trochę weselej). U góry taki miękkie porowate (kto to doczyści z
kurzu?)tworzywo. Niżej też niezłe plastiki. Klawisze (guziki) do sterowania tym
i tamtym są takie gumowate jak w droższych kalkulatorach - przyjemne w dotyku.
Plastiki na drzwiach są sporo gorsze i świecą się jak psu... Welurek na
drzwiach i fotelach jest super.
4. Fotele bardzo wygodne. Dla mnie trochę zbyt wysoko (w najniższym położeniu),
aczkolwiek bardzo wygodnie. Kierownica o małej średnicy i gruba - rewelka. Jest
sporo ładniejsza niż w punto i sporo brzydsza niż w bravie.
5. Bagażnik - wszyscy już wiedzą, że dzielona kanapa jest przesuwana w
częściach. W podłodze bagażnika jest "wytłoczka" z pianki w której są wszystkie
gaśnice i klucze - bardzo pomysłowe - nic nie powinno stukać w czasie jazdy.
6. Zapomniałem sprawdzić ile miał jaśków - na pewno przednie i boczne. (chodzi
o to ile bedzie miała wersja na Polskę)
7. Radio i sterownie nawiewów brzydkie jak w nowym Civicu
8. Fele stalówki 15"
9. silnik 1,6

No cóż...
Smutny samochodzik i z zewnątrz i wewnątrz - zero charakteru. Na pocieszenie
lepsze plastiki i kilka wodotrysków. Niemiecki fiat...

Bravo to był piękny samochodzik.

Patriotyzm, jako kryterium wyboru samochodu
Czy nie uważacie, że powinniśmy wspierać producentów inwestujących i
tworzących miejsca pracy w Polsce? Fabryki bądź montownie samochodów w naszym
kraju posiadają:

- Fiat,
- Opel,
- Volkswagen,
- Toyota - fabryka skrzyń biegów,
- Isuzu (GM) - silniki diesla,
- nieszczęsne Daewoo (GM)

Całkowity brak producentów takich, jak: Ford(Mazda, Land Rover, Jaguar,
Volvo), Citroen-Peugeot, Renault-Nissan, BMW, Daimler-Chrysler(Mitsubishi,
Kia, Hyundai), Honda. Volvo ma we Wrocławiu fabrykę autobusów, ale marka
ciężarówek Volvo nie ma nic wspólnego z Fordem.

Czy nie uważacie, że przy wyborze, zwłaszcza nowego auta powinniśmy brać pod
uwagę, czy dany producent inwestuje w Polsce? Ideałem byłoby oczywiście,
gdybyśmy kupowali auta wyprodukowane na miejscu, ale oferta jest skromna i
nie każdego zadowalają samochody tu produkowane, dlatego można by kupować
także auta wytwarzane przez bardziej lub mniej spokrewnione marki. Wybór jest
całkiem spory:

Fiat, Alfa Romeo, Lancia, Maserati:), Ferrari:), Iveco; Opel, Saab, Daewoo,
Isuzu; Volkwagen, Audi, Skoda, Seat, Bentley:), Bugatti:); Toyota, Lexus,
Daihatsu.

Powyższe marki oferują samochody wszystkich klas i przy wyborze można by się
zasugerować względami patriotycznymi, bo isnieje szansa, że chociaż część
pieniędzy wydanych w salonie wróci w postaci inwetycji w Polsce. Czyż nie
lepiej dać zarobić komuś, kto daje pracę Polakom?

Pozdrawiam
Greenblack

Gość portalu: Andre napisał(a):

>
> >
> > Rzuć to gówno i leć po samochód do Renaulta, pamiętaj kup tylko CLIO.
> >
> >
> O o o. Macie przykład obiektywnej opinii.
> Bez emocji.
> Pozdr
>
myślę, że te wszystkie ataki na skodę są preparowane przez podupadłych dealerów
innych marek (np. daewoo itp), którym sprzedaż nie idzie, ich salony wybudowane
za kredyty zaciągnięte w czasach boomu samochodowego '99 świecą pustkami, nie
mają co robić to gapią się w monitor i krew ich zalewa, że ludziska "owczym
pędem" gnają do skody, aby kupić sobie "prawie volkswagena", a nie ich towar -
markowe auta "made by korea"...
a przecież skoda robi auta jak inne, wykorzystuje te same podzespoły montowane
przez producentów "szlachetnych marek"
Wydaje mi się, że bardziej w tych postach przemawia nasza polska zawiść, że
czechom udało się pozyskać porządnego inwestora, że nie wpakowali się tak jak
nasze fso w spółkę z partnerem znikąd...

1/ Napisałem że CHYBA każdy wie , jak widać miałem rację.
2/ Oczywiście nie mam żadnych wyników badań socjologicznych, ale opieram
się na obserwacjach własnych.
3/ Mnie też nie stać (?) na nowe auto dobrej klasy - nie w sensie
kupna ale straty wartości. Ale stać mnie na kupno używanej Alfy 166,
kupionej w polskim salonie, które to auto kupiłem za cenę nowej Fabki
- no powiedzmy jej topowej wersji, jeśli taka w ogóle jest.Auto ma 4
lata, mocny silnik i super wyposażenie.
4/Sądzę że właściciele nowych skodzin to w większości
typowi "kapelusznicy" i osoby niezbyt obeznane z techniką motoryzacyjną
i generalnie z samochodami.Stąd moje podejrzenia że wolą kupić Skodę,
tylko że nową , żeby nie kupić jakiegoś używanego "nieszczęścia" o co w
w sumie przecież nie tak trudno.
5/ Taki jest sens forum Skoda , że powinni się tam wypowiadać głównie
właściciele Skód ale w świetle tego co wyżej , to nie wiem czy będzie
o czym.
6/ Dla ubogich to już jest właściwie VW. Skoda jest tak naprawdę takim
Volkswagenem Volkswagena, dlatego jak oceniam jest to wyjątkowo
hermetyczna i w skali światowej nieduża grupka. Stąd stwierdzenie "cała
reszta świata".

targi motoryzacyjne
Warszawa ma wreszcie swoje targi motoryzacyjne. W dniach od 7 do 11 listopada
2001 odbywają się Warszawie Międzynarodowe Targi Motoryzacyjne MOTORSHOW.
Impreza odbywa się w niedawno oddanym do użytku największym obiekcie
wystawienniczym w Warszawie - Centrum EXPO XXI, przy ul. Prądzyńskiego 12/14.
Organizatorem targów jest firma CEE Międzynarodowe Targi Warszawskie.

Pomimo, że targi odbywają się po raz pierwszy, nie zabrakło na nich znanych
firm motoryzacyjnych, a nawet ogólnopolskich premier samochodowych. Na miejscu
można zobaczyć po raz pierwszy w Polsce następujące samochody: Subaru Impreza
WRX STI, Audi A4 Avant, nową Toyotę Corollę oraz Mercedesa SL. Ponadto, wśród
wystawianych samochodów są: Alfa Romeo, Citroen, Fiat, Lancia, Lexus, Nissan,
Peugeot i Volkswagen. Targom towarzyszy także wystawa samochodów LATA 20 LATA
30 zorganizowana przez Muzeum Motoryzacji i Techniki "Otrębus". Jedną z
największych atrakcji imprezy było stoisko Peugeota, na którym, po raz pierwszy
w Polsce, można zobaczyć prototyp MOONSTER - futurystyczną wersję samochodu
elektrycznego. Ponadto można zasiąść za kierownicą samochodu Peugeot 206 WRC
wicemistrza Polski Krzysztofa Hołowczyca. Zapytany przez Biznespolskę o opinię
na temat imprezy jeden z największych wystawców dealer Nissana - właściciel
warszawskiego salonu Odyssey Andrzej Alama podkreślał zalety nowego obiektu
wystawienniczego. Ponadto stwierdził, że tak duże miasto jak Warszawa, będące
jednocześnie największym regionalnym rynkiem samochodowym w kraju zasługuje na
poważną imprezę targową.

Zassane z Onetu 08.05.2003 - źródło PAP:

Polska premiera Fiata Gingo na poznańskim Motor Show

Polska premiera Fiata Gingo, którego linia produkcyjna ruszyła właśnie w
Zakładach Fiat Auto Poland w Tychach, będzie miała miejsce na Poznań Motor Show
w dniach 21 - 25 maja.

Poinformował o tym na konferencji w Warszawie Janusz Mazurczak z
Międzynarodowych Targów Poznańskich. Swój udział w tej imprezie zapowiedziało
ok. 500 wystawców z 17 krajów. Będą wśród nich najwięksi polscy producenci i
importerzy. Ze znanych marek zabraknie jednak kilku, m.in. Renault i
Volkswagena.

Największą atrakcją dla fanów motoryzacji będą polskie premiery nowych modeli
aut. Najważniejszą z pewnością będzie prezentacja modelu Gingo, którego Fiat
już wytwarza wyłącznie w Polsce. Samochód ten po raz pierwszy został pokazany
na tegorocznych salonach samochodowych w Genewie i Barcelonie.

Włoski producent zapowiedział także prezentację zbliżonych do Gingo studyjnych
modeli Simba i Marakesz oraz alf 147 i 147 GTA, a także trzech nowych modeli
Lancii.

Na stoisku Citroena największe zainteresowanie wzbudzi zapewne kompaktowy C3
Pluriel. Sporo nowości zapowiada GM-Opel. Pokazane będą różne wersje
wchodzących właśnie na nasz rynek modeli Meriva oraz Signum.

Skoda zapowiada pokazanie studyjnego modelu o nazwie Tudor oraz Octavię combi
RS. Z kolei Mitsubishi zaprezentuje najnowszego outlandera.

Obok nowych samochodów będzie można obejrzeć najnowsze produkty, techniki i
technologie związane z motoryzacją.

Imprezie jak zwykle towarzyszyć będą seminaria. M.in. jedno z nich poświęcone
będzie konsekwencjom dla branży motoryzacyjnej wynikającym z wejścia Polski do
Unii Europejskiej.

Następny Poznań Motor Show odbędzie się w 2005 r.

Gość portalu: Bladyrunner napisał(a):

> Zassane z Onetu 08.05.2003 - źródło PAP:
>
> Polska premiera Fiata Gingo na poznańskim Motor Show
>
> Polska premiera Fiata Gingo, którego linia produkcyjna ruszyła właśnie w
> Zakładach Fiat Auto Poland w Tychach, będzie miała miejsce na Poznań Motor
Show
>
> w dniach 21 - 25 maja.
>
> Poinformował o tym na konferencji w Warszawie Janusz Mazurczak z
> Międzynarodowych Targów Poznańskich. Swój udział w tej imprezie zapowiedziało
> ok. 500 wystawców z 17 krajów. Będą wśród nich najwięksi polscy producenci i
> importerzy. Ze znanych marek zabraknie jednak kilku, m.in. Renault i
> Volkswagena.
>
> Największą atrakcją dla fanów motoryzacji będą polskie premiery nowych modeli
> aut. Najważniejszą z pewnością będzie prezentacja modelu Gingo, którego Fiat
> już wytwarza wyłącznie w Polsce. Samochód ten po raz pierwszy został pokazany
> na tegorocznych salonach samochodowych w Genewie i Barcelonie.
>
> Włoski producent zapowiedział także prezentację zbliżonych do Gingo
studyjnych
> modeli Simba i Marakesz oraz alf 147 i 147 GTA, a także trzech nowych modeli
> Lancii.
>
> Na stoisku Citroena największe zainteresowanie wzbudzi zapewne kompaktowy C3
> Pluriel. Sporo nowości zapowiada GM-Opel. Pokazane będą różne wersje
> wchodzących właśnie na nasz rynek modeli Meriva oraz Signum.
>
> Skoda zapowiada pokazanie studyjnego modelu o nazwie Tudor oraz Octavię combi
> RS. Z kolei Mitsubishi zaprezentuje najnowszego outlandera.
>
> Obok nowych samochodów będzie można obejrzeć najnowsze produkty, techniki i
> technologie związane z motoryzacją.
>
> Imprezie jak zwykle towarzyszyć będą seminaria. M.in. jedno z nich poświęcone
> będzie konsekwencjom dla branży motoryzacyjnej wynikającym z wejścia Polski
do
> Unii Europejskiej.
>
> Następny Poznań Motor Show odbędzie się w 2005 r.
>
>

[pr] Autem w prawo?
newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=7600
Autem w prawo?
Adam Różański

Przetarg na zakup 135 samochodów dostawczych dla Poczty Polskiej (PP) nie
jest jeszcze rozstrzygnięty, ale wiadomo już, kto go wygra: Volkswagen.
Poczta postawiła dziwny warunek. Trzy samochody muszą mieć niezależne
zawieszenie wszystkich kół i muszą być tej samej marki co pozostałe auta.
Warunki Poczty był w stanie spełnić tylko Volkswagen, którego generalnym
importerem jest Kulczyk Tradex, więc to on bierze wszystko.
Wymóg niezależnego zawieszenia wykluczył ubiegających się o kontrakt
dystrybutorów Citroena, Fiata, Renault, Peugeota, którzy nie rozumieją,
dlaczego nie mogli sprzedać Poczcie pozostałych 132 aut. Poznański diler
Fiata ACM Mari-Car oprotestował przetarg, zarzucając naruszenie zasad
uczciwej konkurencji. Chciał zaproponować nawet, że dostarczy trzy samochody
innej marki. Nic z tego. Poczta protest oddaliła, nie patrząc na cenę.
Zdaniem Andrzeja Siniakiewicza, p.o. dyrektora generalnego PP, ograniczenie
liczby marek ma obniżyć koszty serwisowania samochodów. A trzy luksusowe
auta potrzebne są do przewożenia osób. - Niezależne zawieszenie wszystkich
kół jest luksusem i nie powinno być traktowane jako wymóg niezbędny - mówi
dr Marek Idzior, rzeczoznawca Polskiego Związku Motorowego. Poczta
eksploatuje dzisiaj samochody różnych marek i na razie nie zamierza ich
wycofywać.
Więcej, nawet w dalszych częściach tego samego przetargu dopuszcza inne
marki pojazdów specjalnych - bankowozów i podwozi samochodowych. Upada więc
argument o tanim serwisowaniu. Zdaniem Anity Wichniak-Olczak, p.o.
rzeczniczki Urzędu Zamówień Publicznych, strona prawna tak skonstruowanego
przetargu nie jest jasna. - Daleka jestem od stwierdzenia, że nie ma tu
nieuczciwości, ale też nie mogę powiedzieć jednoznacznie, że prawo zostało
złamane.
Na pewno Poczta na tak rozpisanym przetargu nie zaoszczędzi. Samochód
dostawczy volkswagen transporter kosztuje w salonie Auto Viva (uczestnika
przetargu) 84 tys. zł brutto, zaś jego odpowiednik - fiat doblo cargo - ok.
50 tys. zł.

Artykuł ukazał się w tygodniku "Newsweek Polska", w numerze 37/03 na
stronie 4.

Wyniki sprzedazy - kto rządzi w Polsce?
Sprzedaż nowych aut odbiła się od dna?
(PAP, pb/09.10.2006, godz. 15:26)

W okresie styczeń - wrzesień tego roku sprzedano w Polsce 175.349 samochodów
osobowych - o 4,7 proc. mniej niż w ciągu dziewięciu miesięcy ubiegłego roku -
poinformował Samar, monitorujący rynek motoryzacyjny.

Natomiast sprzedaż we wrześniu 2006 roku wyniosła 19.142 sztuki i była o 9,6
proc. wyższa niż w sierpniu oraz o 11,4 proc. wyższa niż rok wcześniej.

Średnia dzienna sprzedaż wyniosła we wrześniu 736 sztuk. Jest to wynik lepszy
od sierpniowego (674 auta), lipcowego (730 aut) i styczniowego (713 aut), ale
gorszy niż w pozostałych miesiącach bieżącego roku.

Mimo to, istnieje - zdaniem Samaru - szansa "na uzyskanie na koniec roku
wyniku zbliżonego do ubiegłorocznego (230 tys. sztuk)".

Najlepszy wynik sprzedaży uzyskała Toyota. Od początku roku na zakup
japońskich aut zdecydowało się 21.941 nabywców, o 4,2 proc. więcej niż rok
wcześniej. Udział marki w polskim rynku wyniósł 12,5 proc. i był wyższy niż
rok temu (11,4 proc.).

Na drugim miejscu pod względem liczby aut sprzedanych od początku roku
znalazła się Skoda, z wynikiem 20.769 sztuk. W przypadku tej marki sprzedaż
spadła o 2,4 proc. w porównaniu do analogicznego okresu 2005 roku, a udział w
rynku wzrósł do 11,8 proc., z 11,6 proc. przed rokiem.

Na trzecie miejsce powrócił Fiat, który sprzedał 18.272 samochody, o 2 proc.
mniej niż rok wcześniej. Pomimo spadku sprzedaży, Fiat zwiększył udział w
rynku - z 10,1 proc. po dziewięciu miesiącach 2005 roku do 10,4 proc. obecnie.

Znajdujący się na czwartej pozycji Opel sprzedał od początku roku 17.853
samochody, czyli o 9,3 proc. więcej niż przed rokiem.

Piątą lokatę zajął Ford. W ciągu dziewięciu miesięcy tego roku sprzedał
13.290 aut, czyli o 9,7 proc. mniej niż przed rokiem.

Sprzedaż samochodów Renault wyniosła 11.878 sztuk, a Peugeot 10.927.

Ósmą pozycję, z wynikiem 9.931 samochodów, utrzymał Volkswagen. Marka ta
wyprzedziła Citroena, który sprzedał 8.741 aut, notując największy spadek
wśród najpopularniejszych marek (wyniósł on 18,3 proc.). Pierwszą dziesiątkę
zamyka Honda z wynikiem 6.997 sztuk.

Sprzedaż samochodów dostawczych wyniosła we wrześniu 2006 roku 3.351 sztuk, o
ponad 15 proc. więcej niż we wrześniu 2005 roku.

Od początku tego roku z salonów samochodowych wyjechało łącznie 27.615 aut
użytkowych, o 11,7 proc. więcej niż rok wcześniej.

golfik
oj, a Twoje subiektywne poszukiwania nie dotarły do opinii o Golfie z tej samej
strony? Wcale nie trzeba dużo szukać.
oto kilka kwiatków z samej góry z pierwszej strony ocen golfa:
www.autocentrum.pl/oceny/volkswagen/golf/golf_v_hatchback.html
dla przykładu
1 opinia.
Całokształt:
Kiepska jakosc, deska rozdzielcza brzeczy, skrzypi, zuzycie paliwa faktycznie
wieksze, niz komputer pokazuje, uszczelki drzwi poodklejaly sie po 1 roku,
podwozie z przodu trzeszczy, opony seryjne bardzo glosne i jajowate, najgorsze
jest to, ze serwisy w Polsce odrzucaja wszelkie reklamacje, kompletna porazka i
zlodziejstwo
Silnik (kultura pracy, elastyczność)

2 opinia.
Niezawodność (drobiazgi)
jak na niemiecka jakość to DRAMAT plastiki w zimie trzeszcza i stukają zacinaja
się szyby i lusterka nie działa gniazdo zapalniczki tapicerka marszczy sie i
zwija odpadły 2 chlapacze wydech juz łapie korozje

3. Skrzynia biegów
Skrzynia kompletnie do niczego po pół roku nie wchodziła dwójka! Podkreślam że
auto było nowe zakupione w salonie!

4. opinia
Całokształt:
to bylo wymarzone auto, bardzo zawiodlem sie na tej marce,mit VW juz nie
istnieje,przez pierwsze 2 lata(poza drobiazgami)wszystko bylo ok-(od nowosci do
teraz jezdze nim po drodach na zachodzie,tam mieszkam,),po gwarancji zaczyna sie
sypac i trzeba placic,a jezdze spokojnie i bez szalenstw ,jedno juz teraz
wiem-tylko japonce siadam i jade(obecnie jezdze almera II )

itd.

Powtarzam golf ne jest lepszy od Ceeda a jest 20 tys. droższy - wybór nalezy do
Ciebie

Volkswagen Scirocco GT
"ale niestety nie wiadomo, czy Volkswagen nie ograniczy oferty wyłącznie do rynku brytyjskiego". Biorąc pod uwagę, że na www.volkswagen.de jest tylko wersja 210KM, salony w Polsce też tylko taką wersję mają w ofercie, to faktycznie jest to wielka niewiadoma...

Bo trzeba i juz ,nie chcesz nie kupuj ,rynek nowych samochodow rozni sie
od np. telefoni stacjonarnej ze masz duzy wybor .
Nie stac ciebie ,uwazasz ze to za drogo idziesz do konkurencji.
Rownie dobrze mozna zapytac sie dlaczego takie drogie sa Toyoty a w salonie
nie chca dac zadnego upustu przy kupnie,dlaczego w BMW czy Audi za
bzdurne dodatki tez rzadaja doplaty.
Kazda firma ma prawo decydowac cogdzie i za ile bedzie sprzedawac.
Jak Toyota nie daje upustow to tlumaczy sie tym ze sprzedaje sie tak
dobrze ze nielogiczne jest dzialanie majace na celu obnizanie
cen.Widocznie dla VW obnizanie ceny w Polsce tez jest nielogiczne ,a traca
na tym tylko dilerzy i importer,reszta ktora chce kupic volkswagena moze
kupic go w innym kraju albo wcale kupujac samochod konkurencji
Volkswagen sprzedaje bardzo duzo samochodow w Europie (zdecydowanie
najwiecej)i od 5 lat rok po roku notuje dosc wyrazny wzrost sprzedazy a
polski rynek jest malo znaczacy i widocznie nie widza potrzeby zeby na
sile poprawiac statystyki sprzedazy przez zanizanie cen.Byc moze sztuczne
utrzymywanie takiej elitarnosci marki ma jakis sens ja nie wiem ,wiem ze
np Passat mimo ze do najtanszych nie nalezy od kilku miesiecy jest w
Polsce zdecydowanym liderem pod wzgledem sprzedazy w swojej klasie a
takze w wsrod samochodow z silnikiem diesla.
Moze wlasnie o to chodzi zeby kosztem malych samochodow miec wiekszy
udzial w wyzszych klasach.
Wzorem reklamy jesli cos sie sprzedaje dobrze to po co obnizac ceny?
Renault ,Citroen w calej Europie proponuja spore rabaty a mimo to
sprzedaz spadla wyraznie.Byc moze przyjda czasy kiedy VW bedzie zmuszony
zmienic polityke cenowa narazie widocznie mu nie zalezy zeby sprzedawac
wiecej w Polsce bo czy sprzeda 12 tys rocznie czy 16 tys nie ma
znaczenia w skali ogolnej sprzedazy.

No nareszcie jakiś głos rozsądku!!!
Nareszcie, po jakihś 5 latach wypisywania przez pana Kubllika (skąd
innąd człowieka posiadającego ogromną wiedzę o motoryzacji) pustych
frazesów, że zalewa nas fala ", niebezpiecznych, kopcących gratów z
zachodu".

Import używanych pojazdów z zachodu ( i dotyczy to nie tylko aut
osobowych, ale także autobusów, wozów pożarniczych, tramwajów,
taboru kolejowego, ba nawet jak się okazuje czołgów) jest najtańszym
i najlepszym z ekonomicznego punktu widzenia sposobem odmłodzenia i
unowocześnienia taboru używanego w Polsce. Gdy w 1990 roku otwarto
graniece na polskich szosach królowałały fiaty 125, polonezy,
maluchy, łady, skody, wartburgi, trabanty i jugole. I gdyby nie
możliwość sprowadzania aut z zachodu, niestety ale nasz rynek
używanych pojazdów opierałby się jeszcze do co najmniej połowy lat
90 (jesli nie dłużej) o te stare RWPGowskie szroty. A wiadomo, że w
tamtych czasach 15 letni Volkswagen jest BEZPIECZNIEJSZY,
EKONOMICZNIEJSZY, BARDZIEJ EKOLOGICZNY i WYGODNIEJSZY niż 3 letni
polonez. Podobnie teraz używana 5 letnia Mazda 323 z Niemiec
(wyposażona we wszystko co samochód powinien posiadać - ABS,
central, servo, klima)jest niekiedy lepszą ofertą niż nowa Skoda
Fabia z salonu w Polsce sprzedawana w wersji podstawowej bez ABSu,
cenbtralnego zamka a nawet niekiedy wspomagania kierownicy!!!!
Ludzie mamy XXI wiek a można w Polsce kupić w salonie auto bez
wspomagania kierwonicy!!!! Rezcz nie do pomyślenia w Niemczech! Nie
ma więc co się dziwić ,że myślący klienci wolą sprowadzić sobie
kilkuletniego japończyka z Niemiec niż za te same pieniądze kupować
w salonie Skodę albo Dacię wyposażoną jedynie w kierownicę...

nieudacznicy z PO wymyslili dopłatę do aut
działają właściwie w interesie europy ale nie Polski.Wiekszość aut
produkowanych w polsce idzie na export.A wiekszośc kupowanych przez
Polaków samochodów to skoda, toyota . Logicznie biorąc to powinni
ulgę wprowadzić na budownictwo duza ulga budowlana może podtrzymać
produkcję. Jak więcej mieszkań to więcej mebli i wyposażenia a od
tego idzie vat. ulga budowlana poprawia zdolność kredytową
kredytobiorcy.Budowa mieszkań to policzalna wielka praca dla Polaków
i podatek z PIT-u do budzetu. Kto nami rządzi czy wy nie widzicie że
to kretyni ekonomiczni.
Jest szansa na to, że mimo wysokiego kursu euro ceny nowych
samochodów będą jeszcze niższe niż w ubiegłym roku - pisze "Polska".
ZOBACZ TAKŻE
Auta rozjeżdżają Unię (09-02-09, 18:39)
Chińczycy kupują więcej aut od Amerykanów (04-02-09, 20:52)
"Dz": Rząd dopłaci do nowych aut (02-02-09, 11:03)
Produkcja autobusów w Polsce bije rekordy (27-01-09, 20:47)
Premier Francji: Nasza pomoc dla producentów aut będzie ogromna (20-
01-09, 12:39)
Amerykę czeka epoka aut hybrydowych (13-01-09, 21:02)
"Dz": Stare auta wjadą bez badań technicznych (13-01-09, 09:37)
W 2008 r. w Polsce wyprodukowano ponad 990 tys. aut (12-01-09,
14:32)
Jedną z rozważanych opcji nowego pakietu antykryzysowego jest zwrot
równowartości VAT dla każdego, kto kupi auto w salonie. Samochód o
wartości 50 tys. zł byłby tańszy o ok. 10 tys. Im droższe auto, tym
większa korzyść.

Jak zaznacza gazeta , analizy ciągle trwają.

Dla singli, dla Ciebie!
Rewelacyjny Program Wsparcia Kredytowego - tylko w
Dom Development!

domdevelopment.com.pl
Tanie Latanie
Szukasz Tanich Lotów? Porównaj Ceny i Wybierz
najtańszy Lot.

www.FlySiesta.pl
Doradztwo
Doświadczeni doradcy finansowi. Wypełnij formularz !

Finamo.pl
Gazeta Biznes
- Musimy sprawdzić, czy dodatkowe wpływy z akcyzy na paliwo i innych
podatków, np. dochodowych od firm, zrekompensują spadek dochodów z
VAT od nowych aut - zaznacza Jan Łopata, poseł PSL, wiceszef
Sejmowej Komisji Finansów Publicznych. Szczegółowe przepisy mają być
gotowe do końca marca.

Jeśli stan finansów państwa nie pozwoli na zwrot VAT, Ministerstwo
Gospodarki chce wprowadzić dopłaty tylko przy zakupie nowych małych
aut o emisji CO2 nie większej niż 155 g na km. Warunkiem będzie
oddanie na złom starego samochodu.

Gazeta podaje przykład Niemiec, gdzie dopłata za złomowanie minimum
9-letniego i kupno nowego auta wynosi 2,5 tys. euro. Volkswagen nie
nadąża z dostawami.

Parę lat temu widziałem na niemieckiej telewizji migawkę o salonie w
Niemczech, który sprowadzał Volkswageny z Polski. O ile pamiętam
przykładowy Golf sprowadzony z Polski był o 16% tańszy.

[S] AR156 2.0TS Selespeed
Witam.

AR156 2.0TS Selespeed
Auto kupione w polskim salonie - AUTEX Bydgoszcz w 25.11.1999 - faktura
zakupu do wglądu.
Wyposażenie standardowe + czarna tapicerka skórzana Momo, 5 zagłówek,
podgrzewane przednie fotele, lakier metalik, autoalarm. Prócz tego posiada
jeszcze dodatkowe poziome chromowane elementy grilla a także chromowaną
końcówkę rury wydechowej.
Stan dobry, przebieg 109kkm.
W trakcie eksploatacji auto było serwisowane w Autexie oraz ASO Fiata w
Osielsku pod Bydgoszczą, a także u znajomych mechaników. Faktury do wglądu.
Do zrobienia:
1. pilot do centralnego zamka oraz alarm nie działają - wg ASO do wymiany
jakieś dwie centralki około 1000PLN
2. nie działa podgrzewanie siedzenia kierowcy - matę kupiłem używaną
(sprawdzona w ASO - działa), wstawienie 200PLN
3. różne drobne wady lakiernicze - ryski wokół klamki, odpryski na masce
4. końcowy tłumik ma 3 dziury - koszt 250-500PLN; można z tym jeździć -
efektów dźwiękowych brak, test spalin przeszedł bez problemu.
5. luz w prawej stronie (patrząc od kierowcy) długiego stalowego drążka około
10mm średnicy - nie pamiętam jak się on fachowo nazywa (może stabilizator
przedni???). :(((
6. dwa amortyzatory zaczęły ciec - kpl. 4szt. np. Bilstein B4, to 900PLN +
200PLN wymiana.

Auto w trakcie eksploatacji miało wymieniane części albo na ASO-we albo na
markowe zamienniki typu: AEZ, Goodyear, Falken, Bosch, Centra, Brembo,
Ferodo, Vernet, VEMA, TRW, OSRAM, Mobil, Filtron, Sędziszów, MANN, ParaFlu.
Są dwa komplety kół: na lato oryginalne 16" alufelgi + opony Falken FK-451
205/55/16Y (opony mają 13 miesięcy - przejechane około 11kkm), na zimę
alufelgi AEZ Dion 15" + opony Goodyear UG GW3 185/65/15 (mają 17 miesięcy -
przejechane około 9kkm).
Olej wymieniano co 8-10 miesięcy. Zawsze półsyntetyk MobilS10W40. Auto zużywa
olej w ilości około 200ml/10kkm.

Wg mojego blacharza auto przed sprzedażą w ASO miało malowany przedni i tylny
zderzak, a podczas długiego weekendu w tyłek wjechał mi volkswagen - podgięta
tylna klapa, zarysowany zderzak, tablica rejestracyjna, znaczek firmowy - PZU
wyceniło na 2100PLN.
Miałem też nieprzyjemną przygodę w ASO - przy wymianie czujnika fazy "zerwał
się" pasek rozrządu... Wymieniono m.in. część zaworów , prowadnic, uszczelkę
pod głowicą.

Rozrząd wymieniono w sierpniu 2005, a pasek po zerwaniu w ASO w maju 2006,
więc mozna śmiało jeździć.
Są 3kpl. kluczyków, karta kodowa.
OC opłacone do połowy października 2007r.

Pozdrawiam,
Maciej Loret

Akuma w Volkswagenie.
Czy w Polsce w salonach volkswagena sprzedaje się nowe samochody z
akumulatorami firmy Akuma?

Dlaczego Citroëny?...
... a nie auta firm produkujących samochody w Polsce? Lista jest krótka: Fiat, Opel, Volkswagen.
Francuskie firmy samochodowe raczej za wiele w Polsce nie inwestują - salony samochodwe,
skromne warsztaty, ...może łapówki :)

Gość portalu: ARAFAT napisał(a):
Moje podejście jest proste, czy nam się podoba, czy nie każdy sprzedający chce
wszystkie swoje koszty przenieść na klienta. Jedni jawnie jak np. VW inne nie jak
bodaj FORD. Zapewniam Cię, iż i jeden i drugi każe Ci płacić za dostawę i
zerówkę, tyle że VW robi to jawnie a inny nie. Ot i cała różnica.

Pozdrawiam,
vwdoka

PS. Kawę wypitą w salonie tak naprawdę masz opłacoą w samochodzie, także tą którą
wypił ten co tylko obejrzał samochody!
vwdoka

> Nie bardzo mogę zrozumieć twoje podejście! Przede wszystkim Volkswageny
> kosztuja relatywnie dużo biorąc pod uwagę oferowany standard wyposażenia nie
> wspominając o jego cenach np. klima automat do passata potrafi kosztować 3000
> Euro! Idąc za takim podejściem sprzedając mięso musze doliczyć opłatę za
> badania weterynaryjne itd. podajac klientowi te fakty na tacy. Dla
> przedsiębiorcy koszty transportu, przegladu zerowego to koszty pomniejszające
> podatek! (chyba że znasz jakąś nieznana mi teorię. Jeśłi na Polo zarabia dealer
>
> około 3000 Brutto to uważasz że powinien doliczać koszty zerówki i transportu?
> Nie wspominam ze klient kupuje alarm radio i inne pierdoły na których mozna
> zarobić bez wiekszego wysiłku 1000 PLN. Czy przy przegladzie auta doliczysz
> klientowi koszt prądu i dojazdu pracownika do zakładu? A moze jeszcze policzymy
>
> mu kawę która wypija czekając w salonie? Dla mnie paranoja! Zgadzam sie z
> kosztami transportu tylko w jednym przypadku kiedy auto stoi u innego dilera a
> klientowi nie chce sie jechac np. z Wrocławia do Wawy wtedy jest OK.
> Pozdrawiam i proponuję przypadek VW opisać w podęczniku np. Hartleya czy
> Kotlera jako przykład głupoty i braku wyobrązni (żarówki osram czy Knoppers o
> 10 w Polsce...

> Mnie to nie interesuje ktorej generacji jest silnik (przy okazji moze wyjasnisz
> mi czym sie roznia silniki TDI
> pierwszej generacji od tych z drugiej?, tylko prosze nie pisz mi ze moca i mome
> ntem bo tyle to i ja potrafie
> rozroznic),

Oczywiscie - 115 konne sa z pompowtryskiwaczami a 110-konne z pompa
rozdzielaczowa.
Chyba zasadnicza roznica, szczegolnie gdy porownujemy o common-rail i
pompowtryskiwacze!!!!!!

porownuje 2 silniki z aktualnej oferty golfa w niemczech i alfa ro
> meo 147. Vw silnik 1.9 tdi 110 KM,
> moment 235 przy 1900, alfa silnik 1.9 jtd 115 KM, moment 275 Nm przy 2000 obr/m
> in. Krotko mowiac 4,55% wiecej
> mocy w silniku alfy skutkuje ponad 17% wiekszym momentem obrotowym, silnika o k
> trym piszesz nie znalazlem
> przy specyfikacji dla golf.

Powtorze sie: porownujesz silnik common-rail i starszy TDI z pompa rozdzielaczowa
bez pompowtryskiwaczy!!!!!!!! Chyba malo sprawiedliwe. A takowe bylo Auto-Szmacie
nr 27/2001 - Brawo, stad masz te informacje? :)) Nawet tam jednak wyraznie
zaznaczyli roznice w zasilaniu i tego skutki.

To moze przypomne rodzine silnikow 1,9 TDI PD Wolkswagena:
100KM 240Nm (Golf)
115KM 285Nm
130KM 310Nm (Golf - 6 biegowy)
150Km 320Nm (Golf, w Polsce niedostepny)
wszystkie opowiednio przy 4000 i 1900 obr., w nawiasach silniki dostepne w Golfie.
porownaj w takim badz razie ten 130 KM i oblicz procenty w stosunku do Alfy!!)

Czyzby vw sprzedawal swoje cuda z silnikami ''''pierw
> szej generacji'''' jak je nazywasz?
>

Poprzedniej generacji, poprzedniej... sprzedawal... i nowszej tez.
Tak jak do TDi dolozyli common-rail i powstalo "nowoczesniejsze" HDi, JTD, CDI;
tak do TDI VW dolozyli pompowtryskiwacze i powstalo "nowoczesniejsze" TDI z
czerwonym "DI"
Zreszta nie wiem skad to uparte trzymanie sie golfa, w koncu w tym wypadku
porownujemy silniki a nie auta.

> Jak widac dobrze, zestawilem 2 konkretne silniki o prawie indentycznej pojemnos
> ci, i b. podobnej mocy,

No i zle zestawiles (patrz wyzej). To tak samo jakby zestawic benzyne 8V i 16V

jakies
> zastrzezenia do specyfikacji? odsylam na volkswagen.de

A ja odsylam do salonu WV - bylem tam dwa dni temu!!!!!!!

> To ja czekam na jakies konkrety z Twojej strony a nie banialuki wyczytane w pro
> spekcie,

I kto tu wyczytuje dane z prospektow czy stron WWW :))) Konkrety powyzej - suche
dane BEZ banialuk. Moze teraz dotrze.

coz jakos mercedes,
> bmw, opel, ford, renault, peugeot, fiat itd itd nie mieli watpliwosci ktory sys
> tem zastosowac w swoich
> samochodach.

Tego nie wiem, moze sprawa patentow czy innych spraw, o ktorych nie mamy pojecia.

Pzdr.

Porażka w rywalizacji ze Słowacją
Sława!

"Porażka z Hyundai przez złą infrastrukturę"
(PAP, aj/01.03.2004, godz. 16:15)
biznes.onet.pl/0,878775,wiadomosci.html

Wicepremier Jerzy Hausner uważa, że jeżeli Hyundai wybuduje fabrykę na
Słowacji, a nie w Polsce, będzie to skutkiem braku infrastruktury dla tej
inwestycji w Polsce.

Według "Financial Times" na salonie samochodowym w Genewie Hyundai Motor
Group ogłosi, że jego nowa fabryka samochodów za 1,1 mld euro zostanie
wybudowana w słowackiej Żylinie. Hyundai planuje produkcję w nowym zakładzie
na poziomie 300 tys. samochodów rocznie i zamierza zatrudnić 3,5-4 tys.
pracowników.

Wicepremier zaznaczył, że powinien z komentarzem poczekać do czasu
oficjalnego ogłoszenia decyzji na salonie samochodowym w Genewie, jednak
uznał doniesienia "Financial Times" za wiarygodne.

"Jeżeli przegraliśmy tę inwestycję, a poświęciliśmy jej maksymalnie dużo
uwagi, to tylko dlatego, że na Słowacji była bocznica kolejowa i dostęp do
nowoczesnego układu komunikacyjnego" - powiedział Hausner.

Wicepremier powiedział, że polska strona zrobiła ze swej strony
wszystko. "Przedstawiliśmy Koreańczykom kilka terenów, gdzie mogli
zainwestować, sami wybrali Kobierzyce, które ostatecznie okazały się gorsze
od propozycji słowackiej".

Wicepremier gościł w poniedziałek w firmie Volkswagen Poznań na spotkaniu
konsultacyjnym z kilkudziesięcioma przedsiębiorcami - przedstawicielami
dużych firm, które mimo niekorzystnej sytuacji gospodarczej tworzą nowe
miejsca pracy.

wszystkie wiadomości »

Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie
nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ:
www.pajacyk.pl
Ignorant
+++

Gość portalu: dr. napisał(a):

> 1/ Napisałem że CHYBA każdy wie , jak widać miałem rację.

Rozumiem! Ty to nie jesteś każdy, ale "chyba każdy". Cóż za skromność! Jakie
wspaniałe poczucie własnego miejsca w świecie!

> 2/ Oczywiście nie mam żadnych wyników badań socjologicznych, ale
opieram
> się na obserwacjach własnych.

Własnych, czyli "chyba każdego"? No to można Cię uznac za "chyba grupę", "chyba
reprezentatywną".

> 3/ Mnie też nie stać (?) na nowe auto dobrej klasy - nie w sensie
> kupna ale straty wartości. Ale stać mnie na kupno używanej Alfy 166,
> kupionej w polskim salonie, które to auto kupiłem za cenę nowej
Fabki
> - no powiedzmy jej topowej wersji, jeśli taka w ogóle jest.Auto ma
4
> lata, mocny silnik i super wyposażenie.

Czy w Polsce "chyba każdy" jeździ 4-letnią Alfą 166.

> 4/Sądzę że właściciele nowych skodzin to w większości
> typowi "kapelusznicy" i osoby niezbyt obeznane z techniką
motoryzacyjną
> i generalnie z samochodami.Stąd moje podejrzenia że wolą kupić Skodę,
> tylko że nową , żeby nie kupić jakiegoś używanego "nieszczęścia" o co
w
>
> w sumie przecież nie tak trudno.

Rozumiem, że Ty jesteś obeznany z technika motoryzacyjną. A co powiesz o tych,
którzy nie interesują się techniką motoryzacyjną, maja ją w "głebokim
poważaniu". Wolą zajmowac się innymi rzeczami, a "technikę motoryzacyjną"
powierzyć pracownikom serwisu.

> 5/ Taki jest sens forum Skoda , że powinni się tam wypowiadać głównie
> właściciele Skód ale w świetle tego co wyżej , to nie wiem czy będzie
> o czym.

Zdumiewa mnie Twoja troska o nas, "kapeluszników".

> 6/ Dla ubogich to już jest właściwie VW. Skoda jest tak naprawdę takim
> Volkswagenem Volkswagena, dlatego jak oceniam jest to wyjątkowo
> hermetyczna i w skali światowej nieduża grupka. Stąd
stwierdzenie "cała
>
> reszta świata".

No tak, przeoczyłem. Nie jakaś skromna "reszta świata", tylko "CAŁA RESZTA
ŚWIATA". Teraz jasne. Skoro cała reszta świata jeździ uzywanymi Alfami 166, to
zgadzam się z Tobą.

Faktycznie cena uzywanych Leganz jest zaskakujaco niska w porownaniu z
trwaloscia i oferowanym wyposazeniem.Mysle ze istnieja dwa powody tej sytuacji:
1.Utrzymujaca sie wciaz nieufnosc co do przyszlosci firmy.
2.Sprzedaz w cenach promocyjnych.
Co do 1 punktu to od strony psychologicznej jest to zrozumiale - Zeran
prawdopodobnie skonczy na produkcji Matizow i Lanosow /juz teraz w europie
zachodniej te modele sprzedawane sa po liftingu/.Niemniej poza naszym krajem
nigdzie indziej nie ma takiej histerii.Przynajmniej nie zauwzylem.Inna
sprawa,ze w czasie prosperity kazdy chetny zostawal dilerem Daewoo,a teraz te
dziuple masowo padaja.
Poniewaz dosc czesto jestem we Wloszech staram sie na biezaco sledzic stan
istniejacego serwisu i salonow,tam nie zauwazylem masowych plajt.Punkty napraw
istnialy i spokojnie sobie istnieja nadal,a Wlosi przesiadaja sie z seicento na
nowe Matizy.
Druga przyczyna niskich cen na rynku wtornym jest niewysoka cena zakupu.Jak juz
wspomnialem swoja Leganza wyjechalem z salonu za 59 tys zl.W ramach tej kwoty
oddalem do komisu swoj stary samochod i w gotowce doplacilem 30 tys zl :-)
Jest kwestia oczywista,ze w zwiazku z tym w momencie sprzedazy nie bede
wystawial ceny Opla Omegi,Renault Safrane,czy Volkswagena Passata choc auto to
jezdzi tak samo,jest rownie bezawaryjne,a wyposazenie zadawala mnie calkowicie.
Wiem,ze w tym momencie rozlegna sie glosy,ze to tylko samochod koreanski,a
tamte pochodza z krajow "cywilizowanych"ja osobiscie nie mam nic do innwiercow
jesli tylko ich produkty sa zadowalajace ,a cena niewygorowana.
Co ciekawe nie mozna juz dostac nowych Leganz po rownie atrakcyjnych cenach bo
skonczyl sie proty montaz CKD w FSO,a pojazdy sprowadzane "w kawalku" z Korei
oblozone sa wyzszymi stawkami celnymi.
Swoja droga to bardzo szczycimy sie swoja
europejskoscia,kultura,cywilizacja,wyzszoscia.Cenimy bardziej wyroby
europejskie,a na pierwszym przegladzie wlasnie polski sposob prostego skladania
z kilku elementow trzeba bylo poprawiac /aluminiowe przewody od klimatyzacji
byly zle wyprofilowane i umocowano je zbyt blisko silnika/.
Jesli chodzi o to spalanie w granicach 6-7 litrow na 100 km to sadze,ze mialem
wtedy wylaczona klimatyzacje.Poza tym mam caly czas ja wlaczona na trybie
automatycznycm z ustawiona temperatura 22 stopni Celsjusza.
Podsumowujac ten post ja absolutnie nie jestem zaslepionym zwolennikiem aut
koreanskich.Jestem milosnikiem samochodow w ogole-niezaleznie od kraju ich
pochodzenia.Niestety z powodow ekonomicznych i wrodzonej chytrosci zamiast
Jaguara kupilem sobie Leganze.Mysle,ze jak jeszcze troche pojezdze to spokojnie
ja sprzedam /Leganzy zwukle nie stoja na placach komisow tylko sprzedawane sa
na telefon nastepnemu w kolejce/,a pozniej kupie sobie hmmm...wlasnie co? za
rownie korzystna cene i z takim wyposazeniem...no coz do tego czasu jeszcze
troche zostalo - moze trafie na kolejna wyprzedaz :-)))
Pozdrawiam

Na podbój Japonii! - VW POLO GTI
Gdy pada słowo GTI od razu wiemy o co chodzi, Golf! I tu pierwsze
zaskoczenie, do rodziny GTI Volkswagena dołącza model Polo! Nie jest to
jednak debiut modelu w tej klasie. Pierwsze Polo GTI pojawiło się w sprzedaży
w 1998 roku. Posiadało silnik o mocy 125 KM i osiągało prędkość maksymalną
205 km/h.

Nowy model, nawiązujący stylizacją nadwozia do Golfa V, swoją premierę będzie
miał w Japonii, w czasie tokijskich targów motoryzacyjnych. Japońska premiera
tego modelu nie jest wcale kaprysem ze strony "marketingowców" Volkswagena.
Marka ta jest bowiem bardzo dobrze znana i ceniona przez Japończyków, a takie
modele jak New Beetle, czy Golf GTI osiągnęły już status "aut kultowych".
Odbywają się nawet wyścigi samochodowe z cyklu "Golf GTI Cup Japan".

Nowy Volkswagen Polo GTI nawiązuje do swojego "większego brata" nie tylko
stylizacją nadwozia. Posiada również turbodoładowany silnik z chłodnicą
powietrza doładowującego, który dysponuje mocą 150 KM przy pojemności 1.8
litra. Jest to jednostka 4-cylindrowa, 20-zaworowa posiadająca moment
obrotowy wynoszący 229 Nm przy 1950 obr/min, rozpędzająca Polo GTI do setki w
czasie 8.2 sekundy. Prędkość maksymalną nowego GTI ustalono na poziomie 216
km/h. Auti jest bardzo elastyczne, co jest nieocenionym atutem podczas
wyprzedzania. Na IV biegu z 80 do 120 km/h przyspiesza w czasie 7.5 sekundy,
nie jest przy tym zbyt "paliwożerne". Średnie spalanie Polo GTI ma wynosić
około 7.8 litra na 100 km.

W stylizacji nadwozia wpływ Golfa jest duży. Już sam przód auta z atrapą
chłodnicy w kształcie litery "V", może łatwo wprowadzić w błąd obserwatora.
Zawieszenie jest o 15 milimetrów niższe od "cywilnej" wersji Polo, a dla
zwiększenia bezpieczeństwa w czasie jazdy zostało wyposażonwe w seryjny układ
ESP. Pięcioszprychowe obręcze aluminiowe mają średnicę 16 cali i dobrze
eksponują, pomalowane w kolorze nadwozia, zaciski hamulców kół przednich i
tylnych. Tył auta zdobi niewielki spojler stanowiący przedłużenie linii
dachu, w który wkomponowano trzecie światło "stop" oraz podwójna, chromowana
końcówka układu wydechowego.

We wnętrzu uwagę zwracają metaliczne wstawki na konsoli środkowej, kierownicy
i drzwiach, aluminiowe pedały oraz okrągłe tarcze zegarów ze srebrnymi
obwódkami. Fotele są oczywiście kubełkowe, posiadaja siedziska i oparcia
obszyte tkaniną z klasycznym wzorem w formie kratki, o nazwie "Interlagos".
Polo GTI nie traci na funkcjonalności. Bagażnik auta ma pojemność 270 litrów,
a po złożeniu asymetrycznie dzielonej, kanapy, jego pojemność wzrasta do 1030
litrów. Sportowe Polo ma trafić do sprzedaży w Niemczech, na początku 2006
roku, a jego cena jest szacowana na 18 950 Euro. Kiedy i czy w ogóle ten
model trafi do polskich salonów sprzedaży, jeszcze nie wiadomo...

Fotki: www.motoflesz.pl/publicystyka.php?kat=4&id=177

PETYCJA - ULICĘ BUKOWSKĄ NAZWAĆ IMINENIEM KULCZYKA
OTO UZASADNIENIE:
Ten 55-letni biznesmen przetrwał rządy dziesięciu premierów i trzech
prezydentów po roku 1989, nieustannie pomnażając swój majątek. Jego karierą
zachwiała dopiero sprawa spotkania z Władimirem Ałganowem w Wiedniu w lipcu
2003 r., a dokładniej ujawnienie kulisów targów o polskie rafinerie, w których
Kulczyk miał odgrywać ważną rolę. - Od kiedy kupiłem pakiet akcji PKN Orlen,
zacząłem mieć kłopoty - mówił Kulczyk pod koniec 2004 r. dziennikarzom
"Wprost". Uchodził za pupila i jednego z beneficjentów polityczno-biznesowych
salonów III RP, ale one, w sytuacji zagrożenia pracami 55-letni biznesmen
przetrwał rządy dziesięciu premierów i trzech prezydentów po roku 1989,
nieustannie pomnażając swój majątek. Jego karierą zachwiała dopiero sprawa
spotkania z Władimirem Ałganowem w Wiedniu w lipcu 2003 r., a dokładniej
ujawnienie kulisów targów o polskie rafinerie, w których Kulczyk miał odgrywać
ważną rolę. - Od kiedy kupiłem pakiet akcji PKN Orlen, zacząłem mieć kłopoty -
mówił Kulczyk pod koniec 2004 r. dziennikarzom "Wprost". Uchodził za pupila i
jednego z beneficjentów polityczno-biznesowych salonów III RP, ale one, w
sytuacji zagrożenia pracami sejmowych komisji śledczych, bez wahania rzuciły
Kulczyka "na pożarcie". Po wiedeńskim skandalu biznesmen najwyraźniej
postanowił się usunąć w cień. W lipcu 2004 r. Kulczyk Holding sprzedał France
Telekom swoje akcje w TP SA. Wartość pakietu na giełdzie wynosiła wówczas
około 3 mld zł, ale ponieważ kupiony był na kredyt, Kulczyk zarobił około 180
mln zł. Na jesieni 2004 r. Kulczyk Holding sprzedał akcje PKN Orlen warte
około 750 mln zł. Na początku grudnia Warta odkupiła od KH 50 proc. akcji PTE
Dom za 56,5 mln zł. Jan Kulczyk jest absolwentem prawa na Uniwersytecie im.
Adama Mickiewicza w Poznaniu i handlu zagranicznego na Akademii Ekonomicznej w
Poznaniu. Jest doktorem prawa międzynarodowego. W biznesie zaczynał od
wspólnych interesów z ojcem. To on miał podarować synowi pierwszy milion
dolarów, który dał początek działalności biznesowej Jana Kulczyka. W 1981 r.
Kulczyk założył Interkupol, jedną z pierwszych w Polsce firm zagranicznych, a
dziesięć lat później - Kulczyk Holding SA, który jest dziś jedną z
największych polskich prywatnych grup kapitałowych. 78 proc. udziałów w
Kulczyk Holding należy do Grażyny Kulczyk, a 22 proc. do Kulczyk
Privatsiftung, austriackiej fundacji, której założycielami i donatorami są
Grażyna i Jan Kulczykowie. Kulczyk wraz z rodziną jest właścicielem Kulczyk
Holding SA oraz Euro Agro Centrum SA i poprzez te spółki ma akcje Kompanii
Piwowarskiej SA (28 proc.), Towarzystwa Ubezpieczeń i Reasekuracji Warta SA
(24,61 proc.), Telekomunikacji Polskiej SA (3,57 proc.), Rafinerii Trzebinia
(11 proc.), Skody Auto Polska SA, Autostrady Wielkopolskiej SA (15 proc.),
Autostrady Eksploatacji SA, Polenergii SA (67 proc.), Mobitelu (100 proc.),
Polskich Odczynników Chemicznych SA. Za pośrednictwem Kulczyk Pon Investment
jest właścicielem Kulczyk Tradex sp. z o.o. w Poznaniu, polskiego dystrybutora
volkswagenów i audi. (JP, KT) Jan Kulczyk od wielu lat zajmuje pierwsze
miejsce na liście 100 najbogatszych Polaków tygodnika "Wprost". W 2005 r. jego
majątek został oszacowany na 5,5 mld zł, podczas gdy rok wcześniej na 12,5 mld zł

Niemcy chcą nas otruć.
www.poboczem.pl/news/niemcy-chca-nas-otruc,1014599
Przy większości wystawianych w salonach samochodów próżno szukać
jakichkolwiek wzmianek o osiągach czy poziomie bezpieczeństwa.

Na każdym z aut bez trudu znajdziemy jednak informację o tym, ile
dwutlenku węgla aplikuje on niewinnej atmosferze. Dzieje się tak
dlatego, że samochód już dawno przestał być przyrządem do jeżdżenia
i stał się zbrodniarzem podstępnie wykańczającym nie tylko ginących
w wypadkach ludzi, ale też Bogu ducha winna zwierzątka, motylki i
stokrotki.

W obronie tych ostatnich postanowiła wystąpić Komisja Europejska,
która podjęła decyzję o obniżeniu emisji dwutlenku węgla do poziomu
120 g/km w roku 2012 roku. Jak wynika z wyliczeń Europejskiego
Stowarzyszenia Producentów Samochodów ACEA, obecnie średni poziom
emisji CO2 przez nowo zarejestrowany w Europie samochód wynosi 160
g/km.

Co ciekawe, wynik dla Polski jest lepszy niż średnia (155 g/km), nie
mamy jednak powodów do zadowolenia, gdyż wynika on ze specyfiki
naszego rynku. Ponieważ często nie stać nas nawet na klasę kompakt,
większość aut kupowanych w kraju to samochody segmentu B z
niewielkimi, a więc i spalającymi niewielkie ilości paliwa,
jednostkami napędowymi.

Niedawno powstał ogólnoeuropejski ranking, który miał za zadanie
wskazać, jakie pojazdy są ekologiczne, a które podstępnie wykańczają
ziemską atmosferę. Wyliczone na podstawie wielkości sprzedaży w
Europie, wersji silnikowych i udziału w rynku dane wskazują, że
najbardziej humanitarni w stosunku do środowiska są słynący z
zamiłowania do żabek i ślimaków Francuzi - a dokładniej koncern PSA
(średnia emisja 142 g/km).

Drugie miejsce w kategorii najczystszych pojazdów zajął Fiat (144
g/km). Trzecia pozycja znów przypadła Francji - tym razem Renault
(147 g/km). Przyzwoicie radzą sobie też takie marki jak Toyota czy
Honda.

Okazuje się, że najwięcej zabójców, którzy codzienne bezlitośnie
wykańczają naszą atmosferę gazem CO2 pochodzi z kraju, który zdaniem
wielu w dziedzinie silników osiągnął niemal wszystko. Za
największych trucicieli uznano Mercedesa, BMW i Volkswagena. Co
ciekawie równie żałośnie wypadły też takie firmy, jak Subaru i Mazda.

Na koniec wypada dodać, że w Polsce dwutlenek węgla, który wydobywa
się z rur wydechowych naszych (często wiekowych) pojazdów stanowi
zaledwie 10,64 % całej emisji CO2. Niekwestionowanym liderem jest w
tej dziedzinie przemysł energetyczny, na który przypada aż 57,06 %
całej emisji . Najlepszym wyjściem było by więc zamknięcie plujących
sadzą elektrowni i wybudowanie w ich miejsce siłowni atomowych. Coś
nam jednak podpowiada, że na takie rozwiązanie nie zgodzą się pewnie
ekolodzy...

Tym ostatnim warto jednak uświadomić, że również pochodnia, przy
której zapewne chcieliby spędzać swoje życie, również zużywa tlen w
zamian emitując przeklęty dwutlenek węgla...

Jestem glupszy niz bylem...
Wczoraj mialem przyjemnosc prowadzic Civic'a R-type oraz Golf'a TDI
2.0.Przemyslalem sobie rade Marka i doszedlem do jedynie slusznego wniosku ,ze
musze spedzic swoje pol godziny za kolkiem a dopiero potem analizowac.Udalem
sie do salonu Hondy i Volkswagena.Zanim sie jednak z Wami podziele swoimi
spostrzezeniami chcialbym opisac czemu ten zakup ma sluzyc.
W Anglii mieszkam z partnerka,przyjechalismy tu razem.Geneza przyjazdu byl brak
perspektyw na nietyle dobre,co normalne zycie.Wynajmowalismy jeszcze w Polsce
mieszkanie,i wlasciwie trudno bylo liczyc na zakup wlasnego kiedykolwiek.Bylem
szczesliwym posiadaczem 13-letniego "malucha".Pisze to wszystko dlatego,ze
pewnie niektorzy odbieraja mnie jako proznego,nie liczacego sie z
pieniedzmi,zakompleksionego dwudziestoparolatka.Pewnie cos w tym jest,ale sami
ocencie...W Londynie mam prace dzieki ktorej moge zarobic ile tylko dam rade.To
znaczy,jesli chce moge pracowac cale 24 godziny.Limitow nie ma.A ja charakter
mam taki, ze pracowac lubie.Nie potrzebuje sobot czy niedziel.Moja praca jest
latwa-polega na jezdzeniu motocyklem i dostarczaniu pilnych dokumentow do
biur,wymaga jedynie doskonalej znajomosci Anglii.
Ponadto oboje z moja Pania mamy taka rzadka w naszym wieku ceche-
lubimy "chomikowac" zasoby...Praktycznie nie wydajemy,bo czas wolny spedzamy
czy to w domu czy nad morzem,czy to w lasach.
Motoryzacja jest nasza wspolna pasja.
Do tej pory mialem w swoim zyciu:
trzy maluchy oraz Jette(I) z 1978,Golfa(III) z 1993 i obecnie Golfa(IV) z 1998
r. Kazdy z tych zakupow dawal nam ogromna radosc.
To tyle o mnie.Komu chcialo sie przeczytac wyciagnal wlasne wnioski na temat
mojej skromnej osoby.
A teraz to co tygrysy lubia najbardziej... Wszystko co napisze traktujcie jako
kompletnie SUBIEKTYWNE odczucia amatora z ograniczona wiedza techniczna.Nie
jestem zaawansowany w dziedzinie budowy silnika.Kocham prowadzic samochod i
takich to moich sadow sie spodziewajcie.
Jak napisalem wczesniej mielismy ogromna chrapke na Mazde 3 2.0 SPORT .Ostatnio
jednak udalo mi sie ustalic,ze na auto musialbym czekac okolo 6-7 miesiecy.Cena
jest stosunkowo wysoka,bo dotyczy nowego modelu.A i wersja na rynek polski jest
ubozsza niz ta na angielski.
W tym momencie postanowilismy przyjrzec sie Civic'owi i Golf'owi.
Wyglad Hondy jest jej jednym z najmocniejszych atutow.W naszych marzeniach
czarny Type-R wyglada pieknie,w przeciwienstwie do zwyklego modelu.Chce
powiedziec ze Civic mi sie nie podobal,ale w wersji sportowej zawieszenie jest
obnizone,wymieniono zderzaki,dodano boczne listwy i spojler z tylu,w srodku
siedzenia typu RECARO,aluminiowy joystick zmiany biegow...
Zawieszenie jest rzeczywiscie twarde i tu nie ma dwoch zdan.Fotele wygodne i
bardzo ladne,ale brakuje mi regulacji wysokosci.Przekladnia zmiany biegow
dziala szalenie precyzyjnie z krotkimi drogami prowadzenia.Kirownica nieco
pomniejszona,obszyta bardzo estetycznie skora.Sprzeglo stawia opor,przypomnialo
mi to czasy kiedy jezdzilem autem bez wspomagania.Ale to jest cecha sportowego
auta.Type-R z predkoscia do 80 km/h prowadzi sie jak kazde inne auto.Silnik nie
jest glosny,z letargu budza nas jedynie odczuwalne nierownosci jezdni.Jednak co
sie dzieje dalej,juz za miastem...W moim 105 KM Golf'ie chcac "dac ognia"
ciagne silnik do 5000-5500 obrotow i zmiana biegu.W Civic'u dopiero teraz
czujesz co prowadzisz."Ciagniesz" do 7000-7500 obrotow i szybka zmiana...Woz
zachowuje sie jak rakieta.Do Rover'ow Metro czy innej Micry zblizasz sie z
przerazajaca predkoscia.Facet siedzacy obok doradzil,abym nie zwalnial przy
wejsciu w zakret.Bylo to troche wbrew instynktowi samozachowawczemu.Ale...bylo
warto.Trzymal sie jak przyklejony ,a w srednio stromy zakret wjechalem z
predkoscia 120km/h !No i ten slyszalny juz teraz doskonale pomruk silnika,mozna
dostac wypiekow...Czulem sie jakbym przezyl cos zupelnie nowego w swoim zyciu.
Gdy opuszczalem Mike'a z salonu Hondy,ktory spedzil z nami ostatnia
godzine ,oznajmil ze jesli tylko chcemy mozemy zabrac auto na caly dzien...Bo
tylko to pozwoli mi poczuc czy to jest wlasciwy mojemu temperamentowi.Zostawie
mu odbitke ID i odbierzemy woz na calodniowa wycieczke juz bez niego.Nie bede
Wam opowiadal co czulem wracajac swoim stukonnym Golf'em.

Z salonu Hondy taki jakis miekki udalem sie do "szwabow".Silnik 2.0 TDI jest
udoskonaleniem dobrze znanego 1.9.Moc 150 km osiagnieta dzieki metodzie
pompowtryskiwaczy, no i (w przeciwienstwie do R-type'a) turbina.Wszystko to w
polaczeniu z dobra przekladnia szesciobiegowej skrzyni biegow.Zewnetrznie auto
ladne,ale bardzo stylistycznie zachowawcze.Nasuwa sie skojarzenie ,ze Golf
niekoniecznie jest adresowany do mlodych ludzi...Gdy siedzisz w srodku to
wrazenie sie poglebia.Duzo gorszy od Civic'a iloscia miejsca,o niebo lepszy
jakoscia wykonania.Wszystko wykonane staranie i pieczolowicie
skrecone.Ale "czworka" byla taka bardziej "soft".Jednakze juz po ruszeniu
odczuwasz,ze auto jest wprost rewlacyjnie wyciszone.Na zewnatrz diesel bardzo
slychac,wewnatrz rewelacyjnie niski poziom chalasu.Nowy Golf z nierownosciami
radzi sobie doskonale.Trudno nie zauwazyc dlaczego to auto jest tak
drogie.Czujesz jak bys prowadzil woz z "innej polki".Dopiero porzadna dziura w
jezdni przypomina nam ze jedziemy a nie plyniemy.Szesciostopniowa prekladnia
jest doskonale zestrojona z motorem.Piec pierwszych biegow nadaje autu dobra
dynamike.Odczuwalna jest tzw.dziura w momencie depniecia na pedal gazu.Reakcja
wolniejsza niz w benzynowej,sportowej Hondzie.W zakrety auto nawet przy duzych
predkoscia w chodzi bardzo ladnie.W moim aucie tak rozowo nie bylo,a wiec
progres jest bardzo wyrazny.Generalnie mozna poszalec i nie dostawac kartek z
zyczeniami na swieta od CPN-u...Drzwi sie zamykaja z charakterystyczna
pewnoscia i arystokratycznym dostojenstwem.Miejsca z tylu jest wiecej niz
bylo,ale to Civic jest w tym wzgledzie lepszy.
No i czas podsumowac:
Honda Civic R-type 2.0 200 KM 6 biegow

Zapaść
Zgodnie z przewidywaniami, sprzedaż nowych samochodów osobowych w maju znacznie spadła. Wyniosła niespełna 26 tys. sztuk, a więc o ponad 42,5% mniej niż w kwietniu bieżącego roku, kiedy to popyt osiągnął rekordowo wysoki poziom - 45 106 sztuk.

Dlaczego doszło do załamania dynamicznie rosnącej tendencji?
Z powodu niekorzystnych zmian w ustawie o VAT wiele firm, głównie tych mniejszych, przyspieszyło zakupy. Perspektywa podwyżki cen wpłynęła także mobilizująco na wielu klientów indywidualnych, którzy zakup samochodu zrealizowali również przed końcem kwietnia. Potwierdzają to wyniki sondażu przeprowadzonego przez Instytut FlotaMonitor, wśród przedstawicieli 250 firm, w pierwszej połowie maja. Ponad jedna piąta ankietowanych firm zdecydowała się na zakup na krótko przed 1 maja 2004 r.

Było oczywiste, że maj będzie miesiącem ?uspokojenia? w salonach samochodowych. Przewidywano spadek sprzedaży dochodzący do 35%. Nikt jednak nie przypuszczał, że poziom spadku będzie zdecydowanie większy. W stosunku do maja 2003 roku (33 tysiące sprzedanych aut) tegoroczny wynik jest mniejszy o ponad 15%.

Według najnowszych danych, większość spośród najpopularniejszych w Polsce marek odnotowała w kwietniu spadek sprzedaży. W pierwszej dziesiątce rynku tylko dwie firmy wykazały wzrost wyników (Ford i Honda), zaś pozostałe ? spadki (od -3,0% w przypadku Opla, do ponad -50,5% w przypadku Citroena). Dzięki dobrym rezultatom z poprzednich miesięcy, sprzedaż skumulowana w bieżącym roku pozostaje wciąż na wyższym poziomie niż rok wcześniej. Od stycznia do końca maja wyniosła ona 169 530 auta, o 19,5% więcej w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku.

Liderem rynku jest Fiat, który sprzedał w maju 3 652 samochody, o ponad 24% mniej niż przed rokiem. Wynik sumaryczny od początku roku wyniósł niemal 31 tysięcy sztuk (30 963) i wzrósł o prawie 30% w ciągu roku. Udział marki w rynku wzrósł o 1,5% - do 18,3%.

Drugą pozycję zachowała Skoda z wynikiem tegorocznej sprzedaży w wysokości 22 200 sztuk, o 32,1% większym niż rok wcześniej. Udział marki w rynku wzrósł z 11,9 do 13,1%. W maju czeskie auta kupiło 3 334 klientów. To o ponad 10,8% mniej niż przed rokiem, ale to przede wszystkim mniej niż w tym samym czasie sprzedała Toyota (3 414 sztuk). Skumulowany rezultat sprzedaży samochodów japońskiego producenta wyniósł po pięciu miesiącach roku 19 575 sztuk (wzrost o ponad 32%). Udział Toyoty w rynku jest również większy niż przed rokiem ? wynosi 11,5%, wobec 10,5% rok wcześniej.

Kolejną lokatę na polskim rynku zajął Opel. Sprzedając w okresie styczeń ? maj 17 127 aut (wzrost o 30,5%) producent ten wyprzedził Renault, markę notowaną na czwartej pozycji rankingu niemal tradycyjnie. Miesięczna sprzedaż Opla w maju bieżącego roku wyniosła 2 874 samochody, o 3% mniej niż w maju 2003 roku. ?Kondycję? marki bardzo poprawiła Astra, zwłaszcza wersja produkowana w Gliwicach. Wprowadzenie modelu do salonów poprzedziła ofensywna kampania reklamowa.

Na piątym miejscu podsumowania znajduje się Renault. Sprzedaż majowa w wysokości 2 170 aut jest o ponad 30% mniejsza niż rok wcześniej, natomiast skumulowana ? 16 721 sztuk ? wykazuje wzrost w ciągu roku o 11,6%. To zbyt mało, by utrzymać udział w rynku na ubiegłorocznym poziomie. Renault ma obecnie nieco mniej niż 10% udziału w rynku.

Szóste miejsce należy ponownie do Forda. Ten producent sprzedał w maju 3 031 samochodów, o 23,6% więcej niż rok wcześniej, a licząc od początku roku ? 15 388 aut. Wynik sumaryczny wzrósł o 76% na przestrzeni roku i jest to najwyższy wskaźnik wzrostu wśród czołowych marek na rynku. Udział Forda również znacznie się zwiększył: z 6,2 do 9,1%.

Siódmą pozycję zajmuje Peugeot z wynikiem sprzedaży 11 927 aut (wzrost o 12%), przy czym w maju 1 128 osób wybrało samochody tej marki, o prawie 46% mniej niż rok wcześniej. Udział producenta w rynku uległ nieznacznemu spadkowi ? z 7,5 do 7%.

Na ósmą lokatę awansował Volkswagen, sprzedając 7 016 aut (spadek o 6,5%), z czego w piątym miesiącu roku ? 1 407 sztuk (spadek o 6,3%). Do poprawy pozycji niemieckiej marki przyczyniła się więc nie tyle jej sprzedaż, ile drastyczny spadek sprzedaży zajmującego dotychczas ósme miejsce Citroena. Ten francuski producent znalazł od początku roku 6 419 nabywców swoich samochodów, o 6,5% mniej niż przed rokiem. W maju jedynie 658 osób zdecydowało się na zakup aut tej marki, o ponad 50% mniej niż rok wcześniej.

Pierwszą dziesiątkę rankingu zamyka Honda. To druga obok Forda marka, która odnotowała wzrost sprzedaży nie tylko skumulowanej, ale również miesięcznej. W ciągu pięciu miesięcy roku samochody Hondy kupiło 3 919 klientów (wzrost o 48%), w maju ? 827 osób (wzrost o 36,2%).

Na szczególną uwagę zasługuje rezultat uzyskany przez Hyundaia. Sprzedaż marki w maju (467 sztuk) była wyższa niż łączna w okresie czterech pierwszych miesięcy roku (396 sztuk). To zasługa przede wszystkim nowych wersji modelu Getz, którego udział w sprzedaży producenta wyniósł prawie 70%. Hyundai jest jedną z nielicznych marek, której samochody produkowane są poza Unią Europejską. Dzięki temu nie zdrożały po 1 maja, a wręcz nieznacznie staniały. Ceny aut większości modeli - marek japońskich czy koreańskich, wbrew oczekiwaniom klientów, wzrosły lub pozostały na niezmienionym poziomie i nie ma przesłanek, że ta tendencja się zmieni.

www.samar.pl/index.html?__action=sec,4&news=5079
Chyba nikt sie nie spodziewal az takiej zapasci - przeciez w maju br. sprzedano mniej samochodow niz w maju 2002 - w samym dolku kryzysu.
Ludzie sprowadzaja z Unii wszystko co jezdzi. Tylko w tym tygodniu widzialem dwa swiezo sprowadzone samochody - Golf II z poczatkow produkcji (rocznik 84) i Opel Corsa - rowniez z mniej wiecej polowy lat 80-tych. Ile to pojezdzi - 2 lata? A potem co? Potem to my sie bedziemy martwic zagospodarowaniem unijnych odpadow :(

Jak oszukują nas sprzedawcy samochodów
86 proc. przebadanych przez UOKiK umów oferowanych przy sprzedaży nowych
samochodów zawiera nieprawidłowości. Najwięcej zarzutów dotyczy klauzul
ograniczających odpowiedzialność sprzedających oraz wykluczających możliwość
skutecznego dochodzenia roszczeń.
Celem badania wzorców umownych, które przeprowadzono pomiędzy październikiem
2003 a majem b.r. było ustalenie, czy przedsiębiorcy oferujący sprzedaż
nowych samochodów oraz udzielający gwarancji naruszają prawnie chronione
interesy konsumentów. Wyniki potwierdziły informacje zawarte w licznych
skargach napływających do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta od
kupujących oraz miejskich i powiatowych rzeczników konsumentów.
Nieprawidłowości polegające na naruszeniu przepisów kodeksu cywilnego oraz
innych ustaw stwierdzono w przypadku 86 proc. skontrolowanych umów.
Analiza przeprowadzona przez UOKiK nie objęła całego rynku, ponieważ
dotyczyła w znacznej mierze wzorców zalecanych przez importerów dystrybutorom
do stosowania przy zawieraniu umów z konsumentami. Raport ma zatem charakter
przede wszystkim informacyjno-edukacyjny, skierowany jest zarówno do
konsumentów, jak i podmiotów zawierających z nimi umowy sprzedaży samochodów.

Zarzuty Urzędu dotyczą m.in. ograniczeń odpowiedzialności sprzedających
względem konsumentów za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy. Poważne
wątpliwości budzą postanowienia, które nakładają na kupującego obowiązek
zapłaty ustalonej sumy na wypadek rezygnacji z zakupu, jednocześnie nie
przewidując analogicznego świadczenia w przypadku niewykonania umowy przez
oferenta-sprzedawcę. Zdaniem Urzędu, przedsiębiorca powinien ponosić
odpowiedzialność z tytułu niewywiązania się z umowy w określonym terminie.

Za szczególny przypadek naruszenia podstawowych praw konsumentów UOKiK uznał
m.in. możliwość utraty zaliczki w przypadku nieodebrania przez nabywcę listu
poleconego z zawiadomieniem o terminie odbioru pojazdu bez względu na
okoliczności, które mogą być niezależne i niezawinione przez kupującego.
Nieprawidłowości ujawnione w trakcie kontroli dotyczą również postanowień,
które uprawniają sprzedającego do zmiany ceny samochodu już po zawarciu umowy
bez przyznania konsumentowi prawa do odstąpienia od niej. Klauzule te
najczęściej mają postać zastrzeżeń, iż cena samochodu może ulec zmianie w
przypadku zmiany przepisów podatkowych bądź określeń, że ma ona wyłącznie
charakter orientacyjny.

Wątpliwości Urzędu budzą ponadto postanowienia, które przewidują wyłączne
uprawnienia przedsiębiorców do zmiany, bez ważnych przyczyn, istotnych cech
świadczenia np. w postaci zastrzeżeń, że konsumenci nie mogą odmówić
przyjęcia samochodu, nawet jeżeli wprowadzono ogólne zmiany konstrukcyjne
albo gdy zamówiony samochód będzie miał inny odcień lakieru.
Zakwestionowano również postanowienie, na podstawie którego przedsiębiorca
rozpatrujący reklamacje konsumenta traktuje opinie wskazanego przez siebie
rzeczoznawcy jako wiążącą dla obu stron i mającą wpływ na rozpatrzenie
reklamacji.

Zastrzeżenia UOKiK budzą również postanowienia niejednoznaczne i
niezrozumiałe dla przeciętnych konsumentów np. poprzez odwołanie do różnych
wskaźników ekonomicznych i technicznych. Ogólnikowość użytych zwrotów – np.
odmowa wykonania świadczeń gwarancyjnych w przypadku użytkowania samochodu
niezgodnie z jego przeznaczeniem – przy jednoczesnym braku precyzyjnych
definicji może uniemożliwić kupującym realizację uprawnień wynikających z
umów.
Z analizy UOKiK wynika ponadto, że narzucanie nierównych i uciążliwych
warunków konsumentom polega również na arbitralnym ustalaniu miejsca
rozstrzygania sporów poprzez wskazanie sądu właściwego dla siedziby
przedsiębiorców, a nie konsumentów.

W czasie kontroli przebadano wzorce stosowane przez sprzedawców aut Alfa
Romeo, Audi, BMW, Chrysler, Citroën, Daewoo, Fiat, Ford, Honda, Hyundai,
Jeep, Kia, Lancia, Lexus, Mazda, Mercedes, Mitsubishi, Nissan, Opel, Peugeot,
Porsche, Renault, Saab, Seat, Skoda, Subaru, Suzuki, Toyota, Volkswagen,
Volvo.
W jej wyniku prawie wszyscy przedsiębiorcy zadeklarowali wycofanie się z
zakwestionowanych postanowień. Jedynie jeden z nich stosujący m.in.
postanowienia wyłączające odpowiedzialność za ustne zapewnienia sprzedawców
dotyczące właściwości i parametrów sprzedawanych pojazdów – co jest
niedopuszczalne – odmówił wprowadzenia stosownych zmian. Wobec powyższego
przeciwko DaimlerChrysler Automotive – importerowi takich marek jak Mercedes-
Benz, Chrysler, Jeep, Maybach oraz Smart – zostanie złożony pozew w Sądzie
Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Podobne pozwy zostaną złożone w przypadku
pozostałych przedsiębiorców skontrolowanych przez UOKiK, którzy mimo
deklaracji nie zastosują się do wezwań Prezesa UOKiK.
Jednocześnie UOKiK przypomina, że 1 maja 2004 r., weszło w życie tzw.
Rozporządzenie motoryzacyjne, które liberalizuje polski rynek motoryzacyjny.
Nowe regulacje są korzystne przede wszystkim dla konsumentów, którzy będą
mogli kupować samochody różnych marek w jednym punkcie sprzedaży. Ponadto
salon samochodowy nie będzie musiał świadczyć usług naprawczych. Wszystkie
stacje serwisowe, które zostaną wyposażone w odpowiedni sprzęt, obsługę, i
spełnią wymagania określone przez producenta będą mogły uzyskać autoryzację.
Nowe regulacje wprowadzają zmiany również na rynku części zamiennych. Poprawi
to sytuację konsumentów, którzy będą mogli wybierać spośród oryginalnych
części dostarczanych przez producentów aut, bądź części o porównywalnej
jakości innych wytwórców.

- na podstawie money.pl

Nowości motoryzacyjne w 2006
Na polskim rynku motoryzacyjnym w 2006 r. pojawią się kolejne nowości, które
mają zachęcać klientów do wizyt w salonach. PAP poprosił największych
uczestników tego rynku o informacje na temat nowych modeli aut.

Jako pierwszy już w styczniu zadebiutuje na polskim rynku fiat grande punto,
kolejna wersja popularnego w Europie modelu. Po sukcesie handlowym pandy to
kolejna nadzieja rynkowa Fiata. Jak poinformował szef służb prasowych Fiat
Auto Poland, Bogusław Cieślar, w I kwartale roku w sprzedaży w Polsce pojawi
się również nowa, kompaktowa albea po face liftingu.
Luksusowa croma otrzyma nowy silnik o mocy 200 KM. Miłośnicy pandy będą mogli
nabyć kolejne wersje tego wytwarzanego wyłącznie w Polsce samochodu - SUV i z
napędem na cztery koła.
Luksusowa marka Fiata - Alfa Romeo - po alfie 159 sedan, wprowadzonej na nasz
rynek w końcu 2005 r., w połowie roku zaoferuje jej wersję karoseryjną SW,
czyli kombi. Wcześniej, już w marcu, w polskich salonach zobaczymy kolejną
alfę - brera, a w drugiej połowie roku sportową alfę spider.

Styczeń będzie również miesiącem premiery odnowionej gamy fiesta/fusion -
poinformowała Monika Dobrolubow z Ford Polska. Z innych nowości tej marki w
pierwszej połowie roku zobaczymy także focusa ST, a następnie nowego forda
SAV i nowego galaxy.

Również w styczniu Toyota Motor Poland rozpocznie sprzedaż nowego modelu
yarisa. W marcu pojawi się w ofercie lexus IS220D z silnikiem Diesla o
pojemności 2.2l i mocy 177 KM.

Koncern General Motors, właściciel takich marek jak Opel, Chevrolet i Saab,
ma na 2006 r. kilka propozycji. Jak powiedział Wojciech Osoś z GM Poland, już
w końcu I kwartału pojawi się u nas chevrolet aveo sedan. Później spodziewać
się należy jeszcze dwóch nowych modeli tej marki - SUV-a captiva i następcy
evandy.
Z opli na rynek wejdzie oczekiwana nowa corsa.

Jesienią do polskich salonów Skody trafi małe, miejskie auto o nazwie
roomster. Ponadto jeden z najpopularniejszych w Polsce modeli - fabia -
otrzyma nowy silnik wysokoprężny.

Najczęściej kupowany w Polsce model Renault - thalia - zostanie w 2006 r.
odnowiony, tak jak megane, który otrzyma nowy silnik 2.0 dCi o mocy 150 KM. W
silnik ten będą również zaopatrywane inne modele Renault.
"Odnowiona gama megane ma trafić na polski rynek w marcu, a thalia we
wrześniu" - poinformowała attache prasowa Renault Polska Eliza Kruszewska.
Silnik 1,5 dCi, ale o mocy 65 KM, dostępny będzie w Dacii Logan od marca.
Face liftingowi poddany zostanie espace, którego pierwsze egzemplarze
zobaczymy w Polsce na przełomie marca i kwietnia. Miłośników szybkiej jazdy
ucieszy pojawienie się w maju w polskich salonach clio III w wersji sportowej.

Na początku roku Peugeot wprowadzi do swoich salonów w Polsce modele 307 XA i
407 Coupe. Na polski rynek wejdą też nowe 207 i Boxer.
Inny francuski producent, Citroen, zaoferuje swoją luksusową limuzynę C6.

W ubiegłym roku Volkswagen wymienił właściwie całą gamę swoich modeli tej
marki. "W tej sytuacji z nowości marki Volkswagen czekają nas tylko eos coupe-
roadster, oraz polo i fox w wersji terenowej. Touareg otrzyma nowe silniki,
zarówno benzynowe jak i Diesla" - powiedział szef PR firmy Kulczyk Tradex,
wyłącznego importera marki VW i Audi do Polski, Leszek Kempiński.

Luksusową marką tego koncernu jest Audi. Rok 2006 upłynie pod znakiem
usportowionych wersji modeli tej marki. W salonach pojawią się więc audi S4,
S6 i S8, a także coupe TT. Pod koniec marca w salonach pojawić się powinien
SUV audi Q. Dla miłośników jazdy terenowej szykowana jest specjalna wersja A6
Allroad.

Firma Mercedes Benz na 2006 r. przewidziała w Polsce sporo premier. Jak nas
poinformowała Ewa Łabno-Falęcka, dyrektor PR DaimlerChrysler Automotive
Polska, już w lutym trafią do polskich salonów auta klasy R. W marcu i
czerwcu odpowiednio pojawią się Mercedesy kl. SL i E, oba modele po face
liftingu. W sierpniu zobaczymy klasę GL, a na przełomie września i
października klasę CL.
BMW zapowiada na ten rok wprowadzenie do sprzedaży w Polsce nowej wersji
nadwoziowej serii 3 - coupe.

Sporo nowości przygotowała Honda. Już w styczniu w polskich salonach pojawi
się nowy, pięciodrzwiowy civic - poinformowała Iwona Legęć z tej firmy. W
lutym wejdzie do sprzedaży nowy model miejskiego sedana segmentu B o nazwie
city. Jest to auto od dłuższego już czasu sprzedawane (pod nazwą fit) z
powodzeniem w Japonii. W maju pojawi się czterodrzwiowy civic, a w lipcu
wejdzie na europejskie rynki nowa legend.

W drugim kwartale 2006 roku na polskim rynku pojawią się dwa nowe modele
Hyundaia: accent i santa fe.

W pierwszej połowie roku, prawdopodobnie na przełomie I i II kwartału, Iberia
Motor Company, wyłączny importer marki Seat, wprowadzi na polski rynek nowego
leona oraz alteę FR. Natomiast w drugiej połowie roku pojawią się modele leon
FR oraz leon cupra.

Modelem Volvo, który trafi do Polski wiosną 2006 roku, będzie nowe C70 -
poinformował Marcin Klimczewski, dyrektor ds. marketingu Volvo Auto Polska.
Samochód ten spełnia wymagania zarówno użytkowego cope, jak i sportowego
kabrioletu, jest jedynym w segmencie modelem ze składnym sztywnym dachem.

Sporo nowości pojawi się także na rynku aut dostawczych.

Już w drugiej połowie stycznia na rynku powinien pojawić się wytwarzany w
Lublinie dostawczy Intrall o masie całkowitej 4,6 tony z silnikiem 2,8 l o
mocy 92 kW, spełniającym już normy Euro 4. Jak nas poinformował dyr ds.
sprzedaży tej firmy Roman Kozak, kilkadziesiąt tych samochodów trafi na
wymagający rynek niemiecki i tam przetrze szlaki na przyszłość.

Niebawem w polskich salonach zobaczymy również fiaty seicento i panda w
wersji van.

Volkswagen dostarczy na polski rynek trzecią już generację modelu LT o nazwie
crafter. To największy dostawczy Volkswagen, a jego maksymalna pojemność
ładunkowa wynosi 17 m sześc.

Ford tradycyjnie bazuje na najpopularniejszym chyba w Europie modelu
samochodu dostawczego transicie. W drugiej połowie roku pojawią się zarówno
nowy transit jak i odnowiony transit connect.

Z kolei Opel przedstawi w swojej ofercie vivaro po face liftingu, Mercedes
nowego sprintera na przełomie maja i czerwca, a Renault w październiku II
fazę trafica i mastera.

Natomiast Toyota, wprowadzająca na rynek nowego yarisa, będzie oferować
wersję dwuosobową ciężarową tego modelu.

Mimo reorganizacji Nissana w Europie, nowe modele tej marki będą się nadal w
Polsce pojawiać. Wszystko wskazuje na to, że w sprzedaży znajdą się dostawcze
nissany interstar, kubistar i primstar.

moto.onet.pl/1303838,2217,artykul.html

FSO przeszkadza Unii Europejskiej.
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3614179.html
Za rok zza bramy FSO mają wyjeżdżać nowe auta na licencji Chevroleta. Urzędnicy
Komisji Europejskiej już przychylniej myślą o pomocy publicznej na wsparcie
odrodzenia żerańskiej fabryki, ale w zamian chcą, by mała polska firma
pracowała tylko na pół gwizdka i nie psuła wielkim koncernom interesów,
zwłaszcza na Ukrainie i w Rosji.
- Rozmowy w sprawie uruchomienia produkcji nowych samochodów na Żeraniu są
bardzo zaawansowane - chwali się Janusz Woźniak, prezes FSO. Nie chce
oficjalnie ujawnić, o jaką markę samochodu chodzi. Jest jednak tajemnicą
poliszynela, że chodzi o auto na licencji Chevroleta, firmy z grupy
amerykańskiego General Motors. W połowie roku rzecznik GM oficjalnie
potwierdził, że koncern prowadzi negocjacje w sprawie produkcji Chevroletów w
Polsce z ukraińską firmą UkrAwto, głównym akcjonariuszem FSO.

Firma ta zobowiązała się do produkcji nowych modeli aut na Żeraniu w zeszłym
roku, przejmując od rządu kontrolę nad FSO. W zamian państwo obiecało pomoc
publiczną na wsparcie inwestycji. Chodzi o gwarancje spłaty 60-proc. kredytu w
wysokości ok. 100 mln dol. na uruchomienie nowej produkcji oraz o umorzenie lub
rozłożenie na raty blisko 13 mln dol. podatków. W branży samochodowej to
skromne sumy. Czeski rząd na wsparcie budowy fabryki aut marki Hyundai chce dać
ponad 230 mln dol. Rząd Wielkiej Brytanii po nagłym upadku firmy MG Rover
przyznał jej w zeszłym roku 220 mln euro pomocy i to bez wcześniejszych
konsultacji z Brukselą.

Na pomoc publiczną dla FSO musi się zgodzić Komisja Europejska. Jej urzędnicy
zajmują się tym od wielu miesięcy, ale w połowie roku nieoczekiwanie zaczęli
piętrzyć trudności. Najpierw sugerowali, że zgoda na pomoc stoi pod znakiem
zapytania, bo nie dostali umów licencyjnych na produkcję nowych aut w FSO. Pod
koniec czerwca wiceminister gospodarki Paweł Poncyljusz zawiózł do Brukseli
wiarygodne dokumenty gwarantujące żerańskiej fabryce produkcję co najmniej do
2011 r. Wtedy urzędnicy Komisji zażądali informacji o planach FSO po 2011 r. Do
Brukseli wysłano więc nowe kwity, a ostatnio wznowiono rozmowy.

Wiceminister Poncyljusz ocenia je z optymizmem. - Prace w Komisji Europejskiej
zmierzają w dobrym kierunku - twierdzi. Tyle tylko, że urzędnicy Komisji
stawiają nowe żądania. - Inwestor zobowiązał się, że do 2008 r. FSO nie będzie
produkować więcej niż 150 tys. samochodów rocznie. Urzędnicy Komisji chcą, by
ten termin przesunąć do 2011 r., na cały okres licencji na nowy samochód, i by
ten limit dotyczył także części do montażu samochodów, a głównie karoserii -
powiedział nam Poncyljusz. Chodzi o to, by pomoc publiczna dla polskiej firmy
nie naruszała interesów konkurencyjnych koncernów.

Komisja Europejska nie domagała się ograniczenia produkcji w nowych,
gigantycznych fabrykach koreańskiego koncernu Hyundai/Kia, na których wsparcie
wielkie pieniądze obiecały rządy Słowacji i Czech. Na dodatek sprzedaż
chevroletów z Polski w salonach Europy jest korzystna dla UE. Obecnie te auta
importuje się z Korei. Przeniesienie produkcji do Polski poprawi bilans wymiany
handlowej UE z Koreą.

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, urzędników Komisji Europejskiej niepokoi
to, czy pomoc dla FSO nie zaburzy konkurencji nie tyle na rynkach Europy
Zachodniej, co na Wschodzie. Tam auta z FSO rozchodzą się jak ciepłe bułeczki.
Są przebojem na Ukrainie, gdzie panuje boom motoryzacyjny. Do lipca sprzedaż
aut zagranicznych marek na Ukrainie wzrosła o 68 proc. Najchętniej Ukraińcy
kupowali żerańskiego Lanosa. FSO wysyła też coraz więcej zestawów do montażu
aut przeznaczonych na rynek Rosji. W FSO zacierają ręce z zadowolenia i
przymierzają się do trzeciego w tym roku zwiększenia planów produkcyjnych.
Jeśli kooperanci dostarczą dość podzespołów, to do sylwestra z linii
montażowych FSO zjedzie blisko 95 tys. kompletnych aut oraz zestawów do montażu
samochodów.

Sukcesy tanich aut z FSO na Wschodzie mogą budzić zaniepokojenie wielkich
zachodnich koncernów. Na zachodnich rynkach motoryzacyjnych panuje stagnacja i
koncerny jak pszczoły do miodu ciągną na Wschód, który wzbogacił się na
petrodolarach. Umowy o budowie fabryk samochodów w Rosji w ciągu ostatniego
roku podpisały już m.in. Ford, GM, Toyota, Nissan i Volkswagen. Renault
zapowiada zwiększenie w Moskwie montażu aut marki Dacia z zestawów
sprowadzanych z Rumunii. Jak grzyby po deszczu wyrastają też montownie na
Ukrainie. Największą z nich w połowie roku uruchomił Volkswagen, by produkować
na wielką skalę Skody. Moskwa i Kijów kuszą inwestorów wielkimi ulgami celnymi
i podatkowymi.

Większość zachodnich inwestycji na Wschodzie ma się rozkręcić do końca dekady.
Przyjmując limity produkcyjne, FSO do tego czasu oddałaby walkowerem walkę o
rynek z dużo bardziej zasobnymi koncernami z Zachodu.

W FSO nie chcą oficjalnie komentować żądań urzędników Komisji Europejskiej. Jak
się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, Żerań chce zaproponować kompromisowe
rozwiązanie, które zakłada częściowe ograniczenie produkcji.

Już niedługo Polska wystąpi z UE.