Wyniki wyszukiwania dla hasła: sądowe postępowanie egzekucyjne

uwaga, nieściągalny dłużnik: Krzysztof Kużdżał
Na wszelki wypadek informujemy Państwa, że ten pan:

Krzysztof Kużdżał, PESEL: 70072609399
zam. ul. Jarzębinowa 30/4, Świdnica,

w 2005 r. zaoferował się, ze sprowadzi samochód z zagranicy dla jednego pana i
pobrał w tym celu od niego 8 tys. zł. zaliczki. Niestety, ani samochodu mu nie
sprowadził ani zaliczki do dnia dzisiejszego nie oddał, choć od dawna jest
prawomocny sądowy nakaz zapłaty:

www.wierzytelnosci.net.pl/kuzdzal.jpg
Niestety, komornicze postępowanie egzekucyjne okazało się zupełnie
bezskuteczne przeciwko panu Kużdżałowi. (pisma od komornika nie załączamy, bo
w nim już są dane adresowe pokrzywdzonego).

Być może przyda się Państwu ta informacja na wypadek, gdybyście nosili się z
zamiarem zawierania z panem Kużdżałem jakichś umów polegających na
zaliczkowaniu go, kredytowaniu czy po prostu pożyczaniu mu pieniędzy. A jeżeli
ktoś z Państwa jest jemu winien pieniądze (wątpimy, ale na wszelki wypadek
wspominamy o tym) to prosimy o kontakt - możemy odsprzedać tanio jego dług w
celu kompensaty.

Pozdrawiamy,

www.grabowski.biz.pl

*Podstawy prawne wpisu:

- art. 23 ust. 1 pkt 5 Ustawy o ochronie danych osobowych.
- art. 509 Kodeksu Cywilnego.
- wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 6 czerwca 2005 r., (sygn. akt
I OPS 2/2005)


Musimy tak działać - by osiągnąć cel - czyli nasze mieszkania. Moim zdaniem
dopłata jeżeli będzie w wysokości do zaakceptowania jest lepszym wyjściem niż
procesowanie się z firmą i w efekcie nawet przy wygranej zastopowanie całej
budowy. Lepiej nawet te pieniądze pożyczyć. Jak działają prawnicy i sądy można
się wielokrotnie przekonać - najczęściej na zwłokę i by oni osiągnęli jak
największe korzyści. Umowa notarialna wiele tu nie zmienia - stanowi tylko
szybszą podstawę do egzekucji roszczeń, cywilnoprawna zawsze wymaga postępowania
sądowego.

przemo_c napisał:

> Tak na wstępie, oto podstawa prawna do karania, za
niezapłacone miejsce w
> strefie parkowania
>
> Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 27 czerwca 2000 r.
w sprawie
> szczegółowych zasad wprowadzania opłat za parkowanie
pojazdów samochodowych na
> drogach publicznych (Dz. U. z 2000 r. Nr 51, poz. 608)
> par.8 pkt. 3 Do dochodzenia opłat mają zastosowanie
przepisy o postępowaniu
> egzekucyjnym w administracji.
>
> Nie musi to od razu być wezwanie karne, podstawa
>
> Kodeks Postępowania Administracyujnego (Dz. U. z 2000
r. Nr 98, 1071)
> art.54, par.1 pkt 6 W wezwaniu należy wskazać skutki
prawne niezastosowania
> się do wezwania.
>
> Jak zauważyłem wcześniej, nie ma związku z prawem
karnym i postępowaniem
> karnym... Dziękuję za chwilę uwagi...

Tyle tylko, że zwykle nie odbywa się to w tym trybie, bo
zwylke jest tam znak drogowy (czasem zakaz postoju,
czasem strefa parkowania) i informacja o opłacie.
Wtedy sprawa idzie nie o egzekucję opłaty, tylko o
wykroczenie - zachowanie sprzeczne ze znakiem i jak
najbardziej sąd karny.

Bo jeśli uważasz, że to postępowanie egzekucyjne w
administracji, to jak ono, na Boga znajdzie się w sądzie
grodzkim (a dokładniej wydziale CYWILNO-KARNYM sądu
rejonowego) ???
Pzdr.

Ustawa Prawo bankowe,
art. 105 ust. 1 pkt ł: Bank ma obowiązek udzielenia informacji stanowiących
tajemnicę bankową wyłącznie na żądanie komornika sądowego w związku z toczącym
się postępowaniem egzekucyjnym.

Banków znowu nie jest tak strasznie dużo w Polsce, a szara eminencja koszty
korespondencji i tak sobie odbije, niestety.


A jeśli powyższe metody nie zadziałają, można wystosować pismo do własciciela
z tekstem art. 16 Ustawy o własności lokali z dnia 24.VI.1994r (ze zmianami),
który brzmi:
"Art. 16.
1. Jeżeli właściciel lokalu zalega długotrwale z zapłatą należnych od niego
opłatlub wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko obowiązującemu
porządkowi domowemu albo przez swoje niewłaściwe zachowanie czyni korzystanie
z innych lokali lub nieruchomości wspólnej uciążliwym, wspólnota mieszkaniowa
może w trybie procesu żądać sprzedaży lokalu w drodze licytacji na
podstawie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego o egzekucji z nieruchomości.
2. Właścicielowi, którego lokal został sprzedany, nie przysługuje prawo do
lokaluzamiennego."

Jeżeli tego sie nie przestraszy, to nie pozostaje nic innego jak sprawa sądowa.

Szanowna Pani,

Zgodnie z art. 509 k.c., o ile umowa z TPSA nie stanowiła inaczej, TPSA mogła
przenieść na Intrum Justitia swoją wierzytelność względem Pani. Dla
skuteczności takiego przeniesienia nie była potrzbna Pani zgoda. Wraz z główną
wierzytelnością przeszły na ten podmiot roszczenia o zaległe odsetki. Podmiot
ten, jak go Pani nazwała "grupą windykacyjną", nie ma żadnych szczególnych
uprawnień w dochodzeniu swoich należności. Gdyby podmiot ten zdecydował się na
windykację tej należności, musiałby najpierw wytoczyć powództwo przed sądem
powszechnym, uzyskać wyrok zasądzający, wystąpic o klauzulę wykonalności,
złożyć do komornika wniosek o wszczęcie postepowania egzekucyjnego.
W obecnej sytuacji, jeśli nie kwestionuje Pani wysokości należności głównej,
proponuję zapłacić tę kwotę oraz odsetki za zwłokę. Pozostałe koszty, tj.
koszty postępowania pozostawić do dochodzenia przed sądem powszechnym. Firma
Intrium Justitia będzie musiała w postępowaniu sądowym wykazać, iż z tytułu
niezapłacenia przez Panią rachunku w terminie, poniosła szkodę majątkową i
jednocześnie będzie musiała udowodnić wysokość tej szkody.

Z poważaniem,
Marek Janczyk

Czy jestem dłużniekiem ?? Znów Kruk :(
Właśnie dziś dostałam powiadomienie od niejakiej firmy Kruk która w imieniu
Canal+ wzywa do zapłaty długu (do dnia 09-08-2005) z tytułu umowy o abonament
wg. zestawienia:
abonament-215 zł
odsetki liczone od dnia 2000-12-24 do dnia 2005-07-22 - 174 zł
W liście jest również napisane że nieuregulowanie zobowiązań spowoduje
przekazanie sprawy do dalszego bezpośredniego postępowania windykacyjnego,
sądowego i egzekucyjnego.

Mam wrażenie że regularnie płaciliśmy abonament, w każdym razie potem
przeszliśmy na upc (wtedy chyba jeszcze porion nie pamiętam). Nie posiadamy
też dowodów wpłaty ponieważ co 3 lata palimy wszystkie dokumenty, bo nie mamy
w mieszkaniu tyle miejsca aby to wszytsko trzymać. Oczywiście jeśli
zadłużenie jest faktyczne to zapłacę, ale jak mogę to sprawdzić, czy ktoś mi
nie wciska kitu ? Czy mogę ich poprosić o przedstawienie mi dokumentów z
których wynika powyższy fakt ?? Czy oni wogóle mają prawo tego ode mnie
żądać ?

sprzedawca sp. zo.o. nie wydał towaru i ogłosił up
Prosze o poradę w mojej sprawie.

W kwietniu br. zakupiłem w hurtowni artykuły budowlane w cenie 10
tyś zł. jako konsument.
Sprzedawca to sp. z o.o., miał przywieźć i wydać mi towar do 7 dni
od daty zapłaty. Przy zapłacie za towar wydano mi fakturę.

Kłopot w tym, że nie mam tego towaru. Najpierw sam wzywałem na
piśmie do wydania mi tego towaru, potem już do zwrotu gotówki. Nie
odpowiedzieli mi.

Zgłosiłem sprawę na policję, ale umorzono sprawę stwierdzając, że
jest to sprawa cywilnoprawna ale dodatkowo poinformowali mnie, że
sprawdzili tą firmę i podobno ogłosiła upadłość.
Policja poinformowała mnie, że powinienem wystapic do KRS o wyciąg
dot. informacji o postępowaniu upadłościowym i wspólnikach jeżeli
chcę wstąpić do tego postepowania.

Mam w związku z tym kilka pytań:
1) czy moja wierzytelność może być zgłoszona do tego postępowania
bez wyroku sądowego (tytułu egzekucyjnego)?
2) czy odpowiadają wspólnicy i czy ze swojego majątku czy majątku
spółki?
3) czy mogę wystąpić do sądu, omijając postępowanie upadłościowe, o
zapłatę wobec np. któregoś wspólnika tej firmy, czy pozostaje mi
tylko udział w tym postępowaniu upadłościowym?
4) kto może mi najskutecznej i bezpłatnie pomóc w tej sprawie? Czy
pozostaje adwokat, czy rzecznik może za mnie uczestniczyć w
postepowaniu upadłościowym?

Bardzo prosze o wyjasnienia na wszystkie pytania.
Z góry dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam
D.

Proponuję wystąpić z powództwem o wydanie rzeczy, w którym jako altrnatywę
proszę zaproponować zwrot ceny obuwia. W postępowaniu sądowym będzie musiała
Pani udowodnić, że buty są niezgodne z umową. W tym celu poza przedstawieniem
swojej opinii proponuję złożyć wniosek o przeprowadzenie dowodu z opinii
rzeczoznawcy. Jeżeli jego opinia potwierdzi Pani twierdzenia o niezgodności
towaru z umową, to sprawa jest wygrana. Ponieważ od chwili zakupu do zgłoszenia
reklamacji nie upłynął okres 6 miesięcy, nie będzie musiała Pani dowodzić, że
wada ta (niezgodność) tkwiła w obuwiu już w chwili sprzedaży.
Jeżeli w wyroku sąd nakaże wydać nową parę butów lub zapłacić określoną kwotę,
to komornik nie będzie miał problemu z egzekucją.

Pozdrawiam serdecznie,
Marek Janczyk

Może Pani wedle swego wyboru przyjąc tę naprawę albo domagać się zwrotu ceny.
Pani pismo o odstąpieniu od umowy spowodowało upadek umowy i sprzedawca jest
obecnie zobowiązany do zwrotu pieniędzy. Jeśli nie zrobi tego dobrowolnie, to
może Pani wyegzekwować zapłatę na drodze postępowania sądowego i egzekucyjnego.
Proponuję wysłać sprzedawcy przedsądowe wezwanie do zapłaty, a następnie udać
się do swojego rzecznika konsumentów z prośbą o przygotowanie pozwu do sądu
powszechnego. Sprawa wydaje się prosta. Po otrzymaniu wyroku z nakazem zapłaty
może Pani napisać do komornika (właściwego ze względu na siedzibę sprzedawcy) o
wszczęcie postępowania egzekucyjnego. Komornik bez problemu wyegzekwuje należne
Pani pieniądze.

Pozdrawiam serdecznie,
Marek Janczyk

Czy wyrok sądu konsumenckiego podlega egzekucji?
Wygrałem sparwę w sądzie konsumenckim, który zasądził zwrot kosztów obówia i
postępowania.Po uprawomocnieniu się wyroku, wysłałem list polecony z numerem
konta na które sprzedawca ma mi wpłacić zasądzone mi pieniądze.Niestety bez
odpowiedzi.Jak mogę wyegzekwować zasądzoną mi kwotę?
Proszę o pomoc.
pozdrawiam.

Moim zdaniem mogła Pani odstąpić od umowy i zażądać zwrotu pieniędzy, gdyż
dotychczasowe naprawy nie doprowadziły butów do zgodności z umową. Pozostaje
tylko problem egzekucji swoich praw, a to wymaga już drogi sądowej. Proponuję
wystąpić z wnioskiem o rozpoznanie sporu do sądu polubownego, który działa przy
Inspekcji Handlowej. Jeżeli sprzedawca nie wyrazi zgody na takie postępowanie,
pozostaje tylko sąd powszechny.

Pozdrawiam serdecznie,
Marek Janczyk

proszę o przetłumaczenie
Proszę o przetłumaczenie tekstu:
WEZWANIE DO ZAPŁATY

Informujemy, że dotychczas nie odnotowaliśmy wpływu wymagalnych
należności w ogólnej kwocie 2 318,00 EUR tytułem faktury:

........ z dnia ........na kwotę 2 318,00 EUR z terminem
płatności: 14.09.2007

W/w należność dotyczy wykonywanych przewozów międzynarodowych na
trasie:
Orońsko – Lons le Saunie. Transport dzieła sztuki Patryka Bailly-
Cowella.
Uprzejmie prosimy o sprawdzenie zgodności wystawionych faktur i
uregulowanie należności w ciągu 3 dni od daty otrzymania naszego
pisma.
Brak zapłaty w wyznaczonym terminie lub brak odpowiedzi na nasze
pismo będzie uznany za brak chęci pozasądowego uregulowania
zaległych zobowiązań, co spowoduje konieczność rozpoczęcia
windykacji należnych kwot na drodze postępowania sądowego. Oznaczać
to będzie m.in. następujące zmiany w położeniu Państwa, jako
dłużników:
• wniesienie sprawy do sądu,
• skontaktowanie się z giełdami wierzytelności,
• umieszczenie Państwa długu w internetowej giełdzie
wierzytelności,
• uruchomienie przygotowań do postępowania egzekucyjnego,
• rozpoznanie sprawy pod kątem zasadności skierowania do
prokuratury.
Jeśli pomimo dotychczasowej zwłoki zdecydują się Państwo o
polubownym zakończeniu sprawy –prosimy o niezwłoczną wpłatę
dochodzonej kwoty na konto podane na fakturze.

Na kłopoty Gazeta. Komornik jak skała
Jezeli komornik wiedzial, ze dlug zostal splacony, a nie odstapil
od czynnosci egzekucyjnych, to popelnil przestepstwo urzednicze
z art. 231 par. 1 kk, a jesli po Waszej (niniejszej) publikacji
prokuratura nie dokona wszczecia postepowania przygotowawczego,
to takie samo przestepstwo popelnia ktos w prokuraturze oraz w
sadzie nadzorujacym tego komornika (art. 304 kpk)

Kpiną z państwa prawa byłoby, jeśli:
1)komornik podlega zwolnieniu dyscyplinarnemu, a minister
przyjmuje rezygnację;
2)prokurator dlatego umarza postępowanie, że bardziej ufa
urzędmikowi sądowemu niż dłużnikowi;
3) istniały przesłanki do zwolmienia z egzekucji podlegających
zwolmieniu z egzekucji z mocy ustawy (kpc) przedmiotów.
Dla jako tako wykształconego prawnika, a chyba wymienioma w
prasowych publikacjach p. b. senator jest prawnikiem
ponadprzeciętnym, jest oczywiste,że cytowane przykłady wogóle
nie mogły mieć miejsca, a jeśli miały, to do dymisji powinni
podać się wszyscy sędziowie sprawujący w jakimkolwiek trybie
nadzór nad czynnościami tego komormika, a jeśli nie podadzą sie
sami, powinni zostać do tego nakłomieni przez tego, kto ich
powołał. Pamie Prezydencie! Ma Pan okazję odzyskać ładnych parę
procemt z utracomego zaufania.

Ludzi TRZEBA traktować jak niedorozwinięte dzieci bo sami nie dbają nawet o
własne interesy o co dopiero o ty by zadośćuczynić za spowodowane szkody. Kupują
samochód za 50000 na kredyt na który ich nie stać (jak i na utrzymanie tego
samochodu) a narzekają na 500 zł za OC.
Przymus musi być. Możliwość egzekucji w postępowaniu cywilnym szkód popełnionych
przez nieubezpieczonych debili jest czysto teoretyczna. Zarówno jeśli chodzi o
możliwość uzyskania wyroku (kilka lat jeśli w ogóle) jak i egzekucji (zwykle
sprawcy są biedni jak mysz kościelna a wogole żyją z renty mamusi a poza tym są
niewinni i skrzywdzono ich w sądzie.

ZALICZKA JEST NIEZBĘDNA NA KOSZTY KORESPONDENCJI,ZAŁOŻENIA AKT
EGZEKUCYJNYCH ORAZ KOSZTÓW OSOBOWYCH I RZECZOWYCH KANCELARII.
KOMORNIK NIE MOŻE ODMÓWIĆ PRZYJĘCIA WNIOSKU MIMO WIEDZY O
BEZKUTECZNEJ EGZEKUCJI Z INNYCH PROWADZONYCH POSTĘPOWAŃ
EGZEKUCYJNYCH.
W SPRAWACH O ROSZCZENIA ALIMENTACYJNE ZE WZGLĘDU NA ZUBOŻENIE
SPOŁECZEŃSTWA ZDECYDOWANA WIĘKSZOŚĆ POSTĘPOWAŃ JEST BEZSKUTECZNA.
EGEZKUCJA ROSZCZEŃ ALIMENTACYJNYCH PROWADZONA JEST KILKANAŚCIE
LAT JEDYNIE NA KOSZT KOMORNIKA
STRONA W KAŻDYM STADIUM TJ.POSTĘPOWANIE SĄDOWE,KOSZTY OBSŁUGI
PRAWNEJ PONOSI WYDATKI NIE WIEDZĄC CZY WYGRA SPRAWĘ.
WPŁACA DO SĄDU OPŁATĘ ORAZ OPŁACA PEŁNOMOCNIKA NIE ZNAJĄC
KOŃCOWEGO WYNIKU SPRAWY.
KOMORNIKOWI WIERZYCIEL NIE PŁACI WYNAGRODZENIA W PRZECIWIEŃSTWIE
OBSŁUGI PRAWNEJ A JEDYNIE W CZĘŚCI POKRYWA WYDATKI ZWIĄZANE Z
WSZCZĘCIEM POSTĘPOWANIA EGZEKUCYJNEGO.

sądowa upadłość "NOTECI" Inowrocław ?

Wszystkich zainteresowanych uprzejmie informuje się o tym, że w dniu 30
stycznia 2006 r. o godz. 11 w sali nr 12 Sądu Rejonowego przy ul.
Grudziądzkiej 45 w Bydgoszczy - odbędzie się rozprawa sądowa w sprawie
ogłoszenia upadłości dłużnika – klubu sportowego „Noteć” Inowrocław.

Wniosek o ogłoszenie upadłości został złożony przez szczecińskie Biuro
Turystyki „Oltour” , któremu Prezes klubu - Cezary R. nie zapłacił od
sierpnia 2003 r. kwoty 12.585,26 zł za bilety lotnicze dla sprowadzonych do
Inowrocławia 4-ech zawodników.

Postępowanie egzekucyjne prowadzone przez inowrocławskiego Komornika
Sądowego pozostaje jak na razie bezskuteczne.

Cezary R. nie reaguje też na pisma.

Aktualnie prowadzone jest w tej sprawie także postępowanie przygotowawcze
przez szczecińską Prokuraturę – w sprawie wyłudzenia szkodę BT „Oltour”.

"Noteć" znowu przegrała, a w sądzie ?

Wszystkich zainteresowanych uprzejmie informuje się, że w dniu 31 stycznia
2006 r. o godz. 11 w sali nr 12 Sądu Rejonowego przy ul. Grudziądzkiej 45 w
Bydgoszczy - odbędzie się rozprawa sądowa (sygnatura akt: XV GU 132/05), w
sprawie ogłoszenia upadłości dłużnika – koszykarskiego klubu
sportowego „Noteć” Inowrocław, który dzisiaj znowu przegrał u siebie kolejne
ligowe spotkanie.

Wniosek o ogłoszenie upadłości został złożony pod koniec 2005 r. przez
szczecińskie Biuro Turystyki „Oltour”, któremu Prezes klubu - Cezary
Rydlichowski nie zapłacił od sierpnia 2003 r. kwoty 12.585,26 zł za bilety
lotnicze dla sprowadzonych do Inowrocławia 4-ech zawodników.

Postępowanie egzekucyjne prowadzone przez inowrocławskiego Komornika
Sądowego pozostaje - jak na razie – bezskuteczne (sygnatura akt: I KM
1756/04).

Cezary Rydlichowski nie reaguje na kierowane do niego pisma, w tym także nie
udzielił odpowiedzi na skierowane do niego na początku grudnia 2005 r. pismo
zawierające sugestię dokonania zapłaty (co warunkowało by wycofanie wniosku o
upadłość).

Aktualnie prowadzone jest także w tej sprawie postępowanie przygotowawcze
przez szczecińską Prokuraturę – w sprawie wyłudzenia szkodę BT „Oltour” w/w
kwoty. Cezary Rydlichowski zapewnia, że dokona zapłaty, o ile otrzyma
pieniądze (500.000 zł) od jednego ze sponsorów, który jednak na drodze
sądowej kwestionuje swoje zobowiązanie wobec tego klubu.

Zaległe płatności z Allegro - Dostał ktos list????
Witam:)
Dzis po cięzkim dniu wracam do domu i w skrzynce widnieje koperta z napisem Allegro. otwieram a tam pisemne upomnienie i nakaz płatności dokładnie to: 10,83 zł (więc nie tak duzo). Czytam list i tam pisze zemam 14 dni na zapłacenie i jak nie zapłace to mój dług przejmie firma windykacyjna "Intrum Justitia" W wyniku cesji firma ta nabędzie wszelkie prawa do długu i stanie się stroną w dalszym postępowaniu, włacznie z postępowaniem sadowym i egzekucyjnym. Wobec tego co mi grozi??? To tylko 10 zł więc moge sie spodziewac wjazdu panów w zcarnych kominiarkach, którzy połamią mi ręce??? Dodam, że nie pracuje i ucze sie, nie mam żadnego źródla dochodu nawte kieszonkowego. Na allegro jestem zarejestrowany od ponad 5 lat i jak sie rejetrowałem nie było mowy o żadnych prowizjach.. Prosze o jakies rady. Niechce im płacic i jak mam sie wymigac od płatności. Za komentarze w stylu jestes zlodziejem i ty ich okradasz bardzo dziekuje - tylko prosz epamietac, zeto nie ja zmieniłem regulamin allegro i dostosowałem sobie tak jak im si epodoba aha i nei przypominam sobie, zebym zgadzał sie na zmiane regulaminu.

ojoj, nie sądzilam ze mój wątek wywoła takie zamieszanie na forum.
Pisząc o windykacji i dochodzeniu roszczeń finansowych miałam na myśli ogół działań zmierzających do odzyskania pieniędzy. Co do postępowania egzekucyjnego, które w zasadzie mozna uznać za część postepowania cywilnego, chodziło mi o to prowadzone przez komornika sadowego.
Bardzo mi pomogliście, dziękuję wszystkim za pomoc!!!

Nie mam akt,ale mam parę szarych i wyciągam wnioski z tego co czytam.To nie
pierwszy i nie ostatni artykuł, nota bene pisany "pod publiczkę".
Czy ktoś kiedyś widział upadłego,który nie twierdziłby,że jego sytuacji winni
są "ONI" ? A może w tej kwestii wypowiedzieliby sie wierzyciele, którzy latami
czekają na swoje należności? Dlaczego - jeżeli firma tak dobrze prosperowała -
nie zostali spłaceni w toku normalnego funkcjonowania firmy? No właśnie!
Normalnego! I co znowu "ONI" sypnęli piaskiem w oczy i nie wyszło?
Nie znam szczegółów upadłości, o której mowa w artykule,ale wiem,że każde
postępowanie sądowe jest conajmniej dwuinstancyjne. To co? Wszyscy po kolei
uwzięli się na biednego przedsiębiorcę ( przedsiębiorców)?.
Dom za 90 zł? Co za bzdura!! Ten biedny, pokrzywdzony człowiek winien był grube
pieniądze - i to ten dług spowodował egzekucję. Dlaczego go w porę nie spłacił
i doprowadził do sprzedaży wierzytelności na wolnym rynku?
Bo liczył,że jak skończy się upadłość firmy, której był winien pieniądze, to
pies z kulawą nogą nie upomni się o dług. I się przeliczył! Naprawdę-ten, kto
nigdy nie czekał na swoje pieniądze i ich nie odzyskał, bo ktoś dobrze
mataczył - nie zrozumie starej prawdy: PUNKT WIDZENIA ZALEŻY OD PUNKTU
SIEDZENIA! Ja tez mam nieściągalną wierzytelność i chyba ją sprzedam za
złotówkę. Mam nadzieję, że "INNYM" uda się ją wyegzekwować od rzadkiego
cwaniaka, jakim jest mój dłużnik. I co? Wtedy powie, że egzekwowali z niego "
za złotówkę"? Znaj proporcję mocium panie....

Panie Wojciechu, zaczynamy korespondować merytorycznie, co bardzo mnie cieszy.
Co do rzeczonej baby i jej stryja senatora - jak zrozumiałem z postu,
mieszkanie w którym przebywa należy do innej osoby. Pozwolę sobie (ze skrótami)
zacytować komentarz KPC H.Becka: "ruchomości będące w posiadaniu dłuznika tzn
znajdujące się na j e g o posesji, w należących do n i e g o pomieszczeniach"
itp. Jeżeli baba mieszka u matki/siostry/znajomego, wierzyciel musi - niestety
- udowodnić, że dana rzecz jest jej :( Co do samochodów - oczywiście, można
zająć samochód którego ta pani używa, jeśli w chwili zajęcia będzie w jego
posiadaniu - tj. będzie miała dokumenty, kluczyki itp. Pytanie tylko - po co?
Udowodnienie własności rzeczy "oznaczonej co do tożsamości" - np. samochodu nie
jest związane z posiadaniem, ale z wpisem w dokumentach. Tak na marginesie - z
jednej strony przedstawia się Pan jako ofiara komornika - bo komornik zajął
należące do Pana rzeczy a przecież nie był Pan dłużnikiem, z drugiej - ubolewa
nad tym, że nikt nie zabierze wspomnianej wyżej pani samochodu należącego do
osoby trzeciej. Jednym słowem - życzy Pan innym, co Panu niemiłe ?! Dla
jasności - ja nie bronię Pani Komornik z którą miał Pan do czynienia, uważam że
- jeśli prawdą jest Pański opis całej sprawy - zachowała się jak ostatnia
idiotka i powinna z miejsca umorzyć postępowanie na Pański wniosek. Ale z
drugiej strony razi mnie Pańskie dążenie do...no właśnie..."Lepperyzacji"
egzekucji sądowej? Art. 804 KPC, polecam i pozdrawiam :))

Niedorzeczniczka TPSA

Nie na wiele się to zdało. Telekomunikacja zapłaty należności zażądała bowiem od
Stanisławy J. Na drodze sądowej uzyskała korzystny wyrok i do akcji wkroczył
komornik.

- O umorzeniu nie ma już mowy, bo dług został przekazany firmie windykacyjnej i
nie my już o tym decydujemy - mówi rzecznika krakowskiej TP SA. Radzi, by
rencistka po wyroku skazującym oszusta sama pozwała Czesława G. o zwrot pieniędzy.

****************************************

To komu TPSA powierzyła egzekucję długu: komornikowi czy firmie windykcyjnej?

A TPSA doradzam zmianę rzecznika, gdyz wierzyciel ma zawsze możliwość zawiesić
postępowanie egzekucyjne.

no to palnąłeś bzdurę w umowie przedwstęnej - stosuje się zwykle zapis, że
kupujący wpłaca sprzedającemu zadatek w wysokości x a pozostała kwota w
wysokości y zostanie wpłacona na konto sprzedającego w terminie np 7 dni od
podpisania umowy ostatecznej z udzielonego kupującemu kredytu bankowego; w
przypadku nie dotrzymania terminu kupujący poddaje się egzekucji wprost z
niniejszego aktu notarialnego stosownie do art. 777 § 1pkt 4 kodeksu
postępowania cywilnego

czyli po podpisaniu umowy ostatecznej dopełniasz pozostałych formalności
związanych z zabezpieczeniem kredytu (złożenie wniosku w sądzie o wpis do KW i
ustanowienie hipoteki na rzecz banku, oplacenie podatku za ustanowienie
hipoteki, ubezpieczenie mieszkania itp. co bank wymaga a czego nie mogłeś
zrobić nie mając aktu notarialnego) i ztym idziesz do banku, po czym bank
uruchamia kredyt - ważne żeby zmieścić się w zawartym w umowie terminie
przelania środków na konto sprzedającego

nie rozumiem problemu
alimenty na dzieci i zone w D sa sprawa cywilna (postepowanie prawa cywilnego).
Pierwsza rzecza ktora jest ustalana to juz w pierwszym pisemku od twojego
adwokata jest wyliczona na podstawie Düsseldorfer Liste (Ustalanej co roku na
cale byle Niemcy Zachodnie przez sad rodzinny w Düsseldorfie tabelce alimentow
- byle Niemcy Wschodnie maja swoj odopowiednik w Berliner Liste)
to wystapienie adwokata na dziendobry jest wprawdzie nie wiazace ostatecznie
ale pozniejsza decyzja sadu przy rozwodzie naogol tylko potwierdza wysokosc
i wtedy klamka zapadla.
Podobnie jak kiedys w Polsce (PRL) za nieplacenie alimentow w D idzie sie
siedziec - w III RP tez tylko cos slabo to prawo stosuja.
Procedura jest dosc prosta - zglaszasz nie placenie do niemieckiego sadu
rodzinnego a ten przekazuje sprawe automatem do komornika i chlop ma tylko
dodatkowe koszta za postepowanie sadowe i egzekucje komornika a jezeli sie
dalej miga i uchyla to patrzy przez #.

Wyjatek bylby gdyby rzeczywiscie zyl pod mostem czy w rynsztoku
ale jezeli tylko posiada jakies wartosci materialne to nie ma ze boli

Walter

Chciałbyś lepiej celować? Czy raczej chciałbyś, aby policjant
dokonał nieformalnej egzekucji, gdyż wg Ciebie formalna nie jest
dozwolona? Innymi słowy państwo nie ma prawa, ale pojedynczy
policjant ma prawo? Zdajesz sobie oczywiście sprawę z
konsekwencji, jakie by wyciągnięto wobec policjanta w
razie "próby ucieczki"?
To przecież zrobić tak - w wyniku postępowania sądowego
skazujemy gościa na próbę ucieczki - co Ty na to? Będzie wilk
syty i owca cała - nie ma kary śmierci.
Tylko czy nie lepiej, prościej i bardziej uczciwie jest jednak
zalegalizować karę śmierci?

Myślę, że to dobry zwyczaj umieszczania wszystkich tych informacji, o których
mówisz, ale wymogiem nie jest.
Odwołanie do sądu pracy dotyczy raczej odwołania od wypowiedzenia w ogóle,
jego zasdaności, czy zgodności z prawem, a nie od jego treści (że zawiera,
bądź nie zawiera jakiejś informacji), ale mogę sie mylić.

Wizyta w PIP załatwia kwestię roszczeń pracownika - np. z dokumentów
(wypowiedzenia) i związanych z tym dalszych działań (skrócenie okresu
wypowiedzenia i wypłata odszkodowania) wynika, że rozwiązanie stosunku pracy
nastapiło na szczególnych zasadach, czyli należna jest również odprawa, a
pracodawca odprawy nie chce wypłacić. Droga postępowania: wizyta w PIP i
złożenie skargi -> kontrola PIP u pracodawcy -> stwierdzenie zasadności
roszczeń pracownika -> nakaz spełnienia roszczenia (nakaz zapłaty)-> pismo do
składajacego skargę -> koniec, kropka. W przypadku odmowy wykonania nakazu
zapłaty PIP ma możliwość skierowania tegoż nakazu do egzekucji - nie poprzez
komornika sądowego, tylko przez US (z tego, co zrozumiałam w swoim czasie w
PIP) - przeważnie nie jest to konieczne. Zwykle nie jest też konieczny pozew w
sądzie pracy, chociaż jest to dodatkowe wyjście, gdyby wcześniejsze zawiodły,
albo pracodawca był niewypłacalny.

widzę jednak że koleżanka ma kontakty ze złymi prawnikami:)
komornik działa na wniosek towarzystwa ubezpieczeniowego. Ma prawo zająć
zarówno wynagrodzenie w zakładzie pracy jak i wynagrodzenie które wpłynie juz
na rachunek bankowy dłużnika. jedyną różnicą przy takich zajęciach jest to, że
przy zajęciu wynagrodzenia jest tzw.kwota wolna od potrąceń natomiast przy
egzekucyji z rachunku bankowego komornik może zająć wszystkie środki na
rachunku. Pomysł z pismem o rozłożenie na raty i czekaniem a potem
przedłożeniem go w sądzie jest bez sensu ponieważ skoro jesteśmy na etapie
postepowania egzekucyjnego to sparwa w sądzie już była. drugi raz w tej samej
sparwie nikt orzekać nie będzie. Można oczywiście "dogadać" sie z komornikiem
odnośnie dobrowolnych spłat trzeba tylko pamiętać, iż w rzeczywistości to
wierzyciel czyli towarzystwo ubezpieczeniowe musi wyrazić zgode na raty ich
wysokośc i termin spłaty. Może być niestety taka sytuacjia, że komornik
przystanie na raty jednak wierzyciel kategorycznie zażąda zajęcai wynagrodzenia
czy tez zajęcai konta w banku i komornik będzie musiał dokonać tych zajęć.
pozdrawiam

Gość portalu: prawnik napisał(a):

> widzę jednak że koleżanka ma kontakty ze złymi prawnikami:)
> komornik działa na wniosek towarzystwa ubezpieczeniowego. Ma prawo zająć
> zarówno wynagrodzenie w zakładzie pracy jak i wynagrodzenie które wpłynie juz
> na rachunek bankowy dłużnika. jedyną różnicą przy takich zajęciach jest to,
że
> przy zajęciu wynagrodzenia jest tzw.kwota wolna od potrąceń natomiast przy
> egzekucyji z rachunku bankowego komornik może zająć wszystkie środki na
> rachunku. Pomysł z pismem o rozłożenie na raty i czekaniem a potem
> przedłożeniem go w sądzie jest bez sensu ponieważ skoro jesteśmy na etapie
> postepowania egzekucyjnego to sparwa w sądzie już była. drugi raz w tej samej
> sparwie nikt orzekać nie będzie. Można oczywiście "dogadać" sie z komornikiem
> odnośnie dobrowolnych spłat trzeba tylko pamiętać, iż w rzeczywistości to
> wierzyciel czyli towarzystwo ubezpieczeniowe musi wyrazić zgode na raty ich
> wysokośc i termin spłaty. Może być niestety taka sytuacjia, że komornik
> przystanie na raty jednak wierzyciel kategorycznie zażąda zajęcai
wynagrodzenia
>
> czy tez zajęcai konta w banku i komornik będzie musiał dokonać tych zajęć.
> pozdrawiam

Przepraszam o jakiej Pan sprawie wspomina w sądzie??? W sądzie ogłaszanyjest
wyrok w sprawie od którego przysługuje prawo odwołania się.
Jesli jest sąd kapturowy albo prywatny w postaci picia wódki przez prokuratora
i sędziego to ma Pan rację.

Przed Tobą jeszcze wiele możliwości proceduralnych

Po pierwsze - postanowienie komornika o umorzeniu postępowania egzekucyjnego
nie oznacza, że już nigdy nie wyegzekwujesz tą drogą należnych Ci świadczeń.
Zgodnie bowiem z art. 826 kpc umorzenie postępowania egzekucyjnego powoduje
uchylenie dokonanych czynności egzekucyjnych, lecz nie pozbawia wierzyciela
możności wszczęcia ponownej egzekucji.

Po drugie, o ile tylko nie upłynął termin do wniesienia odwołania od decyzji
FGŚP, proponowałabym to zrobić. Fundusz w ostatnim czasie dość swawolnie
interpretuje przepisy ustawy z 29.12.1993r. o ochronie roszczeń pracowniczych w
razie niewypłacalności pracodawcy (Dz. U. z 2002r. Nr 9 poz. 85 z późn. zm.).
Odwołanie wnosi się za pośrednictwem funduszu do Sądu Pracy (postępowanie
administracyjno - sądowe).

Po trzecie wreszcie - kwestia objęcia ubezpieczeniem społecznym za okres, za
który nie otrzymałaś wynagrodzenia. W takiej sytuacji powinnaś wystąpić z
wnioskiem do ZUS o uzupełnienie składek. We wniosku zażądaj wydania decyzji
administracyjnej w swojej sprawie. W razie, gdy ZUS z jakichś powodów odmówi Ci
ubezpieczenia, będziesz miała podstawę do zaskarżenia. Odwołanie od takiej
decyzji również wnosi się za pośrednictwem organu, który decyzję wydał do Sądu
Pracy.

Widzisz, ile jeszcze ciekawych rzeczy może się zdarzyć? Powodzenia!

Paulina

A czy ty Rychu przeczytałeś dokładnie wątek z wrocławia i mój poprzedni post na
tym wątku ???

Nie - nie pracuję w TP S.A. tylko szlag mnie trafia jak ktoś narzeka na czyjąś
CIĘŻKĄ pracę , i do tego twierdzi, że jakiśpracownik tepsy jest PRZESTĘPCĄ ...

Bo GROŻENIE komuś, jakie zasugerowano w wrocławiu jest karalne ...

W listach, któe informują o zadłużeniu nie ma nawet sugestii możliwości
popełnienia przestępstwa przez dział windykacji ...

Jest tylko rzetelna informacja w postaci :

JESTEŚ NAM DŁUŻNY TYLE - XXX,XX PLN

ZAPŁAĆ - JEŚLI NIE ZAPŁACISZ, DOLICZYMY CI ODSETKI, WYPOWIEMY UMOWĘ, WEJDZIEMY
NA DROGĘ POSTĘPOWANIA SĄDOWEGO, EGZEKUCYJNEGO ITP ITD ...

GDZIE TU GROŹBY ???????

!!!!!!!!promilek_poddenerwowany_przed_wyjściem_z_pracy

powództwo o ustalenie ojcostwa i alimenty możesz złożyć w sądzie polskim i sąd
polski ustali jego ojcostwo jak i kwotę alimentów do jakich będzie zobowiązany,
jeśli znasz adres ojca to go w pozwie podajesz, jeśli nie znasz to wnosisz o
ustanowienie kuratora dla Niego, tak czy siak sprawa zostnie odbyta, ponadto do
dochodzeń alimentów zaagranicą obowiązują przepisy Konwecji o dochodzeniu
roszczeń alimentacyjnych za granicą sporządzoną w Nowym Jorku w dniu 20 czerwca
1956 r., zaś w Polsce - zwykły Kodeks Postępowania Cywilnego.

zarówno w Konwecji jak i polskim Kodeksie egzekucja alimentów nie zawsze
przynosi oczekiwane rezultaty biorąc ppod uwage czy zobowiązany jest
zatrudniony oficjalnie czy też nie.

pozdrawiam

możesz zawrzeć z mężem umowe przed notariuszem, w której mąż zobowiąże się do
płacenia olreślonej kwoty co miesiąc na utrzymanie dziecka oraz - to ważne -
podda się egzekucji co do należnych kwot wprost z aktu notarialnego (przepisy
postepowania cywilnego to umożliwiają, wówczas do ściągnięcia tych kwot przez
komornika trzeba tylko dostać klauzulę w sądzie, bez procesu, terminów itd).

odradzam tę formę jednak z jednego banalnego powodu - alimenty zasądzone przez
sąd zwolnione są z podatku. w przypadku takiej umowy - będzie to dochód, od
którego będziesz musiała płacić podatek.

alimenty zasądzone w wyroku wydają się być najlepszym rozwiązaniem.

Umorzenie - czyli moja historia od konca
Komorni Sadowy Rewiru IV przy Sadzie Rejonowym dla Warszawy Pragi
po rozpoznaniu wniosku z 05.11.2002r

postanowil
1) na podstawie przepisu art.825 pkt.1 kpc wszczetej przeciwko dluznikowi
postepowanie egzekucyjne umorzyc.

Uzasadnienie
Wierzyciel zlozyl wniosek o umorzenie postepowania egzekucyjnego w calosci.

Komornik

To nie zart - to tylko umorzenie zaleglych i biezacych alimentow ,
ktore podobno sa zawsze egzekwowane

Jest tez pouczenie - gdzie i w jakim terminie moge zaskarzac ta decyzje.

Czyli - Sad , ktory wczesniej okreslil wysokosc i termin platnosci
naleznych dzieciom.

Czy Sad Sadem a decyzja komornika jest ponad ??

Pytam sie ??
I powoli bede zaznajamiala sie z przepisami probujac przrezyc z dziecmi do
konca postepowania ??
Tylko za co ??
W zaleglych kwotach miescily sie tez pozyczki od przyjaciol , ktore musze
zwrocic.Czy wystarczy mi sily na pokazanie im pisma komornika ??
Czy czasu na dodatkowe dorabianie ,zeby pokryc dlugi nieplacacego ojca??

Bede Wam dokladnie i szczegolowo relacjonowac przebieg zdarzen obecnych i
przeszlych. Wy powiedzcie mi tylko czy Temida ma bardzo ciemna opaske ??

Skargę na czynności komornika składa się do prezesa własciwego Sądu Rejonowego,
czyli tego na terenie którego znajduje się reir komorniczy. To będzie na
pieczęci komornika.
Komornik może uznać, że przedmioty w mieszkaniach dłuzników nie mają wartości
sprzedaznej.
Jeżeli masz jakieś informacje o majatku dłużników to nalezy zwrócic sie do
komornika z pisemnym wnioskiem o zajęciew konkretnego przedmiotu.
Co do ewentualnego przedawnienia sie podstawy egzekucji, wyroku sądu - w tym
wypadku wynosi 10 lat od chwili uprawomocnienia się wyroku. Oczywiscie kazda
czynność przed organem sądowym przerywa bieg przedawnienia. Czyli w sytuacji
gdy komornik umorzy postepowanie od tego dnia znowu biegnie 10 letni termin do
ponownego wszczęcia egzekucji.

Pozdrawiam i powodzenia.

nie moge sobie poradzić ...:( ANGIELSKI SĄDOWY
mOZE KTOS MI POMOZE...

Informacje o zabezpieczeniu majatku dłużnika w postępowaniu upadłościowym
poprzez zawieszenie prowadzonych przeciwko niemu egzekucji, o oddalenie
wniosku o ogłoszenie upadłości z uwagi na fakt, że majątek niewypłacalnego
dłuznika nie wystarcza na zaspokojenie kosztów postępowania

dozorca1 napisał:

> Na terenie wspólnoty jest sklep z alkoholem. Jest to niezmiernie uciążliwe
> dla mieszkańców. Czy ktoś ma pomysł jak się pozbyć takiego sklepu (tzn.
> tylko tej jego działalności związanej ze sprzedażą alkoholu, zresztą
> całonocną) ? Utrudnienie: właściciel sklepu ma koneksje w gminie, na
> policji - jest nie do ruszenia.

Można skorzystać z art.12 ust.3 ustawy o własności lokali:
uchwałą właścicieli "zwiększyć obciążenie właściciela lokalu, jeżeli uzasadnia
to sposób korzystania z lokalu" (o tym, czy uzasadnia, czy nie - decydują sami
właściciele), a konkretnie:
uchwalić opłatę miesięczną na koszty zarządu nieruchomością wspólną dla tego
lokalu na takim poziomie, żeby właścicielowi odechciało się handlować alkoholem.
W uchwale można wyraźnie zaznaczyć, że opłata zostanie obniżona, jeżeli
właściciel zrezygnuje ze sprzedaży alkoholu.
Wprawdzie właściciel może zaskarżyć uchwałę do sądu, ale:
po pierwsze, wątpię, czy to zrobi;
po drugie, nie ma raczej szansy na wygranie sprawy, chyba że i w sądzie
ma "koneksje".
Jeżeli właściciel nie pójdzie do sądu, ale nie podporządkuje się uchwale i nie
będzie wnosił należnych (bo uchwalonych) opłat - można zastosować art.15
(postępowanie upominawcze czyli komornik) albo art.16, czyli sprzedaż lokalu i
egzekucja z nieruchomości.

Alladyn-solar-batt - Nie ma to jak dobre samopoczucie :-)
Siedząc na czterech literach i nic nie robić też można i długi cudze płacić
też!
Piszesz tak:
„I tutaj (jeśli ja będę reprezentował w Sądzie pozwanego przez wspólnotę
dłuznika) wspólnota juz udupiła sprawę.... Dalej mozna nie czytać”
Może tak, może nie! W życiu Pewność gubi ludzi a twoje jest na wysokim poziomie!
Z twoich wypowiedzi można wnioskować, iż jesteś biegły w pismach, - niech
stracę, napisz jedno od A do Z a zobaczę czy Ci łaty się nie przypisze!
Z drugiej strony cytacie z uwl:
Art. 16.
1. Jeżeli właściciel lokalu zalega długotrwale z zapłatą należnych od niego
opłat lub wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko obowiązującemu
porządkowi domowemu albo przez swoje niewłaściwe zachowanie czyni korzystanie z
innych lokali lub nieruchomości wspólnej uciążliwym, wspólnota mieszkaniowa
może w trybie procesu żądać sprzedaży lokalu w drodze licytacji na podstawie
przepisów Kodeksu postępowania cywilnego o egzekucji z nieruchomości.
2. Właścicielowi, którego lokal został sprzedany, nie przysługuje prawo do
lokalu zamiennego.
Jak widzisz suma nie gra roli a kupno z lokatorem nie grozi!
Chyba, że pierwsza łata po twojej stronie :-)
Pozd.
Miro

Witam
Art. 15 jest używany w postępowaniu upominawczym i taki tryb stosuje się przeważnie bo jest szybszy i tańszy.Dalej w kpc jest art.485 tam jest opisane co powinien dłużnik zrobić.Pozew zgłoszony w trybie nakazowym,art.848 kpc mówi o zajęciu z postępowania egzekucyjnego.Podobną treść do art.484/1 ma art.497/1 w kpc są dwa rozdziały,rozdział 2 - postępowanie nakazowe, rozdział 3 - postępowanie upominawcze dokładnie oba przeczytaj różnią się trochę między sobą.
Do art.16 uowl stosuje się tryb nakazowy lub pozew sądowy w trybie procesu sądowego.
Nakaz zapłaty wydawany jest w jednym i drugim postępowaniu różnica polega na dochodzeniu roszczeń przez powoda i zachowania się dłużnika.
Zarządajcie jak najszybciej aby zarząd wydał polecenie dla zarządcy i radcy prawnego o wycofanie pozwu bo jak wejdzie na wokandę pozew to będzie za późno na wycofanie a tryb procesowy ruszy do przodu.

mam kilka pytań
- co to znaczy napuścić komornika ?(prawdopodobnie chodzi o
czynności egzekucyjne na podstawie prawomocnego tytułu
wykonawczego podejmowane na wniosek wierzyciela które komornik
ma obowiązek wykonać)
- od kiedy skaner,komputer,drukarka są nieruchomościami
(to jakaś nowa teoria - może dlatego że stoją i nie potrafią
chodzić)
- od kiedy komornik ma prawo zajmować ruchomości które są
jedynie własnością dłużnika (polecam treść art.845 kpc -
komornik zajmuje ruchomości będące we władaniu dłużnika ,sama
czynność zajęcia była prawidłowa a nie bezprawna)
- od kiedy sędziowie mogą kazać komornikowi zwracać zajęte
ruchomości, co to jest nakaz sądowy (może chodzi o postanowienie
w przedmiocie zwolnienia spod zajęcia)
Gratuluję autorowi artykułu doskonałej znajomości tematu.
Dodatkowo informuję iż komornik zgodnie z art.769 kpc ponosi
odpowiedzialność odszkodowawczą za wyrządzone w toku
postępowania szkody.

Nareszcie rozsądny i kompetentny głos Pawła
Gość portalu: pawel napisał(a):

> mam kilka pytań
> - co to znaczy napuścić komornika ?(prawdopodobnie chodzi o
> czynności egzekucyjne na podstawie prawomocnego tytułu
> wykonawczego podejmowane na wniosek wierzyciela które komornik
> ma obowiązek wykonać)
> - od kiedy skaner,komputer,drukarka są nieruchomościami
> (to jakaś nowa teoria - może dlatego że stoją i nie potrafią
> chodzić)
> - od kiedy komornik ma prawo zajmować ruchomości które są
> jedynie własnością dłużnika (polecam treść art.845 kpc -
> komornik zajmuje ruchomości będące we władaniu dłużnika ,sama
> czynność zajęcia była prawidłowa a nie bezprawna)
> - od kiedy sędziowie mogą kazać komornikowi zwracać zajęte
> ruchomości, co to jest nakaz sądowy (może chodzi o postanowienie
> w przedmiocie zwolnienia spod zajęcia)
> Gratuluję autorowi artykułu doskonałej znajomości tematu.
> Dodatkowo informuję iż komornik zgodnie z art.769 kpc ponosi
> odpowiedzialność odszkodowawczą za wyrządzone w toku
> postępowania szkody.

Taka niekompetencja dziennikarska może zdarzyć się tylko u leniuchów i
niedouków z Gazety Wyborczej. To typowy blamaż GW !
Wejdzie niedługo Axel Springer z codziennym dziennikiem i skończą się
pseudokariery dziewczynek i chłopców , którzy nawet w studenckich gazetkach
nie powinni pisać. A głowy na rautach podniesione tak wysoko jakby każdy z
tych kiepskich gryzipiórków miał Pulitzera

Rozmawiałem z Panem A.Ś. Poinformował mnie, że PINB wydał nakaz włączenia
dopływu energii elektrycznej do mieszkania lokatorek, a obecnie wszczął
postępowanie egzekucyjne. Z rozmowy wynikało również, że presję na PINB i Pana
A.Ś. wywierają wszystkie organy miasta i dzielnicy, był również bohaterem
innych artykułów w prasie i audycji w lokalnej telewizji. Z tą egzekucją to
wcale nie będzie łatwo. Mam wątpliwości czy w ogóle możliwe jest
administracyjne załatwienie sprawy przez nakaz i postępowanie egzekucyjne. Mam
również wątpliwości czy przy znanym fatalnym stanie wszystkich instalacji i
całego bydynku możliwe będzie włączenie zasilania. Będę śledził postępowanie,
ale informacje zamieszczał tylko w zakresie na który zgodzi się Pan A.Ś. Oskar.
p.s. Kto może niech sprawdzi zakres kompetencji PINB w sprawie włączenia
zasilania mieszkania w energię elektryczną, wodę i gaz. Moim zdaniem to należy
do drogi sądowej.

Droga Aniu. Czy nie napisałem Ci kiedyś, że jesteś naiwna, albo coś zbliżonego.
OSWN napisało: "Szanowny Panie Ministrze
Nasza organizacja generalnie nie jest zwolennikiem ograniczania praw
wierzycieli i utrudniania im egzekucji prawomocnych orzeczeń sądowych. Stąd
byliśmy przeciwni nowelizacji Kodeksu postępowania cywilnego w zakresie
eksmisji z lokali mieszkalnych". Co to znaczy "generalnie nie jest
zwolennikiem"? Co to za bełkot. Jak można zmienić przepisy na których redakcję
nie mamy żadnego wpływu. Jak przekonać ministra, parlament, prezydenta do
takiej zmiany przepisów o eksmisji, aby można było eksmitować osoby uprawnione
do lokalu socjalnego na bruk. To utopia. Jak zmusić gminę do dostarczenia
takiego lokalu skoro gmina może legalnie sprzedać każdy lokal ze swoich
zasobów. Gmina nie podlega żadnej kontroli. Postawię butelkę dobrego koniaku
temu kto przedstawi logiczny i spójny plan działania. Organizacje
właścicielskie nie mają żadnego planu działania w tej sprawie. jml ma rację
pisząc, że uczynili sobie zawód z walki o podwyżkę czynszów w sytuacji gdy ta
walka "skazana" jest na wygraną, a w sprawie eksmisji pozorują tylko działania.
Szkoda moich nerwów, idę się upijać tym moim dobrym koniakiem. Pozdrawiam
serdecznie Trąbalskich i resztę. Oskar Trąbalski.

eksmisja bez wyroku - może komus sie przyda
czytelnicy pytajĄ
Konieczny jest notariusz

Chcę wynająć moje mieszkanie, ale obawiam się, że najemca nie będzie chciał się
później wyprowadzić. Słyszałam, że jest możliwość uniknięcia sprawy eksmisyjnej
w sądzie, jeśli najemca złoży oświadczenie o dobrowolnym poddaniu się egzekucji
komorniczej. Czy tak jest w rzeczywistości?

TAK. Możliwość taką przewiduje art. 777 par. 1 pkt 4 kodeksu postępowania
cywilnego. Zgodnie z tym przepisem, tytułem egzekucyjnym może być m.in. akt
notarialny, w którym dłużnik poddał się egzekucji i który obejmuje np.
obowiązek wydania lokalu lub nieruchomości, gdy termin wydania jest w akcie
wskazany. Oświadczenie dłużnika musi być jednak złożone w formie aktu
notarialnego – nie wystarczy zwykła forma pisemna ani nawet forma pisemna z
podpisem poświadczonym notarialnie. Przepisy przewidują natomiast, że
oświadczenie najemcy może być złożone w oddzielnym akcie notarialnym, a nie
tylko jako np. jedna z klauzul w umowie najmu. Treść oświadczenia warto
wcześniej skonsultować z prawnikiem, który specjalizuje się w sprawach
nieruchomości. Jednak aby z zastępującym prawomocny wyrok sądu oświadczeniem
dłużnika o dobrowolnym poddaniu się egzekucji (czyli eksmisji) udać się do
komornika, trzeba wcześniej wystąpić do sądu o nadanie tzw. klauzuli
wykonalności

Najpierw trzeba "zrewitalizować" skorumpowany, ociężały system sądowniczy w Polsce.
Pozwoli to na szybkie ściąganie należności od nie płacących czynszu.

Nie płacących należy podzielić na tych co nie mogą i tych co nie chcą płacić.
Tych co nie mogą na chcących ale potrzebujących pomocy i takich, którzy nie chca
i nie mogą.

Dla tych ostatnich państwo musi znaleźć środki na wybudowanie lokali socjalnych
z minimalnymi warunkami bytowymi. Zostana wykwaterowani i zwolnią miejsce dla
płacących.

Dla chcących płacić, ale nie majacych możliwości, należy uruchomić państwowy
system pomocy i wyjścia z biedy.

Zaś tych nie płacących dla zasady, szybkim postępowaniem sądowym i egzekucyjnym
należy zmusić do wniesienia opłat.

Opłaty muszą być adekwatne do potrzeb budynków.

Ale u nas nie można przeprowadzić nawet reformy sądownictwa - to o czym ja piszę?

Szkoda mojego czasu.

To co w Rzepie napisamo idealnie wpisuje się w treść mojej skargi do ECHR.

To państwo od wielu dziesięcioleci prowadzi swoją, swoista politykę miszkaniową
z PREMEDYTACJĄ. NIE MA WOLI odejścia od szczególnego trybu najmu (jakby go nie
nazywać), NIE MA WOLI wydawania wyroków eksmisji, a jak się już ktoś
prześlizgnie przez sito systemu "sprawiedliwości", to NIE MA WOLI wykonania
prawomocnych orzeczeń. NIE MA WOLI przyspieszenia procedur, odejścia od
bzdurnych formalności i usprawnienia funkcjonowania wymiaru "sprawiedliwości".
Na koniec NIE MA WOLI budowy lokali socjalnych.

Takie publikacje, opisane fakty i wyrażone w nich poglądy są dla mnie wsparciem
na zasadzie "im gorsze prawo i praktyka jego stosowania, tym lepiej dla mojej
sprawy". Orzecznictwo ECHR jest jednoznacze - postępowanie sądowe uznaje się za
zakończone dopiero po wykonaniu wyroku. Czyli w tym przypadku po wykonaniu
eksmisji.

Moim zdaniem brak tego elementu (egzekucji) pozwala skarżyć państwo polskie do
ECHR o przewlekłość postępowania i żądania natychmiastowego wykonania eksmisji,
a także odszkodowania (za zniszczenie, zużycie, brak możliwości osobistego
korzystania z posesji, za straty w opłatach czynszowych (odszkodowaniu za
zamieszkiwanie lokatorów bez tytułu prawnego).

Najpierw zapoznaj się z definicją zawieszenia postępowania a dopiero później
komentuj czyjeś działania. Instytucja zawieszenia polega na tym, że wszelkie
środki uzyskane od dłużnika po dniu zawieszenia egzekucji kierowane są do
depozytu sądowego. Bezmyślny w tym przypadku nie jest komornik bo on musi
stosować obowiązujące przepisy. Bezmyślność zaprezentowali posłowie uchwalając
kolejną ustawę-bubel.

Do Tomasza Głogowskiego.
Proszę wskazać źródło lub Ustawę która zmienia ten fragment Prawa geologicznego
i górniczego.
Póki co to co znalazłem to ma takie brzmienie:
Art. 97. 1. W sprawach o naprawienie szkód uregulowanych przepisami niniejszego
działu orzekają sądy powszechne.
2. Sądowe dochodzenie roszczeń jest możliwe po wyczerpaniu postępowania
ugodowego. Warunek wyczerpania postępowania ugodowego jest spełniony, jeżeli
przedsiębiorca odmówił zawarcia ugody albo od zgłoszenia przedsiębiorcy żądania
przez poszkodowanego upłynęło 30 dni.
2a. Ugoda, o której mowa w ust. 2, zawarta w formie aktu notarialnego, stanowi
tytuł egzekucyjny w rozumieniu przepisów Kodeksu postępowania cywilnego i
podlega wykonaniu w drodze egzekucji sądowej.
3. W sprawach, o których mowa w ust. 1, powód nie ma obowiązku uiszczenia
kosztów sądowych. Postępowanie toczy się na koszt przedsiębiorcy, chyba że
roszczenie okaże się oczywiście bezzasadne.

proponuję jeszcze publiczne egzekucje
skyddad napisał:
> Najefektywniesza kara jest odebranie prawa jazdy na szosie.Delkwent odrazu
> jest wbity w centralny register.Niewiem czym by sie legitymowal stoi czarne na
> bialym ze nie posiada prawa jazdy.

Powinni jeszcze na poboczach dróg urządzać sądy polowe i publiczne egzekucje.

Przy takiej postępującej technice to całkiem możliwe. Radar namierza kierowcę,
który jest zatrzymywany (już wszystko jedno gdzie). Kierowca ma rozprawę sądową
on-line, zarzuty prokuratorskie mogą iść "z automatu". Nawet nie jest potrzebne
uczestnictwo ludzi. Sędzią, adwokatem, prokuratorem mogłyby być programy
komputerowe. Jeśli kierowca obstawałby przy swoim, wtedy do rozprawy włączaliby
się ludzie. Co się dzieje w tym czasie? Powiadamiana jest laweta, która jedzie
odholować wóz z drogi, poza tym system szuka wolnego terminu w więzieniu na
odbycie kary.

Kilka uwag
W tamtej dyskusji poruszono kilka wątków dotyczących egzekucji komorniczej w stosunku do osób pozostających za granicą.Otóż o ile wiem fakt pozostawania kogoś za granicą jest podstawą do umorzenia postepowania komorniczego w Polsce.
Jest to logiczne z wielu względów , jak choćby niemożność doręczania w sposób właściwy pism sądowych , brak podstaw prawnych do zajmowania dochodów i majątku bez zgody lokalnych organów etc.Jeżeli chodzi o okresy przedawnienia to polski 10-letni okres przedawnienia jest krótszy niż np. niemiecki wynoszący 30 lat.
Jednakże zgodzę się , że po 10 latach nie należy się za bardzo czego obawiać.
Chodzi o to , że obecna ustawa o komornikach nie przewidująca wpłacania zaliczek na czynności komornicze jest ewenementem w skali światowej i jest krytykowana przez komorników.Sądzę , że wkrótce to się zmieni i żaden wierzyciel nie będzie ścigał dłużnika po x-latach dla samej zasady po raz n-ty gdy poprzednie egzekucje były bezskuteczne , jeżeli będzie musiał na to wydać gotówkę z własnej kasy.Jeżeli zaś chodzi o to czy ktoś w firmie (jeżeli ona istnieje ) pamięta o dłuznikach sprzed 10 lat , to jeżeli jest to duża firma raczej nie ma szans aby radca prawny i księgowy się w międzyczasie nie zmienił.
Dane te nie występują w bilansie ani w innych dokumentach księgowych , radcy prawni mają nowe problemy i nikomu tak naprawdę nie zależy na dorzucaniu sobie roboty.

Nawiązując do informacji o konflikcie zarząd-zawodnicy "Noteci" wypada dodać
niewtajemnmiczonym i to, że Prezes Cezary R. w 2003 r. zamówił w szczecińskim
Biurze Turystyki bilety lotnicze dla Molinariego, Nelsona, Austina i Turkowica,
za które do chwili obecnej jednak nie zapłacił, mimo wielu rozmów i
interwencji, w związku z czym (po uprzednim postępowaniu sądowym przed
szczecińskim sądem gospodarczym) - obecnie inowrocławski Komornik Sądowy
prowadzi przeciwko firmie NOTEĆ SSA - egzekucję o zapłatę kwoty 12.585,26 zł z
odsetaki ustawowymi od dnia 23 września 2003 r., nie licząc kosztów sądowych,
kosztów zastepstwa czy też egzekucyjnych (sygnatura I KM 1756/04), zaś sprawę
wyłudzenia biletów przez Cezarego R. skierowano także do Prokuratury.
Taki oto "prezes".
Zawodnicy zapewne już dawno powinni skierować pozwy do sądu.

oszukańcze działania Cezarego R. z "NOTECI"
Nawiązując do informacji o konflikcie zarząd-zawodnicy "Noteci" wypada dodać
i to, że Prezes Cezary R. zamówił w szczecińskim Biurze Turystyki bilety
lotnicze dla Molinariego, Nelsona, Austina i Turkowica, za które do chwili
obecnej nie zapłacił, mimo wielu rozmów i interwencji, w związku z czym (po
uprzednik postępowaniu sądowym) - Komornik Sądowy prowadzi egzekucję o
zapłatę kwoty 12.585,26 zł z odsetaki ustawowymi od dnia 23 września 2003 r.
nie licząc kosztów sądowych, kosztów zastepstwa czy też egzekucyjnych
(sygnatura I KM 1756/04), zaś sprawę wyłudzenia biletów przez Cezarego R.
skierowano także do Prokuratury.
Taki oto "prezes".

A kiedy zapłaci szczecińskiemu BT ?
Nawiązując do informacji o konflikcie zarząd-zawodnicy "Noteci" wypada dodać
niewtajemnmiczonym i to, że Prezes Cezary R. w 2003 r. zamówił w szczecińskim
Biurze Turystyki bilety lotnicze dla zawodników: Molinariego, Nelsona, Austina
i Turkowica,za które do chwili obecnej jednak nie zapłacił, mimo wielu rozmów i
interwencji, w związku z czym (po uprzednim postępowaniu sądowym przed
szczecińskim sądem gospodarczym) - obecnie inowrocławski Komornik Sądowy
prowadzi przeciwko NOTEĆ SSA - egzekucję o zapłatę kwoty 12.585,26 zł z
odsetki ustawowymi od dnia 23 września 2003 r., nie licząc kosztów sądowych,
kosztów zastępstwa prawnego, czy też kosztów egzekucyjnych (sygnatura sprawy
egzekucyjnej: I KM 1756/04), zaś sprawę wyłudzenia biletów przez "prezesa"
Cezarego R. skierowano także do Prokuratury.

Proponuję, aby dziennikarze skontaktowali się z Komornikiem Sądowym w
Inowrocławiu prowadzącym sprawę i wówczas dowiedzą się - ile spraw
egzekucyjnych - za sprawą owego "prezesa" - ma klub, a ma ich wiele.

Zawodnicy - po wystąpieniu do sądu - będą czekać w kolejce u tego samego
komornika.

Może zatem Wielce Szanowni Kibice i Sponsorzy zapłacą za klub jego zobowiązania
finansowe, tak wierzycielom, jak też zawodnikom, zapłacą też szczecińskiemu
Biury Turystycznemu łącznie blisko 20.000 zł

O komorniku piosenka!!!
Czarne chmury nad komornikiem

Piątek, 26 listopada 2004r.

Czarne chmury zawisły nad Jarosławem Kuną, najbardziej znanym (dla jednych ze
skuteczności, dla innych z bezwzględności) bydgoskim komornikiem - szefem
rewiru I.

Najpierw został on ukarany upomnieniem (prowadził egzekucje nie na swoim
terenie), teraz toczy się przeciw niemu kolejne postępowanie dyscyplinarne.
Komisja powołana przez Krajową Radę Komorniczą chce go ukarać za brak nadzoru
nad asesorem, Dariuszem Filipiakiem. Zasłynął on z najbardziej bezwzględnych
i niekoniecznie zgodnych z prawem egzekucji.

Przeciwko Filipiakowi i Kunie toczą się też w bydgoskim sądzie postępowania
karne o przekroczenie uprawnień i fałszowanie dokumentów. Podczas
ubiegłorocznego dyżuru redakcyjnego Czytelnicy opowiadali, jak Filipiak robił
egzekucję w domu sparaliżowanego człowieka, strzelał do psa, wyceniał zajęty
sprzęt na śmiesznie małe kwoty. Zdarzało się, że sam brał potem udział w
licytacji.
Po naszych publikacjach „SPAARtaczona robota” i „Egzekutor” rewirem I
zainteresowała się KRK. W kancelarii Kuny odbyła się lustracja, Filipiak
pożegnał się z pracą.

- W kwietniu Rada Okręgowej Izby Komorniczej w Gdańsku złożyła wniosek o
wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec komornika Jarosława Kuny -
informuje dyrektor biura Krajowej Rady Komorniczej, Krzysztof Daroszewski. -
Zarzut: brak nadzoru nad asesorem.

Ps. ZNACIE TA SZUJE?

"By skierowac sprawe na droge postepowania sadowego firma musi wyslac do
Ciebie "ostateczne wezwanie do zapłaty" i musi miec potwierdzenie, że dokonales
odbioru lub tez otrzymac zwrotke z poczty ze nie odebrales przesylki"
Kto Ci takich głupot naopowiadał...?
Mogą Ci wysłać nawet gołębiem pocztowym, nie ma żadnego obowiązku wysyłania
poleconych bądź też otrzymania potwierdzenia odbioru.
Do sądu skierują (jeśli firma ma Kancelarię Prawna) wtedy, kiedy bank im każe.
Czasem może to być błyskawicznie, czasem po kilku latach.
Zwłaszcza gdy będzie się zbliżał ostateczny termin wystawienia Bankowego Tytułu
Egzekucyjnego. W wypadku karty kredytowej nie będzie to nakaz zapłaty a BTE i
klauzula wykonalności.
I nie czeka się na to długo (w przeciwieństwie do np. spraw za faktury VAT) -
teoretycznie do 7 dni, w praktyce ok. miesiąca.
A potem nie ma już z kim dyskutować...
A co do rejestrów dłużników - owszem żeby trafić do "komercyjnych" trzeba
spełnić kilka warunków, ale w bankowych już na pewno jesteś...

A że dzwonią - taka ich praca. I dzwonić będą... :)

Pzdr.
Lae

Dziekuje za odpowiedz,ale jeszcze jedno pytanie.Czy jest to powszechne ze bank
w takim przypadku ciagnie sprawe do konca sadowego mimo ze ma dostarczone
dowody ze pozwany nie jest ta osoba?Z umorzenia prokuratorskiego(stwierdzenie
ze poszkodowanym jest bank a wszystkie dokumenty byly falszywe ) wynika ze bank
dostal kopie 2 miesiace przed wydaniem nakazu a sprawy nie wycofal.Nawet
dzisiaj dzwonilem do ich dzialu windykacji i chcieli sie ze mna umawiac za iles
tam dni z wielka laska co narazaloby mnie na koszty i stracone dni a w tym
czasie moglaby nastapic np egzekucja tak jak Pani pisala.Z tego wynika ze przez
caly czas nalezaloby ich zadania ignorowac czekajac po prostu na sad.Ale jaka
jest logika w postepowaniu banku w tak ewidentnej sprawie?I jeszcze sprawa BIK.
Czy powinienem i wjaki sposob zazadac informacji czy mnie tam zglosili i
ewentualnie zadac wykreslenia.Jakie kroki w tym celu podjac?
Dziekuje i pozdrawiam

Dlug jest dlugiem i caly czas jest aktualny. Skoro Kruk jest teraz wlascicielem
dlugu to jesli by chcial isc z tym do komornika musialby zalozyc sprawe w Sadzie
o nadanie klauzuli wykonalnosci bowiem to nie on figuruje w orzeczeniu jako
wierzyciel. Sprawa taka odbywa sie bardzo szybko a tresc takiego postanowienia
powinnas otrzymac do domu. Bedzie sygnatura np I Co ..../06. Bez nadania
klauzuli wykonalnosci do komornika nie moga isc.
Odnosnie samego dlugu to sprawa juz byla raz osadzona wiec drugi raz nie moze
trafic do Sadu. Orzeczenie jest prawomocne a wszelkie inne czynnosci sa po
prostu na etapie postepowania egzekucyjnego. Samo orzeczenie w ktorym Sad
zasadzil jakas tam kwote na rzecz wierzyciela jest praktycznie niewzruszalne.

hmm.... w niepoinformowaniu dluznika o egzekucji nie ma przekroczenia prawa
bowiem wlasnie o to chodzi ze trzeba dzialac z zaskoczenia. Egzekucja to
zupelnie inna czesc niz postepowanie sadowe. Jesli przeciwko tobie zapadlo
orzeczenie czy tez decyzja administracyjna to przeciez dobrze wiesz ze masz
jakas tam kwote do zaplaty i nie ma od tego odwolania.
Jesli zostaly zajete alimenty to tez nie bardzo jest to przekroczenie prawa
bowiem komornik skarbowy wcale nie musial wiedziec o tym ze akurat te pieniadze
to sa alimenty. Konta zostaly odblokowane wiec nie ma powodow do tego by
wszczynac postepowanie karne. Przesylanie zatem pism do sadu czy prokuratury na
niewiele sie zdaje bowiem i tak prokuratura wszczac postepowanie moze na wniosek
a natomiast sad rodzinny nie zajmuje sie sprawami egzekucji komornikow skarbowych.

"podział" wyroku w sprawie o zapłatę
Witam
zaczne od razu
wydany zostaje zaoczny wyroku sądu w sprawie "o zapłatę"

- komornik otrzymuje od wierzyciela do egzekucji niewielką część zasądzonej
kwoty (ok 20% + koszty sądowe)
- po 2 latach komornik dokonuje zajęcia do ww kwot
- po 4 dniach od zajęcia wierzyciel dokonuje "rozszerzenia egzekucji" do kwot
zgodnych z wyrokiem sądu
- dług zostaje zaspokojony i zakończono postępowanie
- po 1,5 roku wierzyciel informuje, że zgodnie z wyrokiem należą mu sie
jeszcze odsetki od należności - na które to czeka 14 dni od poinformowania
dłużnika

i tu pojawiają się pytania:
- czy można tak działać? przekazać komornikowi dowolnie małą kwotę do
ściągnięcia i dopiero po skutecznym zajęciu - rozszerzyć? (może jest różnica w
opłatach - i nie ma co ryzykować wiedząc że dłużnik jest niewypłacalny ?)

- czy można sobie dowolnie "podzielić" wyrok na należnośc główną , odsetki a
potem jeszcze np. koszty sądowe i występować co jakiś (dowolny) czas o ich
zapłatę?

- czy użyty w wyroku termin "odsetki od ... do dnia zapłaty" to dzień
ostatniego wpływu na konto wierzyciela z konta komornika -pewnie tak ale może
jest inaczej ? :)

- czy wierzyciel może wystąpić tylko z "informacją" do dłużnika i jest to
podstawa do zapłaty - czy też może powinien przedstawić konkretną kalkulację
tych odsetek (?)

z góry dziękuję za wszelkie sugestie
pozdr
gość

jak nie ma pieczatki sadowej to komornik nic nie moze zrobic. Komornik nie
zajmuje sie sciagamniem dlugow komu popadnie tylko wykonuje orzeczenia Sadu.

A sama procedura jest taka.
Wierzyciel sklada pozew do Sadu o wydanie nakazu zaplaty. Sad wydaje nakaz,
doreczajac wowczas dluznikowi odpis pozwu. Od momentu pokwitowania dluznik
(wowczas juz pozwany) ma 14 dni na zlozenie sprzeciwu. Jesli nie zlozy nakaz sie
uprawomacnia. Prawomocnemu nakazowi nadaje sie klauzule wykonalnosci i mozna
sciagac.
Jesli byl sprzeciw. Sprawa trafia do normalnego postepowania sadowego i toczy
sie jak normnalna sprawa. Konczy sie wyrokiem, ktory uprawomacnia sie 21 dni i
po tym okresie mozna skladac pismo o wydanie tytulu egzekucyjnego. Takie cos
zanosi sie do komornika i sciaga.
NIe wiem jak w twoim przypadku czy byl wydawany nakaz zaplaty? Jezeli nie ma
podstaw do wydania nakazu zaplaty sprawa moze trafic do normalnego postepowania
odrazu. Sprawa ponizej 10.000 PLN rozpatrywana jest w postepowaniu uproszczonym.

Najlepiej isc na ugode. Ugoda zawarta przed Sadem oznacza polowe kosztow
sadowych. Mozna tez negocjowac warunki splaty. W koncu wierzycielowi zalezy na
tym by dlug byl splacony i jezeli nie bedzie zawziety mozesz wynegocjowac
warunki korzystne dla obu stron. Rozlozysz np. na raty i unikniesz komornika
ktory za podjecie czynnosci potraca sobie niezly procent.

To tak z grubsza bo w niektorych sprawach moze byc ciut inaczej.

Mam wyrok - i co dalej ?
Wygrałam sprawę w Sądzie. Mam wyrok zaoczny z klauzulą natychmiastowej
wykonalności. Czy to już jest podstawa do postępowania egzekucyjnego? Pozwany
nie stawił się na rozprawie, nie wniósł także odwołania do w.w wyroku. Zależy
mi na odzyskaniu chociaż kosztów procesu ( mówiąc "delikatnie" zadłużyłam się
aby zapłacić za proces).
- Czy z tym wyrokiem powinnam się zwrócić do komornika ? Czy może lepiej do
firmy windykacyjnej ( gdzie jest większa skuteczność?)
- Czy koniecznie komornik musi być z rejonu zamieszkania dłużnika ? Czy muszę
dojeżdżać do komornika skoro to przecież ja jestem poszkodowana ? (Dłużnik
mieszka ok. 30 km ode mnie - wiem- to nie jest tak dużo ale ja po prostu nie
mam czasu na dojazdy)

Z góry dziękuję za wszelkie pomocne rady !

P.S. Jeśli znacie jakieś dobre adresy stron internetowych z których mogła bym
poznać swoje prawa jako wierzyciel to proszę o linki!

rozprawy nie musi byc, moze byc wydany nakaz zaplaty. Komornik jest organem
sadowym i zajmuje sie egzekucja orzeczen Sadu. Nie ma zatem mozliwosci by
komornik zajal sie sprawa jezeli nie dostanie orzeczenia z pieczeciami Sadu.
Co do postepowania sadowego. Jezeli juz sprawa trafi do Sadu to bedzie wydany
nakaz zaplaty. Nakaz dostaniesz do domu i przysluguje ci od niego sprzeciw.
Jesli takowy zlozysz sprawa trafia do postepowania normalnego i dopiero wowczas
bedzie rozprawa sadowa. Wyrok zaoczny to zupelnie inna sprawa i reguluja to
odrebne przepisy. Wyrok zaoczny moze byc wydany wtedy jesli pozwany nie stawia
sie na wezwania sadu lub nie bierze udzialu w sprawie. NIe ma mozliwosci wydania
wyroku zaocznego bez powiadomienia o toczacej sie sprawie osob ktorych to
dotyczy. Pozatym wyroki zaoczne dorecza sie zawsze obu stronom poniewaz od
takiego orzeczenia rowniez pozwanemu przysluguje sprzeciw.

Dane do KRD moze podac.
Najprawdopodobniej TP sprzeda dlug firmie windykacyjnej.

Jesli wierzyciel postawil caly dlug w stan natychmiastowej wymagalnosci
wypowiadajac umowe, i interesuje go tylko splata calkowita- to nieciekawa
sytuacja, bo jesli nie spalcisz to czeka Cie komornik (inna sprawa czy bedzie
mial z czego wyegzekwowac dlug); mozesz i masz do tego prawo, aby splacac dlug w
ratach (na jakie Cie stac), ale to nie musi (a jesli to sa stosunkowo male raty
raczej na pewno nie) zatrzymac postepowania sadowego i egzekucji komorniczej.

(windykatora zawsze mozesz 'olac': tyle tylko, ze z nastepna wizyta to moze
przyjsc juz komornik, ktorego- jesli masz cos, a szczegolnie wiele, do
stracenia- olac sie w zasadzie nie da; a wtedy koszty windykacji okaza sie
niewielkie w porownianiu z tym, czego bedzie sobie zyczyl komornik, procz dlugu
glownego)

Proszę o podpowiedź bo sam już nie wiem..
Pytanie jest następujące:
- czy wyrok kończy postępowanie w sprawie?
Pozwałem osobę i Sąd rozstrzygnął sprawę po mojej stronie. Otrzymałem więc
wyrok w listopadzie. Ponieważ pozwany nie odwołał się i nie zamierza także
wywiązać się z wyroku (zasądzonej kwoty ) chcę rozpocząć procedurę
egzekucyjną. Jednak w marcu - czyli po 3 miesiącach od otrzymania wyroku -
Sąd zwrócił się do mnie o poinformowanie o obecnym miejscu zameldowania
pozwanego pod rygorem zawieszenia postępowania. Ale jakiego postępowania?
Przecież mam wyrok, rozprawa sądowa się odbyła, pozwany nie wniósł w terminie
odwołania do wyroku. Czy to oznacza że pozwany może się jeszcze odwoływać ?

umowa z firmą windykacyjną
Witam i proszę o poradę: dłużnik nie płaci za faktury (kwota niecale 5000),
chcę oddać sprawę do firmy windykacyjnej - wstepnie zbadali temat i proponują
umowę o przelew wierzytelności, w której zbywam je na ich rzecz wraz ze
wszelkimi prawami. Biorą 10% należności głównej netto plus całe odsetki
(bedzie ich już ponad 1000 PLN). Poza tym chcą abym poniósł koszty opłaty
sądowej już w momencie sporządzenia przez nich pozwu, koszty ewentualnego
uzupełnienia tej opłaty (przy wniesieniu sprzeciwu przez pozwanego); w razie
oddalenia przez sąd - zwrot dla nich kosztów postępowania, w przypadku
bezskutecznej egzekucji przez komornika - także zwrotu kosztów zastepstwa
procesowego i prawnego w egzekucji. Poza tym wszystkie ewentualne wpłaty
dłużnika lub wyegzekwowane przez komornika mają iść najpierw na koszty sądowe,
potem odsetki, a na końcu dla mnie. Czy to normalne? Jestem zupełnie zielony w
tym temacie, ale widzę wszędzie tylko koszty i zwroty! Teoretycznie, jeśli uda
się odzyskać tylko część należności, to mogę nic nie dostać, a nawet ponieść
tylko niemałe dodatkowe koszty bez żadnego zwrotu długu! Czy to tak ma
wyglądać? Proszę o poradę, pozdrawiam

przed notariuszem mozna sporzadzic cala umowe i zawrzec w niej zapis o
dobrowolnym poddaniu sie egzekucji. Jest to o tyle istotne ze wowczas w razie
gdyby dluznik sie nie wywiazywal ze zobowiazania zeby skierowac sprawe do
egzekucji komorniczej nie trzeba przeprowadzac calego postepowania sadowego z
udowadnianiem kto ile komu itd tylko wystarczy nadac takiej umowie notarialnej
klazule wykonalnosci (sad rejonowy robi to na posiedzeniu niejawnym i bardzo
szybko) i juz mozna egzekwowac.
Notariusz to dobry pomysl.

do zauber
Tak jak pisałam pracuję w instytucji finansowej ( a nie firmie windykacyjnej ),
dbamy o to, aby nie dochodziło do przedawnienia długu kierując ja na drogę
postępowania sądowego. Następnie komornicy dochodzą spłaty a jeśli po 10 latach
egzekucja okazuje się bezskuteczna sprawę spisujemy w straty. Odsetek spraw
spisywanych jest bardzo mały.

Natomiast w firmie windykacyjnej. Spraw takich jest mało. 90% to obsługa
bieżąca pozsyałe 10% cesja. Specyfika długów jest tak, że one też się spłacają
ale dużo, dużo wolniej. Natomiast dużą wygodą jest tu pójście dłużnikowi na
rękę, rozłożenie płatności na małe raty bo tu nie goni windykatora czas
obsługi. Co korzystnie wpływa na dłużnika.
W firmie windykacyjnej w której pracowałam była taka praktyka. Kupujemy
natomiast nie sprzedajemy dalej. Jeśli zebrały się sprawy gdzie była powiedzmy
3 krotna odmowa spłaty były wyłącZone one z kampanii na jakiś czas a za jakiś
czas ponownie wracały.

Trochę przechlapałaś sprawę chowając głowę w piasek i czekając do tego momentu. Teraz koszty postępowania, zastępstwa adwokackiego, egzekucji sądowej dodatkowo Cię obciążają. Jeśli egzekucyjnie Bank nie jest w stanie się zaspokoić jest duża szansa na parafowanie ugody nawet na Twoich warunkach. Ale odsetki wówczas mogą Cię zeżreć dodatkowo. BO kapitał będzie się spłacał wolniej niż pierwotnie ustaliły strony. Biegniej czym prędzej do Banku!

Koszty adwokackie to sa koszty zastępstwa prawnego (przyznawane pełnomocnikowi-
musi to być radca prawny lub adwokat)w postępowaniu egzekucyjnym. Koszty
zastępstwa w postepowaniu sadowym to jedno, a koszty zastepstwa w postepowaniu
egzekucyjnym to druga sprawa. Wysokośc kosztów okreslona jest Rozporządzeniem
Ministra Sprawiedliwości w sprawie wynagrodzenia za czynności radców pranych. W
postępowaniu egzekucyjnym koszty przyznaje Komornik (minimum 1/4 stawki
minimalnej określonej w w/w rozporządzeniu.)

Wierzytelność została sprzedana w toku prowadzonego postępowania
egzekucyjnego. Najprawdopodobniej bank sprzedając sprawę firmie
windykacyjnej pozostawił postępowanie egzekucyjne tzn. sprawę u
komornika samej sobie. Komornik podjął czynności egzekucyjne m.in.
zajął konta bankowe, a następnie bank poinformował go o sprzedaży
wierzytelności. W takiej sytuacji nowy wierzyciel musi wykazać
przejście uprawnień na swoją rzecz poprzez uzyskanie klauzuli
wykonalności. Komornik poinformował o tym nowego wierzyciela, ale
zajęcie zrobione wcześniej jest nadal aktualne. Postępowanie
egzekucyjne pozostanie zawieszone do momentu złożenia odpowiednich
dokumentów przez nowe wierzyciela, a wszystkie wyegzekwowane
należności przekazywane będą do depozytu sądowego. Polecam witytę o
komornika albo w banku, bo nowy wierzyciel najprawdopodobniej nie
posiada uprawnień by składać wnioski u komornika.

Bank ma prawo wypowiedzieć umowę kredytu w razie zalegania minimum 2 rat. Są też
inne okoliczności, ale jako mniej "popularne", nie będziemy o nich mówić.

Po wypowiedzeniu umowy, bank MUSI wezwać cię do zapłaty całości kredytu,
wyznaczając termin minimum 30 dni. Ta procedura i terminy wynikają z ustawy.

Po upływie 30 dni, bank ma prawo wystawić tzw. BTE - bankowy tytuł egzekucyjny.
Jest on kierowany do sądu celem nadania mu klauzuli wykonalności. O fakcie tym
nie musisz być informowana.

Sąd klauzulę wykonalności BTE nadaje w ciągu bodajże 3 dni, sprawdziwszy
uprzednio - przynajmniej teoretycznie - stronę formalną wniosku banku. O tym
także nie ma obowiązku informowania dłużnika.

Z tą klauzulą bank już może udać się do komornika i de facto, dopiero z pisma od
komornika dowiadujesz się, że masz za sobą wszystkie wcześniejsze etapy
postępowania.

Koszty komornika zależą od trybu, w jakim będzie prowadzona egzekucja.

Tyle teorii, praktyka niekiedy wygląda inaczej.

Z firmami windykacyjnymi, hm, umiarkowanie da się prowadzić negocjacje. Jest o
tym niemalże całe niniejsze forum - poczytaj.

Istotna uwaga - NIE MAJĄ ONE PRAWA PROWADZIĆ EGZEKUCJI NA PODSTAWIE BTE. Prawo
do tego ma jedynie bank - wystawca. Windykacja musiałaby założyć ci sprawę w
sądzie, w normalnym trybie, tj, takim, w którym będziesz informowana o wszystkim.

Dostalem dzis pismo takiej treści:

Działając w imieniu Wierzyciela Ultimo blablabla... wzywamy do splaty kwoty 22
tys 888 zl 55 gr do dnia 2009.06.30. Majac na uwadze uzasadniony interes naszego
klienta pragniemy uprzedzic , iz brak dobrowolnej splaty istniejacego zadluzenia
moze spowodowac koniecznosc przekazania sprawy na droge postepowania sadowego,
co w konsekwencji, w przypadku uzyskania przez Wierzyciela wyroku zasadzajacego,
doprowadzic moze do egzekucji komorniczej. Wplat prosze dokonywac blablabla...

Czy jezeli napisze im listem poleconym za potwierdzeniem odbioru, z nrem sprawy
list z propozycja wplacania po 1 tys miesiecznie z prosba o nienaliczanie
odsetek ustawowych to pojda na to???
pozdrawiam i dziekuje za dotychczasowe odpowiedzi.

Brak zawarcia ugody spowoduje najprawdopodobniej, że wierzyciel
wystąpi na drogę sądową i w procesie dochodzić będzie dochodzić
swoich praw. Sprawa skończy się wydaniem tytułu wykonawczego ( tj.
wyroku) na mocy, którego wierzyciel będzie mógł złożyć wniosek do
komornika o wszczęcie postępowania egzekucyjnego.

tpsa
cześć znalazłem dziś w domu pismo wzywające mojego ojca do zapłaty względem
tpsa 1080zl z przed 2 lat kiedy jeszcze prowadził działalność gospodarcza
teraz jest za granica nie mam z nim w ogóle kontaktu jak przychodziły jakieś
awizo to nie odbierałem normalnym listem nigdy nic nie przyszło z żadnej firmy
windykacyjnej przez te 2 lata na mój adres domowy nie wiem czy w tym czasie
coś nie przychodzilo na adres firmy w wynajmowanym lokalu który mój ojciec
opuścił 2 lata temu i wyrejestrował firmę dodam tylko ze jakieś 2 miesiące
temu zadzwonili do mnie z firmy solid security ze wysyłali awizo bez
skutecznie bo tez był dług wobec nich na kwotę 340zl skierowali sprawę do sadu
naliczyli 100zl odsetek i 100zl kosztów sadowych wiec łącznie było 540zl
oczywiście dowiedziałem sie gdzie to spłacić i spłaciłem całość odrazu. jaka
moze byc teraz kwota zadluzenia wobec ojca gdzie to sprawdzić(dodam tylko ze
tpsa wedlug umowy nalicza odsetki ustawowe) Dom w ktorym mieszkam jest na moja
babcie od storny mamy rodzice nie maja rozdzielnosci majatkiwej ojciec jest
zameldowany tu gdzie ja ale od 2 lat juz go tu nie bylo ? jakie moga byc
konsekfencje czy jezeli nawet przegral postepowanie w sadzie ale komornik nie
przyszedl jeszcze do mnie to moge sie gdzies udac zeby to zaplacic i ominac
koszty komornicze i egzekucji skoro jeszcze jej nie bylo (bylbym w stanie
zaplacic odrazu do 2000 z odsetkami i kosztami postepowania) czy to wystarczy
i jakie konsekfencje beda dla mnie jezeli tego nie zaplace

1. Jeżeli po zawieszeniu postępowania w ciągu roku wierzyciel nie złoży wniosku
o podjęcie działań.
2. Jeżeli egzekucja nie należy do organów sądowych.
3. Jeżeli egzekucja ze względu na przedmiot lub ze względu na osobę dłużnika
jest niedopuszczalna.
4. Jeżeli dłużnik lub wierzyciel nie mają zdolności sądowej.
5. Jeżeli jest oczywiste, że w toku podjętych działań nie uda się wyegzekwować
kwot przekraczających koszty egzekucji.
6. Na wniosek wierzyciela, chyba, że egzekucja została wszczęta z urzędu, wtedy
potrzebna jest jeszcze zgoda sądu.
7. Jeżeli wierzyciel posiada zabezpieczenie o wartości zaspokajającej roszczenie.
8. Jeżeli tytuł wykonawczy zostaje pozbawiony wykonalności.
9. Jeżeli egzekucja została podjęta wobec osoby, która nie jest dłużnikiem i
która sprzeciwiła się egzekucji

Art. 823, Art. 824 par. 1 i Art. 825 par. 1 KPC.

komornik oczywiście może anulować termin licytacji bez podania przyczyny.
Dzieje się tak np. wtedy kiedy dłużnik uregulował należność lub większa jej
część i egzekucja rokuje pozytywnie.
Wtedy komornik może odstąpić od licytacji.
Drugi przypadek. Może wystąpić również o to wierzyciel - po zawarciu np. z
dłużnikiem ugody - i zawiesić postępowanie egzekucyjne u komornika.
Oczywiście jeżeli licytacja faktycznie się odbywa natomiast komornik nie ujawnia
tej informacji to działa niezgodnie z prawem - ponieważ informacje o licytacjach
powinny być podawane do publicznej wiadomości - najczęściej na tablicy ogłoszeń
w Sądzie i w kancelarii komorniki. - wtedy należy sprawę zgłosić do Prezesa Sądu
Rejonowego na ternie którego działa komornik.

5+ dla /mr_pope/ - pieniądze wpłacone księgują się w większości na odsetki, w
reszcie na kapitał, na koszty windykacji dopiero po spłacie wyżej wymienionych.
Co do kosztów windykacji, są one obliczane algorytmem, raczej ciężko wymienić
ich składniki, ale już nie ma sensu się o tym więcej rozwodzić, bo w połowie
stycznia "zniknęły" - zostały zdjęte ze wszystkich spraw i nie będą więcej
naliczane, w związku z memorandum prezesa UOKiK'u.
Co do skierowania sprawy na drogę sądową - oczywiście, że istnieje taka
możliwość, na ogół Ultimo robi to w sprawach gdzie dług jest >2000zł i istnieje
duża szansa ściągnięcia tych pieniędzy. /Jacek/ płaci, skądś te pieniądze
bierze, więc jest szansa, że egzekucja komornicza będzie skuteczna, a wtedy do
długu musi doliczyć koszty postępowania sądowego i koszty komornicze (OKOŁO 15%
z każdej wpłaty) .
Moja rada (bazująca na doświadczeniu nabytym po pracy w tej firmie) jest
następująca - zadzwoń do Ultimo i przekonaj rozmówcę, że kwota którą płacisz to
maximum które możesz przeznaczyć na spłatę tego długu i chcesz mieć na tą kwotę
wystawiony terminarz.
Nie napiszę Ci żadnego listu, bo to kwestia negocjacji, wcale nie będzie łatwo,
bo Twoje wpłaty, to premia człowieka z Ultimo, ale z drugiej strony, każdy wie,
że nie można płacić 1000zł, jeśli się ich nie ma ....
Jest jeszcze możliwość wpłacania "ile masz, kiedy masz", ale wtedy musisz się
liczyć z możliwością drogi sądowej (choć to nic pewnego).

Dokładnie to jest tak, że komornik powinien wydać postanowienie w sprawie opłaty
dopiero po wyegzekwowaniu należności lub po umorzeniu postępowania, a nie od
każdorazowo ściągniętej kasy. Jeśli uważasz, że komornik przekroczył jakieś
granice, np. prawa, to przysługuje Ci skarga na czynności komornicze do sądu
rejonowego, przy którym działa komornik egzekwujący Twoje zadłużenie.

Art. 49 ust. 1 ustawy o komornikach sądowych i egzekucji (Dz.U.06.167.1191)

Art. 767 par. 1 kodeksu postępowania cywilnego (Dz.U.64.43.296)

> Nie wiem, czy dobrze to rozumiem, ale jeśli zarobiłem 800zł to
> komornik nie może zająć takiej wypłaty? Wypłata wynikała z 'umowy
> zlecenie' jeśli to ma jakiekolwiek znaczenie.

Ma znaczenie, ponieważ umowa-zlecenie nie jest stosunkiem pracy, a w związku z
tym nie podlega ograniczeniom egzekucji wynikającym z kodeksu pracy.

> Chciałbym spytać jeszcze o jedną sprawę a mianowicie, czy jeśli nie
> otrzymałem żadnego powiadomienia o prowadzonym postępowaniu ani o
> wyroku sądowym, czy przesługuje mi chociaż prawo do ubiegania się o
> zniesienie odsetek?

Prawdę mówiąc nie wiem co ma oznaczać "prawo o ubieganie się o zniesienie
odsetek", ale gwoli ścisłości, to zawsze możesz złożyć wniosek do wierzyciela o
umorzenie ich, niezależnie od okoliczności. To jest kasa, która należy się
wierzycielowi, nie sądowi czy komornikowi i oni nie mają w tym temacie nic do
powiedzenia.

> Nawet żadnego pisma o prawomocnym wyroku!

Jeśli nie otrzymałeś, to nie zostało Ci doręczone, a w związku z tym albo nigdy
nie zostało wydane, albo też egzekucja jest prowadzona, powiedzmy, bezprawnie.
Albo też ktoś za Ciebie odebrał i zapomniał powiedzieć.

A jeszcze taka ciekawostka, jeśli w 2005 roku za jazdę bez biletu, to
przedawniła się sprawa w 2006 a wtedy najpewniej żadne czynności w kierunku
odzyskania tej należności drogą sądową nie zostały podjęte.

zauber07 napisał:

> To nie są herezje.Marian 44 w tym wypadku ma rację.

Tzn w jakim przypadku?

> Dodam jeszcze,że komornik jeżeli umarza to swoją prowizje pobiera od
> ściągniętej sumy,jest to wyszczególnione w pismie o umorzeniu
> postepowania,ktore przysyła komornik.
> Po otrzymaniu w/w powiadomienia o umorzeniu postępowania,można
> zawsze negocjować z wierzycielem nt.splaty zobowiązania.

Wg mnie ZAWSZE można negocjować z wierzycielem, bo w naszym systemie prawnym to wierzyciel jest dysponentem postępowania (zasada kontradyktoryjności postępowania egzekucyjnego)

> W gre może wchodzić ewentualna ugoda przed sądem co do splaty
> zadlużenia i wysokości miesięcznych rat.

Można w sądzie, ale moim zdaniem szybciej będzie zawrzeć ugodę pozasądową. Sprawa skoro jest w egzekucji, to jest już prawomocnie osądzona. Angażowanie do tego sądu na tym etapie jest moim zdaniem niecelowe (merytorycznie, czasowo itp). I tak mają co robić w sądzie. Lepiej stworzyć porozumienie, które w swojej treści zawierałoby:
1. Sposób zapłaty (np. ratalny, do 10 każdego miesiąca kwota X)
2. Sposób naliczania odsetek (np. rozliczenie wg stawki ustawowej po zakończeniu spłaty, ew. warunkowe umorzenie po terminowym zrealizowaniu porozumienia)
3. Warunki dodatkowe (np. zawieszenie egzekucji po pierwszej wpłacie, ew. umorzenie egzekucji)

W zakresie opłaty egzekucyjnej pobieranej przez komornika w przypadku umorzenia egzekucji przez wierzyciela (oraz w trybie 823 kpc) odsyłam do dyspozycji art. 49 ust 2 UoKSiE - komornik pobiera 5% egzekwowanego świadczenia pozostałego do wyegzekwowania.

Gość portalu: berwer8 napisał(a):

> firma polska wysłała mnie do pracy do Niemiec. tam mam założone konto
> niemieckie i na nie wpływa moje wynagrodzenie. w Polsce mam problem z
> komornikiem odnośnie niepłaconych alimentów. i stąd moje pytanie - czy
> komornik może zająć moje konto za granicą?

Merytoryczna odpowiedź: polski komornik sądowy na dziś nie może zająć rachunku bankowego dłużnika prowadzonego przez bank za granicą. Wierzyciel musi skierować wniosek egzekucyjny do komornika w kraju, w którym dłużnik posiada majątek.

Aczkolwiek za unikanie obowiązku alimentacyjnego jest przewidziana w naszym kraju kara pozbawienia wolności, więc miej to proszę na uwadze. Nie oceniam Twojego postępowania, a jedynie informuję rzetelnie o możliwych konsekwencjach niepłacenia alimentów.

pati.2008 napisała:
1. Mam pytanie czy firmy windykacyjne są właścicielami długu czy działają w
imieniu? - z otrzymanego pisma to nie wynika.

Może być i tak, i siak.

2. Zakładając że bank złożył wniosek do sądu przed upływem 3 lat od
daty wymagalności to dlaczego firma windykacyjna działajac w imieniu czy zamiast
pisze o kolejnym ew. postepowaniu a tym samym kosztach sądowych?

Bo banki działają na podstawie bankowego tytułu egzekucyjnego. Kolejny
wierzyciel, żeby prowadzić egzekucję, musi zakładać nową sprawę.

3. Czy można gdzieś sprawdzić czy na daną osobę zostały gdzieś wydane zaoczne
wyroki dotyczące zobowiązań?

Nie ma jakiejś "centralnej bazy danych". Zapytaj u wierzycieli, jaki jest stan
twojej sprawy.

4. I ostatnie czy kontaktować się w tym przypadku z bankiem czy z firmą?

Zależy od odpowiedzi na pierwsze pytanie. Generalnie z właścicielem
wierzytelności. Ale wziąwszy pod uwagę haniebne praktyki windykacji, i tak
lepiej zacząć próbować od wierzyciela pierwotnego.

> 1. Mam pytanie czy firmy windykacyjne są właścicielami długu czy
> działają w imieniu? - z otrzymanego pisma to nie wynika.

Raczej sa właścicielami. Raz,że banki rzadko trzymają tak stare
wierzytelności a dwa, w przeciwnym wypadku firma nie pisałaby o
przekazaniu sprawy do własnej kancelarii prawnej. Banki są (ew.
bywają) bardzo czułe na punkcie straszenia swoich klientów przez
firmy windykacyjne.

> 2. Zakładając że bank złożył wniosek do sądu przed upływem 3 lat
> od daty wymagalności to dlaczego firma windykacyjna działajac w
> imieniu czy zamiast pisze o kolejnym ew. postepowaniu a tym samym
> kosztach sądowych?

Bo coś musi pisać, a liryka w takich przypadkach jest nieskuteczna.

> 3. Czy można gdzieś sprawdzić czy na daną osobę zostały gdzieś
> wydane zaoczne wyroki dotyczące zobowiązań?

W banku, gdzie miałaś debet, powiedzą Ci czy występowali o bte z
klauzulą wykonalności. IMHO nie zrobili tego, bo gdyby takowy
posiadali, to bawiliby się w egzekucję komorniczą a nie w firmę
windykacyjną.

> 4. I ostatnie czy kontaktować się w tym przypadku z bankiem czy z
> firmą?

Zacznij od banku. Tam Ci powiedzą czy sprzedali dług (ale nie pytaj
o saldo) i czy występowali o bte z klauzulą wykonalności. Jeżeli bte
nie otrzymali i nigdy nie wystąpili, to debet przedawnił się w ciągu
2 lat od daty jego wymagalności, zgodnie z art. 731 kc.

W mojej ocenie Sprawa nie jest jednoznaczna. W zależności od tego kto pierwszy
zdobędzie informacje o zmianie nazwiska i adresu zameldowania. Sprawa może wyjść
na jaw już w trakcie postępowania Sądowego - kiedy Nakaz zapłaty po dwukrotnym
awizowaniu wróci do Sądu z adnotacjją "adresat nie mieszka pod wskazanym
adresem" - juz wtedy Sąd może (ale nie musi)wezwać wierzyciela do wskazania
aktualnego adresu zameldowania pozwanego. Wówczas występuje się do MSWiA do
ewidencji Ludności i określeniu nr PESEL - uzyskuje sie informacje gdzie dany
delikwent jest zameldowany. Wówczas Sąd wysyła Nakaz i sprawa sie toczy dalej.
Jeżli zostanie wszczeta egzekucja wówczas Komornik wysyłając zawiadomienie
ustali ze nie dłuznik mieszka pod wskazanym adresem, czynności terenowe pozwola
ustalić "z wywiadu środowiskowego" czy dłuzniczka wyszła za mąz czy nie wyszła -
a potem tylko w USC do sprawdzenia jak sie aktualnie nazywa. i po ptokach.
Zapytanie do ZUS moze wyjasnic sprawe - w dokumentach na pewno widnieje
Panieńskie nazwisko Twojej zony. A jeżeli chodzi o firme to nie bardzo rozumiem
o co Pytasz bo jak to mozna określic wszytsko zalezy od wszytskiego - firma
funkcjonuje czy nie? Przynosi zyski czy nie? Czy posiada majatek nieruchomy czy
nie? , czy ruchomości mozna zając w miejscu prowadzenia czy nie?

pozdrawiam

"Domaganie się przez Spółkę [Ultimo - przyp. mój] przedawnionej
wierzytelności w sytuacji, kiedy konsument świadomy jest
przysługujących mu praw i wyraża tę wiedzę musi budzić sprzeciw
Prezesa Urzędu. Nie można zgodzić się z opinią Spółki, iż zarzut
przedawnia [tak napisane jest w decyzji -przyp. mój] złożony przez
konsumenta ma znaczenie wyłącznie w postępowaniu przed sądem. Jest
oczywistym, że skoro dłużnik powołuje się na fakt przedawnienia
należności już na etapie postępowania windykacyjnego stosowny zarzut
podniesie również w postępowaniu sądowym".

To pierwsza sprawa.

Druga sprawa, to błędnie utożsamiasz pojęcie windykacji z
dochodzeniem roszczeń. Owszem, windykacja w dochodzeniu roszczeń się
zawiera, ale przez to jest to znacznie węższe pojęcie. Pisząc o
windykacji nie miałem na myśli rezygnacji z egzekwowania należności
(czy poprawisz mnie i napiszesz, że egzekucję prowadzi komornik?), a
jedynie pewne metody stosowane przez firmy windykacyjne. Tyle.

Nie chyba tylko na pewno można sobie wybrać Komornika. Składasz wniosek o
umorzenie postępowania. Co jeszcze? Możecie zrobić wyjawienie majątku w trybie
913 kpc. A jeżeli chodzi o nieruchomość - to nie mogło byc tak, ze sprzedał 5
lat temu a nie było wpisów do księgi - myslisz ze przez 5 lat dokumenty leżały w
Sądzie wieczysto księgowym? - watpliwe. Napisałes ze mieliście wpis do KW - co
to był za wpis? Informacja o toczącej sie egzekucji czy hipoteke wpisaliście? -
i co sie ztym wpisem się stało? Czy składaliście wniosek do Komornika o
przeprowadzenie czynności terenowych pod adresem zameldowania? Dla zasady złozyc
nalezy wniosek o zajecie rachunku bankowego w banku na rzecz którego sa
ustanowione zastawy na ruchomościach o których pisałeś. działanośc gospodarcza
rozumiem ze prowadzona jest przez małzonke? W ostsecznosci pozostaje
zawiadomienie do prokuratury o popełnieniu przestepstwa celowego działania na
szkode wierzyciela. Niejednokrotnie zdarzało sie tak ze wniosek taki motywował
dłużnika do spłaty w obawie przed wyrokiem. A i najwazniejsze - o jakich
pieniądzach rozmawiamy jezeli to jest 5 tys zł - szkoda zachodu, jezeli
znacznie wiecej to szybciutko do radcy prawnego niech podpowie co można jeszcze
zrobić

To źle twierdzisz. Prawo do legalnej windykacji ma każdy, kto ma w
tym interes prawny. Czym innym jest windykacja, a czym innym
egzekucja. Bezsprzecznie windykatorzy nie mają prawa ani do
podejmowania czynności egzekucyjnych, ani do wprowadzania w błąd na
temat swoich uprawnień. Ale windykować mogą całkowicie legalnie.
Wyobraź sobie, że TP SA ma swój dział windykacji, przypominający o
spłatach. Są to windykatorzy? Są. Nie chcesz chyba powiedzieć, że
nie mają prawa domagać się spłaty zobowiązań od nierzetelnych
klientów? Na pewno nie.
A teraz sobie wyobraź, że dział windykacji TP SA jest zbyt mały, aby
opłacalne było windykowanie każdych zaległości od klientów. Dlatego
TP SA zleca windykację podmiotom zewnętrznym, działającym w imieniu
i na rachunek Tepsy. Tak, nie mają prawa do wykonywania czynności
egzekucyjnych i nie mogą wprowadzać w błąd na temat tego prawa. Ale
mogą podejmować próby odzyskania zaległości.
Kwestionując 'legalność' działań windykacji jako takiej (przy czym
nie chodzi mi o konkretne działania w rodzaju podawanie się za
prywatnego komornika) kwestionujesz istotę pełnomocnictwa.
Idąc tym tropem możesz kwestionować też prawo do reprezentowania
wierzyciela w postępowaniu sądowym przez radcę prawnego
zatrudnionego w prywatnej kancelarii. Bo przecież to nie wierzyciel,
więc nie ma uprawnień.
Reasumując: konkretne działania, takie jak straszenie windykatorem
terenowym z fikcyjnymi uprawnieniami, to bezprawie. Windykacja w
sensie dochodzenia roszczeń na drodze polubownej jak najbardziej
zgodna z prawem.

Witam ponownie.
Znalazłam pismo wcześniejsze z kancelarii Lexus z ostrzeżeniem:
Po skutecznym wypowiedzeniu umowy kwota wymagalnego zadłużenia wyniesie 1467,34 zł.
W umowie z Bankiem występuje kwota 9000 zł w wypadku skierowania do egzekucji
sądowej, jednak napisali że powyższe szacunkowe koszty postępowania sądowego
obliczone zostały przy założeniu iż kwota udzielonej pożyczki wynosi 40 000 zł.
Mąż wziął kredyt w wysokości 3000 zł.

kodeks postępowania cywilnego
wybrałam kilka przepisów:
Art. 803. Tytuł wykonawczy stanowi podstawę do prowadzenia egzekucji o całe
objęte nim roszczenie i ze wszystkich części majątku dłużnika, chyba że z
treści tytułu wynika co innego.

Art. 804. Organ egzekucyjny nie jest uprawniony do badania zasadności i
wymagalności obowiązku objętego tytułem wykonawczym

Art. 805. § 1. Przy pierwszej czynności egzekucyjnej doręcza się dłużnikowi
zawiadomienie o wszczęciu egzekucji, z podaniem treści tytułu wykonawczego i
wymienieniem sposobu egzekucji.
§ 2. Na żądanie dłużnika komornik powinien okazać mu tytuł wykonawczy w
oryginale.

Art. 820. Organ egzekucyjny zawiesza postępowanie na wniosek wierzyciela. Na
wniosek dłużnika postępowanie ulega zawieszeniu, jeżeli sąd uchylił
natychmiastową wykonalność tytułu lub wstrzymał jego wykonanie albo dłużnik
złożył zabezpieczenie konieczne według orzeczenia sądowego do zwolnienia go od
egzekucji.

Art. 821. § 1. Sąd może na wniosek zawiesić w całości lub części postępowanie
egzekucyjne, jeżeli złożono skargę na czynności komornika lub zażalenie na
postanowienie sądu. Zawieszenie postępowania sąd może uzależnić od złożenia
przez dłużnika zabezpieczenia.

Art. 822. Komornik wstrzyma się z dokonaniem czynności, jeżeli przed jej
rozpoczęciem dłużnik złoży nie budzący wątpliwości dowód na piśmie, że
obowiązku swego dopełnił albo że wierzyciel udzielił mu zwłoki. O wstrzymaniu
czynności komornik zawiadomi wierzyciela.

Art. 883. § 1. Zajęcie jest dokonane z chwilą doręczenia wezwania dłużnikowi
zajętej wierzytelności.
§ 2. Jednakże dłużnik może żądać umorzenia egzekucji co do świadczeń
wymagalnych w przyszłości, jeżeli uiści wszystkie świadczenia wymagalne i złoży
do depozytu sądowego sumę równającą się sumie świadczeń periodycznych za sześć
miesięcy, z równoczesnym umocowaniem komornika do podejmowania tej sumy.
Komornik skorzysta z tego umocowania, gdy stwierdzi, że dłużnik popadł w zwłokę
z uiszczeniem świadczeń wymagalnych; równocześnie wszczyna z urzędu egzekucję

Bog dal Mojzeszowi tablice - przy przykazaniu "Nie zabijaj" nie bylo przypisu "z
zastrzezeniem...". Chrystus mowil o przebaczeniu jako o najwiekszej cnocie ale
ci co uwazaja sie za jego wyznawcow przez wieki i dzis nie chca sluchac Jego
nauki... :-(((
Nie mozna zlem zla zwyciezac, ze sparafrazuje slowa Prymasa. To nie kara ale
zemsta, dla mnie najgorsza z ludzkich wad. To hipokryzja, ze mowi sie o "karze
smierci" - przeciez to oksymoron! Kara ma naprawic (wyrownac jest na drugim
miejscu) a nie unicestwic - ja mowie nie "kara smierci" ale "zabijanie
przestepcow". We wszystkich totalitarnych rezimach owa "kara smierci" istniala,
czy to nie daje do myslenia? Mielismy w tym roku czterdziesta rocznice egzekucji
Wawrzeckiego (afera miesna) - wtedy tez wielu "porzadnych obywateli" mowilo, ze
to sprawiedliwa kara, bo przeciez: unam castigabis centum emendabis...Powiecie,
ze w systemych demokratycznych pomylki sadowe sie nie zdarzaja??? Ja jednak
uwazam, ze powinnismy postepowac zgodnie z zasada: Lepiej nie skazac dzieciu
winnych niz skazac chocby jedenego niewinnego. Dla mnie skazanie na smierc
chocby jednego niewinnego to niewyobrazalne zlo. Obrzydliwym jest dla mnie
uczucie zemsty na zbrodniarzu a juz satysfakcji z obserwacji egzekucji nie
jestem w stanie ogarnac umyslem. Dopuszczalnosc w katechizmie "kary smierci" nie
jest dla mnie zadnym argumentem, bo Kosciol Katolicki dla przykladu zezwalal juz
na: palenie czarownic, mordowanie heretykow, rasistowska dyskryminacje zydow,
czy na wspolprace z nazistami przy mordowaniu komunistycznych partyzantow
(Chorwacja).
Zreszta, po co nam Chrystus, po co jakis tam papiez (ktory "tylko" apeluje) my
sami bedziemy wymierzac sprawiedliwosc na ziemi i osadzac czyny! Ale czy to, aby
nasze zadanie??? Czy nie popelniamy nawiekszego grzechu jakim jest
balwochwalstwo (tak, tak) i pycha?!
Dla mnie zbrodniarze pownni byc dozywotnio izolowani (najlepiej w obozie pracy -
nie boje sie tego slowa). Zapytacie z oburzeniem, ma byc utrzymywany z naszych
podatkow?! TAK! Bo "kto jest bez winy niechaj pierwszy rzuci kamieniem",
zbrodniarzem nie jest sie z urodzenia - ktos musial zawinic: rodzice, rodzina,
nauczyciele, koledzy w wojsku, zadufana w sobie dziewczyna, ktora odrzucila i
inni, czyli my wszyscy...

croolick, katolik

Nie podałeś okoliczności wykroczenia, a więc i trudno się do tego w sposób
obiektywny ustosunkować. Jednak relacja między wysokością mandatu a iloścą
nałożonych punktów karnych świadczy, że nie było to wykroczenie o najwyższym
ciężarze gatunkowym. Ewidentnym jest, że wysokość mandatu nie była skorelowana
z tymże wykroczeniem. Ale to przeszłość. Przyjmując mandat karny niejako
przyznałeś się do winy. Stad konsekwecja - konieczość zapłaty. Niżej przytoczę
kilka przepisów dotyczących powyższej sprawy zawartych w Kodeksie Postępowania
w sprawach o Wykroczenia.
. 99. W razie odmowy przyjęcia mandatu karnego lub nieuiszczenia w wyznaczonym
terminie grzywny nałożonej mandatem zaocznym, organ, którego funkcjonariusz
nałożył grzywnę, występuje do sądu z wnioskiem o ukaranie. We wniosku tym
należy zaznaczyć, że obwiniony odmówił przyjęcia mandatu albo nie uiścił
grzywny nałożonej mandatem zaocznym, a w miarę możności podać także przyczyny
odmowy.

Art. 100. Ściąganie grzywny nałożonej w drodze mandatu karnego następuje w
trybie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Grzywna ta
stanowi dochód budżetu państwa, a gdy nałoży ją funkcjonariusz organu
podległego władzom jednostki samorządu terytorialnego - stanowi dochód tej
jednostki samorządu.

Art. 101. § 1. Prawomocny mandat karny podlega uchyleniu, jeżeli grzywnę
nałożono za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie. Uchylenie
następuje na wniosek ukaranego złożony w zawitym terminie 7 dni od daty
uprawomocnienia się mandatu lub z urzędu.

§ 2. Uprawnionym do uchylenia prawomocnego mandatu karnego jest sąd właściwy do
rozpoznania sprawy, na którego obszarze działania grzywna została nałożona. W
przedmiocie uchylenia mandatu karnego sąd orzeka na posiedzeniu. Przed wydaniem
postanowienia sąd może zarządzić stosowne czynności w celu sprawdzenia podstaw
do uchylenia mandatu karnego.I to chyba wszystko na ten temat. Moja rada
formalno - prawna.
I. Jeżeli jesteś przekonany, że nie popełniłeś wykroczenia nie przyjmuj mandatu.
II. Jeżeli uznasz go za wysoki jak w powyższym przypadku odmów jego przyjęcia.
W powyższym przypadku sąd rejonowy biorąc pod uwagę praktykę orzekł by wyrok o
zapłatę maksymalnie 300 - 400 zł plus koszty sądowe. Oszczędnośc 50 % powyższej
kwoty. Pozdrawiam

Aniu

Wydaje mi się, że idziesz w złym kierunku, który będzie kosztował Cię dodatkowe
pieniądze, a okaże się bezskuteczny. Wydaje mi się, że na podstawie samego
Kodeksu cywilnego wierzytelności mogą być przedmiotem obrotu; co więcej,
ponieważ nie spłacasz kredytu to Ty złamałaś umowę kredytową i część z zapisów
tej umowy już Cię nie chroni. Dalej, informacja o Tobie jako złym dłużniku
(domyślam się, że nie spłacasz swojego kredytu przez okres dłuższy niż 6
miesięcy) może być i na pewno jest przekazywana innym bankom (na tym np. polega
Biuro Informacji Kredytowej) i jest to w ramach ustawy o ochronie danych
osobowych. No i w końcu, wydaje się, że Twój dług jest bezsporny więc i tak
musisz go zwrócić, chyba, że nastąpiło przedawnienie na które musiałabyś się
sama powołać ale niestety nie rozwiązuje to Twojej sytuacji jako złego dłużnika
w BIK co jest paskudne. Oczywiście Kruk nie może przekroczyć granic prawa w
swoim postępowaniu, a więc używać gróźb, nachodzić Cię w nieodpowiednich
godzinach itp. - za to, jeśli udowodnisz te uchybienia w sądzie i szkodę jaką
poniosłaś z tego powodu być może dostaniesz odszkodowanie - to długie i
kosztowne, a w końcu może o marchewkę choć być może Kruk będzie się chciał
ułożyć. Tyle mojego rozumienia Twojej sytuacji.

Teraz rada co mogłabyś zrobić - napisz pilnie pismo do banku z kopią do Kruka z
prośbą o spotkanie w celu natychmiastowego omówienia warunków spłaty Twojego
długu i uzgodnijcie warunki spłaty. Nie dopuść do egzekucji komorniczej bo to
bardzo droga metoda dla banku i koszty jakie Ciebie dodatkowo obciążą będą
bolesne. Musisz działać szybko i pamiętaj, że jeśli złamiesz warunki spłaty
Twoja sytuacja będzie jeszcze gorsza.

Pozdrawiam i życzę szczęścia

No cóż! Według mnie wszystko sprowadza się do naszej kultury osobistej i
naszego wychowania. Powszechnie przecież wiadomo, że tak jak nas wychowano, tak
będziemy się później zachowywali - "czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na
starość trąci". Uważam, że dopóki takie zachowywanie się właścicieli psów nie
zostanie obłożone sankcjami (grzywnami), nie można liczyć na zmianę ich
postępowania. Studiuję w Toruniu i teń problem też tutaj istnieje. Zresztą
istnieje on w każdym polskim mieście. Również i tutaj był on poruszony na
łamach Gazety Wyborczej (list otwarty napisał profesor prawa). Ale tylko na tym
się skończyło.
Przede wszystkim należy patrzeć na praktykę krajów zachodniej Europy. Tam każdy
właściciel psa ma obowiązek zabierać ze sobą na spacer z pupilkiem papierową
torebkę na nieczystości i łopatkę. Inaczej grożą mu sankcje, które są
skutecznie egzekwowane. Poza tym w parkach i innych podobnych miejscach są
specjalne pojemniki, a niekiedy przy nich jest zawieszony odpowiedni "sprzęt"
do usuwania psich nieczystości.
Problemem w Polsce byłoby jednak skuteczne egzekwowanie kar za zanieczyszczanie
trawników. Jak miałoby się to odbywać, skoro jest i tak niska skuteczoć
egzekucji sądowej, a polskie sądy (wydziały grodzkie) po likwidacji kolegiów do
spraw wykroczeń zostały zapełnione sprawami. Cięzko też byłoby wdrożyć do
świadomości polaków czystość o coś, co nie jest ich własnością. Przecież
ogólnie wiadomo, że najlepiej troszczymy się o dobro własne, a nie cudze.
Należy więc czekać na zmianę polskiego prawa. Dopóki więc polscy kibice nie
będą, jak w Angli, karani grzywną w wysokości 5.000 funtów za przekroczenie
lini boiska, tak cięzko oczekiwać od polskiego ustawodawcy penalizacji zachowań
właściceli psów.
Kiedyś, gdy byłem mały, na trawnikach często widziałem powbijane tabliczki "nie
depcz trawy" czy "nie niszcz zieleni". Może walkę z psimi nieczystościami warto
zacząć od tego?

Sąd Rejonowy dla M.St.Warszawy potwierdził, że otrzymał wniosek o o ogłoszenie
upadłości Mostostalu Warszawa SA, podała spółka w piątkowym komunikacie.
“Zarz±d Mostostal Warszawa SA informuje, że w dniu 11.03.2004 r. Spółka została
poinformowana, co zostało potwierdzone przez Sąd, o złożeniu przez Miejskie
Przedsiębiorstwo Robót Drogowych S.A. w Sądzie Rejonowym dla M.St.Warszawy Sąd
Gospodarczy XVII Wydział Gospodarczy ds. upadłościowo-układowych, wniosku o
ogłoszenie upadłości Mostostal Warszawa SA” – podano w komunikacie.

Wniosek o upadłość Mostostalu został złożony przez Miejskie Przedsiębiorstwo
Robót Drogowych z Warszawy. Jak podała piątkowa “Rzeczpospolita”, powodem
złożenia wniosku jest nieuregulowanie płatności za roboty wykonane przy budowie
Trasy Siekierkowskiej, na której MPRD było podwykonawcą Mostostalu.

Raport na temat tego wniosku Mostostal przekazał Komisji Papierów Wartościowych
i Giełd (KPWiG) z prośbą o utajnienie, zgodnie z prawem o publicznym obrocie
papierami wartościowymi, ponieważ jej upublicznienie mogłoby istotnie naruszyć
interes gospodarczy spółki i jej akcjonariuszy.

“Zarz±d Mostostal Warszawa SA traktuje ten wniosek jako bezzasadny, ponieważ
nie istnieją żadne przewidziane Ustawą podstawy do ogłoszenia upadłości
Emitenta, a ponadto złożony przez wierzyciela w złej wierze” – głosi
uzasadnienie wniosku o utajnienie informacji.

Mostostal zwraca bowiem uwagę, że nie uznaje wierzytelności zgłaszanych przez
MPRD, wobec czego “jako takie, według prawa, powinny być dochodzone w trybie
postępowania cywilnego i egzekucyjnego, a nie w trybie prawa upadłościowego”.

Powodem nieuznawania roszczeń jest m.in. odmienna interpretacja postanowień
umowy.

“Sąd wyznaczył na dzień 7 kwietnia br. rozprawę, w wyniku której Emitent
spodziewa się oddalenia wniosku o upadłość” – podała także spółka. (ISB)

pozdrawiam

Jeżeli ktoś ma zamiar podpisać z nimi umowę to nie radzę, a jeżeli już podpisał
to niech uważa bo może mieć kłopoty, albo już je ma tylko o tym nie wie.
Firmy pączkowały zmieniały nazwy i siedziby wielokrotnie. Koniec końców
Aardom to obecnie po zmianie nazwy Dom Construction a Era Development to
dawna spółka córka Aardomu która została przez Aardom sprzedana. Jednak po
tych wszystkich przepoczwarzeniach zarówno w Aardomie (po zmianie nazwy Dom
Construction) jak i w Erze Development, główne funkcje sprawują dalej ci sami
ludzie, to znaczy prezes i pełnomocnik zarządu, pracuje również ta sama
wierna załoga.
Po co robione są te różne przepoczwarzenia i zmiany nazwy i siedzib, tworzenie
nowej spółki Era Development do de facto starych inwestycji Aardomu (po zmianie
nazwy Dom Construction). W ten sposób można próbować wyprowadzić majątek z
jednej firmy do drugiej uciekając przed roszczeniami wierzycieli albo próbować
odciąć się od złej reputacji lub robić obie rzeczy jednocześnie (zapytajcie
tych w Erze Development dlaczego tak jest, może są inne powody).
Z firmą Aardom (po zmianie nazwy Dom Construction), sądzi się wiele osób. W
imieniu tych co wygrali sprawy sądowe, komornicy wszczęli postępowania
egzekucyjne. Generalnie wszystko wskazuje na to, że Aardom (po zmianie nazwy
Dom Construction) przenosi swoją działalność do Ery Development, a sam jest na
skraju bankructwa. Złożony był już wniosek o ogłoszenie upadłości oddalony
przez sąd z powodu braku środków wystarczających na pokrycie kosztów
postępowania upadłościowego.
Ci co chcą podpisać umowę z Era Development ściągnięci „atrakcyjną ceną”,
niech zadadzą sobie pytanie, czy ci sami ludzie z Aardomu, działając pod inną
nazwą firmy (teraz Era Development) mogą bezpiecznie wybudować mieszkania.
Raczej skończy się tak jak z Aardomem (ciągłe problemy, a w momencie pojawienia
się większych kłopotów z gotówką, kruczki proceduralne, dziwne konstrukcje
prawne, a w końcu przepoczwarzenie się w inną firmę i zostawienie klienta z
komornikiem na głowie, zagmatwanym stanem prawnym nieruchomości i jakością
robót poniżej wszelkiej krytyki).To wszystko w najlepszym wypadku. W najgorszym
można stracić wszystkie wpłacone pieniądze, gdy w końcu tym cwaniakom mocniej
powinie się noga. Cała ta ekipa, to bezwzględni naciągacze ,więc gdy zaczniecie
wpłacać pieniądze, będziecie zdani zupełnie na ich łaskę i niełaskę i pomimo
najlepiej nawet sporządzonej umowy będziecie bezradni.