Wiosna przyszla miesiac wczesniej, razem z El Nino
Zyje jako ta rozgwiazda

- rozciagnieta na wszystkie mozliwe strony. W pracy nie bylo czasu
na forumowanie bo mialam (i mam) mnostwo polrocznych sprawozdan i
analiz, powoli wypelzam spod ich stosu, ale zdarza mi sie pracowac
do wieczora i jeszcze ten tydzien moze byc podobnie pracowity. Ech.
Od tego nadmiaru gapienia sie w laptopa mam odruch wymiotny na widok
ekranow i resztki wolnego czasu spedzam daleko od nich, dlatego na
fora GW zagladam tylko w celu przypilnowania wlasnego podworka czyli
forum AUSTRALIA.W zeszlym tygodniu wzielam wolne w czwartek i piatek, w czwartek
robilam NIC, w piatek pojechalam najpierw do galerii 100 km za
Sydney zeby dopasc pejzaz mojego ulubionego australijskiego
pejzazysty, potem przewalilam 1 km w basenie i pojechalam w Gory
Blekitne na medytacyjno -jogowy weekend, co juz zglosila Kan.
Sobota w gorach byla pieknie krysztalowo sloneczna wiec
zeszlam /zesliznelam sie tysiacem skalistych schodow po klifie na
dol Grose Valley, do podnoza wodospadu Bridal Veil. To urocze
miejsce, a woda kapiaca ze skal i blotko w jakie sie zapadalam na
szlaku oznaczaly ze w wodospadzie jest duzo wody i bedzie zjawiskowo
wygladal ;o) Potem trzeba bylo sie wdrapac znowu tymi samymi
schodkami w gore, niestety :o( Na szczescie kondycja letko mi sie
poprawila po powrocie do plywania miesiac temu, wiec przezylam. Czy
juz mowilam, ze nie znosze schodow?
Ale glowna wiadomosc to ta, ze wedlug mojego ogrodu, krolikow i kur
dwa tygodnie temu
nadeszla wiosna: wiosenne kwiaty kwitna 4-6
tygodni wczesniej niz zwykle, kroliki linieja a kury zeszly z
zimowego jednojajecznego strajku i zaczely znosic 3-4 jajka
dziennie. W dodatku caly sierpien z wyjatkiem nadchodzacej soboty ma
byc bez deszczu, oglaszajac w ten sposob nadejscie El Nino. Zatem
przez nastepne dwa miesiace bede mieszkac w ogrodzie i rzadko
zagladac do kompow - chyba, ze wieczorami, ladujac zdjecia z ogrodu,
panujac podroz do Norwegii i Polski, sprawdzajac kalendaria
ogrodnicze i skladajac nowe zamowienia na ogrodowe cudenka.
Zamowilam w Diggers Club maliny, rabarbar i
sadzonke awokado
Wurtz... i piec siatek na
drzewa owocowe... kilkanascie paczek
nasion warzyw (w tym 5 odmian fasoli) i jestem cala nabuzowana
wiosna jak wiosenna mucha, ktorych kilka sie ostatnio pokazalo w
domu, bzzzzzzzzzzzzz-zz-zz
Pozdrawiam tych, ktorzy mnie pamietaja oraz nowe na tym forum nicki,
jakie zauwazylam katem oka w dzikim przelocie nad internetem ;o)
Witajcie!
Luiza-w-Ogrodzie
Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.