Wyniki wyszukiwania dla hasła: sąd rodzinny opiekun prawny

Uderzyła swoją półroczną wnuczką o futrynę
Policjanci z Łowicza zatrzymali pijaną 39-letnią kobietę, która w trakcie
domowej awantury uderzyła 6- miesięczną wnuczką o futrynę. Groziła też, że
zrobi sobie i dziecku krzywdę. Niemowlę trafiło do szpitala. Kobiecie może
grozić kara do 5 lat więzienia - poinformowała Joanna Kącka łódzkiej policji.
Do zdarzenia doszło w jednej ze wsi w gminie Polesie k. Łowicza. Sąsiedzi
poinformowali policję, że nietrzeźwa kobieta pobiła swoją półroczną wnuczkę.
Jak ustalono, 39-latka jest prawnym opiekunem dziecka swojej 14-letniej córki.
To właśnie nastoletnia matka zaalarmowała sąsiadów.

Groźby i awantura

Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, pijana kobieta wszczęła awanturę z córką
i swoimi rodzicami a następnie siłą wyrwała im wnuczkę i uderzyła nią o
futrynę. - Jednocześnie kobieta groziła, że sobie i maleństwu zrobi krzywdę.
Pozostałym domownikom po szarpaninie udało się zabrać dziecko - wyjaśniła Kącka.

W chwili zatrzymania kobieta była pijana; miała ponad dwa promile alkoholu w
organizmie. Niemowlę z podejrzeniem urazu głowy trafiło do szpitala, a kobieta
- na obserwację psychiatryczną.

Policjanci wystąpią do sądu rodzinnego o odebranie jej praw opiekuńczych i
przeprowadzą postępowanie karne.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4179938.html


Witajcie,
zastanawiam się, kiedy można zacząc starania o wypłate "becikowego"?
Od momentu złożenia do sądu wniosku o przysposobienie? Tak jak jest z urlopem
macierzyńskim, że nalezy nam się nie wod momentu orzeczenia przysposobienia, ale
własnie od dnia złożenia papierów do sadu. Przeczytałam na stronie
www.becikowe.pl....

Dla kogo dodatek?
Jak stanowi art. 9 ustawy o świadczeniach rodzinnych dodatek z tytułu urodzenia
dziecka przysługuje matce lub ojcu albo opiekunowi prawnemu dziecka. Dodatek
przysługuje także opiekunowi faktycznemu dziecka - do ukończenia przez to
dziecko pierwszego roku życia, jeżeli nie został on przyznany rodzicom lub
opiekunowi prawnemu dziecka. Należy pamiętać, że ustawa o świadczeniach
rodzinnych podaje następującą definicję opiekuna faktycznego - jest to osoba
sprawująca opiekę nad dzieckiem, która wystąpiła do sądu rodzinnego z wnioskiem
o przysposobienie tego dziecka. Nie jest, zatem opiekunem faktycznym babcia
dziecka pozostawionego pod jej opieką przez rodziców, którzy np. wyjechali za
granicę do pracy sezonowej. W przypadku wystąpienia o przysposobienie więcej niż
jednego dziecka lub urodzenia więcej niż jednego dziecka podczas jednego porodu
dodatek przysługuje na każde dziecko. Zatem rodzina z bliźniakami otrzyma dwa
dodatki - na każde z dzieci po 1000 zł.

Co Wy na to? Moze jednak mozna wnioskowac po złożeniu dokumentów do sądu?

alimety a student
Witam.
Chciałam zapytac czy mozna odwoływac sie od decyzio prawie do zasiłku
rodzinnego? jestem stdenkta, mam zasoadzone alimenty od obija rodziców,
ukonczyłam 21 lat. Wdg nowej ustawy nie przysługuje mi zasiłek alimentacyjny
poniewaz:

"Prawo do zasiłku rodzinnego i dodatków do zasiłku rodzinnego przysługuje:
osobie uczącej się - oznacza to osobę pełnoletnią, uczącą się, niepozostającą
na utrzymaniu rodziców w związku z ich śmiercią lub z zasądzeniem od rodziców
na jej rzecz alimentów, jeżeli wyrok sadu orzekający dla niej alimenty został
wydany przed osiągnięciem przez nią pełnoletniości."

w moim przypadku wyron został wydany niestety 3 miesiace po ukonczeniu
przezemnie 18 tat.
Czym jestem gorasza od innych? przeciez bedac niepełnoletnia nie mogłam sama
wystapic do sadu o przyznanie mi almenów.
Nie jest w rodzinie zastapczej, nie miaałam wtedy swich prawnych opiekunów
którzy mogli by wystapic w moim imieniu.
Jak wiewc mozna segregowac ludzi wdg daty zasądzenia alimntów? czy 3 miesiace
to tak duzo czasu?
Przeciez jedno wylkucza drugie w tym przypadku!
nie moge dostawac zasiłku almentacyjnego bo wyrok sadowy był wyadny 3 miesiace
po tym jak ukonczyłam 18 tal ale wczesniej przeciez nie mogłam wystapic o
zasądzenie almentów!
Ta ustawa chyba nie jest do koncza przemtslana. Krzywdzi tych młodych ludzi
którzy i tak sa od poczatku przez zycie skzrzywdzeni!
Jak ma sie uczyc i oacac szkołe nie majac dochodów?
gdzie ma sie zgłosic alby otrzymac informacje?
badz gdzie zgłosic błedy w ustawie?
w powazaniem.
Ewelina polus

Witam. Chciałam zapytac czy mozna odwoływac sie od decyzio prawie do zasiłku
rodzinnego?
jestem stdenkta, mam zasoadzone alimenty od obija rodziców, ukonczyłam 21 lat.
Wg nowej ustawy nie przysługuje mi zasiłek alimentacyjny poniewaz:

"Prawo do zasiłku rodzinnego i dodatków do zasiłku rodzinnego przysługuje:
osobie uczącej się - oznacza to osobę pełnoletnią, uczącą się, niepozostającą
na utrzymaniu rodziców w związku z ich śmiercią lub z zasądzeniem od rodziców
na jej rzecz alimentów, jeżeli wyrok sadu orzekający dla niej alimenty został
wydany przed osiągnięciem przez nią pełnoletniości."

w moim przypadku wyron został wydany niestety 3 miesiace po ukonczeniu
przezemnie 18 tat.
Czym jestem gorasza od innych? przeciez beda niepełnoletnia nie mogłam sama
wystapic do sadu o przyznanie mi almenów.
Nie jest w rodzinie zastapczej, nie miałam wtedy swich prawnych opiekunów
którzy mogli by wystapic w moin imieniu.
Jak wiewc mozna segregowac ludzi wdg daty zasądzenia alimntów? Przeciez jedno
wylkucza drugie w tym przypadku!
nie moge dostawac zasiłku almentacyjnego bo wyrok sadowy był wyadny 3 miesiace
po tym jak ukonczyłam 18 tal ale wczesniej przeciez nie mogłam wstapic dosadu o
zasadzenie alimentów poniewaz byłam niepłnolentia!
Ta ustawa chyba nie jest do koncza przemtslana. Krzywdzi tych młodych ludzi
którzy i tak sa od poczatku przez zycie skzrzywdzeni!
Jak ma sie uczyc i oacac szkołe nie majac dochodów?
gdzie ma sie zgłosic alby otrzymac informacje?> badz gdzie zgłosic błedy w
ustawie?
w powazaniem.


Jeśli umowę masz do końca roku i nie zostane ona z Tobą przedłużona to ZUS nie
wypłaca dalszych świadczeń-chyba że zasiłek macierzyński. Potem możesz się
ubiegać o zasiłek wychowawczy, rodzinny ale tylko wtedy jeśli spełniasz wymogi.
Więcej na ten temat poniżej

Od 1 maja zmiany w świadczeniach rodzinnych. Ruszyło przyjmowanie nowych
wniosków. Zamiast rozmaitych świadczeń będzie teraz jeden podstawowy zasiłek. A
do niego różne dodatki. W naszym informatorze wyjaśniamy, gdzie składać wnioski
i jakie dokumenty zgromadzić, komu zasiłek przysługuje, a komu nie i ile
wynosi.

Kto może ubiegać się o nowe świadczenia?

Każda rodzina, w której miesięczny dochód na osobę nie przekracza netto (na
rękę) 504 zł (lub 583 zł z dzieckiem niepełnosprawnym). Taki dochód to podstawa
do starania się również o dodatki (o nich szczegółowo za chwilę). Według nowej
ustawy świadczenia, czyli zasiłek wraz z dodatkami, wypłaca się jednemu
członkowi rodziny. Temu, który złoży wniosek i komplet dokumentów. Może to być
zarówno rodzic, jak i prawny lub faktyczny opiekun dziecka (musi wystąpić do
sądu z wnioskiem o tzw. przysposobienie). O zasiłek może zwrócić się także
pełnoletnia osoba ucząca się (jeśli oczywiście spełnia kryterium wieku i
kryterium dochodowe). dalej możesz czytać na stronie:
praca.gazeta.pl/praca/1,47417,1988239.html
Pozdrawiam, Ania i 37 tyg. Bąbalek

Tecie chca mi odebrac corke
mam problem o ktorym wam w skrocie napisze. 07.06.2006 zginal moj maz w
wypadku samochodowy...no i sie wszystko zaczelo. Walka a glownie jest to
walka o dziecko- czyli o moja teraz 6 miesieczna corke. JA oczywiscie jak
najbardziej - nie zabranialam i nie zabrania msie widywac z mala z tym ze
postawilam warunek ze na noc dziecko ma byc przy mnie. No i sie zaczelo. Oni
oburzeni ze dziecko ma u nich urzadzony pokoik ze zrobili to wlasnie pod jej
kontem i ja nie bede im stawiala warunkow. To jest tak samo ich dziecko i
maja takie same prawa do niej. Dzis mu powiedzialam ze wlasnie jesli chodzi o
mala- to tylko ja mam prawo ustalac reguly- a on ze tu sie myle. Ze oni tez
beda stawiac mi warunki bo maja do tego prawo (caly czas chodz i o dziecko).
Powiedzial ze spotkamy sie w sadzie rodzinnym. Chce byc prawnym opiekunem
dziecka.
Dodam ze na dzien dzisiejszy mieszkam z rodzicami, mam prace, malutka ma
warunki naprawde badzo dobre. Dbam o nia jak tylko mozna najlepiej- dziecko
jest czyste, nakarmione. Niczego jej nie brakuje. Bardzo kocham moja corke i
nie pozwole zeby ktos mi ja odebral . Jest jedyna rzecza ktora mi pozostala
po moim ukochanym mezu- ktora mi jego popier..ni rodzice chca odebrac.

Czy ktos mi poradzi jak mam teraz postepowac? Co oni moga, jakie maja prawa??
Przyznam szczerze ze boje sie teraz dac im mala bo nie jestem pewna czy jak
przyjde to mi drzwi otworza. Sa ludzmi bezwzglednymi i nieobliczalnymi.

jeżeli dziecko jest uznane przez ojca to ono dziedzicy konkubina niestety nie
chyba iz zostanie sporzadzony testament
zarzadza majatkiem tzw. opiekun prawny dziecka wystepuje sie w tej sprawie do
śadu rodzinnego o dpowiedni dokument - w tym wypadku bedzie to matka i ona w
sądzie na rozprawie o nabycie spadku reprezentuje dzieko

"twierdzę, to co Pani pisze i
twierdzi to Pani projekcja bez dowodów!!!!!!!!!!"
Po pierwsze:prosze nie krzyczeć.
Po drugie: powyższym twierdzi Pan, że nie widziałam, tego co widziałam, cóż..
Po trzecie: O umieszczeniu osoby tak jak Pana mama całkowicie
ubezwłasnowolnionej w tego typu placówce musi zadecydować sąd - jednostkowa
decyzja opiekuna prawnego w tej sprawie jest przekroczeniem prawa - proszę
czytać cały kodeks rodzinny i opiekuńczy a nie jedynie wyrywki to ułatwi sprawę ,
Po czwarte: Nie przypominam sobie , żebym zarzucała Państwu, że jesteście ślepi,
ale to, że czegoś nie widzicie, nie oznacza, że tego nie ma - widział Pan Kuala
Lumpur? a protony? - zaręczam, że istnieją...
Po piąte: zarzuca mi Pan "zajadłość", "ludzką zawiść" itp. dlaczego? daltego,że
nie mogę tej placówce wystawić laurki? Dziwne.

Witaj, w moim przypadku było IDENTYCZNIE...Ja też mnie mogłam / i nie mogę / do
ex-a dzwonić, jak ona jest gdzieś w pobliżu...Zawsze pytam, czy może rozmawiać,
ale też po sarkażmie lub jego braku mogę się zorientować, jaka jest sytuacja
Co do dzieci - ja miałam ten sam problem, też zabierał dziecko do niej, jednak
złozyłam sprawę w sądzie rodzinnym, że mnie, jako matce i prawnemu opiekunowi
dziecka ODMAWIA się informacji, gdzie dziecko będzie i z kim...Jeszcze wtedy
byliśmy małżeństwem, więc miałam prawo reagować. Konkubinat jest w sądach "żle
widziany" Tak się też złożyło, że miałam obiekcje co do tej pani, bo dobrze ją
wcześniej poznałam, lubiła sobie wypić, paliła papierosy / my nie / To wszystko
ma wpływ, ja bym zasięgnęła porady adwokata. Nie daj się Powodzenia

Z praktyki wiem, że taki rozgłos nie wpływa pozytywnie na rozwój spraw
opiekuńczych. O prawa chłopczyka powinni walczyć jego opiekunowie prawni,
kurator z właściwego sądu rodzinnego, komitet praw dziecka lub podobna znana i
szanowana organizacja - i to nie na łamach mediów. Sędzia prowadzący sprawę
powinien dostać pełne informacje i dobrze opracowane opinie na temat losu
chłopca i poczynań jego biologicznej mamy i na tej podstawie - a nie na
podstawie własnego widzimisię - powinien wydać najlepszą dla chłopca decyzję.

na wypadek pilnych zakupów mozna załozyc też rodzaj lokaty, na
której im dłuzej leżą pieniadze tym wyzszy procent..w razie
konieczności wypłaty części zgromadzonych srodków tylko przez
miesiąc odsetki wracają do najnizszego poziomu..tyle, ze nie dostaje
się juz rocznej premii za brak wypłaty w czasie 12 m-
cy..np. "Grosik" w Invest Banku..do tego jest to rachunek do którego
w kazdej chwoli mozna dopłacic dowolna kwotę..dobry tez jako
rachunek na którym zbiera sie pieniadze dziecka..ono moze byc
włascicielem, gdy uzyska ograniczona zdolność do czynnosci prawnych
(13 lat) może samo dysponowac za pisemna zgodą rodziców, co o tyle
wazne, ze bank z innego konta, załozonego na dziecko, nie powinien
bez zgody sądu rodzinnego wypłacać opiekunom prawnym kwoty powyzej
zwykłego zarządu, nie wiem jak teraz, kiedys to była równowartość
360 dolarów..gdy dziecko samo ma prawo dokonac wypłaty za zgodą
rodzica mozna tez wypłacić większa kwotę, gdy konieczne są większe
inwestycje przed 18-tką np. kupić młodemu wymarzony, wypasiony
komputer
a gdy chodzi o inwestowanie nadwyzki srodków, to najlepsza jest
dywersyfikacja..kolka inwestycji, na różne terminy, w róznych
bankach lub innych instytucjach fonansowych, w zaleznosci od tego
jakie dają korzyści lub mozliwosci wypłaty w tzw. "miedzyczasie", w
razie potrzeby

Z tego co można wyczytać nie jesteś opiekunem faktycznym w rozumieniu ustawy o świadczeniach rodzinnych i pewnie związanych też z paszportem dziecka. Tutaj opiekun faktyczny to osoba co prawda sprawująca opiekę nad dzieckiem ale jednoczenie taka, która wystapiła do sądu o przysposobienie.
Natomiast już w ustawie o zawodzie lakarza opiekunem faktycznym jest osoba
"wykonująca, bez obowiązku ustawowego, stałą pieczę nad pacjentem, który ze względu na wiek, stan zdrowia albo swój stan psychiczny pieczy takiej wymaga".

No ale dla Was istoniejsza jest ta pierwsza sprawa więc bez uregulowań prawnych sie nie obędzie.

smalltownboy napisał:

> Albo się jest liberałem, albo się nie jest. Nie ma żadnego ale.
> Tylko należy odróżnić liberalizm, w szlachetnym tego słowa znaczeniu, od
> łżeliberalizmu, który obecnie dominuje, czyli kasty, koncerny, klany, które
> narzucają swój monopol. Liberalizm to uczciwa konkurencja i odpowiedzialność
za
>
> siebie. Jeśli ktoś jest głupi niech idzie pod nóż praczki. Czy za głupotę
> jednostek NIESZKODZĄCĄ osobom trzecim państwo ma ponosic odpowiedzialność?

Przypuszczam, ze jest Pan mardzo mlody, bo tylko we wczesnej mlodosci mozna tak
arbitralnie wydawac nie znoszace sprzeciwu sady. Na przyklad : czy naprawde
istnieje glupota, ktora z pewnoscia nie szkodzi osobom trzecim ? Ja zjawisk tak
czystych, calkowicei wypreparowanych z powiazan, nie jestem w stanie sobie
wyobrazic. Wszystko jest ze soba tak czy inaczej powiazane.

A nawet to Panskie pojscie pod noz do praczki trzeba koniecznie skodyfikowac :
co z niepelnoletnimi ? Czy takiej operacji na dziko maja je prawo oddac prawni
opiekunowie ? Co z osobami niepelnosprawnymi umyslowo pod kuratela rodzinna ?

No i jeszcze jedno : nie uwazam sie za liberalke ekonomiczna. Jestem
zdecydowana antyzamordystka z wyraznym przechylem na lewo - moze Pan to nazwac
postawa ewangeliczna, bo inne okreslenia ostatnio nie w modzie.

Po pierwsze niech tesciowa zlozy wniosek do sadu rodzinnego o ograniczenie
wladzy rodzicielskiej matce i ojcu dziecka oraz ustanowienie jej prawnym
opiekunem.
Jednoczesnie niech zglosi sie do kuratora-jesli matka dziecka jest w wiezieniu
tak czy siak zaloza sprawe z urzedu i umieszcza dziecko jeszcze nie daj boze w
placowce typu pogotowie opiekuncze, a po co?skoro mozna inaczej?

nie piszcie głupot
Człowiek od chwili poczęcia nabywa zdolności do czynności cywilno-prawnych.
Do 18 roku życia człowiek jest reprezentowany przez opiekunów ustawowych lub
prawnych, przy czym kodeks rodzinny i opiekunczy stanowi, czy czynność
przekracza zwykły zarząd, czy nie. Sprzedaż lokalu lub nieruchomości, którego
tytuł własności przysługuje niepełnoletniemu wymaga zgody sądu, ponieważ
rozporządzenie takim prawem majątkowym przekracza zwykły zarząd. Nabycie nie
wymaga takowej zgody.

Przepisy ustawy ordynacja podatkowa oraz ustawy podatek dochodowy od osób
fizycznych nie mają zastosowania.

Zastosowanie mogą mieć przepisy ustawy podatek od spadków i darowizn.

Samotne wychowywanie dziecka oznacza wychowywanie dziecka przez pannę,
kawalera, osobę pozostającą w separacji, orzeczonej prawomocnym wyrokiem sądu,
osobę rozwiedzioną, wdowę lub wdowca, jeżeli wspólnie nie wychowuje dziecka z
ojcem lub matką dziecka. Podana tu definicja samotnego wychowywania dziecka
odnosi się również do opisanego wcześniej zasiłku z tytułu z tytułu samotnego
wychowywania dziecka i utraty prawa do zasiłku dla bezrobotnych (...).

Wsparcie wypłaca się:
- matce lub ojcu,
- opiekunowi faktycznemu dziecka (jeśli wystąpił do sądu rodzinnego o
przysposobienie dziecka),
- opiekunowi prawnemu dziecka.
Wysokość dodatku = 170 zł miesięcznie. Na dziecko z orzeczoną
niepełnosprawnością lub znacznym stopniem niepełnosprawności dodatek
przysługuje w wysokości 250 zł. Wsparcie nie jest przyznawane, jeżeli dziecko
lub osoba ucząca się ma ustalone prawo do renty socjalnej lub renty.
Kryterium dochodowe wynosi 504zł na osobę, lub
583 w przypadku dziecka niepełnosprawnego.
Zasiłek pielęgnacyjny otrzymujesz jesli dziecko ma orzeczernie o
niepełnosprawności.

kszczot napisał:

> wiec odpowiedz prosze na moje pytanie.Jezeli właściciel odzyskuje kamienice,
> ale zastaje w niej wykupione mieszkanie z ksiega wieczysta , to co? Ja
kupiłem
> mieszkanie z ksiegą, załozyłem nową na siebie.Jeżeli pojawi sie dawny
> właściciel, to co on mi może, a co nie?Podkreslam, nie wykupiłem mieszkania
od
> gminy, ale kupiłem od prywatnej osoby. Czy to ma jakies znaczenie?
> Pozrdrawiam.

Spokojnie.
Masz tytuł prawny do lokalu w postaci Aktu Notarialnego.
Dla wydzielonego lokalu została urządzona Księga Wieczysta.
Z punktu widzenia prawa jesteś współwłaścicielem nieruchomości oraz
współwłaścicielem wszystkich części wspólnych nieruchomości i gruntu w udziale
odpowiadającym udziałowi Twojego mieszkania w całości.
Jako współwłasciciel możesz spac spokojnie.
Sprawą wtórną jest od kogo nabyłeś prawa do nieruchomości.
Tutaj nie ma ograniczeń i jedynym problemem jest to gdyby się okazało, że osoba
od której lokal nabyłeś miała ograniczone prawo do wykonywania czynnośc
prawnych czyli ubezwłasnowoliniona albo działajacy w imieniu małoletniego jego
opiekunowie bez zgody sądu rodzinnego albo małoletni etc.

za dużo nie wiem, ale powiem Ci że w przypadku sprzedaży czegoś co w jakiejś
części należy do małoletniego to musi być opiekun prawny -w tym przypadku Ty
możesz być opiekunem swoich dzieci, a syna z poprzedniego małżeństwa ma prawo
reprezentować jego matka, bo dzieci nie mogą się podpisać na umowie
kupna-sprzedaży. Jeśli chodzi o samochód i podatek związany z umową
kupna-sprzedaży samochodu to zawrzeć warto na umowie, że podatek zapłaci
kupujący i masz jeden problem z głowy. Co do garażu to nie wiem, ale wydaje mi
się że może być podobnie. Tak jak pisała elwirak to najlepiej się dogadać z tą
kobietą która będzie reprezentowała syna Twojego męża.
A żeby być opiekunem to trzeba złożyć wniosek do Wydziału Rodzinnego w Sądzie,
przedstawić akty urodzenia dzieci i prawomocne postanowienie sądu o spadku po
mężu i napisać taki wniosek, że chcesz reprezentować małoletniego (dane dziecka)
by sprzedać samochód marki XXX, za kwotę XXX. Napewno jak pójdziesz do Wydziału
Rodzinnego powiedzą Ci co jeszcze trzeba dołączyć do wniosku. I jak już będziesz
miała postanowienie z Wydziału Rodzinnego to na umowie kupna-sprzedaży samochodu
podpisujesz się Ty i ta druga kobieta. Ona też będzie musiała złożyć do wydziału
Rodzinnego taki wniosek o zgodę na reprezentowanie małoletniego.
pozdrawiam

Urodzenie dziecka nie wplywa na osiagniecie przez osobe niepelnoletnia
zdolnosci do czynnosci prawnych - bycia prawnym opiekunem dziecka.
Co innego jesli jestes po slubie (ze zgoda sadu rodzinnego). Wtedy stajesz
sie "osiemnastoletnia" wczesniej i nikt nie ma prawa Ci tego odebrac, nawet
jesli przed osiagnieciem dojrzalosci doszloby do rozwodu.
Niestety... Twoja Mama bedzie prawnym opiekunem Twojego dziecka do czasu, kiedy
TY nie wystapisz o zmiane, czyli do momentu skonczenia przez Ciebie 18lat.

O ile wiem, to raczej opiekun prawny.
Rozumiem, że przed rozwiązaniem dziewczyna nie skończy 18 lat.
O alimenty można składać już teraz. Już teraz jej się należą, tak jak
i "współudział" w kosztach wyprawki itp.
Najlepiej udać się do OPSu, do pracownika socjalnego i niech wszystko
wyjaśni, ewentualnie do prawnika przy OPSie. Potem do sądu.
Zasiłki są przyznawane w zależności od dochodu i zdaje się, ze do
czasu ogłoszenia wyroku o alimentach przysługuje rodzinny i dla
samotnych matek. Przysługuje też becikowe i ewentualne celówki.
Żeby otrzymywać świadczenia trzeba, zdaje się, być rodziną zastępczą,
ale tego nie jestem pewna. Zresztą teraz chyba nawet opiekun coś
dostaje...
Niedawno otrzymałam informację, że wchodzi, czy ma wejść ustawa,
"dzięki" której nie będą tych pieniędzy za opiekę nad nieswoim
dzieckiem otrzymywać krewni, pracownicy domów dziecka itp. Ale
szczegóły spróbuję odnaleźć jutro.
Nie jestem przekonana, czy rodzice adopcyjni coś dostają. Rodzina
zastępcza i adopcyjna to dwie różne sprawy.

Ajm sory... ale tresc testamentu jest z zasady dowolna byleby byla zgodna z
prawem.
Rozporzadzic dziecmi nie mozesz, ale mozesz wskazac, ze zyczeniem Twoim jest,
zeby dziecmi zajmowala sie taka a taka osoba. Pod warunkiem oczywiscie, ze
osoba wskazana na opiekuna zgadza sie na takie rozwiazanie.
Fakt, ze sprawa oprze sie o sad rodzinny, bo tylko w taki sposob mozna
ustanowic opiekuna prawnego. Natomiast wykonawca testamentu albo inne osoby
majace w tym swoj cel musialyby obalic to zyczenie w przypadku, gdyby
mial "inne wizje".

No, już mam, trochę to trwało:

za osobe samotnie wychowujaco dziecko uwaza sie jednego z rodzicow albo
opiekuna prawnego,jezeli osoba ta jest panna,kawalerem,wdową, wdowcem,
rozwódką ,rozwodnikiem albo osoba w stosunku do ktorej sad orzekl separacje w
rozumieniu przepisow kodeksu rodzinnego i opiekunczego lub osobe pozostajaca w
zwiazku malzenskim jezeli jej malozonek zostal pozbawiony praw rodzicielskich
lub odbywa kare pozbawienia wolnosci.
opodatkowac swoje dochody w sposob prewidziany dla os samotnie wych dzieci moze
os. , ktora w roku podatkowym lacznie spelniala warunki :
dziecko było maloletnie,
bez wzgledu na wiek ,zgodnie z odrebnymi przepisami byl pobierany zasilek
pielegnacyjny
do ukonczenia 25 lat ,uczace sie w szkolach,
dziecko nie może mieć dochodu!
Według moich informacji na 99% można sie rozliczyc w ten sposób jesli cały rok
podatkowy spełniało się przesłanki
czyli 2005 na pewno nie wchodzi w grę, a co do 2006 to ze względu na
uprawomocnienie sie najlepiej zapytac Twojego (koniecznie) U.S. Najlepiej na
piśmie...

Nieletnim rodzicom do chwili ukończenia 18 lat nie służą względem dziecka prawa
rodzicielskie, chyba, że za zgodą Sądu wstąpią oni w związek małżeński.
Dzieciom, których rodzicom nie przysługuje władza rodzicielska należy więc w
zastępstwie zapewnić pieczę osoby lub osób trzecich, czemu służy uregulowana w
kodeksie rodzinnym i opiekuńczym instytucja opieki.
Art. 145 § 2 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego przewiduje, iż opiekę ustanawia
Sąd opiekuńczy, skoro tylko poweźmie wiadomość, że zachodzi prawny ku temu powód.
Sąd opiekuńczy podejmie decyzję o powołaniu dla dziecka opiekuna w sytuacji, gdy
zarówno matka jak i ojciec nie osiągnęli pełnoletniości, bądź gdy matka dziecka
jest niepełnoletnia, zaś ojciec jest nieznany, lub pozbawiony został praw
rodzicielskich w wyroku ustalającym ojcostwo czy też w razie popełnienia przez
niego przestępstwa na szkodę dziecka.

"Nieposzlakowana" opinia 14latki nie ma tu nic do rzeczy, gdyż w świetle
polskiego prawa 14latka w tym wypadku jest tylko inkubatorem dla "życia
poczętego", nie ma osobowości prawnej.

Jak nie masz pojęcia to się nie wypowiadaj.... Sąd w tekiej sprawie jest
zawiadamiany natychmiast i wydaje się tymczasowego postanowienie o umieszczeniu
dziecka w pogotowiu rodzinnym lub w innej placówce interwencyjnej. Następnie
szuka się matki, ( nie jest to trudne wbrew pozorom ) matka się zrzeka lub sąd
pozbawia jej władzy ( jeśli jest mężatką ,to pozbawia się również męża ),
ustanawia się opiekuna prawnego i dziecko jest gotowe do adopcji. Wiadomo ,aby
procedurom stało się zadość , musi minąć czas, prawo uwzględnia też szok
poporodowy, musi być też przeprowadzony wywiad środowiskowy ale przy dobrej
organizacji pracy całość nie powinna trwać dłużej niż 3 miesiące , a częściej
trwa znacznie krócej ( gdy jest od razu zrzeczenie się )

kalinka33 napisała:

> Dlaczego nie podadzą jej zastrzyku?

Dlatego, ze jest to sprzeczne z prawem.
Sprawa Terri jest zwyciestwem amerykanskiego systemu, ktory nie ingeruje w
sprawy rodzinne, a profesor z wroclawskiej kliniki teskni chyba za stalinowskimi
metodami. Maz Terri jest jej jedynym prawnym opiekunem i TYLKO on decyduje o
odlaczeniu systemu utrzymujacego jego zone przy zyciu. Sady na Florydzie
uszanowaly jego decyzje, a Terri umiera jak tysiace ludzi kazdego dnia, ktorzy w
stanie agonii nie przyjmuja juz pokarmu i picia.

Możesz być opiekunem prawnym dziecka. Córka po ukończeniu 16 lat za
zgodą sądu rodzinnego może wyjść za mąż i wtedy zyskuje pełną
zdolność do czynności prawnych. Oczywiście, że córka może rodzić w
szpitalu, przecież jest ubezpieczona z Twojej składki.
Teraz do rodziców chłopaka i ustalić kwestię finansowania części
kosztów ciąży, wyprawki i alimentację po porodzie.
MOPS może przyznać wam zasiłek celowy a córka dostanie tzw. becikowe.

Te nastolatki nie mają jeszcze pełnej zdolności do czynności prawnych i we
własnym imieniu nie mogą podejmować takich decyzji. Decyzje podejmują za nie
rodzice - opiekunowie prawni. Ale tego rodzaju decyzja wykracza poza zakres
sprawowanej przez rodziców władzy rodzicielskiej. Rodzice powinni zatem, przed
wyrażeniem zgody na zbieranie i przetwarzanie danych biometrycznych ich dzieci
przez osoby trzecie, wystąpić do sądu rodzinnego o zgodę!

6. Mam prawo do towarzystwa bliskiej osoby podc...
ja niewiem kiedy mój ojciec jest w szpitalu, także nie mogę sie
dowiedziec o jego stanie zdrowia w przychodni rodzinnej, ani
nigdzie, gdyz siostra jest ojca opiekunem prawnym i zastrzegła info
medyczne dla rodziny. chcialam kserokopie kartoteki w przychodni
rodzinnej, by sprawdzic czy otrzymuje odpowiednie leki i mi
odmówiono. Teraz okazało sie że ojciec od 2 lat nie otrzymuje leki
na chorobę Parkinsona, bo opiekun prawny ma to gdzieś, a ja nie mogę
przejąc roli opiekuna (sprawa w Sadzie), bo lekarz rodzinny i
kurator sadowy wystawili jej opinię SUPER dobrą.....zabroniła mi tez
odwiedziny....

Opiekunem małoletniego zostaje w pierwszej kolejności ustanowiona osoba wskazana (np. w testamencie) przez ojca lub matkę podopiecznego o ile jest to zgodne z dobrem małoletniego.
W przypadku, gdy taka osoba nie została wskazana, opiekun powinien być ustanowiony spośród krewnych lub innych osób bliskich pozostającego pod opieką albo jego rodziców(a więc np. babcia podopiecznego)decyzja sadu rodzinego.
Zgodnie z przepisami kodeksu rodzinnego i opiekuńczego opiekunem Mozę zostać osoba fizyczna: 1) posiadająca pełną zdolność do czynności prawnych, praw rodzicielskich i opiekuńczych oraz praw publicznych, 2) dająca rękojmię należytego wywiązywania się z obowiązków opiekuna. Pierwszy warunek nie zostanie spełniony, gdy osoba ubiegając się o ustanowienie jej opiekunem jest pozbawiona całkowicie albo ograniczonej udolności do czynności prawnych albo pozbawiona na mocy
orzeczenia sadu kannego praw publicznych, bądź praw rodzicielskich lub opiekuńczych. Drugi warunek natomiast nie zostaje spełniony, gdy istnieje prawdopodobieństwo, że osoba, która ma zosatc ustanowiona opiekunem, nie wywiąże się należycie z obowiązków opiekuna. (np. osoba naruszająca w sposób rażący obowiązki względem własnych dzieci )

Dział spadku a nieletnia osoba dziedzicząca.Pytani
Proszę o poradę, jestem osobą samotnie wychowującą nieletnią córkę i
nie stać mnie na prawników...
Po krótce przedstawię sytuację:
W 2005 roku nastpio w sądzie otwarcie testamentu po zmarłych
teściach i decyzją sądu (i testamentu) dom budowany przez mojego
zmarłego męża wraz z działką przypada po 1/3 na mnie, syna i
nieletnią córkę. Prócz tego syn i nieletnia córka oraz reszta
rodzeństwa męża dziedziczą po teściach działki rolne oraz stary dom
(siostra męża w całości). Siostra męża chce to notarialnie
przeprowadzić dział spadku (dla wszystkich jednocześnie) jednak
prawnik/notariusz przez nią wynajęty zarządał ode mnie złożenia
jakiegoś pisma do Sądu rodzinnego (jak pisałam wyżej mam nieletnią
córkę, nad którą jako jedyna osoba sprawuje opiekę) o zgodę na to,
żeby córka mogła dziedziczyć dom i działkę jej przypadającą w
testamencie. Czy ja jako jedyny opiekun prawny muszę o to prosić
sąd, żeby córka mogła coś odziedziczyć? Czy przyjęcie spadku
przekracza czynność zwykłego zarządu?

Druga sprawa dotyczy syna. Syn chciałby się zrzec (zrobić cesję?) na
moją korzyść swojej części domu, gdyż chcą z synową skorzystać z
kredytu z dopłatami od Państwa, gdzie jednym z warunków jest to, że
kredytobiorca ani jego małżonek nie mogą być właścicielami ani
współwłaścicielami innej nieruchomości. Czy syn może zrzec się
swojej części zanim nastąpi notarialny dział spadku? Czy jak przyjmę
część od syna będę musiała płacić podatek? I czy mozna to jakość
obejść?
Grażyna

Ulgi podatkowe 2007 - przebojowe dzieci
ciagle nie wiem czy moge odliczyc ulge na wychowywane przezemnie
dziecko -wnuczke.od 13-lat wychowuje wnuczke na skutek orzeczenia
sadu rodzinnego, jestem jej prawnym opiekunem ,ale i rodzina
zastepcza. w niektorych publikacjach wrecz pisza ,ze rodziny
zastepcze nie moga odliczac tej ulgi. nie chce miec zatargow z
urzedem skarbowym ,dlatego prosze o doglebne wyjasnienie tej kwesti.
rodzice dziecka nie odlicza tej ulgi.prosze o jednoznaczna
odpowiedz. jestem tuz przed rozliczeniem sie i nie wiem co
robic.dziekuje.

Tja... Przykład:

Ustawa o świadczeniach rodzinnych, art. 11a

1. Dodatek z tytułu samotnego wychowywania dziecka przysługuje samotnie
wychowującym dziecko matce lub ojcu, opiekunowi faktycznemu dziecka albo
opiekunowi prawnemu dziecka, jeżeli nie zostało zasądzone świadczenie
alimentacyjne na rzecz dziecka od drugiego z rodziców
dziecka(...)

I na to Wojewódzki Sąd Administracyjny orzeka, że świadczenie się należy pomimo
zasądzenia alimentów, bo wykładnia celowościowa, systemowa, konstytucyjna zasada
pomocy państwa najbiedniejszym i inne pierdy.

I co? Ja mam potem płacić odszkodowanie za odmowę w pierwszej instancji, bo
osoba wystąpi do sądu cywilnego, że z powodu braku świadczenia poniosła
szkodę??? No bez jaj....

Zainteresowanym: WSA Kraków II SA/Kr 853/06

jest taka mozliwośc i chyba wynika ona z testamentu lub
zadysponowania tego przez spadkodawcę przed śmiercią. Miałam taką
sytuacje w czasie gdy pracowałam w banku, gdy umierająca matka
zadysponowała, by zarzadzającym majatkiem jej córek był kurator z
ramienia sądu rodzinnego, małżonek a ojciec dzieci z jakiś powodów
nie dawał pewnosci, że będzie zarzadzał na dobro dzieci i że
nie "przepusci ich pieniędzy należnych z majątku matki i z jej polis
na życie (chyba w grę wchodził hazard). Kuratorka pod nadzorem sądu
załozyłą rachunki, lokaty i fundusze dziewczynkom, na rachunek
wpływała renta rodzinna, ojciec miał prawo wypłacać kwote do
wysokosci tzw. zwykłego zarządu (wówczas to byłą równowartość 360$ i
obowiązywała wszystkich opiekunów prawnych małoletnich dzieci
posiadających jakiś własny majątek zdeponowany w banku). W przypadku
koniecznosci zrobienia kosztowniejszych zakupów dla dzieci (meble do
pokoju) ojciec mógł to zrobić jedynie za zgodą sądu
rodzinnego..inaczej bank nie wypłacił. Oczywiście na ojcu również
spoczywał obowiązek utrzymywania dzieci, ale czy doszło do sadowego
nałozenia obowiązku alimentacyjnego (mimo, ze córki mieszkały razem
z nim, ale pod nadzorem kuratora) nie wiem..

Gość portalu: Marek napisał(a):

> To według was jak to najlepiej załatwić ?

Synowie zmarłego mogą odrzucić spadek.

Jeśli mają dzieci pełnoletnie, również te dzieci powinny odrzucić spadek.

Jeśli dzieci są niepełnoletnie, spadek w ich imieniu mogą odrzucić ich rodzice
(opiekunowie prawni), ale do tego trzeba zgody sądu rodzinnego.

Oświadczenie o odrzuceniu spadku składa się przed sądem (można w czasie sprawy
spadkowej) lub notariuszem, nie później niż pół roku od śmierci spadkodawcy.

Można też przyjąć spadek i darować mamie swoje - wynikające ze swojego udziału w
spadku - udziały w odziedziczonej części nieruchomości.

Podatków od tego raczej nie będzie.

Dodatek z tytułu samotnego wychowywania dziecka

Samotne wychowywanie - definicja
Kiedy ustawa o świadczeniach rodzinnych mówi o osobie samotnie wychowującej
dziecko - oznacza to pannę, kawalera, wdowę, wdowca, osobę pozostającą w
separacji orzeczonej prawomocnym wyrokiem sądu, osobę rozwiedzioną, chyba że
wychowuje wspólnie co najmniej jedno dziecko z jego rodzicem.

Dodatek z tytułu samotnego wychowywania dziecka przysługuje samotnie
wychowującym dziecko matce lub ojcu, opiekunowi faktycznemu dziecka albo
opiekunowi prawnemu dziecka, jeżeli nie zostało zasądzone świadczenie
alimentacyjne na rzecz dziecka od drugiego z rodziców dziecka, ponieważ:
- drugi z rodziców dziecka nie żyje,
- ojciec dziecka jest nieznany,
- powództwo o ustalenie świadczenia alimentacyjnego od drugiego z rodziców
zostało oddalone.

Dodatek przysługuje również osobie uczącej się, jeżeli oboje rodzice osoby
uczącej się nie żyją (lub kiedy występują inne powody opisane powyżej).

Wysokość dodatku
Dodatek przysługuje w wysokości:
- 170 zł miesięcznie na dziecko, nie więcej jednak niż 340 zł na wszystkie
dzieci,
- w przypadku dziecka niepełnosprawnego kwotę dodatku zwiększa się o 80 zł na
dziecko, nie więcej jednak niż o 160 zł na wszystkie dzieci.


> ale jesli dziecko nie ma ustalonego ojca, też tak łatwo to idzie?
>

Zgodnie z art. 119 kodeksu rodzinnego wystarczy zgoda matki, jako jedynego
opiekuna prawnego dziecka - w przypadku gdy ojciec jest nieznany. Jest też
przypadek, gdy nie jest potrzeba zgoda ojca, jeżeli jego ojcostwo zostało
ustalone przez sąd, a władza rodzicielska nie została mu przyznana.

kieprze_paczynskich napisał:

>Mój znajomy dostaje w takich sytuacjach antyreligijnego szału. Miał
już dwa procesy. Wygrał. Jakie sztuczki stosował, to nie wiem.
Przypuszczam, że nie wszystko wpisywał w kartę. <

Lekarz ma jedno zadanie, ratować ludzkie życie. Zasady moralne ŚJ
nie pozwalają na przeprowadzenie transfuzji krwi (ani podania
wiekszości preparatów zastępczych). Zasady moralne lekarza z kolei
nie pozwalaja na to, żeby pacjent zmarł na stole operacyjnym z
powodu religijnego fanatyzmu dorosłych. W przypadku braku zgody
rodziców/opiekunów na (konieczną) transfuzję szpital występuje do
Sądu Rodzinnego o zawieszenie praw rodzicielskich na czas operacji.
Taki wniosek to czysta formalność. Nie ważne, czy to sobotni
wieczór, czy niedzielny poranek, taka decyzja zapada na cito. W
przypadku konieczności natychmiastowej interwencji Sąd powiadamia
telefonicznie o swojej decyzji tak, żeby lekarze mogli przystąpić do
transfuzji natychmiast. Dokumenty przychodzą później. Tak więc Twój
znajomy jest prawnie zabezpieczony. Inna sprawa to proces, ale tu
przydaje się podkładka jaką jest orzeczenie Sądu Rodzinnego o
zawieszeniu praw rodzicielskich.

"dyskryminacja" i LEWE ogłupienie
drojb napisała:
>Teraz jest podobnie. Faceta za zlecenia zabójstwa - 3 lata; kobieta
>dożywocie. Facet za gwałt lub znęcanie się nad rodziną - 2-5 lat
>(o ile nie zamorduje);kobita, która zabije w obronie własnej ZAWSZE
>25-dożywocie.

Kobieto, komu chcesz tak żenująco głupią propagandę wtłoczyć ? Swoim równie
mądrym "siostrom" ?
Kobiety są dużo łagodniej niż mężczyźni karane za podobne przestępstwa - to
podstawy wiedzy o kulturze wywodzącej się z Europy (obecnie: Europa, USA,
Australia).

Co istotne, konserwatywni liberałowie właśnie chcą, aby kobieta zachowała
tradycyjne przywileje, w tym owe łagodniejsze traktowanie przestępstw przez
sądy. A własnie lewicowe ogłupienie ideologiczne miota się między
przeciwnościami z jednej strony deklaracji jakoby
chcieliby "równości" kobiet i mężczyzn a z drugiej strony praktyki dokładania
coraz to nowych, idiotycznych, "nowoczesnych" przywilejów kobiecych (jak choćby
tego, że funkcjonariusze ideologiczni z sądów rodzinnych przyznają 30-krotnie
częściej prawo do opieki nad dzieckiem dla kobiet niż dla mężczyzn - choć
tradycyjnie to własnie mężczyzna był po rozwodzie bardziej preferowany jako
prawny opiekun dzieci).

darr.darek napisał:

> Kobieto, komu chcesz tak żenująco głupią propagandę wtłoczyć ?
Swoim równie
> mądrym "siostrom" ?
> Kobiety są dużo łagodniej niż mężczyźni karane za podobne
przestępstwa - to
> podstawy wiedzy o kulturze wywodzącej się z Europy (obecnie:
Europa, USA,
> Australia).
>
> Co istotne, konserwatywni liberałowie właśnie chcą, aby kobieta
zachowała
> tradycyjne przywileje, w tym owe łagodniejsze traktowanie
przestępstw przez
> sądy. A własnie lewicowe ogłupienie ideologiczne miota się między
> przeciwnościami z jednej strony deklaracji jakoby
> chcieliby "równości" kobiet i mężczyzn a z drugiej strony praktyki
dokładania
> coraz to nowych, idiotycznych, "nowoczesnych" przywilejów
kobiecych (jak choćby
> tego, że funkcjonariusze ideologiczni z sądów rodzinnych przyznają
30-krotnie
> częściej prawo do opieki nad dzieckiem dla kobiet niż dla
mężczyzn - choć
> tradycyjnie to własnie mężczyzna był po rozwodzie bardziej
preferowany jako
> prawny opiekun dzieci).

Pieprzysz niestety. I to ostro. Sprawdż statystyki a nie twierdzenia
swoich ideologów.

Na telefon decyzji dotyczących zdrowia lub życia niepełnoletniego oraz zabezpieczenia jego potrzeb życiowych nie podejmuje się. Nie ustanawiając opiekuna prawnego tatuś z góry powinien założyć, że w takich przypadkach podjęcie decyzji leżeć będzie w gestii Sadu Rodzinnego, który oprócz niej podejmie również inne kroki prawne.

Jest dokładnie jak pisze kz69. I twój TZ koniecznie musi sobie przepracować
ścieżkę prawną,na takie okoliczności. Jak pracowałam na izbie przyjęć, to
mieliśmy na widoku komórkę do dyżurnego sądu rodzinnego i można było z niej
korzystać o każdej porze. Na właśnie takie przypadki.
Oczywiście, że rozumiem, że niemowlę możliwe że było w stanie zagrożenia życia,
bez kontaktu, ale prawo jest takie, że bez zgody opiekuna prawnego, najczęściej
rodzica, to nie można sprawdzić, czy dziecko ma wszy za uszami, a co dopiero
dokonywać zabiegów naruszających tkanki ciała, jak chociażby założenie wenflomu.
Być może mamusia była chora psychicznie - też się zdarza, albo naczytała się
jakiegoś forum, gdzie inne mamusie szczegółowo opisują, co one z takimi
konowałami robią.
Mam nadzieje, ze mamusia nie zjawi się u drzwi z załogą któregoś programów typu
Uwaga, ze skargą na naruszenie nietykalności cielesnej własnej (została siłą
wyrzucona za drzwi) oraz dziecka (wenflom i inne rzeczy). Bo ona poda swoją
wersję, a TZ nic nie poda - bo jego obowiązuje tajemnica lekarska, czyli
nic-o-tym-co-się-zdarzyło-w-ambulatorium.

Niepełnoletni MUSI być pod stałą opieką opiekuna prawnego, więc i tak się udało uniknąć sądu rodzinnego. Można spróbować się dogadać ze szkołą i powierzyć oświadczeniem notarialnym ważnym na dany czas opiekę nad nieletnim/małoletnim osobie upoważnionej.
A tak na marginesie, dobrze że szkoła się troszczy. Czy wyobraża sobie Pani sytucję, w której Pani dziecko ulega wypadkowi i należy podjąć natychmiast decyzję istotne dla życia czy zdrowia, a dziecko nie pozostaje pod żadną prawną kuratelą decyzyjną? Proszę mi wierzyć, kilka razy miałam z tym do czynienia, pracując w szkole. Dziecko, nawet gdy dobrze się uczy i nie sprawia problemów, nadal jest osobą, która dopiero wkracza w dorosły, brutalny świat i ktoś musi nad nim czuwać. Także decyzyjnie.

powoli sie wyjasnia
Według informacji uzyskanych przez PAP w lubelskiej prokuraturze dziewczyna nie
została zgwałcona, a ojcem jej dziecka jest 14- latek.

Rzeczniczka lubelskiej prokuratury okręgowej Beata Syk-Jankowska powiedziała, że
prokuratura na wniosek sądu i na podstawie akt sądowych wydała pismo, w którym
stwierdza, że zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, iż ciąża jest wynikiem czynu
zabronionego, tzn. obcowania płciowego z osobą poniżej lat 15. - Nie ma mowy o
gwałcie - zaznaczyła rzeczniczka.

Sprawą tą zajmuje się sąd rodzinny i nieletnich. Tam też toczy się postępowanie
o odebranie praw rodzicielskich matce dziewczyny.

Prawo pozwala na dokonanie aborcji, jeśli ciąża jest wynikiem czynu
zabronionego. Jednak w przypadku osoby niepełnoletniej zabieg może się odbyć za
pisemną zgodą jej opiekuna prawnego.

wiadomosci.onet.pl/1764987,11,item.html
komunisci od razu chca zbic na tym kapital, rozne millery i napieralskie sie
pluja az milo :)))

Ale to pytanie chyba nie ma nic wspólnego z mamą w pracy, a o tym jest to forum?

Ogólnie to takimi sprawami zajmuje się sąd rodzinny. Ale nie jestem pewna czy
mozesz być prawnym opiekunem dziewczynki jesli matce nie odebrano praw
rodzicielskich - możliwe, że najpierw potrzebne byłoby takie postępowanie.

Krótko dwie informacje - dobra i zła. Zła - niestety jeśli kupisz
dom na siebie i dziedziczy po Tobie córka to pomimo ustanowienia
wykonawcą testamentu NM - jej majątkiem zawiaduje jej opiekun
prawny. Dobra - nic z tym majątkiem nie może zrobic bo na każde
działanie musi mieć zgodę sądu rodzinnego. Na tyle ci moge pomóc.

> Dobra - nic z tym majątkiem nie może zrobic bo na każde
> działanie musi mieć zgodę sądu rodzinnego.

Nieprawda - zgoda sądu rodzinnego jest wymagana jedynie co do
zarządu nieruchomością dziecka. Natomiast nie jest potrzebna do
zarządzania dziecka kasą (no chyba, że dziecko ma akcje warte grubą
fortunę, a opiekun prawny chce wszystko na raz sprzedać)

> Zła - niestety jeśli kupisz
> dom na siebie i dziedziczy po Tobie córka to pomimo ustanowienia
> wykonawcą testamentu NM - jej majątkiem zawiaduje jej opiekun
> prawny.

Nieprawda - mimo, iż jest opiekun prawny dziecka, mozna ustanowić w
testamencie kuratora/zarządcę majątku dziecka - właśnie po to, by
opiekun prawny nie mógł samowolnie dziecka majątkiem zarządzać.
Tak więc w testamencie wtedy wyznacza się zarówno wykonawcę
testamentu jak i zarzadcę majątku dziecka. Mogą to byc dwie różne
osoby, może być też ta sama.

Najczęściej nie są to osoby pełnoletnie a w takich sprawach tylko może zająć się
nimi policja ds. nieletnich. Takie jest prawo. Policja gromadzi materiały i może
wystąpić do Sądu Rodzinnego o orzeczenie demoralizacji nieletniego. Droga długa
ale zgodna z prawem. Straż może tylko ująć go i przekazać rodzicom /prawnym
opiekunom/ lub policji. O karaniu nieletnich w Polsce w zasadzie nie ma mowy.
Przemysław Piwecki SMMP

> Nie, nie postąpiła właściwie: ochrona (czy ktokolwiek inny) NIE MA PRAWA zatrzy
> mywać dziecka BEZ WIEDZY RODZICÓW. Czyli nawet gdyby były przesłanki do
> zatrzymania, to powinni NAJPIERW zawiadomoć rodziców dziecka (ośmiolatek
> umie podać swój adres, nazwisko etc), a ZARAZ POTEM wezwać policję.

Możesz podać podstawę prawną? Policjantka z artykułu powiedziała coś innego:
"W przypadku dziecka to policja kontaktuje się z rodzicami lub opiekunami i
informuje o sprawie sąd rodzinny, który przejmuje sprawę - mówi policjantka."

> Miałem na myśli to, że może być mnóstwo (i jest w praktyce mnóstwo) sytuacji,
> gdy rodzice małoletniej matki absolutnie nie nadają się na opiekunów dla jej
> dziecka, mają zaś prawa rodzicelskie i nikomu nawet nie przychodzi do głowy, by
> ich pozbawiać.

Chcesz powiedzieć, że gdyby matka często zmieniała partnerów to powinna zajmować
się dzieckiem ale nie powinna być prawnym opiekunem dla wnuka?
Kto niby wtedy miałby być prawnym opiekunem dla jej wnuka?

> Kiedy zaś z tego prześwietlenia miałyby być wyciągnięte wnioski - ty nagle
> podnosisz krzyk.

Nie nie wnioski są juz wyciągnięte i albo jest podstawa do tego aby odbierać
rodzicom prawa rodzicielskie albo nie ma takiej podstawy. Jak się okazuje że są
takie odstawy to wtedy w grę wchodzi sąd rodzinny jeśli nie ma to sąd rodzinny
jest zbędny.

> I z reguły się stają. Tyle tylko, że nie może się to dziać "automatycznie",
> choćby dlatego, że stosowne postanowienie nie napisze się samo.
Oczywiście jeśli jest wymagane postanowienie sądu to sąd powinien sie takimi
sprawami zajmować. Ja jednak nie mówię o tym czy sąd popełnił błąd, że się tym
zajmuje tylko czy powinno być wymagane postanowienie takiego sądu.
Argumentacja, że sąd rodzinny powinien się zajmować takimi sprawami bo jest
wymagane postanowienie sądu rodzinnego w takiej sprawie, nie jest zbyt trafna.
To tak jakbym mówił że prawo które wymaga od sędziego zrobienia przed rozprawą
10 przysiadów jest złe. A ty byś mi tłumaczył, że sędzia robi dobrze bo jest to
wymóg prawny.

> Oj, łądnie to tak czepiać sie oczywistych litrówek? No ale rzeczywiście, cóż to
> przy moim czepianiu się słówek :))

To nie oczywista literówka, całkiem sporo ludzi tak pisze. Ale zgoda, to było
czepialstwo. Niezbyt przyjemne prawda?

> Czyli jednak ktoś ich spytać musi, czyż nie?
W zasadzie to nie mówię twierdzę, że musi ich ktoś pytać, zakładam że w
większości przypadków sami by to zaproponowali. Tym bardziej nie widzę powodu
aby wzywać ich na rozprawę, żeby ich o to zapytać.

> Po to, żeby ustalić, czy są najlepszymi kandydatami na opiekunów.
To uważasz, że sąd wie lepiej kto jest najlepszym kandydatem na opiekunów?
Dla mnie jasnym jest, że jeżeli nie pojawiły się zastrzeżenia co do dziadków to
oni są najlepszy opiekunami.

Dla mnie zasada jest prosta najpierw zastrzeżenia później sąd a nie najpierw sąd
a może później zastrzeżenia się znajdą.
Nie jestem fachowcem w tej dziedzinie wiec pytam. Czy prawnym opiekunem zostaje
się do osiągnięcia pełnoletniości dziecka czy do osiągnięcia pełnoletniości
jednego lub dwojga rodziców i później znowu jest sprawa w sądzie rodzinnym?

Witam!
Biegły sadowy wydawał opinię na potrzeby sądu rodzinnego odnośnie
wyrażenia zgody na umieszczenie Pani w ośrodku, która nie jest osobą
ubezwłasnowolnioną. Zasygnalizował zarządowi o problemach jakie go
czekają w związku z remontami gdyż jego zdaniem właściciel nie jest
w stanie świadomie podejmować decyzje.Nie wiem jak zmobilizować
rodzinę w celu ustanowienia opiekuna prawnego.

nawet jeżeli siostra z mężem są rodziną zastępczą chłopców i ich opiekunami prawnymi to pozostaje kwestia dysponowania majątkiem chłopców. Aby wydać taką kwotę pieniędzy o jakiej piszesz powinna uzyskać zgodę Sądu Rodzinnego, i zdawac sprawozdania z ich wydatkowania. Możesz udac się do SR ( dobrze by było gdybyś miała dane akt ale pewnie i bez tego się da ) i porozmawiac z sędziną nt sytuacji. nie jest uczciwe pozbawiac chłopcow ich majątku....

od strony prawnej
przede wszystkim to maluch musi mieć opiekuna prawnego - osobę pełnoletnią. Może
nim zostać np. babcia lub dziadek dziecka.

zaraz po urodzeniu dziecka trzeba złożyć wniosek (bez opłat) w sadzie rejonowym
w miejscu zamieszkania dziecka.
tatuś nawet gdyby chciał nie może uznać dziecka - bo na to potrzebna jest zgoda
matki ( a ta jest niepełnoletnia, więc takiej zgody wyrazić skutecznie nie może)
lub opiekuna prawnego ( a ten jeszcze nie jest ustanowiony).

Opiekun prawny jak już tym opiekunem będzie może po uprzedniej zgodzie sądu
wyrazicie zgodę na uznanie lub wystąpić o ustalenie ojcostwa jakby tatuś nie był
chętny uznawać.

Uznanie przez ojca dziecka matki niepełnoletniej ma taki skutek, że opieka
prawna się kończy a ojciec jest jedyna osobą, której służy władza rodzicielska
więc ma wyłączne prawo do decydowania o dziecku.

jeśli są chętni do ślubu a matka ma ukończone 16 lat to moga to zrobić za
zezwoleniem sądu rodzinnego (zwykle udziela się takiej zgody ze względu na
dziecko) - i wtedy kobieta z chwila zawarcia małżeństwa zyskuje pełnoletniość
nie mając ukończonych 18 lat - a z chwilą uzyskania pełnoletniości nabywa władzę
rodzicielską

Masz rację. W wypadku małoletniej matki sąd rodzinny musi ustanowić
opiekuna prawnego np.w osobie babki dziecka. Z wnioskiem po
urodzeniu dziecka wystepuje kandydat na opiekuna lub pracownik
socjalny szpitala ,w którym małoletnia matka urodziła. Szpital ma
obowiązek powiadomić sąd rodzinny.Po ustanowieniu opiekuna to on
wystepuje o wszelkie świadczenia dotyczace dziecka. Może korzystać z
pomocy pracownika socjalnego MOPS lub GOPS. Formalnie opieka ustaje
po osiągnieciu przezmatke dziecka pełnoletności. Na ślub
konkordatowy 16 letniej dziewczyny jest potrzebne oświadczenie jej
rodziców i jego rodziców, że przejmą opiekę i finasowanie
dziecka.Nie pamietam czy wymagana jest zgoda sądu na slub.

jest jeszcze jedno rozwiązanie: udać się do Sądu Rodzinnego (wydziały Sądu
Rejonowego w kazdym mieście są podzielone tak, że zajmują się konkretnymi
dzielnicami, więc ustalenie właściwego nie będzie trudne). Jeśli babcia jest
opiekunem prawnym, sędzia prawadzący zna sytuacje dzieci i babci. Być może nie
wszystkie sygnały do niego trafiają, a kurator (przyznany przez sąd, a nie
kuratorium) ma takich dzieci 100 i też nie nadąża z robotą. Jesli sąd uzna, że
babcia jest niewydolna wychowawczo i nie radzi sobie z wnukiem, dziecko trafi do
ośrodka socjoterapii lub innej tego typu placówki leczniczo-wychowawczej. Co
więcej, jeśli chłopak ma już skończone 13 lat, to taki wybryk (pobicie) jest
karany właśnie przez sąd rodzinny na podstawie ustawy o postepowaniu w sprawach
nieletnich i może skończy sie przymusowa terapią lub wysłaniem do takiegoż
ośrodka. Wystarczy wizyta na policji i zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa
(to, co zrobił chłopak to naruszenie nietykalności z art. 217 kodeksu karnego)
lub bezpośrednio w sądzie rodzinnyn, który z urzędu ma obowiązek wszcząc
stosowne postepowanie.

powodzenie pieskuba

Becikowe
To już nie dodatek, ale jednorazowa zapomoga niezależna od dochodów.

Nowość! Wniosek o becikowe rodzice dziecka mogą składać przez 12 miesięcy od
dnia narodzin (do niedawna rodzice mieli na to tylko trzy miesiące). Opiekun
prawny, opiekun faktyczny (osoba opiekująca się dzieckiem, która wystąpiła do
sądu rodzinnego z wnioskiem o przysposobienie dziecka) oraz rodzic adopcyjny,
mają prawo złożyć wniosek w terminie 12 miesięcy od dnia objęcia dziecka opieką
albo przysposobienia.
ęJeśli wniosek o becikowe złożysz choćby dzień po upływie tych 12 miesięcy -
becikowe przepadnie.

Niektóre gminy wypłacają młodym matkom dodatkowo swoje lokalne świadczenie
becikowe. Wysokość indywidualnie uchwalają miejscowe rady. Warto więc zapytać o
lokalne becikowe w urzędzie miasta lub gminy.

Taka pomoc udzielana jest coraz częściej, np. Gmina Wyznaniowa Żydowska w
Warszawie każdemu ze swych członków (bez względu na dochody) wypłaca 1000 zł
becikowego. Pomaga także w przygotowaniu barmicwy (1,5 tys. zł) oraz ślubu (2,5
tys. zł). Na te uroczystości może przyjść każdy członek gminy, więc gmina
wspiera rodzinę, by mogła przyjąć gości choć skromnym poczęstunkiem.

Uwaga! Becikowe to także świadczenie podlegające koordynacji UE. Jeśli więc np.
ojciec dziecka pracuje legalnie w UE, a matka stara się w Polsce o becikowe - o
przyznaniu go lub nie zdecyduje marszałek województwa. Dlaczego? Chodzi o to,
by jedno becikowe nie było wypłacone podwójnie. Ojciec pracujący legalnie w
Unii może bowiem tam strać się o pieniądze na dziecko.

masz na to 6 miesięcy od daty otwarcia spadku tj. dnia smieci
jeżeli rodzina odrzuciła to musiałbyć sprawa o nabycie spadku
musisz wystapic do sądu rodzinnego jeżeli dzieci sa niepełnoletnie - powiedza
tam jak to zrobić tzn. bedzies je mogła reprezentowac jako opiekun prawny a
potem trzeba jak najszybciej spadek odrzucić

Rodzice już do tego mieszkania nic nie mają, nawet jeśli siostra jest
małoletnia.
Tylko ona lub jej prawni opiekuni mogą zrobić dla Ciebie darowiznę np. 50%
udziału w lokalu.
Iść z siostrą do notariusza.
Jeśli jest małoletnia to Sąd Rodzinny na wniosek rodziców musi wyrazić na
rozporządzenie jej majątkiem zgodę, a potem dopiero notariusz.

Może kupić zawsze (jeśli posiada środki). Najlepiej aby miał udokumentowane
pochodzenie środków bo UKS może się przyczepić.
Reprezentowany przy akcie musi być przez prawnego piekuna (najcześciej rodzice
lub kurator)
Sprzedać może tylko za zgodą sądu rodzinnego. Opiekun prawny występuje do Sądu
o taką zgodę, jeśli ją dostaje to reprezuntuje małoletniego przy akcie. Tak czy
inaczej - do zbycia konieczne jest podtanowienie Sądu Rodzinnego zezwalającego
na zbycie nieruchomości czy innego prawa.

po pierwsze nie nalezy zbytnio przywiazywac uwagi do meldunku. Meldunek jest
tylko administracyjnym potwierdzeniem faktu przebywania danej osoby pod danym
adresem. To nie czasy komunizmu kiedy dzielnicowy latal z zeszycikiem i dopadal
kazdego kto sie przez miesiac nie zameldowal w miejscu aktualnego pobytu.
po drugie. Tesciowa nie ma nic do gadania odnosnie miejsca zameldowaina dziecka,
w ogole nie ma nic do dziecka.

wedlug mnie jesli dziecko jest przy tobie to nie masz sie o co bac. Nie ma
takiego prawa by np. zabrac dziecko i koniecznie oddac go do domu w ktorym ma
meldunek.
Jesli jednak zalezy ci na uregulowaniu tejze sytuacji wystarczyc powinien
wniosek o wymeldowanie dziecka z pobytu stałego, dowód osobisty a przy
wymeldowaniu dziecka wymagana obecność jednego z rodziców lub opiekunów
prawnych. Jesli bylby z tym problem nalezy pamietac ze jesli chodzi o czynnosc
na ktora wymagana jest zgoda obojga rodzicow a jedno z nich odmawia zgody to w
jego zastepstwie zgode wydac moze wlasciwy sad rodzinny. Ale nie podejrzewam
zeby w tym przypadku potrzebna byla zgoda obojga rodzicow.... hmmm.... tak mi
sie zdaje ze wystarczy tylko jednego, tak zreszta jak i zrobil to maz tak i ty
mozesz to uczynic teraz. W razie gdybys miala watpliwosci co do rzetelnej pracy
urzedu w zwiazkuz tym ze pracuje tam maz zawsze mozesz isc na skarge do
przelozonego.

offra napisała:

> rolą państwa jest pomoc dziewczynie zrealizowac jej konstytucyjne
> prawo- czyli przerwac ciąże.

Nie wiem koleżanko offro, czy znasz konstytucję na którą się
powołujesz. Istnieje coś co się nazywa zdolnośc do czynności
prawnych i nabiera się jej dopiero po osiągnięciu pełnoletniosci.
Jak na dzień dzisijeszy to decyzje za nią podejmują jej prawni
opiekunowie. W przypadkach szczególnych za zgodą Sądu Rodzinnego
zresztą. Sugeruję douczenie się, jak to co niektórym proponowałaś.

W sprawie wymuszonego stosunku
na osobie MALOLETNIEJ, czyli czynu per se zabronionego, gdy wszelkie warunki do
legalnej aborcji sa spelnione, jeszcze od niepelnoletniego ojca wymagac zgody na
usuniecie ciazy - to jest doprawdy myslenie dosyc kuriozalne.

"Agata nie skończyła 15 lat, więc jej ciąża jest wynikiem czynu zabronionego. Ma
prawo do aborcji. Zaświadczenie z prokuratury oraz oświadczenie dziewczynki i
jej opiekuna prawnego są podstawą do przeprowadzania zabiegu. - Oświadczenia
wskazują, że dziewczynka decyzję podjęła - mówił nam wiceprezes lubelskiego sądu
rejonowego Marek Tchórzewski."

"W Warszawie do zabiegu nie doszło, bo szpital dostał informacje o decyzji sądu
rodzinnego. Sędzia Tchórzewski tłumaczył nam jednak, że postępowanie nie ma
wpływu na ważność zaświadczenia z prokuratury i oświadczeń Agaty i jej matki. I
że warunki do legalnej aborcji są spełnione."

1. dobry powod!
2. wolno ci nie chciec, jesli to nie jest twoja pierwsza motywacja
3. ale i wiecej gab do wyzywienia
4. mozesz sie zdziwic (alibo i nie, czego ci zycze)
5. brrr, poilsa ubezpieczeniowa, a co jesli 4 nie wypali i jeden nie bedzie
chcial byc dawca dugiego?
6. ja bym sobie urzadzila sale gier (no chyba ze naprawde punkt 1)
7.dobry powod

Co do tego czy dziecko (nieletnie) moze byc dawca nerki to poczytalam, nie moze.
Moze dac krew, szpik i inne regenerujace sie tkanki. Potrzebna jest zgoda obu
opiekunow prawnych, sadu rodzinnego, i dziecka (o ile ukonczylo 13 lat)

melmire napisała:

>
> Co do tego czy dziecko (nieletnie) moze byc dawca nerki to poczytalam, nie
moze
> .
> Moze dac krew, szpik i inne regenerujace sie tkanki. Potrzebna jest zgoda obu
> opiekunow prawnych, sadu rodzinnego, i dziecka (o ile ukonczylo 13 lat)

Też doczytałam i trochę kamień z serca...
Jakoś tak mi nie pasowało, że ktoś może decydować za małe dziecko w kwestii,
która bądż co bądź nie jest obojętna dla zdrowia.

sluchaj, co innego, jesli zachoruje dorosly czy w ogole starszy czlowiek, ktory
swojego w zyciu juz doswiadczyl i swiadomie moze podjac decyzje, co z tym
zyciem dalej robic. Czym innym jest choroba u dziecka, bo- po pierwsze rodzice
jako opiekunowie prawni decyduja o leczeniu, a w przypadku dzialania na szkode
dziecka (niepodjecie leczenia) sad rodzinny moze ograniczyc prawa rodzicielskie
i zadecydowac o leczeniu. Poza tym nienaturalna sytuacja jest smiertelna
choroba dziecka. Mimo wszystko naturalniejsza jest choroba osoby w podeszlym
wieku,mimo calego bolu i cierpienia takze bliskich krewnych. Przykro mi. A
wracajac do czerniaka, to juz guz o srednicy 4 milimetrow daje zwykle przerzuty
do roznych narzadow. takie paskudztwo.. Znani mi onkolodzy nie wierza w
uleczalnego czerniaka, bo uwazaja, ze kazdy klinicznie wykryty czerniak
wczesniej czy pozniej da przerzuty. Byc moze Twoj ojciec ma tego swiadomosc.
Rozmawialas z nim o tym, dlaczego nie chce sie poddac leczeniu?Moze chce dalej
zyc i dozyc swoje zycie w domu, wsrod bliskich,godnie, a nie walesajac sie po
szpitalnych oddzialach z kroplowkami w zyle, przy stosunkowo niewielkich
szansach na zwyciestwo?

Bardzo złożona sprawa ...
nie tylko pod względem prawnym ale i społecznym ...

Właściwie trudno tak z punktu ocenić co sie powinno robic w takiej sytuacji.

15 - latka jest w swietle prawa dzieckiem i jako takie podlega wladzy
rodzicielskiej. Nie moze być prawnym opiekunem swojego dziecka, bo sama nie jest
SWOIM prawnym opiekunem. owszem 16 latka nabywa takiego prawa, gdy wyjdzie za
mąą, ale pamiętajmy, ze sąd rodzinny udziela w takiej sytuacji zgody na ślub
takze za zgoda i jakby pod pieczą rodziców...

domniemuje,z e rodzina taka w której dziadkowie staja sie opiekunami prawnymi
wnuka do pełnoletnosci matki powinna miec z woli sadu kuratora.
o ile ten oceni (choc wiemy z wielu spraw, ze bywa iz niestety nie przykladają
się kuratorzy do pracy), ze dziadkowie nie nadaja sie na opiekunów prawnych
wnuka tudziez matki (np. pija) sąd moze pwoierzyć piecze nad jednym lub obojgiem
komu innemu.
taka nastoletnia mam powinna miec prawo do rozmowy z sędzią i kuratorem w cztery
oczy. Myslę, ze sprawa powinien zainteresowac się także rzecznik praw dziecka -
w coraz wiekszej liczbie miast pojawiaja sie tacy ...

Widzi Pani to jeszcze zależy ile starszy syn ma lat bo jeśli chce Pani
ustanowić go opiekunem małoletniej córki to sprawa podlega swobodnemu uznaniu
sądu opiekuńczego. Może Pani spytać się czemu to jest ważne? Ano dlatego że, na
podstawie art.148 paragraf 2 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego sąd jedynie
ustanowi opiekunem córki pełnoletniego syna, jeśli stwierdzi, że ten "wywiąże
się należycie z obowiązków opiekuna" jest to trochę niejasne określenie ale sąd
głównie bierze pod uwagę czy syn będzie miał środki na utrzymanie osoby którą
ma się opiekować czy ma pełną zdolność do czynności prawnych, praw publicznych
itp. Z zasady sądy ustanawiają (na podstawie art. 149 paragraf 2) opiekunem,
osobę wskazaną przez rodziców małoletniego (chyba że "dobro małoletniego stoi
temu na przeszkodzie" albo rodzice małoletniego zostali pozbawieni praw
rodzicielskich). Konkludując, musi się Pani zgłosić do sądu opiekuńczego w celu
ustanowienia syna prawnym opiekunem dla Pani córki. Przy czym w momencie kiedy
Pani wróci z zagranicy albo kiedy córka osiągnie pełnoletność ustanowiona
opieka ustanie z mocy prawa(art. 170 kodeksu rodzinnego).
Polecam także zaznajomienie się z art. 145-174 Ustawy z dnia 25 lutego 1964r. -
Kodeks rodzinny i opiekuńczy - tekst aktu prawnego może Pani ściągnąć tutaj
isip.sejm.gov.pl/servlet/Search
todo=file&id=WDU19640090059&type=3&name=D19640059Lj.pdf
lub wyszukać na stronie www.sejm.gov.pl w zakładce "Prawo"
Pozdrawiam

1. teoretycznie nieełnoletnią osobę mozna bez stresu wpisać jako
współwłaściciela w dziale II-gim KW
2. Sprzedaż/kredyt na to mieszkanie bedzie możliwy
a) do czasu ukonczenia 18tego roku zycia za zgodą sądu rodzinnego (paranoja
prawana - rodzice idą do sądu jako prawni opiekunowie swojego dziecka aby sąd
wydał wyrok w imieniu ich dziecka)
b) po osiemnastym roku zycia za zgodą samej pełnoletniej już osoby.

Jeżeli chodzi tylko o zabezpieczenie przyszłości potomka a zamierzajają Panstwo
coś kredytować przy udziale tego mieszkania to w stosunku do nieletnich prawo
spadkowe też działa i mają oni prawo do majątku rodziców a KW mieszkania lepiej
"nie brudzić" takimi wpisami - mniejszę - O WIELE mniejsze kłopoty.

Babcia powinna złożyc wniosek do Sadu Rodzinnego o ustanowienie jej opiekunem
prawnym do czasu osiagnicia przez matke dziecka 18 lat. Ojciec nie może uznac
dziecka w USC jeżeli matka jest małoletnia. Babcia po ustaleniu ojcostwa wnosi
o ustalenie ojcostwa i ewentualne alimentz. Wniosek składa sie po urodzeniu
dziecka

swoje nazwisko możesz zmienić na rodowe w każdej chwili i nie ma ograniczeń
czasowych. Nieprawdą jest, że nalezy w ciągu 3 miesiecy, bo wtedy bezpłanie,,,
niby tak, ale jeśli chcesz kwit umożliwijący ci zmiane dokumentów, musisz
zapłacić 37,00 zł.
Na nazwisko nowego męża. Kiedy zawrzesz ślub z nowym mężem, przy "zgłaszaniu"
chęci zawarcia związku podajesz jakie nazwisko chcesz nosić.
Nazwisko dziecka:
jesli ojciec dziecka ma prawa rodzicielskie to musi wyrazic zgodę na zmianę
nazwiska, niezależnie czy dziecko ma przyjąć tylko nazwisko twoje czy mieć
dwuczłonowe,
aby pominąć ojca, można wystąpic do sądu rodzinnego o zmianę nazwiska dziecka,
ale to trzeba sensownie uzasadnić,
kiedy dziecko skończy 18 lat, samo będzie mogło wystąpic o zmianę nazwiska.
Jesli ojciec nie jest pozbawiony praw rodzicielskich, dziecko nie może być
adoptowane przez twojego ewentualnego przyszłego męża.
Nie może mu nadać swojego nazwiska.
Oczywiście zakładam,że ojciec żyje ;-)
gdyby nie żył, ty jestes jedynym opiekunem prawnym i możesz zmienić dziecku
nazwisko.
Przerabiałam, zmieniłam, dzieci muszą poczekać, może się zastanowią i nie
zmienią.

zawieszenie alimentów???
Witajcie
Czy wiecie coś na temat możliwości nie zapłacenia alimentów w jednym
miesiącu, gdy cały ten miesiąc dziecko przebywa z ojcem (częściowo na
wczasach, częściowo u ojca w domu)???. Po sąsiedzku mieszka z nami
małżeństwo, gdzie właśnie on ma syna z pierwszego małżeństwa. Płaci 650 zł
alimentów. Z matką chłopca umówił się, że cały miesiąc lipiec syn jest u
niego, z czego 2 tyg. to rodzinne wczasy nad morzem (na sprawie o kontakty
ustalili, że jeden miesiąc wakacji – do wyboru – dziecko przebywa u niego).
Wczoraj wieczorem on przyszedł do nas, by zapytać czy wobec tego może nie
zapłacić alimentów bez skutków prawnych, czy jest to tylko dobra wola byłej
żony, gdy zrzeknie się tych alimentów za ten miesiąc. Myślę, że choć z jednej
strony alimenty są miesięcznym dofinansowaniem (bo tak to chyba należy
traktować) dziecka i powinny trafić do tego z opiekunów, u którego aktualnie
ono przebywa, to z drugiej strony postanowienie sądu o zasądzonych alimentach
jest jednak jednoznaczne.
Jak Wy się zapatrujecie na ten temat? Jak u Was wyglądają tego typu sprawy,
zwłaszcza w okresie letnim? Czy któreś mamy godzą się na czasowe anulowanie
alimentów lub choćby zmniejszenie kwoty? Jeśli tak, to w jakich
okolicznościach?
Jego żona była zdania, że nie tylko, że „była” powinna zrzec się tych
alimentów za lipiec, to jeszcze od siebie wyłożyć minimum 400 zł, skoro ma
być sprawiedliwie, bo tu przecież nastąpiło "odwrócenie ról". Wyprowadziłam
ją z błędu, że na to liczyć nie może. Dobrze zrobiłam? ;)

Będę wdzięczna za kilka uwag, my niekompetentni, bo co prawda alimenty kiedyś
płaciliśmy, ale nigdy tak się nie zdarzyło, by M się domagał takiego
anulowania, ba! na wszelkie wyjazdy mama młodej nigdy jej nie szykowała, do
niczego nie dokładała (np. drobne kieszonkowe, jakieś zabawki do piasku,
kółko do pływania, strój do kąpieli - no takie drobne gadżety jak to na
wyjazd...), więc nie mam pojęcia jak to bywa, ale piszę, bo może inni
potrafią wypracować jakiś kompromis?

Mam zamiar ten wątek założyć także na „samodzielnych”, wtedy wyniki będą
bardziej miarodajne :)

pozdrawiam majowo (w końcu się ciepło robi ;) )
lida

Drogie Panie.
Dodatek ten nazywa sie: Dodatek z tytułu SAMOTNEGO wychowywania dziecka
Samotnego! Jezeli ojciec dziecka mieszka z matka dziecka, to bez znaczenia jest
czy jest zameldowany czy nie, czy prowadza wspolne gospodarstwo domowe czy nie.
Matka nie wychowuje dziecka samotnie!!
Sprawa dochodow.
Z ustawy o zasilkach rodzinnych:
Art. 3. Ilekroć w ustawie jest mowa o:
2) dochodzie rodziny - oznacza to przeciętny miesięczny dochód członków rodziny
uzyskany w roku kalendarzowym poprzedzającym okres zasiłkowy;
16) rodzinie - oznacza to odpowiednio następujących członków rodziny:
małżonków, rodziców, opiekuna prawnego dziecka, opiekuna faktycznego dziecka
oraz pozostające na utrzymaniu dzieci w wieku do ukończenia 25 roku życia;
17) samotnym wychowywaniu dziecka - oznacza to wychowywanie dziecka przez
pannę, kawalera, osobę pozostającą w separacji, orzeczonej prawomocnym wyrokiem
sądu, osobę rozwiedzioną, wdowę lub wdowca, jeżeli wspólnie nie wychowuje
dziecka z ojcem lub matką dziecka;

Konkubent bedacy ojciem dziecka i mieszkajacy wspolnie z nim jest rowniez
faktycznym opiekunem dziecka i wychowuje je wspolnie z matka dziecka.
Dla MOPSu jest bez znaczenia czy ojcec dziecka jest zameldowany wspolnie z
matka i czy prowadza wspolne gospodarstwo domowe.

Dodam jeszcze
18 sierpnia 2004 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander
Kwaśniewski podpisał ustawy:
- Ustawę z dnia 30 lipca 2004 roku o zmianie ustawy o świadczeniach rodzinnych
w ktorej czytamy
wprowadza się następujące zmiany:
6) w art. 23:
a) po ust. 4 dodaje się ust. 4a i 4b w brzmieniu:
"4a. W przypadku gdy w stosunku do osoby ubiegającej się o świadczenia
rodzinne wystąpią wątpliwości dotyczące okoliczności, o których mowa w
art. 3 pkt 17, organ właściwy może przeprowadzić wywiad.
4b. W przypadku, o którym mowa w ust. 1, kierownik ośrodka pomocy
społecznej udostępnia organowi właściwemu aktualny rodzinny wywiad
środowiskowy, o którym mowa w przepisach o pomocy społecznej, osoby
ubiegającej się o świadczenia rodzinne.",

Kary. Zwrot nienaleznych swiadczen wraz z ustawowymi odsetkami.

Z forum pracownikow MOPSow:
>Co do tego, że osoby wypierają się, że żyją w związku z ojcem dziecka, to na
>dzień dzisiejszy musimy przyznawać im dodatek. Dopiero gdy będzie można
>przeprowadzać wywiad środowiskowy to te przypadki będzie można weryfikować. Ja
>już sobie tworzę w myślach listę takich naciągaczy... hihihihihi
www.ops.pl/forum.phpPozdr

Wreszcie rozsądne spojrzenie
Nareszcie jakaś sensowna opinia!
To nie dziecko lecz dorośli są winni za całą tą sytuację!
1. Rodzice:
Rola rodziców jako pierwszych wychowawców zdaje się pozostawiać wiele do
życzenia. (Dziecko bystre, inteligentne lecz sprawiające trudności wychowawcze.
Z informacji zawartych w artykule można wnioskować, że chodzi tu raczej o
zaburzenia osobowości niż chorobę psychiczną.) Wobez tych problemów brak zgody
ze strony rodziców na wzięcie udziału w terapii rodzinnej jest zastanawiające.
Skłania do podejrzenia, że unik spowodowany jest obawą przed ujawnieniem
zaburzonych relacji pomiędzy członkami rodziny. Być może zaburzonych głęboko.
Wiele wskazuje na to, że nie potrafią sobie samodzielnie z tym poradzić.
2. Tak zwane Grono Pedagogiczne z dyrektorem szkoły na czele:
Tutaj do zarzucenia mam bierność i brak adekwatnej reakcji na zaistniałą
sytuację. Chyba tylko to mogło doprowadzić rodziców do tak zdecydowanej reakcji.
Co zrobił wychowawca klasy, pedagog szkolny, dyrektor, zanim sytuacja osiągnęła
tak wysoką temperaturę? Gdzie szukali pomocy i na ile była ona skuteczna? Co
zrobili kiedy okazała się nieskuteczna?
3. Kuratorium:
Zwracam uwagę, że działania Kuratorium zmierzają do uspokojenia rodziców, którzy
się buntują, a nie do rozwiązania problemu. To są działania na przeczekanie, w
słusznym przekonaniu, że jeśli wygaszą protest rodziców to nieprędko wydarzy się
nowy (zbyt wiele energii, zbyt wiele emocji ich to kosztuje) I znowu zapanuje
błoga cisza... Czy następnym krokiem Kuratorium będzie nakaz używania kajdanek
na czas pobytu chłopaka w szkole? Zamontowanie kamery w sali gdzie się uczy?
Przecież to absurd! A jest pewne, że jego agresywne zachwowania nie ustaną.
Raczej się wzmogą. Podsumowując: W reakcjach Kuratorium nie widzę
odpowiedzialnych, profesjonalnych działań. To co zaproponowali odsuwa chłopaka
na margines społeczny. Ot jeszce jeden "niedostosowany" z którym poradzi sobie w
przyszłości nasz rozbudowujący się system penitencjarny...

Moja propozycja:
Przyjąć założenie, że rodzice jako prawni opiekunowie dziecka nie wykazują
należytej staranności w jego wychowaniu, bądź działają wręcz na jego szkodę. W
takiej sytuacji proponuję z urzędu zwrócić się do Sądu Rodzinnego o ograniczenie
praw rodzicielskich w takim stopniu, w jakim jest to konieczne aby przeprowadzić
skuteczną resocjalizację dziecka. Zakładam, że sąd przed wydaniem orzeczenia
zbada dogłębnie sytuację, co jak się wydaje nie udało się do tej pory organom
zaangażowanym w całą tą sprawę.

W razie potrzeby osoby zainteresowane proszę o kontakt.

> Poważny feminizm nie posługuje się takimi sloganami, ale konkretnymi
> regulacjami prawnymi.

Ja jestem feministką z ruskiej bajki, mnie to nie dotyczy :)) Poza tym,
rodzajów feminizmów jest jak naprał na tym świecie.

> Nie widzę powodu, dlaczego feministka z dwojgiem dzieci chciałaby zabrać
sobie
> pieniądze, aby mogła je dostać jakaś inna kobieta z ósemką dzieci. Feminizm
nie
>
> może propagować takiej redystrybucji pieniędzy

Dleczego?

Czy dla dobra tego dziecka nie lepiej, żeby miało
> dwie matki, jeśli ta druga chce mieć też prawo do opieki?

Matkę z natury można mieć tylko jedną. Nie lepiej.

> Na razie to kobiety są dyskryminowane. Nie można być feministką i twierdzić,
że
>
> mężczyźni są dyskryminowani

Na niektórych płaszczyznach dysktyminowani są mężczyźni, na innych kobiety. Nie
widze powodu, by pozostawać ślepym na dyskryminację mężczyzn walcząc z
dyskryminacją kobiet.

> Głównymi ofiarami sądów są dzieci. Sądy patrzą na prawa rodziców do opieki,
na
> ich winy i krzywdy, zamiast kierować się dobrem dziecka. Dziecko powinno
trafić
>
> do tego opiekuna, który będzie dla dziecka najlepszy.

Oczywiście. Sądy rodzinne w Polsce mają jednak tą nieciekawą przypadłość, że
uważają, iż lepsza taka matka, niż żadna i bardzo często powierzają opiekę nad
dziećmi ojcu (w danym przypadku lepszemu kandydatowi na opiekuna) dopiero gdy
matka wyląduje w psychiatryku, albo na odwyku.

> Slogan „walczyć z dyskryminacją mężczyzn w sądach rodzinnych” kompr
> omituje nie
> tylko feministkę, ale kompromituje każdego człowieka, który nie chce uchodzić
> za wroga dzieci.

Przecież tu chodzi jak najbardziej o dobro dzici. Jesli rodzic nie jest
pozbawiony praw rodzicielskich, drugi rodzic, u którego dziecko mieszka, nie ma
prawa ograniczać kontaktów, co się w praktyce często zdarza w celu "ukarania"
byłego partnera, bez patrzenia na fakt, że karane jest także (albo przede
wszystkim) dzieko.

Duzo głupiej satysfakcji
Odpowiedż: jak w temacie

P.S. 1
A teraz poważniej. Szymon przedstawił sprawę bardzo szczegółowo.
Ja dodam od siebie: ograniczanie lub pozbawianie praw rodzicielskich jest
narzędziem prawnym wymyślonym i wpisanym do kodeksu rodzinnego i opiekuńczego w
celu OCHRONY dziecka przed skrajnymi zachowaniami rodziców (lub opiekunów
prawnych) niosącymi zagrożenie dla prawidłowego rozwoju, zdrowia i zycia
dziecka. Niestety - powszechnie - narzędzie to jest nadużywane - a raczej
istnieje powszechna potrzeba jego stosowania przez pragnące odwetu osoby płci
wiadomej. Szczęśliwie praktyka sądowa w tej dziedzinie - choć w żadnej mierze
nie pochwalam innych praktyk sądów rodzinnych (każdy wie o co może chodzić
takiemu facetowi jak ja - jest taka, że ograniczenie/pozbawienie praw
rodzicielskich jest RZECZYWIŚCIE orzekane TYLKO wtedy gdy są po temu POWAŻNE
przesłanki. Mimo wszystko sąd będzie widział czy wniosek o ograniczenie jest
oparty na sensownych argumentach (a więc np. długotrwałe "opuszczenie" dziecka
i niewywiązywanie się z obowiązków rodzicielskich, czy też inne PRAWDZIWE i nie
wymyslone patologie). Częściej jednak to mamusi nie podoba się tatuś i
chciałaby go "wymazać" - BO TAK I JUŻ

Na koniec napiszę coś co zawsze tu klepię z uporem maniaka: "nie czyń drugiemu
co Tobie nie miłe" - pomyśl co by było gdyby to tata opiekował się Waszym
dzieckiem i wpadł na pomyśł ograniczenia Twojej władzy rodzicielskiej ????
Poczuj - jeśli potrafisz - lub wyobraź sobie co się czuje ? Powodzenia.

P.S. 2
> małgosia 303
> I jeszcze jedno, ale to juz milsze.
> Twój nowy partner, przyszły mąż będzie mógł zaadoptować Twoje dziecko.

Napisałaś zdecydowanie za mało żeby coś sensownego odpisać.
Skoro jej ojczym stanowi jej rodzinę zastępczą, to nie ma praw rodzicielskich, a
najprawdopodobniej jest jednocześnie jej "prawnym" opiekunem. Jako opiekun musi
składać sprawozdania z opieki do sądu rodzinnego.

Niezależnie od tego jako rodzina zastępcza jest nadzorowany przez Powiatowy
Ośrodek Pomocy Rodzinie. Stamtąd też dostaje niemałe (jak na polskie warunki)
pieniądze. Ta pomoc pieniężna może być w całości lub części w formie
niepieniężnej, gdy jest marnotrawiona lub wykorzystywana niezgodnie z
przeznaczeniem. (a propos, że nie ma na ciuchy). Na jej miejscu w pierwszej
kolejności udałbym się właśnie tam. (dorosłych najczulej uderza się po kieszeni)

Odnośnie zmiany jej sytuacji, to jeśli z rodziny jej nikt nie chce, to pozostaje
inna rodzina zastępcza (niespokrewniona) albo placówka opiekuńczo-wychowawcza.
Nie wiem czy to dobry pomysł - to jej decyzja.
Jeśli tego chce niech póśdzie do wspomnianego Powiatowego Ośrodka Pomocy
Rodzinie. Myślę że tam jej pomogą w osiągnięciu tego celu (po to w końcu są).
Jak funkcjonuje to w praktyce - nie wiem - nie zajmuję się sprawami rodzinnymi.

W razie gdyby rzeczywiście zdecydowała się na odejście od ojczyma, niech też
dąży do zmiany opiekuna. Czy do domu przychodzi kurator sądowy? W tym celu niech
pójdzie do wspomnianego Centrum. W dużych miastach takie centra nazywają sie
najczęściej MOPS, czyli Miejskie Ośrodki Pomocy Społecznej. Jeśli jest kurator
sądowy niech pójdzie do niego.

Może też pójsć do wymienionych we wcześniejszych postach organizacji, ale jak to
działa - nie wiem.

Warto też zainteresować się, jaka jest jej sytuacja majątkowa. Czy jej matka
zostawiła jakiś spadek? Co to jest za mieszkanie w którym obecnie mieszka?
Ojczyma, jej ŚP matki, może wspólne małżonków? Czy to jest własność,
spółdzielcze, najem? Może w skład spadku wchodzi jescze coś innego
wartościowego? (tylko nie rzeczy w stylu zestaw naczyń albo kolekcja motyli).
Generalnie jeśli jest coś wartościowego, to warto rozważyć wniesienie o dział
spadku (wczesniej musi być postanowienie o jego nabyciu). Czy jej matka przed
śmiercią wniosła sprawę o rozwód lub separację?

Pozdrawiam

Nie przytoczę konkretnych paragrafów ale zapewniam, że rodzina ma prawny
obowiązek zapewnienia opieki swoim członkom - np. nie opieka społeczna czy tak
zwane "Państwo" a dzieci mają obowiązek zaopiekować chorym lub wymagającym
opieki ze względu na zaawansowany wiek rodzicem. Ponadto dorosłe dzieci mają
obowiązek alimentacyjny wobec rodziców. Najpierw rodzic opiekuje się niezdolnym
do samodzielnego funkcjonowania dzieckiem a potem dziecko rewanżuje się gdy
przychodzi na to pora. Jeśli nie z miłości do rodzica to z obowiązku wobec
prawa.
Po wtóre: wydaje mi się (lepiej doradzi prawnik), że jeśli starsze rodzeństwo
uchyla się od obowiązków - można to załatwić w sądzie rodzinnym, np. założyć
sprawę o ustalenie udziału w kosztach opieki nad rodzicem (np. kosztach pobytu
w domu opieki,zapewnieniu opiekuna, rehabilitanta, kosztach leczenia itp). To
oczywiście kosztuje, ale czasem samo pogrożenie sądem skutkuje.
I jeszcze jedno - ośrodki pomocy rodzinie mają do dyspozycji opiekunki. Jeśli
np. niepełnosprawna osoba potrzebuje takiej opieki, lekarz rodzinny wystawia
skierowanie i przynajmniej na kilka godzin w tygodniu opieka jest zapewniona.
Odpłatność za takie usługi jest ustalana indywidualnie w zależności od
wysokości renty/emerytury starszej lub chorej osoby.

Ze swojego życia, tak na marginesie, nie wolno rezygnować, bo wkrótce możesz
sama wymagać opieki.... psychiatrycznej. Taka opieka nad niepełnosprawnym
rodzicem, w sytuacji gdy czujemy, że cały ciężar odpowiedzialności spoczywa na
nas i jesteśmy zmuszone poświęcić wszystko co dla nas ważne, jest najczęściej
ponad siły. Nie bez powodu mówi się, że np. na alzheimera nie choruje tylko ta
osoba, która ma postawioną taką diagnozę ale cała rodzina. Dlatego trzeba za
wszelką cenę starać się żyć "normalnie" - utrzymywać kontakty towarzyskie,
pracować i dbać o własne dzieci - bo one też często muszą rezygnować z własnych
potrzeb na rzecz chorej babci czy dziadka (rodzice nie maja dla nich czasu,
większośc pieniędzy pochłania opieka nad dziadkami itp.). Szczerze współczuję
Ci, że do ciężaru opieki nad niepełnosprawnym rodzicem rodzeństwo dołożyło ci
jeszcze rodzinny konflikt. Nie zazdroszczę.

Pozdrawiam

Wg przepisów KPC żaden MOPR nie jest legitymowany
do złożenia wniosku o ubezwłasnowolnienie kogokolwiek. Decyzję o
ubezwłasnowolnieniu podejmuje Sąd Okręgowy kierując się przesłankami jakie
wyznacza kodeks cywilny W przypadku ubezwłasnowolnienia całkowitego osoba
wobec której złożono wiosek musi nie być w stanie pokierować swoim
postępowaniem ze względu na chorobę psychiczną, niedorozwój umysłowy,
uzależnienie od alkoholu lub narkotyków. W przypadku ubezwłasnowolnienia
częściowego osoba, co prawda jest w stanie pokierować swoim postępowaniem ale
mimo to jest potrzeba do pomocy w jej sprawach. Decyzję taką w postaci
postanowienia o ubezwłasnowolnieniu sąd wyda po wcześniejszym wysłuchaniu
osoby, co do której złożono wniosek i po zasięgnięciu opinii dwóch biegłych
sądowych (z zwykle psychiatry, neurologa lub psychologa) na ewentualny wniosek
PROKURATORA albowiem nikt inny nie może takiego wniosku złożyć (nawet ów kuzyn
faktyczny opiekun. Załóżmy jednak, że sąd ubezwłasnowolni staruszkę. Nie
kończy to postępowania. Sprawa trafia z urzędu do sądu opiekuńczego (sądu
rejonowego, wydziału rodzinnego i nieletnich)celem wszczęcia postępowania o
ustanowienie opieki i osoby opiekuna (przy ubezwłasnowolnieniu całkowity) lub
ustanowienia kurateli i osoby kuratora (przy częściowym) Dopiero ustanowiony
kurator lub opiekun może podejmować ewentualne czynności prawne w imieniu
swojego pupila (podopiecznego). Opieka jak i kuratela sądowa podlegają licznym
ograniczeniom. Wyznaczony opiekun czy kurator nie może podejmować takich
czynności prawnych, które przekraczałyby tzw. zwykły zarząd majątkiem lub
byłby istotne życiowo dla ubezwłasnowolnionego. Wobec takiego dictum
ewentualny opiekun nie może samodzielnie rozporządzić majątkiem osoby
ubezwłasnowolnionej ani też umieścić jej w domu starców. W tym przypadku nie
wiem o co chodzi z mieszkaniem albowiem spółdzielcze lokatorskie prawo do
lokalu mieszkalnego z godnie z art. 9 prawa o spółdzielniach mieszkaniowych
nie podlega zbyciu, egzekucji ani dziedziczeniu - czuli nie może być
przedmiotem spadku. Ewentualnie oddany kuzyn mógłby próbować wstąpić w
stosunek najmu (art. 691 KC) ale do tego też trzeba spełnić ustawowe
przesłanki. Kwestia umieszczenia staruszki w domu opieki społecznej jako
istotna życiowo dla ubezwłasnowolnionej także podlega kontroli sądu. Sąd wyda
zgodę na dokonanie takiej czynności mając na uwadze dobro osoby
ubezwłasnowolnionej oraz zasady współżycia społecznego.
Uff ale się napisałem ;-)


Istotna kwestja sa tu
> nieletni bo w ich przypadku potrzeba zgody sadu rodzinnego

nie wystarczy, że w imieniu nieletniego spadek odrzuci jego prawny
opiekun ?

Nie ma zadnego automatu do meldowania, przynajmniej prawnie.

Masz 3 mozliwosci:
- meldunek w miejscu zamieszkania matki;
- meldunek w miejscu zamieszkania ojca;
- meldunek w innym miejscu, nie bedacym ani miejscem zameldowania matki, ani ojca- orzecznictwo SN (wyrok NSA III SA 688/90) mówi: Nie ma przeszkód prawnych, by dziecko pozostające pod władzą rodzicielską przebywało na stałe u innej osoby (np. u dziadków) i u tej osoby miało miejsce pobytu stałego w rozumieniu art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 10 kwietnia 1974 r. o ewidencji ludności i dowodach osobistych (Dz. U. z 1984 r. Nr 32, poz. 174 z późn. zm.);

Jest jeszcze 4 mozliwosc, zeby nie bylo, ale Ciebie chyba raczej nie dotyczy:
- w miejscu wskazanym przez Sad Opiekunczy (Rodzinny)

Do meldunku potrzebe beda:
- akt urodzenia (skrocony lub pelny, bez znaczenia);
- numer PESEL, jesli nie byl nadany automatycznie;
- potwierdzenie prawa do lokalu (np. akt wlasnosci);
- osoby majace prawo do tego lokalu (jesli jest na przyklad wspolwlasnosc, to oboje wlscicieli musi sie stawic)- z dokumentami tozsamosci;
- JEDNO z rodzicow/ opiekunow prawnych-Zgodnie z Rozporządzeniem MSWiA z 24.12.02 r. w sprawie zgłaszania i przyjmowania danych niezbędnych do zameldowania i wymeldowania oraz prowadzenia ewidencji ludności i ewidencji wydanych i utraconych dowodów osobistych § 4. 1. Zameldowania osoby niepełnoletniej na pobyt stały dokonuje przedstawiciel ustawowy lub inna osoba sprawująca faktyczną opiekę nad osobą niepełnoletnią.
2. Zameldowania osoby niepełnoletniej dokonuje się w organie gminy właściwym ze względu na miejsce wspólnego pobytu stałego osoby niepełnoletniej i jej przedstawiciela ustawowego lub osoby sprawującej nad nią faktyczną opiekę, przez wypełnienie i podpisanie formularza "Zgłoszenie pobytu stałego".

Na stronie internetowej swoje gminy powinny byc wymienione wszystkie wymagane do zgloszenia dokumenty.

Tyle ze strony prawnej. A praktyka? Coz, wiadomo, jak bywa- roznie.

Ulga prorodzinna

Odlicza podatnik, który:

w stosunku do dzieci małoletnich:

wykonywał władzę rodzicielską,

pełnił funkcję opiekuna prawnego, jeżeli dziecko z nim zamieszkiwało,

sprawował opiekę poprzez pełnienie funkcji rodziny zastępczej na podstawie
orzeczenia sądu lub umowy zawartej ze starostą,

do dzieci pełnoletnich:

utrzymywał pełnoletnie dzieci w związku z wykonywaniem przez niego ciążącego na
nim obowiązku alimentacyjnego oraz w związku ze sprawowaniem funkcji rodziny
zastępczej dla dzieci:

bez względu na ich wiek, które zgodnie z odrębnymi przepisami otrzymywały
zasiłek (dodatek) pielęgnacyjny lub rentę socjalną,

do ukończenia 25. roku życia uczące się w szkołach, o których mowa w przepisach
o systemie oświaty, przepisach o szkolnictwie wyższym lub w przepisach
regulujących system oświatowy lub szkolnictwo wyższe obowiązujących w innym niż
Rzeczpospolita Polska państwie, jeżeli w roku podatkowym nie uzyskały dochodów
podlegających opodatkowaniu na zasadach określonych w art.27 lub art.30b ustawy
o podatku dochodowym od osób fizycznych w łącznej wysokości przekraczającej
kwotę stanowiącą iloraz kwoty zmniejszającej podatek oraz stawki podatku,
określonych w pierwszym przedziale skali podatkowej, o której mowa w art.27
ust.1 ustawy, z wyjątkiem renty rodzinnej.

Odliczenie nie jest obwarowane dodatkowymi warunkami (typu dochody) w przypadku
dzieci małoletnich (dziecko do 18-go roku życia o ile nie zawarło związku
małżeńskiego przed uzyskaniem pełnoletności; jeżeli dziecko do 18-go roku życia
zawarło związek małżeński i następnie rozwiodło się przed ukończeniem 18-tu lat
to NIE ODZYSKUJE statusu małoletniego).

Odliczenie przysługuje bez względu na wiek dziecka, jeżeli na dziecko pobierany
był zasiłek (dodatek) pielęgnacyjny lub renta socjalna.

Ale są i ograniczenia ...

Droga klubikowa mamo,
Twoje rozważania.... nie tędy droga, to nie Ty decydujesz czy
dziecko jest zaniedybawne, maltretowane,molestowane - to zadanie
prokuratury. Pozwolę sobie przytoczyć Ci akty prawne , które
obowiązują każdego z Nas, a w szczególności osoby, które podjęły się
bardzo ważnego zadania - prowadzenia placówek ( nie istotne czy są
to klubiki małego dziecka, żłobki, przedszkola prywatne , państwowe,
czy samorządowe) świadczących usługi na rzecz najmłodszych.
Kodeks postępowania karnego:
Art. 304. § 1. Każdy dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa
ściganego z urzędu ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym
prokuratora lub Policję. Przepis art. 191 § 3 stosuje się
odpowiednio.
§ 2. Instytucje państwowe i samorządowe, które w związku ze swą
działalnością dowiedziały się o popełnieniu przestępstwa ściganego z
urzędu, są obowiązane niezwłocznie zawiadomić o tym prokuratora lub
Policję oraz przedsięwziąć niezbędne czynności do czasu przybycia
organu powołanego do ścigania przestępstw lub do czasu wydania przez
ten organ stosownego zarządzenia, aby nie dopuścić do zatarcia
śladów i dowodów przestępstwa.
Kodeks postępowania cywilnego:
Art. 572. § 1. Każdy, komu znane jest zdarzenie uzasadniające
wszczęcie postępowania z urzędu, obowiązany jest zawiadomić o nim
sąd opiekuńczy.
§ 2. (521) Obowiązek wymieniony w § 1 ciąży przede wszystkim na
urzędach stanu cywilnego, sądach, prokuratorach, notariuszach,
komornikach, organach samorządu i administracji rządowej, organach
Policji, placówkach oświatowych, opiekunach społecznych oraz
organizacjach i zakładach zajmujących się opieką nad dziećmi lub
osobami psychicznie chorymi.
Art 12 ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie z 29 lipca 2005:
Art. 12.
Osoby, które w związku z wykonywaniem swoich obowiązków służbowych
powzięły
podejrzenie o popełnieniu przestępstwa z użyciem przemocy wobec
członków
rodziny, powinny niezwłocznie zawiadomić o tym Policję lub
prokuratora.

Po raz drugi proponuję Ci moją pomoc. Numer telefonu znasz.

Pomogę Ci zredagować pismo do Sądu Rodzinnego o wgląd kuratora w
sytuację rodziny,a nie o pozbawienie władzy rodzicielskiej - bo nikt
z Nas ( oprócz Sądu) nie ma takiej mocy sprawczej.
Powiem Ci też co należy do Twoich obowiązków jako osoby prowadzącej
działalność świadczącą usługi na rzecz dzieci.

Agnieszka Filipowicz
Kierownik żłobka przy ul. Nowy Świat w Warszawie

madziara290883 napisała:

> ja tam sie zgadzam z tym co napisal petereczek.
> inni oszukuja i maja wiecej niz zwykly uczciwy czlowiek.
> sama moglabym podac setki przykladow,
> ale pomimo tego chyba bym nie potrafila kogos oszukac albo zranic
> sumienie chyba by mnie zagryzlo.

no miło mi że sie zgadzasz, przynajmniej nie jesteś igrorantką jak inne :]
mam kilku kumpli w policji i wiem co czasem mi mówią o ludziach z otoczenia
np. znam takiego "działacza katolickiego" co sie lansuje na wzór rodziny, a sie okazało, że kiedyś jakąś fundację okradł co pomagała dzieciom z biednych rodzin, przez jakieś tricki prawne nie mogli go wsadzić, a on dziś sie lansuje na kochającego tatusia i wzór cnót rodzinnych
z tego co nakradł firme otworzył i jest biznesmanem

znam też biznesmana co był złapany na włamaniu, na przekrętach fakturowych, ale wyszedł bo jego prawnicy odpowiednie osoby znali w sądzie, który zdobył mieszkanie w centrum, przez to że został opiekunem starszej osoby jako wolontariusz, wymusił od niej testament, szybko ubezwłasnowolnił i wsadził do domu opieki przejmując jej nieruchomość
w efekcie staruszka dokończyła żywota w domu starców, a przekręciaż zyskał piękne mieszkanie w centrum w którym sobie biuro handlowe urządził

znam też przykład policjanta co był "zdrowy" dopóki nie widział jak jego koledzy kręcą, jak doniósł, to nagle komisja lekarska mu wynalazła starą operację, kontuzję i zwolniła do cywila

moja matka jak była nauczycielką też miała kłopoty, że np. synków ubeków nie chciała przepuszczać bez egzaminów jak uczyła w latach 80 tych w szkole, to w końcu musiała zmienić liceum gdzie uczyła, bo bahory ubeków sie zbuntowały że muszą pisać mature jak inni

Jeszcze kilka bzdur trzeba sprostować
graz.ka napisała:

> Statut przedszkola przewiduje, że poza rodzicami dziecko mogą
> odbierać z przedszkola wyłącznie osoby pełnoletnie i na podstawie
> pisemnego upoważnienia rodziców lub opiekunów.

Nie bardzo wiem, o który statut chodzi, bo statut mojego przedszkola
czegoś takiego nie reguluje.
O ile da się usprawiedliwić zapis, iż musi to być osoba upoważniona
przez rodziców, nie każda, o tyle warunek pełnoletności nie ma
uzasadnienia prawnego.

> osoba niepełnoletnia nie ma pełnej zdolności do czynności
> prawnych. Wobec tego, takiej osoby nie można obarczyć pełną
> odpowiedzialnością za należytą pieczę nad dzieckiem.

Gdyby to była prawda, rodzice ponosiliby odpowiedzialność za
powierzenie dziecka opiece starszego rodzeństwa, a tak nie tylko nie
jest, ale Kodeks drogowy wyraźnie na to zezwala.

> Dlatego w wypadku, gdyby dziecko w drodze do i z przedszkola
> doznało jakiejś krzywdy lub szkody odpowiedzialność za to spadłaby
> w pierwszej kolejności na osobę, która powierzyła pieczę nad
> dzieckiem osobie, która nie ma pełnej zdolności do czynności
> prawnych. Przy czym przy odprowadzaniu dziecka do przedszkola
> byliby to rodzice a przy odbieraniu dziecka z przedszkola
> pracownik tej placówki oraz rodzice, którzy taką osobę upoważnili.

To już jest stek bzdur.

> Osobnym zagadnieniem, jednak wykraczającym poza ramy tych
> rozważań, jest analiza, czy z punktu widzenie art 109 kodeksu
> rodzinnego i opiekuńczego w takich sytuacjach dobro dziecka nie
> jest zagrożone, co zobowiązywałoby sąd opiekuńczy do wydania
> odpowiedniego zarządzenia w oparciu o art 109 § 2 kodeksu
> rodzinnego i opiekuńczego.

A to stek bzdur i bredni.

Sąd: Babcia nie nadaje się na babcię
To jest skutek dyktatury sądów rodzinnych w polsce - dostają
przywileje: immuniuniu, niezależność i wolność, Społeczeństwo dało
wysoki mandat zaufania sądom rodzinnym, który od kilkudziesięciu lat
przepadł, sądy rodzinne powinny ulec likwidacji. Proszę się zapoznać
z interpelacją posła Kozaka iodpowiedzią z MS. W "wolnej od logiki
i rozumu ocenie sądu rodzinnego - ojcowie własnych dzieci, to
obywatele ostatniej kategorii, ich rodziny, babcie i dziadkowie, to
przeroczyte formy życia, którym w wolnej ocenie sądu rodzinnego, nie
należy powierzać żadnych kontaktów z wnuczką. Sądy rodzinne maja w
d.. konstytucję, Konwencję praw dziecka, zasady demokracji - tu
panuje dyktatura - nieograniczona żadną odpowiedzialnościa- wolność.
Tysiące ojców ustawia się w roli żebraków, skamlących o kontakt z
własnym dzieckiem- skamlących do sądy rodzinnego, podczxas gdy
szmatławe kobiety, w trakcir rozwodu i po, uniemożliwiają spotkania
ojca z dzieckiem - Konia z rzędem , komu udało się ukarać taką
wywłoke, za to z całą surowością karną, traktuję się ojców, którym
puściły zszargane długoletnim procesem nerwy. Zwyrodniałe
zbydlęcenia postępowania sądów rodzinnych oznacza, iż ta instytucja
jest zbrodnicza dla wolności i praw obywatelskich, jest gnijącą
szmatą, na ktorej oparł się fundament naszej demokracji. Za
długoletnią separację dziecka od jca grozi raptem pogrożenie
paluszkiem i to najmniejszym u nogi obutej. Setki tysięcy Polskich
obywatei nie sypia i rozpacza z powodu wyroków tejże niegodnej i
hańbiącej Polskę instytucji. Urżędnik, bo tak powinien nazywać
sięosobnik- płeć oczywiście żeńska- ma uprawnienie niczym car
wszechrusi - jednym podpisem potrafi wyeliminowac ojca poza nawias
społeczeństwa. Za pewnik traktuje oskarżenia szmatławych obiet,
które urągają godności ludzkiej, traktowane są jako niepodważalna
prawda. Sąd rodzinny to własciwie organ katowski - bez dowodów
idomniemania niewinności skazuje ojca na niebyt w psychice dziecka,
natomiast alkoholiczkę i dilerkę matkę, ustanawia prawnym opiekunem
wspólnego dziecka. Można bu tuwylać morze takich wieści ale co z
tego, sąd rodzinny nieugięcie będzie twierdził: że czarne nie jest
czarnym a białe nie jest biały - skutkiem czego powstała mniejszośc
Polaków zupełnie pozbawiona praw obywatelskich.

Jestem za tym, aby z utrudniania kontaktu rozliczać obie strony, tylko warto
wreszcie zmienić podejście sądów. W tej chwili jest szablon: jest ojcem
biologicznym - ma prawo widywać i decydować o dziecku. Z tym pierwszym nawet
mogę się zgodzić, widywać - tak, ale czy zabierać? Ojcem można być przez kilka
sekund nieuwagi, natomiast samodzielny kontakt z dzieckiem i decydowanie o nim
wymaga kwalifikacji na dobrego opiekuna zapewniającego dziecku bezpieczeństwo i
dbającego o jego dobro. tymczasem sądy zaczynają wierzyć matkom, że ojciec jest
nieodpowiedzialnym typem dopiero wtedy, kiedy dziecku pod jego opieką wydarzy
się nieszczęście.

W tej chwili geny mają większe prawa niż praktycznie okazywane uczucia,
zainteresowanie i troska np. ojciec biologiczny, który nie widział syna 3 lata
ma większe prawa do decydowania o nim i opieki niż np. partner matki, który
pełni obowiązki ojca od tych trzech lat opiekując się dzieckiem i kochając je
jak własne.

Skoro ojciec nie może spotykać się z dzieckiem przez 6 m-cy, nie musi tego
udowadniać tylko podjąć kroki prawne - wnieść sprawę. Jeśli godzi się na to i
nie podejmuje kroków prawnych, żeby ten stan rzeczy zmienić - te jest to d...
nie ojciec.

Przepraszam za dosadność, ale jeśli kobieta nie ma kasy na dziecko i nie wnosi o
alimenty, to nikt się nad nią nie lituje. Nawet przed opieką społeczną musi się
tłumaczyć, bo nie chcą jej dać zasiłku rodzinnego i za samotne macierzyństwo.

Dlatego podtrzymuję z całą mocą, że nie sam brak kontaktu powinien świadczyć
przeciw ojcu, ale bezczynność w zmianie tej sytuacji.

Jeśli chodzi o rekompensatę za stracony czas, gdy tatuś się nie pojawił, to
powiększyłabym to o koszt ekwiwalentnej rozrywki dla dziecka, żeby zmniejszyć
jego poczucie zawodu i rozczarowania. To można uznać nawet za działanie na rzecz
ojca, bo zmniejsza się niechęć dziecka do niego dając coś w zamian.

Rekompensata w przypadku znacznego ograniczenia możliwości zarobkowych z powodu
opieki nad dzieckiem też jest słuszna, przynajmniej do 3 roku życia. W wielu
miejscowościach jest tak jak było w mojej: do żłobka od roczku, w mieście brak
pracy, a opiekunki drogie. Matka musiałaby znaleźć taką pracę w innym mieście,
która umożliwiałaby jej opłacenie opiekunki na 11 - 12 godzin (praca + dojazd),
dojazdu i utrzymania siebie i dziecka. To są kosmiczne pieniądze.
Tymczasem ojciec dziecka pozamałżeńskiego nie ma żadnych zobowiązań w stosunku
do jego matki i płaci wyłącznie głodowe alimenty nie wystarczające na opiekunkę.

" ...i dzieci nam germanić"...
www.bibula.com/?p=5357
"POLSKA POLICJA ARESZTOWAŁA Beatę Mosebach, matkę czteroletniego
Jasia, z którym uciekła z Niemiec do Polski, by ustrzec go przed
germanizacją. Niemiecki sąd rodzinny orzekł brutalnie, że ojciec
małego Janka – Michael Mosebach jest jego jedynym pełnoprawnym
opiekunem. Matka straciła prawa do syna zaocznie, na podstawie
opinii psychologa wynajętego przez ojca i opinii Jugendamtu –
niemieckiego urzędu ds. młodzieży!

Ze 120 tys. polsko-niemieckich małżeństw, przynajmniej 10 tys. po
rozpadzie związków prowadzi spór o dziecko. Niemieckie prawo jest
pod tym względem brutalne: po rozwodzie mieszanego małżeństwa
Polakom odbierane jest prawo do opieki nad dzieckiem, ich kontakty z
dziećmi są bardzo ograniczone, a podczas sporadycznych spotkań mają
nakaz rozmowy z dziećmi wyłącznie w języku niemieckim

jak mówi pełnomocnik prawny Beaty Mosebach, „w świetle polskiego
prawa brak jest podstaw do oskarżania matki o uprowadzenie syna, nie
miała bowiem odebranej władzy rodzicielskiej”.
Europejski nakaz aresztowania został uchwalony w 2002 roku, a w
polskim porządku prawnym funkcjonuje od chwili przystąpienia Polski
Unii Europejskiej. Na jego mocy polskie dzieci odbierane są polskim
matkom, odbierane są Polsce i germanizowane. Żaden Polak nie może
milczeć w tej sprawie!"

Ten sam Jugendamt w czasie niemieckiej okupacji odebrał polskim
rodzicom ok. 100 tysięcy polskich dzieci do germanizacji. Te, które
nie poddawały się germanizacji zostały zamordowane...

A gdzie sędziowie rodzinni?
Problem jest arcypoważny, więc proszę mnie nie rozczulać informacjami, że
dziecko przez rok chodziło ze złamaną ręką, bo musiałoby ją łamać na nowo po
każdym zroście. Nawet jeśli kość nie była unieruchomiona, w ciągu roku musiała
zdążyć się zrosnąć. Po drugie: nie ma mowy o FAS po wypiciu przez ciężarną
jednej lampki wina co jakiś czas (oczywiście nie codziennie). Mzy atka piła
prawdopodobnie więcej, niż deklarowała lub jest to informacja w rodzaju
złamanej ręki.
I wreszcie na poważnie o kobiecie z Zabrza, która urodziła dziecko mające po
12 godzinach 1,2 promila. Wcześniej odebrano jej 5 dzieci, a to znaczy, że jej
życiem zajmował się sąd rodzinny w Zabrzu i miała też kuratora. Pytanie brzmi:
co robiły te instytucje przez 9 miesięcy zatruwania alkoholem dziecka w łonie
kobiety? Czy dopiero bóle porodowe przyciągneły zainteresowanie? Sprawa jest
bardzo poważna w kontekście prezentowanej przez Gazetę akcji. Należało
ubezwłasnowolnić kobietę, ustanowić dla nienarodzonego dziecka opiekuna
prawnego i przymusowo odizolować chorą od alkoholu przynajmniej po to, by
dziecko nie urodziło się upośledzone. Teraz jest już za późno. Dla malucha już
nie ma ratunku, nawet jeśli przeżyje, zafundowano mu życie nie do
pozazdroszczenia, będzie kaleką. Matka pójdzie siedzieć na koszt podatnika i
niewykluczone, że jeszcze w więzieniu na przepustce lub widzeniu ponownie
zajdzie w ciążę. Czy dziennikarze nie mogliby pójść tym tropem zamiast
nakręcać inne mniej istotne akcje i seriale? Na bezduszność i głupotę sąsiadów
można się zżymać, ale sędziowie rodzinni i opiekuńczy i kuratorzy biorą
regularnie duże pieniądze za podejmowanie interwencji w takich dokładnie
sprawach a nie robią tego! Podobne uwagi dotyczą pracowników socjalnych, choć
ich odpowiedzialność za zaniechanie jest na pewno mniejsza. Może teraz sędzia,
która z lenistwa zaniechała ratowania dziecka, powinna płacić mu rentę za
popełniony błąd? Zbadajcie to, zainteresujcie się chorobą a nie tylko chorym
naskórkiem.

rozwodnica napisała:

> Wyszukiwarki już użyłam, ale nadal mam wąpliwości. Stąd moje pytania:
> 1. Czy ojciec może wystąpić o ustalenie widzeń, bez wnoszenia o rozwód?
> Chodzi po prostu o to, żeby matka dziecka nie uzależniała widzeń od swojego
> widzimisię i spełniania jej różnorakich próśb.

moze. Wystepuje wowczas z odpowiednim wnioskiem we Wydziale Rodzinnym i
Nieletnich Sadu Rejonowego. MOze z takim wniosekim wystapic jeden albo drugo
rodzic, zaleznie od okolicznosci.

> 2. Czy obiektywnie patrząc to się w jakikolwiek sposob opłaci - wyczytałam,
> że praktycznie nadal można kontakty utrudniać i prawie nic w tej sprawie nie
> można zrobić, a grzywny są znikome i rzadko stosownae. No i pewnie sąd może
> ustalić kontakty rzadziej niż ojciec prosi we wniosku...

"oplaci" to dosc dziwne slowo. Jesli strony za zadne skarby nie potrafia sie
porozumiec wowczas uregulowanie kontaktow to dobry pomysl. Z jednej strony
ojciec nie moze wymuszac kontaktow w innym czasie niz ustalone zostalo to w
orzeczeniu a matka nie ma prawa utrudniac kontaktow kiedy zostaly wyznaczone.

> 3. Kto to jest "prawny opiekun"? Dziecko mieszka z mamą i ona żąda żeby
> ojciec przed zabraniem dziecka gdziekolwiek informował dokąd i z kim. Jeśli
> ona nie zaaprobuje - zakaz wyjścia. Jednocześnie w dniach gdy ona ma
> wieczorne wyjście itp oczekuje, że wystarczy telefon "będę o 22" i on musi z
> dzieciakiem siedzieć w jej domu i czekać. A to wszystko dlatego, że ona
> twierdzi, że jest prawnym opiekunem i ma prawo regulować kwestię kontaktów.

"opiekun prawny" to pojecie dotyczace czegos innego jednak. Jesli miejsce
zamieszkania dziecka zostalo ustalone przy matce wowczas oznacza to ze dziecko
ma mieszkac z matka ale kwestie dotyczace spraw dziecka (o ile w przedmiocie
wladzy rodz. Sad nie rozstrzygnal inaczej) podejmuja oboje rodzice. Wiec ojciec
w tym przypadku powinien miec pelnoprawny udzial w tych sprawach. Dziecko ma
mieszkac przy matce ale nie oznacza to ze przez to maja cierpiec kontakty z
ojcem. Lepiej bedzie jednak ustalic kwestie kontaktow przed Sadem tak zeby nie
bylo klopotow.

W bardzo dużym skrócie (nie mam niestety zbyt wiele czasu) wyglada to tak:
musisz oczywiście zożyc pozew do sądu rodzinnego miejsca zamieszkania dziecka i
jako pozwanych wskazać dziadków.
Powołaj się na art. 132 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego: "Obowiązek
alimentacyjny zobowiązanego w dalszej kolejności powstaje dopiero wtedy, gdy
nie ma osoby zobowiązanej w bliższej kolejności albo gdy osoba ta nie jest w
stanie uczynić zadość swemu obowiązkowi lub gdy uzyskanie od niej na czas
potrzebnych uprawnionemu środków utrzymania jest niemożliwe lub połączone z
nadmiernymi trudnościami."
Musisz wykazać, że zaistniała opisana w tym przepisie sytuacja i że ma
charakter trwały.
Wybór teściów uzasadnia art. 129 k.r.o. : "§ 1. Obowiązek alimentacyjny obciąża
zstępnych przed wstępnymi, a wstępnych przed rodzeństwem; jeżeli jest kilku
zstępnych lub wstępnych - obciąża bliższych stopniem przed dalszymi.
§ 2. Krewnych w tym samym stopniu obciąża obowiązek alimentacyjny w częściach
odpowiadających ich możliwościom zarobkowym i majątkowym."

I oczywiście przygotuj się na wykazaywanie kosztów utrzymania i wychowania
dziecka (art. 133 par. 1 k.r.o.) i możliwości majątkowych teściów.

Powodzenia

Nie daj się zbyć. Prawo daje Ci (jako prawnemu opiekunowi dziecka) możliwość
żądania alimentów również od dlaszej rodziny.
Niestety system zasiłków i fundusz alimentacyjny sprawił, że u nas przepis ten
staje się powoli przepisem martwym - dalsza rodzina nie poczuwa się w obowiązku
wspomóc potrzebującego krewnego - wszystko ma załatwiać państwo.

Aha - i jeszcze jedno: zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego uprawniony nie
ma obowiązku zwracać się w pierwszej kolejności do pomocy społecznej. Inaczej
mówiąc - nie można uczynić Ci zarzutu, że nie korzystasz z opieki MOPS-u.

Jeszcze raz powodzenia.

A jak już będziesz po wszystkim - podziel się na forum doświadczeniami; może
komuś się przyda Twoja wiedza.