Wyniki wyszukiwania dla hasła: Sąd pracy Bielsko

oni dziś żałują że nie ukryli swojego IP na porta
Przytoczę wam dziś 3 prawdziwe historie które miały miejsce na tym portalu.

Na Aktualnościach pisał Doku, pracował w M.Finansów
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=2856785&a=2856785

na Forum Bydgoskim pisał ktoś pod kilkoma nickami, miedzy innymi jako
wkurzony, pipek, kaktus, wyleciał z pracy.
Miał pecha na tym samym forum pisał informatyk z jego urzędun i namierzył go
po IP.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=12835767&a=12836155

27 grudnia 2002 r. Wojciech Łapiński z Bielska Podlaskiego gawędził na
internetowym forum „Gazety Wyborczej podpisał sie nickiem z nazwiskiem
biskupa. Został skazany przez Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim, Wydział VI
Grodzki.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=12714739&a=12714739
Jak widzicie lepiej zadbać o swoją prywatność.


yes2ktos napisał:

> Przytoczę wam dziś 3 prawdziwe historie które miały miejsce na tym portalu.
>
> Na Aktualnościach pisał Doku, pracował w M.Finansów
> forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=2856785&a=2856785

Tej sprawy nie znam.

> na Forum Bydgoskim pisał ktoś pod kilkoma nickami, miedzy innymi jako
> wkurzony, pipek, kaktus, wyleciał z pracy.
> Miał pecha na tym samym forum pisał informatyk z jego urzędun i namierzył go
> po IP.

> forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=12835767&a=12836155

Informatyk przechwycił pakiety na LOKALNYM serwerze w swoim urzędzie. Agora nie
miała z tym nic wspólnego.

> 27 grudnia 2002 r. Wojciech Łapiński z Bielska Podlaskiego gawędził na
> internetowym forum „Gazety Wyborczej podpisał sie nickiem z nazwiskiem
> biskupa. Został skazany przez Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim, Wydział VI
> Grodzki.
>
> forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=12714739&a=12714739

Tu prokurator zwrócił się od Agory o udostępnienie danych (IP). Agora nie mogła
odmówić. Zwyczajna procedura.

Proxy nie chroni przed odpowiedzialnością. Jeśli będzie trzeba, administrator
serwera proxy udostępni niezbędne dane organom ścigania.

do alexa
No nie doczytales! Otoz Tychy juz sie znalazly w Malopolsce-czego to ludzie nie
udowodnia, no no. Tu masz dowod (popatrz na ostatnia pozycje):

Informator podręczny
Małopolska | Region bielski

Do góry || TELEFONY ALARMOWE | TELEFONY INFORMACYJNE | URZĄD MIASTA | URZĘDY
MIAST I GMIN | STRAŻ MIEJSKA | STAROSTWA POWIATOWE | URZĄD WOJEWÓDZKI |
POLICJA | STRAŻ POŻARNA | SĄDY | PROKURATURA | URZĘDY SKARBOWE | URZĘDY PRACY
| INSTYTUCJE PAŃSTWOWE | ZAKŁAD UBEZPIECZEŃ SPOŁECZNYCH || Małopolska |

TELEFONY ALARMOWE

POGOTOWIE RATUNKOWE …… 999

POLICJA …… 997

STRAŻ POŻARNA …… 998

POGOTOWIE GAZOWE …… 992

POGOTOWIA RATUNKOWE

Bielsko-Biała, ul. Emilii Plater 14 ……(0-33) 812-34-12

Cieszyn, ul. Bielska 22 ……(0-33) 858-19-90

Czechowice-Dziedzice, ul. Żwirki i Wigury 1 ……(0-32) 215-20-00

Pszczyna, ul. Antesa 6 ……(0-32) 210-37-15

Skoczów, ul. Krzywa 4 ……(0-33) 853-32-09

Szczyrk, ul. Zdrowia 1 ……(0-33) 817-86-90

Tychy, ul. Fitelberga 71 ……(0-32) 327-49-99

reklamacja butów NIKE
witam. czy można cos jeszcze zrobić, gdy sklep odrzuca reklamację
obuwia? otóż rzeczownawca firmy NIKE przy sklepie SIZEER w Bielsku-
Białej odrzucił moją reklamację, gdyż uznał że adidasy tej firmy
były prane i to jest przyczyna odklejania sie podeszwy. tymczasem w
instrukcji użytkowania butów istaniał zapis, ze mozna je prac w
określonej temperaturze. jako że uważam, że moje reklamacja jest
uzasadniona, skierowałam pozew do sądu konsumenckiego. jednak sklep
nie wyraził zgody na rozprawę, więc zostałam z rozklejającymi sie
butami i odrzuconą reklamacją. Czy jest jeszcze jakiś sposób, by
dochodzić swoich praw? Dodam tylko, że uzytkowałam buty zgodnie z
przeznaczeniem, a więc i prałam je w takiej tempertaturze, jak tego
wymagał producent. pozdrawiam :]


prokuratura rozpoczęła działalność
Prokuratura Rejonowa w Siemiatyczach rozpoczęła działalność z początkiem lipca.
Trzech prokuratorów przyjmuje interesantów w części budynku Starostwa
Powiatowego.
- Placówka już normalnie pracuje i przyjmuje interesantów, ale czekamy jeszcze
na gruntowny remont wynajętych lokali. Zgodnie z terytorialnym podziałem kraju,
każdy powiat powinien dysponować samodzielną prokuraturą i sądem. Na pewno
ułatwi to pracę policji w Siemiatyczach - tłumaczył Mirosław Józef Żoch,
pełniący obowiązki prokuratora w Prokuraturze Rejonowej w Siemiatyczach.
- Dotychczas wszystkie dokumenty dotyczące przestępstw były wysyłane do
Prokuratury Rejonowej w Bielsku Podlaskim. Obecnie będzie lepsza ekonomika
pracy, ponieważ wszystko jest na miejscu. Mieszkańcy Siemiatycz będą mieli
lepszy kontakt z wymiarem sprawiedliwości - powiedział Romuald Leoniuk,
rzecznik prasowy komendanta powiatowego policji w Siemiatyczach.
Koszt remontu pomieszczeń prokuratury zamknie się w kwocie 306 tysięcy złotych.
Pieniądze zostaną wyłożone przez starostwo i gminy powiatu siemiatyckiego. Z
budżetu państwa wyłożone zostaną natomiast pieniądze na wyposażenie pomieszczeń
prokuratury w Siemiatyczach (150 tys. zł).

(Gazeta Współczesna, 5 lipca 2004 r., Sprawiedliwość do nas przyszła)

Przepraszam za mój krytycyzm, ale czy myślenie przez 30 lat nad pomysłem
Trójmiasta to nie za dużo. Owszem, myślenie jest ważne, lecz po nim powinny jak
najszybciej nastąpić czyny. Sąd Administracyjny w Gorzowie, podobnie TVP3 i UC
prawdopodobnie też będzie w tym mieście, a Trójmiasto w daldzym ciągu jest dla
wielu urzędników na etapie nudnej dyskusji.

>Teraz toczy się zażarta dyskusja w sprawie S3, przypomnę tylko, że ok. 1,5
roku temu wraz z Panią prezydent Ronowicz i burmistrzem Odważnych pojechaliśmy
do Warszawy i z ówczesnym ministrem transportu i osobami odpowiedzialnymi za
infrastrukturę drogową omawialiśmy konieczność budowy dwupasmowej drogi
ekspresowej S3. Oto właśnie chodzi, aby w sprawach dla mnas ważnych,<

Co w takim wypadku robił wojewoda i marszałek jako gospodarze tego
województwa? To oni jako pierwsi powinni dbać o interes ogólny społeczeństwa
którego przykładem jest transport w tym regionie.
Polecam przykład Bielska-Białej, miasta od strony północnej graniczącego z
Czechowicami-Dziedzicami, które też od strony północnej graniczą z Pszczyną.
Tam nikt nie mówi Trójmiasto, nie ma rozmów na poziomie kina dyskusyjnego,
tam życie , praca i wspólne potrzeby scalają mieszkańców wraz z ich miastami.

pozdrawiam

SOS - dla zmaltretowanego konia
Lena - prosi o życie.

Lena ma około 16 lat- tak twierdzi jej właściciel. Ale wygląda na minimum 20.
Jest bardzo wyniszczona pracą.
Ma niesprawną jedną tylną nogę, a od ciągłego pokładania się na ziemi ogromną,
otwartą, krwawiącą ranę na łokciu. Lena porusza się na trzech nogach, a
czwartą przesuwa mocno pod brzuch i ciągnie po ziemi.

Do takiej patologii doprowadził właściciel. Kupił Lenę jak była źrebakiem,
cale życie pracowała na jego utrzymanie. Nie leczył, kiedy z jego winy
zachorowała.. Mimo widocznego kalectwa regularnie używał jej do prac polowych,
leśnych, zaprzęgał do wozu.

Lenę trzeba wyleczyć i odżywić...W międzyczasie sąd zadecyduje o jej dalszym
losie. Czy wróci do właściciela, czy może zasłużyła już na emeryturę?

Obecnie przebywa w Fundacji „Zwierzę nie jest rzeczą”.
Fundacja jest instytucją charytatywną, utrzymującą się jedynie z datków ludzi
dobrej woli. Funkcjonuje dzięki pracy wolontariuszy. Została powołana w celu
zwalczania bezdomności i okrucieństwa wobec zwierząt, w szczególności wobec
koni - choć opiekujemy się także psami, kotami i mniejszymi zwierzętami.

Bardzo Was proszę o pomoc. Trzeba ogromnej pracy i nakładów, żeby przywrócić
Lenę do normalnego życia. Lena zasłużyła na godne życie
Fundacja "Zwierzę nie jest rzeczą"
ul. Batalionu "Skała" AK 8/36
31-273 Kraków
nr konta PEKAO SA I O. w Bielsku-Białej:
58 1240 1170 1111 0000 2420 9674

Fundacja jest zarejestrowana w Krajowym Rejestrze Sądowym pod numerem 0000169668

ŁUKÓW-FORUM DYSKUSYJNE MIASTA I okolic-HYDE PARK
Na tym FORUM zamieszczam informacje o procesie sądowym ,o oszustwo
mieszkaniowe, z mieszkańcem Łukowa, (przynajmniej w sądzie twierdzi
że jest mieszkańcem tego miasta) .Kto jest ciekawy jak się on
nazywa ... niech wejdzie na to FORUM. Zamieszczam tam również
informacje o oszukańczym werbunku ludzi do pracy w Finlandi z
Łukowa, Siedlec, Międzyrzecza Podlaskiego i Bielska Podlaskiego.

Policjant skazany za kierowanie gangiem

Marcin Czyżewski, Katowice 18-11-2004, ostatnia aktualizacja 18-11-2004 20:43

W pracy walczył ze złodziejami samochodów. Po godzinach kierował grupą
bandytów. Wczoraj sąd w Bielsku-Białej skazał byłego policjanta na 12 lat
więzienia

Jego działalność przypomina historię Dr Jekylla & Mr Hyde'a. W mundurze
komisarz Sławomir Z. jako szef specjalnej sekcji w bielskiej komendzie łapał
złodziei samochodów. W cywilu... kierował grupą przestępczą kradnącą auta.
Prawda wyszła na jaw trzy lata temu, gdy jeden ze złodziei poszedł na
współpracę z organami ścigania i zaczął sypać. (...)

serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2399434.html

Tylko patrzeć jak opublikują list poparcia dla Padrino .

Szanowny h.olendrze !O ile nie urodziłeś się wczoraj,to doskonale wiesz w jakich okolicznościach powstał IPN.Nie wciskaj mi więc ciemnoty o jego bezstronności.Proponuję tego wątku nie kontynuować i pozostać przy swoim zdaniu.Pisząc o epitetach nie Ciebie miałem na myśli.Pisałem o sądach,a nie prokuratorach.Nie wiem jakie sądy sądziły hitlerowców,ale nie dałbym głowy,że to były tylko wojskowe(uważam je za normalne,gdyż funkcjonują od dawna ).A kto sądził w RFN,Francji,Jugosławii czy Holandii ? Mam pełne prawo być ignorantem,gdyż :"Wiem ,że nic nie wiem "jest największą mądrością człowieka.Nie widzę żadnego powodu dla istnienia w Polsce różnych prokuratur.Moim zdaniem prokurator powinien zajmować się każdym złamaniem prawa.Natomiast wszelkie "specjały" z reguły mają podtekst polityczny,czego IPN najlepszym przykładem.Chciałbym móc ocenić jakość pracy prokuratorów IPN -u i porównać z normalnymiprokuratorami.Nie umniejszam ciężaru zbrodni "Burego".Dla wielu on jest bohaterem i dla tego są takie problemy z upamiętnieniem jego ofiar.Chciałbym znać Twoją opinię na temat "wyczynów" p.łukaszuk i p.Powrożnika w sprawie tablicy na cmentarzu w Bielsku.Czy to nie jest pole do popisu dla "bezstronnego Instytutu Pamięci NARODOWEJ " ? Masz pełne prawo bronić swojego pracodawcy,ale inni mają prawo do odmiennego zdania.I niech tak pozostanie.Ale czy wypada być sędzią we własnej sprawie ?

choć argument dojazdów jest mniej istotny, to
np. Zagłębie jest bardzo mocno związane z Katowicami (nie tylko urzędami i
instytucjami), ale pracą i komunikacją, a żyje tu tylko w trzech największych
miastach ponad 430tyś mieszkańców i naprawdę chorę byłoby kazać im jeździć do
urzędów i sądów w Krakowie jak mają to pod nosem. To samo z Bielskiem i
podbeskidziem. Rzut oka na mapę pokazuje, że jest związany ze Śląskiem, a nie z
Krakowem.
Ale w sumie tak jak napisałem to jest najmniej istotne, bo są ważniejsze
przesłanki.

Zgadzam się w 100%, a przy okazji pożyczył nie 1 mln. a 1,5 mln. i taki ma
zarzut prokuratorski w sądzie w Bielsku-Białej, a wyrok ma być ogłoszony w
grudniu.
Gdyby ktoś starał się o pracę w Urzędzie Miasta w takiej sytuacji to
powiedziano by mu żeby się zgłosić po prawomocnym wyroku uniewinniającym a ten
Tupeciarz ma czelność startować w wyborach!!!!

Ronić po ludzku
Wczoraj uslyszalam od kolezanki przerazajaca opowiesc: poronila w wieku 22 lat,
znalazla sie w szpitalu w Bielsku-Bialej, lekarz przekonal ja, ze czyszczenie
macicy jest calkowicie bezbolesne, wiec znieczulenie nie jest konieczne. I
zrobil to bez znieczulenia. Jej krzyk slyszeli chyba wszyscy w calym szpitalu.
Matka zalozyla lekarzowi sprawe w sadzie, bez skutku..to nie byla pierwsza
sprawa przeciw temu lekarzowi. zdaje sie, ze zmienil miejsce pracy, i to
wszystko.
Pytanie tylko, kto temu sku..elowi dal licencje ginekologa..

Kolejna kombinatorka ZUS
Mam rentę z tytułu niezdolności do zawodowej służby wojskowej. W cywilu
pracowałem, umowa o prace została rozwiązana z dniem 26.12.2009r. W okresie
wypowiedzenia rozchorowałem się i jestem do tej pory na zwolnieniu lekarskim.
ZUS odmówił mi wypłaty zasiłku pomimo tego, że w ustawie jest zapis, iż
zasiłek nie przysługuje osobie, która ma ustalone prawo do renty z tytułu
NIEZDOLNOŚCI DO PRACY. Najwyraźniej pani naczelnik Helena Stokłosa (ZUS
Bielsko-Biała), która się pod tą decyzją podpisała nie odróżnia zawodowej
służby wojskowej od pracy (komentarz do kodeksu pracy)tym bardziej, że
Wojskowa Komisja Lekarska stwierdziła, że jestem zdolny do pracy w cywilu.
Jest również przepis mówiący o tym, że nie można jednocześnie pobierać renty z
tytułu niezdolności do zawodowej służby wojskowej i renty z tytułu
niezdolności do pracy. Oczywiście sprawę skierowałem do sądu mając nadzieję,
że tam będą orzekać ludzie umiejący czytać i myślący tą częścią ciała, którą
natura do myślenia przeznaczyła czyli głową. Tyle tylko, że rentę ma
niewielką, (500 zł) i nie wiem, co mam robić - nie jeść i nie leczyć się czy
mieszkać na ulicy, ale to ZUS (i p. Stokłosa) mają ... wiadomo gdzie.

Bielsko to miasto zamkniętych ulic. Winne sople
Ten napis pojawia się z dwóch stron ulic, wtedy kiedy akurat strącamy sople.
Oprócz tego asekurujemy chodniki pilnując aby nikt nie wchodził w trakcie
naszej pracy. Jesteśmy obcą firmą w sądzie i wykonujemy swoje obowiązki należycie.

Uciekają z Niemiec i idą z pozwem do sądu
witam wszystkich
ostatnio w moje rece wpadł artykuł na temat tej polskiej firmy z
schwandorfu. Z zaciekawieniem przeczytałem ten artykuł i przyznam
szczerze ze jestem zdziwiony ze wszyscy tak sie zajmują tylko tą
jedna firmą polską bo przecież pracuje tam także druga firma z
polski od "Pana Bąka z Bielsko Białej" o której tez bardzo
duzo juz napisano w gazetach , a która mimo to dalej traktuje
pracowników jak BYDŁO. jeste byłym praconikiem tej firmy i pracowałm
w Schwandorfie. O warunkach w jakich nam przyszło spać nie bede
pisał bo słowa tego ni opisza dysponuję natomiast duzą ilością zdjęć
kóre to zamierzam opublikować, zresztą nie tylko ja bo na dzien
dzisiejszy sie organizujemy i zamierzamy zlożyć przeciwko tej firmie
pozew w sądzie pracy. Dziękuję Ci Wilhelmie 4 za listę sdresów do
polityków z miasta, bo do nich wysle to co mam plus komntarze z
gazety na forum . myślę ze tez ich to zainteresuju!!!. jak masz
jakieś inne adresy do kogoś wpływowego to napisz na forum bo uważam
ze tamta firma tez powinna zzostać wywalona na zbity pysk!!!

Przyszedl czas zeby zwalic Rysia z prezydenckiego stolka. W wyborach
oddalem na niego glos ale widze ze popelnilem blad. Sadzilem ze w
drugiej kadencji pokaze co potrafi bo zna tematy i problematyke
miasta.
Dopiero teraz widac ze jest zwyklem nierobem i boi sie samego siebie
w podejmowaniu jakichkolwiek decyzji. Jest to widoczna ciazaca na
jego psychice sprawa bankowa i spodziewany niekorzystny dla niego
wyrok sadu w Bielsku.
Sprawa ta tak dalece wplywa na niego ze jest on niezdolny do pracy
na stanowisku prezydenta ktory inspiruje i nadaje bieg rozwojowi
miasta.
Im predzej Zembaczynki zrezygnuje sam albo zostanie odwolany w
drodze referendum tym lepiej dla miasta. Dzisiaj Rysio stal sie
posmiewiskiem dla obywateli, stracil powage i zdolnosc do kierowania
Ratuszem.

hehe skad to wziales ;)?
> ...maja tez najbardziej sprawna gospodarke w Europie,
Powiedz tym ktorzy w ciagu ostatniego roku stracili prace bo firmy przenosza
fabryki albo do Malezji albo do Rumunii.
O sprawnosci gospodarki swiadczy takze kurs funta np do euro. Tak jakos caly
czas funt slabnie.

> swietne drogi,
Tylko troszku krete i zakorkowane niemilosiernie.

> nieskorumpowana policje i swietne sady,
Haha policji tu na ulicach w ogole nie widac a o wyrokach sadow to az zal mowic.
Apeli i placzu policji w tv zeby ludzie powiedzieli im kogo nakrecili na CCTV i
"podali" im sprawce najczesciej morderstwa nie idzie policzyc.
Np pirat drogowy, kompletnie pijany, w miescie predkosc 2 razy ponad limit, bez
ubezpieczenia, prawa jazdy i badan tech. samochodu dostaje wyrok 6 miesiecy w
zawiasach. Nic tylko powidziac swietne sady.
W UK policja, antyterrorysci czy inne killery moga w metrze wsadzic ci 7 kul w
glowe i pozniej fabrykowac dowody dla sadu i udawac do konca swietych i niewinnych.

> cudowna architekture,
Hahahahahahaha megarotfl gdzie ty to widziales? W Belfascie, Dublinie,
Liverpoolu, Glasgow? Chyba ze mowisz jedynie o Westminsterze czy Buckingham
tylko ze to nie jest cala Anglia.

> bogate i bezplatne muzea i galerie
Wiesz, oprocz centrum Londynu tez istnieje swiat i tam raczej ciezko znalezc
takie cuda.

Ergo - wypowiadac sie o UK siedzac np w Bielsku to tak troche srednio trafiony
pomysl.

nie tylko Żywiec ma ten problem. Cały kraj. Jadąc pociągkiem do Bielska z
Żywca,nawet wolnego słupa od farb grafitti nie zobaczysz.Jest to bardzo brzydkie
i szpecące.
Uważam,że aby zapobiec następnym "malowankom"należy podnieść karę grzywny i karę
pozbawienia wolności.
Miasto powinno wykorzystać wszystkich skazanych przez sądy i kolegia do prac na
rzecz miasta. Oj, z dyscypliną u nas słabiutko,ale to jest współczynnik
przekroju społecznego,hierarchi etc.
Tam gdzie bieda,tam zawsze będa problemy.I tak jest właśnie w szacownym Żywcu.

A PO WOJIE SIE DALY MORDUJE ?!

Po przejściu frontu wojennego funkcjonowało parę obozów
koncentracyjnych na terenie miasta Oświęcimia, prowadzonych przez
Polaków. Dokładna liczba jest do dzisiaj ukrywana.

Jeden z obozów koncentracyjnym na terenie Auschwitz-Birkenau, dla
osób cywilnych został założony przez PUBP (Powiatowy Urząd
Bezpieczeństwa Publicznego) w Bielsku " Białej. Był on w strukturach
MBP (Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego), podlegał COP
(Centralny Obóz Pracy) w Jaworznie a nadzór sprawował Wydział
Więziennictwa i Obozów WUBP (Wojewódzki Urząd Bezpieczeństwa
Publicznego) w Krakowie. Był to obóz II klasy. W 1945 r. obóz w
Oświęcimiu podlegał właściwości terytorialnej Specjalnego Sądu
Karnego w Krakowie.
Ten polski obóz koncentracyjny zlokalizowany na terenie obozu
Auschwitz-Birkenau prowadzili Adam Marcel, Edward Nyderek, Timoszuk
i Feliksiak (był zastępcą naczelnika obozu). Według statystyki MBP z
czerwca 1945 r. w obozie tym przebywało 97 dzieci do lat 13 i
starców. Według. stanu na 11 września 1945 r. w obozie tym
przebywały 1.094 osoby, w tym 6 obywateli austriackich.
Wiadomo, że jeszcze w latach 50-tych XX w. na terenie miasta
Oświęcimia funkcjonował obóz koncentracyjny prowadzony przez Polaków

muchanadziko.salon24.pl/73231,polskie-komunistyczne-obozy-koncentracyjne-istnialy-naprawde

Jaki dodatek za sukcesy dla Zembaczyńskiego?
Sukcesy hamulca to uzbrojenie terenu zakonnicom ktore orzna teren za
gruba kase. zbudowanie stadionu w pakiecie ze stacja bezynowa(opary
maga kogos zdopingowac)na ktorym nikogo nieuswiadczysz.Oczyszczenie
terenu wokol ratusza tak by nikt nie przeszkadzal w ciezkiej
pracy.Kolejny sukces to to ze sad w bielsku bialej jeszcze nie
skazal hamulca za przekrety bankowe.Tesco ktore chcialo sie dolozyc
do mostu ale hamulec zrobil co trzeba.Cerfur ktorego podatki dzieki
hamulcowi beda wplywac do gminy turawa.Kolejne przegrane sprawy
sadowe gdzie miasto placi tysiace zlotych.Taaak wielki jest ten nasz
hamulec pewnie i tak dostanie podwyzke.

Radom to byłe miasto wojewodzkie jest tam sporo instytucji i czasami
skutecznie cos nowego wywalczy obroni sie przed stratami
sa tam sady okregowe siedziba,, lasow panstwowych,, itp
A np Ostrowiec takich miejsc pracy nie ma
W powiatach grodzkich lokalizoane sa tez inwestycje typu DHL
oddziały bankow miasto jest wtedy bardziej bogate i tego typu
inwestycje jakie tu sa pokazane na forum sa szybciej w Radomiu
Czestochowie czy Tychach i Bielsku

"Fachowcy"
Dlaczego mam od dluzszego wrazenia ze ZMD najpierw cos robi a potem mysli?
Przyklady? Prosze:
-Remont i zamkniecie Bielskiej, z jednoczesna wymiana chodnikow na Obr.
Westerplatte - objedzie zamknietej Bielskie.
-Malowanie znakow na jezdniach - nie dosc ze z ogromym opoznieniem to z
okropnymi bledami.
-Eksperymentowanie z ruchem na Królewieckiej przy skrzyzowaniu z Bielska,
paranajoa bylo puszczenie ruchu w Kaczmarskiego, ktora to ulica jest praktycznie
deptakiem.
-Wymiana sygnalizatorow swiatel tam gdzie sa sprawne na nowe - a mowinie ze nie
ma kasy na postawienie w miejscach gdzie by sie przydaly.
-Zielona fala - jakos w niektorych miastach i to nie tylko w krajach bardziej
"cywilizowanych" udaje sie ja zorganizowac na duzo wiekszych odcinkach z duzo
wieksza iloscia skrzyzowan ze swiatlami
... nie che mi sie wypisywac kolejnych "eksperymentow",

Patrzac na dokonania "fachowcow" tej ekipy (np. most, Jagielonka, centrum
handlowe, amfiteatr (podobno szykuja sie spore opoznienia), nieumiejetne
zwlniania pracownikow ratusza, ktorych potem przywraca do pracy sad, itd.,
itp)swiadczy dobitnie. Ciekawe tylko czy w najblizsze wybory bedziemy potrafili
wybrac lepiej....

Obraz Polskiej wsi w XXI wieku
Z onetu: Sąsiedzka awantura o miedzę - 3 osoby ranne
Trzy osoby zostały ranne, w tym jedna ciężko, w wyniku sąsiedzkiej bójki z
użyciem niebezpiecznych narzędzi we wsi pod Bielskiem Podlaskim (podlaskie).
Powodem był wieloletni spór o granicę sąsiadujących działek, który próbuje
też rozstrzygnąć sąd.

A oto komentarz również z onetu to tak w klimacie rozywkowym, ale coś w tym
jest:

"Typowe polskie chamki bez szkoły, dulszczyzna i obłuda polska wieś XXI wieku
Polska wieś - oto obraz chamstwa, chołoty manipulowanej przez wszystkie
władze państwowe i kościelne. Katolicy powołujący się na słowa papieża!
Patrioci! Polacy! Kosynierzy! Żenada - ale ktoś odpowiada za ich zacofanie.
Wystarczy takiemu kupić SATELITE i bedzie cłopek siedział z brudnym
kindybałem w łapie po pracach polowych i czekał na "różowe landrynki". Proste
rozwiązania dla prostych ludzi. NIech rozładowują napięcie na namiarę UE"
Ciekawe czyj to elektorat :)

To co sie dzieje w firmie K-TEL Bielsko Biala nie jest wyjatkiem sam jeszcze
pracuje w podobnej firmie w innym rejonie polski ktora robi dokladnie to samo
zwalnia ludzi nie daje narzedzi nie robi konserwacji remontow , łata sie siec
TPSA aby poszlo Brak kontaktow z pracownikami podobnych firm sprzedanymi przez
TPSA powoduje ze firmy robia z ludzmi co chce Popieram Wasza inicjatywe i jestem
z Wami a dla tych co nie rozumieja i pisza jak nie chcesz to nie rob napisze ze
praca na powietrzu bez mala 24 h pod telefonem na wysokosciach bez zabezpieczen
i przestrzegania przepisow BHP nie mowiac o pracowniczych bo firma zawsze ma
swoi regulamin pracy za 600 zl mija sie z celem Nikt nie chce tu powrotu do
czasow TPSA po prostu uczciwy zarobek za wykonywana prace i godne warunki pracy
Poprzednia firme ktora nas zatrudniala kazdy zaskarzyl do sadu o brak funduszu
socjalnego (przeziez chyba PZP praca za pracownika wiazala sie z jakimis umowami
z TPSA i pieniadze na ten cel byly a nam nic )i inne rzeczy Sprawy sa wyznaczone
zobaczymy jak bedzie Nie bede tu sie rozpisywal Zwyklym przypadkiem trafilem na
wiadomosci co tam sie dzieje Szkoda ze nie jest to rozgloszone na wszystkie
firmy i caly kraj dzialajace na rzecz TPSA Robi sie coraz gorzej i kiedys padnie
wszystko siec TPSA to juz prawie ruina I u nas tez dojdzie do tego zreszta wszedzie

Sądy okręgowe maja orzekać czy dana osoba była agentem służb specjalnych PRL.
Tak wynika z projektu rozporządzenia ministra sprawiedliwości ustalającego,
które sądy okręgowe będą rozpoznawać sprawy o zgodność z prawdą oświadczeń
lustracyjnych.

W projekcie wymieniony jest Sąd Okręgowy w Bielsku-Bialej .
Miałby on rozpatrywać sprawy z okręgu Podbeskidzia.

Dziś sprawy o zgodność z prawdą oświadczeń lustracyjnych prowadzi Sąd
Lustracyjny w Warszawie.
Według prezydenckiej nowelizacji ustawy lustracyjnej prawdziwość tych
oświadczeń mają badać sądy okręgowe.
Rozporządzenie miałoby wejść w życie w połowie marca.
Projekt rozporządzenia ma być jeszcze zaopiniowany przez Krajową Radę
Sądownictwa.

Zawsze to jakiś prestiż dla Sądu Okręgowego w BB i zapewne kilka dodatkowych
miejsc pracy ....:o)

Założę się że niektórzy maja juz wyrzuty sumienia że coś im kradniemy .....:o)

Właśnie, ruiny kamienicy na bielskim rynku/ ringplatzu są czarną plamą na pracy
miejskich radnych. Przecież to centrum miasta, jego serce.
Mimo tego, ciut dalej w kierunku sądu na ul. Cieszyńskiej, gdzie kiedyś
obradowali bielscy rajcy, jest odnawiana z prywatnych środków kamieniczka przy
ul. św Trójcy. Ta ulica już od wieków nazywa się tak samo.
A dziewczyny wiadomo, są zawsze piękne, ale na wiosne rozkwitają :).

Witam!
Kasiu daleka jestem od tego ażeby Cię zmuszać do tłumaczenia się i do pracy w
nocy.
02 marca 2007 roku napisałaś mi:
>Dziekuje ci bardzo za wszystkie sugestie. Ja to wszystko wiem. Codziennie
>siedze pare godzin przy komputerze i po prostu sie nie wyrabiam.
Gdybyś napisała,że z Sądu w Bielsku jeszcze dokument nie jest odebrany nie
byłoby sprawy.
Przykro mi,że nie możemy się zrozumieć.
elunia555

od kiedy to można przesłuchiwac po nocach?
A z tą śmietanką to chyba przesada. Na razie poszły wnioski o uchylenie
immunitetu i uchylono tylko 2 a sąd najwyższy w sprawie sędziego W stwierdził
że ŻADNEJ GRUPY PRZESTĘPCZEJ W BIELSKIM SĄDZIE NIE MA. Sędzia W. o ile brał to
na własny rachunek. A co do sukcesów śląskiej prokuratury to może pan
Pietraszewski powinien przypomnieć ich sukces w sprawie MAKRO gdzie niewinni
ludzie prze 2 lata siedzieli w areszcie i teraz z naszych podatków będą
wypłacane odszkodowania. Ich sukcesem jest także sprawa Blidy. Mógłby pan
także poczytać sobie w Kronice Beskidzkiej z ubiegłego miesiąca jakie
to "sukcesy" ma na swoim koncie prokurator Zmysłowski.

Germańska Narodowość Śląska mówi o SS
Na forum Bielsko jacyś śląscy neonaziści z pełnym przekonaniem, z
determinacją głoszą stanowisko, że hitlerowskie Niemcy były państwem
praworządnym.
A do tego cały czas broniąc nazistowskich zbrodniarzy twierdzą, że wcale
nazistami nie są.

HITLEROWCY STWORZYLI PAŃSTWO PRAWA ?
6 MILIONOW ZASZLACHTOWANYCH ŻYDÓW BEZ SĄDU, NAWET BEZ ROZKAZU FÜHRERA,
WYSYŁANIE BEZ SĄDU DO OBOZÓW KONCENTRACYJNYCH, MORZENIE GŁODEM W CELACH
ŚMIERCI, EKSPERYMENTY DOKTORA MENGELE,
MASOWE EGZEKUCJE BEZ SĄDU W PACYFIKOWANYCH WIOSKACH,
MORDOWANIE SETKAMI TYSIĘCY RADZIECKICH JEŃCÓW W OBOZACH itd

Heider w Austrii miał prze...ane za nazwanie SS ludźmi honoru.

Módlcie się o to, żeby ktoś was nie zidentyfikował !

koledzy raśiści o ludziach z SS -folksdojcze kaput
Na forum Bielsko jacyś śląscy neonaziści z pełnym przekonaniem, z
determinacją głoszą stanowisko, że hitlerowskie Niemcy były państwem
praworządnym.
A do tego cały czas broniąc nazistowskich zbrodniarzy twierdzą, że wcale
nazistami nie są.

HITLEROWCY STWORZYLI PAŃSTWO PRAWA ?
6 MILIONOW ZASZLACHTOWANYCH ŻYDÓW BEZ SĄDU, NAWET BEZ ROZKAZU FÜHRERA,
WYSYŁANIE BEZ SĄDU DO OBOZÓW KONCENTRACYJNYCH, MORZENIE GŁODEM W CELACH
ŚMIERCI, EKSPERYMENTY DOKTORA MENGELE,
MASOWE EGZEKUCJE BEZ SĄDU W PACYFIKOWANYCH WIOSKACH,
MORDOWANIE SETKAMI TYSIĘCY RADZIECKICH JEŃCÓW W OBOZACH itd

Heider w Austrii miał prze...ane za nazwanie SS ludźmi honoru.

Módlcie się o to, żeby ktoś was nie zidentyfikował !

Z perspektywy czasu możemy teraz ocenić "wygłupy" o których piszesz:

"Za taką kasę można się wygłupiać. NIE?"

Moim zdaniem Serwis wyróżnia się nie tylko w Bełsku ale i w naszym regionie.
Prezentuje wyższy poziom od kuriera p. i gazety b. Pisze się w nim bez
zahamowań i obaw że ktoś poda do sądu, lub pozbawi pracy członków rodziny ;)
Tematy są odważne i ciekawe. Czyżby pozostałym bielskim dziennikarzom
brakowało odwagi? A może są cenzurowani? Bo ciekawych tematów nie brakuje.
Tylko dlaczego o nich nie piszą lub piszą ogólnikowo? A jak temat jest drażliwy
to dlaczego pisze o tym Pan Tomasz Rożek z B-stoku lub Bartosz Wacławski?
Czyżby z B-stoku lepiej było widać lub słychać?

Podobnie jak na tym forum zresztą, dlaczego panuje cisza?

Wstaje rano, włączam moje radio zrobione w dzierżoniowie przez Diorę i zakładam
spodnie pewnej marki uszyte w Kaliszu z jeansu z dawnej Ceby, koszule z
wólczanki i buty Wojasa po czyn z Lodówki Amica z Wronek wyciagam piwo Żywiec.
Siadam przed komputerem Optimus i robie zakupy na Allegro od sprzedawców z
Polski a w banku z większościowym pakietę będącym w rękach polskich firm
dokonuje przelewów po czym wsiadam w samochów wyprodukowany w Tychach z
rewelacyjnym silnikiem diesela z Bielska i jadę do Jagielończyków na zakupy. Po
uzupełnieniu żarcia w polskie jabłka i inne owoce z naszych sadów, ser z
Włoszczowej wracam do domu. Siadam na kanapie z Tapicerni w Gniewkowie i nie
szukam pracy w polskiej gazecie. i nie zastanawiam się dlaczego do cholery w
Polsce nie ma pracy. Widzisz cała ta demagogia nie ma sensu. Tylko wina kupuję
hiszpańskie bo naszym jeszcze dużo brakuje.

CZY TEN ŚWIAT CAŁKIEM ZWARIOWAŁ ??????????????????
Na forum Bielsko jacyś śląscy neonaziści z pełnym przekonaniem, z
determinacją głoszą stanowisko, że hitlerowskie Niemcy były państwem
praworządnym.
A do tego cały czas broniąc nazistowskich zbrodniarzy twierdzą, że wcale
nazistami nie są.

HITLEROWCY STWORZYLI PAŃSTWO PRAWA ?
6 MILIONOW ZASZLACHTOWANYCH ŻYDÓW BEZ SĄDU, NAWET BEZ ROZKAZU FÜHRERA,
WYSYŁANIE BEZ SĄDU DO OBOZÓW KONCENTRACYJNYCH, MORZENIE GŁODEM W CELACH
ŚMIERCI, EKSPERYMENTY DOKTORA MENGELE,
MASOWE EGZEKUCJE BEZ SĄDU W PACYFIKOWANYCH WIOSKACH,
MORDOWANIE SETKAMI TYSIĘCY RADZIECKICH JEŃCÓW W OBOZACH itd

Heider w Austrii miał prze...ane za nazwanie SS ludźmi honoru.

Módlcie się o to, żeby ktoś was nie zidentyfikował !
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=53&w=6076226

Wyroki w zawieszeniu za ... !!!
...przestępstwo w prosektorium.

Na kary roku więzienia, w zawieszeniu na trzy lata, skazał dzisiaj sąd w
Bielsku Podlaskim dwie byłe pracownice miejscowego prosektorium. Kobiety
fałszowały dokumenty i zabierały dla siebie część pieniędzy należnych
szpitalowi.

Kara została zawieszona, bo kobiety nie były wcześniej karane. Jak uzasadnił
też sąd, jedną karę już poniosły - od wykrycia przestępstwa są bezrobotne.
Sąd nakazał też oskarżonym solidarnie zwrócić szpitalowi 2,3 tys. zł, dając
im na to pół roku od uprawomocnienia się wyroku.

Pracując w prosektorium, kobiety zajmowały się m.in. przygotowywaniem zwłok
do wydania ich rodzinie. Usługa była płatna. Jak ustaliła prokuratura,
pięćdziesiąt złotych z każdych dwustu wpłacanych przez rodziny zmarłych
zabierały dla siebie, a resztę przekazywały do kasy szpitala, podrabiając
dokumenty opłat.

Proceder odkryła na początku ubiegłego roku dyrekcja szpitala w Bielsku
Podlaskim, do której zgłosiło się kilka poszkodowanych osób. Okazało się
wówczas, że różnią się między sobą pokwitowania opłat wydane rodzinie z
tymi, które były w księgowości szpitala. Rodziny miały faktury na 200
złotych (jedna z nich na 220 zł), a szpital dokumenty opiewające na 150 zł.

Jak ustalono w postępowaniu prokuratorskim, proceder trwał od kwietnia 2001
do października 2001 roku. Po odkryciu przestępstwa dyrektor szpitala podjął
decyzję o ich zwolnieniu z pracy, wcześniej jednak one same złożyły
wypowiedzenia.

Sprawa stała się głośna, bowiem wyszła na jaw w czasie afery w łódzkim
pogotowiu ratunkowym, dotyczącej handlu informacjami o zgonach. Ówczesna
minister sprawiedliwości Barbara Piwnik podawała wtedy przykład Bielska
Podlaskiego, jako podobny do tych wydarzeń.

Jedna z oskarżonych kobiet przyznała się przed sądem, że kradła pieniądze,
bo jej rodzina była w trudnej sytuacji materialnej. Sąd nie wziął tego
jednak pod uwagę jako okoliczności łagodzącej. Druga nie przyznała się.
Zeznała, że pieniądze nie były zagarniane, ale przeznaczane na zakup środków
czystości. W procesie nie znaleziono jednak dowodów na to.

Pobrane ze strony:
fakty.interia.pl/lok/podl/news?inf=346079

Witam,...no cóż można tu powiedzieć na ten temat czego już nikt wcześniej nie
powiedział?Po prostu nic.Bardzo mnie dziwi postawa władz miasta które wydają
pozwolenia na takie inwestycje.Przyjeżdżając do Bielska co jakiś czas zauważam
tylko że jest to miasto pełne banków i dużych sklepów (ilość świątyń pomijam)a
pracy jak nie ma tak nie ma.Więc po co jeszcze takie inwestycje?Niby takie
sklepy zatrudniają ludzi ale jak ktoś kiedyś pracował w takiej firmie to wie
jaki to zapie... i za jakie marne pieniądze.Oprócz tego duże sklepy wcale nie
wspierają naszej gospodarki, podatki i tak płyną na Zachód ...no dobra schodzę
z tematu-chyba przez ten szczyt który szykuje sie w wawie -chociaż wcale nie
jestem antyglobalistą. Z reszta podobnie jest też w firmie produkującej odmianę
Coli-zatrudnia się ludzi z grupami inwalidzkimi, ciągnie sie na nich kasę z
PFRON i innych zasobów budżetowych-no bo to przecie zakład pracy chronionej-a
ludziom tam pracującym chociaż należą się jakieś świadczenia to znikają one
gdzieś-a ty robolu ciesz się że masz jeszcze pracę:) Dziwne to doprawdy co się
u nas wyprawia .... by the way po jaka cholerę wybudowano kryty basen skoro nie
przynosi on żadnych zysków a przez koszta jakie poniesiono na jego budowę i
dotacje na jego utrzymanie nie można mówić o żadnych nowych inwestycjach-for
example just take a look at bielskie ulice i ich stan po zimie:)
Ale wiecie sami jaki będzie skutek: prawdopodobnie w dłuższej perspektywie
najpierw klapa mniejszych sklepów a potem i te duże zacznął się wykańczać-bo
kogo stać na zakupy jak się ma 700 zeta na cały miesiąć i brak perspektyw na
przyszłość...sad but true, my dear friends

P.S. Dla zainteresowanych tematem szwindli zwiazanych z hipermarketami polecam
poszukania informacji na temat Jeronimo - tych od "Stonki"-żeby nikt nie mówił
że tatuś uprawia kryptoreklamę.Pozdrawiam z wawki

Wyrok na prokuratora po 9 latach!!!!!
Prokurator z Bielska skazany i zawieszony

Angelika Swoboda, Katowice 17-11-2004 , GW

Dziewięć lat potrzebowały śląskie sądy, by skazać prokuratora Zbigniewa T. za to, że prowadząc po pijanemu, zabił człowieka. W środę Zbigniewa T. zawieszono w obowiązkach prokuratora, a rodzice zabitego mają dostać 8 tys. zł. za opieszałość sądu

Tę bulwersującą sprawę opisywaliśmy przez kilka lat. W nocy z 19 na 20 maja 1995 r. w Ustroniu cinquecento, które prowadził prokurator Zbigniew T., potrąciło idącego drogą Stanisława P., bielskiego archeologa. Badania, które policjanci przeprowadzili dopiero po paru godzinach od wypadku, wykazały, że Zbigniew T. miał 0,4 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Choć przeciwko Zbigniewowi T. prowadzono śledztwo, z prokuratury w Cieszynie, gdzie był szefem, przeniesiono go do Prokuratury Okręgowej w Bielsku. Sądy nie spieszyły się z wydaniem wyroku, Zbigniewa T. uznano za winnego dopiero w piątym procesie! Prokurator, który konsekwentnie nie przyznawał się do winy, nawet nie pojawił się na ogłoszeniu wyroku.

Od środy nie musi też przychodzić do pracy. Bielski prokurator okręgowy zawiesił go w obowiązkach służbowych. - Z uwagi na dobro służby - podkreśla Marek Mleczek, rzecznik bielskiej prokuratury. Prawdopodobnie do czasu uprawomocnienia się wyroku, Zbigniew T. będzie dostawał pensję, później straci pracę w prokuraturze.

Także w środę katowicki Sąd Okręgowy rozpatrzył skargę rodziców archeologa na opieszałość postępowania. Jak mówi sędzia Teresa Truchlińska-Binasik, rzeczniczka sądu, uznano, że sprawa toczyła się przewlekle. - Zasądzono rodzicom pokrzywdzonego po 4 tys. zł rekompensaty - podkreśla Truchlińska-Binasik.

Rodzice archeologa zapowiadają apelację. Nie są też zadowoleni z wysokości odszkodowania. - Nie pokryje nam nawet dojazdów do sądu i kosztów wynajęcia pełnomocników. To tak chyba tylko na otarcie łez - mówią.

Akt oskarżenia przeciwko Zbigniewowi T. wpłynął do sądu w Dąbrowie Górniczej w grudniu 1996 roku. Pierwszy sędzia prowadzący sprawę przeszedł na emeryturę, drugi oddał sprawę do Prokuratury Okręgowej, żeby uzupełniła materiał dowodowy. Sąd Okręgowy w Katowicach uznał, że sędzia nie miał racji i proces zaczął się od nowa. Jesienią dwa lata temu Zbigniewa T. uniewinniono, ale Sąd Okręgowy w Katowicach nakazał proces powtórzyć. Wyrok w piątym procesie - dwa lata więzienia w zawieszeniu na trzy lata i utrata prawa jazdy na dwa lata - zapadł kilka dni temu. Jest nieprawomocny.

Budynek sądu w remoncie!
Najwyższy czas!

miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,2696451.html

Marcin Czyżewski 08-05-2005 , GW

Kiedyś wisiał tu portret cesarza Franciszka Józefa. Teraz zamiast niego będzie godło, ale poza tym cieszyński sąd będzie taki, jak przed stu laty.

Siedziba Sądu Rejonowego to jeden z najpiękniejszych budynków w Cieszynie. Wybudowano go w 1906 r. - Otwierał go sam cesarz Franciszek Józef, który zasadził przed nim dąb. Wtedy działał tu sąd cesarsko-królewski - mówi Mieczysław Putek, dyrektor Sądu Okręgowego w Bielsku, któremu podlega cieszyński obiekt.

Od tamtego czasu sąd nie był jednak gruntownie odnawiany. Pobieżnych remontów dokonywali co najwyżej więźniowie ze znajdującego się obok zakładu karnego. Dlatego piękny obiekt coraz bardziej niszczał.

Teraz jednak powróci do dawnego blasku. Właśnie rozpoczęła się jego renowacja, dokonywana pod ścisłym nadzorem konserwatora zabytków. Ekipy odnowią elewację - zarówno zewnętrzną, jak i tą, która wychodzi na dziedziniec. Odzyska ona pastelowe kolory.

Konserwatorzy zajęli się też prawdziwą perełką - największą i najpiękniejszą salą w cieszyńskim sądzie. To pomieszczenie wymyślone specjalnie dla potrzeb procesów. Są tu trzy osobne wejścia - dla sądu, oskarżonych i pozostałych uczestników rozprawy. Sędziowie zasiadają za ogromną katedrą, widzowie - na amfiteatralnej widowni, gdzie mają nawet stoliczki. Dla świadków jest specjalna barierka. Wszystko jest misternie rzeźbione. Ściany pokrywają solidne boazerie, na suficie odkryto złote zdobienia. - Według znawców to unikat w skali kraju. Kiedyś na ścianie wisiał portret Franciszka Józefa. Teraz zamiast niego zawiśnie godło, ale poza tym wszystko będzie takie samo - dodaje Putek.

Prace będą kosztowały 2,7 mln zł. Ich efekty zobaczymy jesienią.

Mętne tłumaczenia się ludzi Vercheugena
Rzecznik Jean-Christophe Filori odpowiadał w ten sposób na pytanie, czy
komisarz przeprosi naród polski, jak domagał się tego lokalny działacz LPR z
Bielska-Białej w oddalonym przez tamtejszy sąd pozwie przeciwko komisarzowi
Unii Europejskiej ds. poszerzenia.

"Oczywiście to, co chciał prawdopodobnie powiedzieć - ale muszę go jeszcze
spytać: co chciał pan przez to powiedzieć, panie Vergeugen - to to, że
codzienne picie szampana niekoniecznie jest w zwyczaju Polaków... (śmiech,
okrzyki, oklaski dziennikarzy), ani zresztą nie jest codziennym zwyczajem
innych narodowości" - tłumaczył rzecznik Jean-Christophe Filori.

"Dokładnie powiedział, żeby wypić kieliszek szampana lub wódki i wziąć się z
powrotem do pracy, bo jest dużo do zrobienia. Nie widzę, dlaczego mogłoby to
stanowić obelgę wobec Polaków. Ale poproszę (komisarza) o szczegółową odpowiedź
na ten temat" - relacjonował wypowiedź Guentera Verheugena z konferencji
prasowej 9 października .

Odbyła się ona zaraz po publikacji dorocznych raportów o postępach kandydatów
na drodze do Unii. Polska, choć ostro skrytykowana w raporcie za pewne
opóźnienia w przygotowaniach, została oceniona ogólnie pozytywnie i
zarekomendowana przez Komisję do członkostwa UE w najbliższym możliwym
terminie - w 2004 roku.

Cytowana od tego czasu nie tylko w polskich, ale również niemieckich mediach
wypowiedź Verheugena została również sprowokowana pytaniem, czy Polacy mogą już
pić szampana.

"Znam polskie zwyczaje w zakresie picia. Sam padłem ich ofiarą. Radziłbym
Polakom, żeby wypili tylko jeden kieliszek szampana lub wódki i natychmiast
wzięli się do pracy, bo jest jeszcze dużo do zrobienia" - podkreślił na
konferencji prasowej.

Wcześniej Komisja Europejska dyskutowała przez dwie godziny, jak sformułować
swoje rekomendacje dla rządów unijnych, żeby zakończyły w grudniu negocjacje
członkowskie z 10 krajami, w tym z Polską, gdyż "będą one gotowe do członkostwa
od początku 2004 roku".

Niektórzy komisarze bezskutecznie domagali się przy tym, żeby sformułować
rekomendację ostrożniej i zastąpić słowo "będą" słowami "powinni być". Wyrażali
przy tym obawę, żeby "w Warszawie za wcześnie nie otwarto szampana".

uczyl sie od rydzyka - mistrza klamstw
Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):

> Rzecznik Jean-Christophe Filori odpowiadał w ten sposób na pytanie, czy
> komisarz przeprosi naród polski, jak domagał się tego lokalny działacz LPR z
> Bielska-Białej w oddalonym przez tamtejszy sąd pozwie przeciwko komisarzowi
> Unii Europejskiej ds. poszerzenia.
>
> "Oczywiście to, co chciał prawdopodobnie powiedzieć - ale muszę go jeszcze
> spytać: co chciał pan przez to powiedzieć, panie Vergeugen - to to, że
> codzienne picie szampana niekoniecznie jest w zwyczaju Polaków... (śmiech,
> okrzyki, oklaski dziennikarzy), ani zresztą nie jest codziennym zwyczajem
> innych narodowości" - tłumaczył rzecznik Jean-Christophe Filori.
>
> "Dokładnie powiedział, żeby wypić kieliszek szampana lub wódki i wziąć się z
> powrotem do pracy, bo jest dużo do zrobienia. Nie widzę, dlaczego mogłoby to
> stanowić obelgę wobec Polaków. Ale poproszę (komisarza) o szczegółową
odpowiedź
>
> na ten temat" - relacjonował wypowiedź Guentera Verheugena z konferencji
> prasowej 9 października .
>
> Odbyła się ona zaraz po publikacji dorocznych raportów o postępach
kandydatów
> na drodze do Unii. Polska, choć ostro skrytykowana w raporcie za pewne
> opóźnienia w przygotowaniach, została oceniona ogólnie pozytywnie i
> zarekomendowana przez Komisję do członkostwa UE w najbliższym możliwym
> terminie - w 2004 roku.
>
> Cytowana od tego czasu nie tylko w polskich, ale również niemieckich mediach
> wypowiedź Verheugena została również sprowokowana pytaniem, czy Polacy mogą
już
>
> pić szampana.
>
> "Znam polskie zwyczaje w zakresie picia. Sam padłem ich ofiarą. Radziłbym
> Polakom, żeby wypili tylko jeden kieliszek szampana lub wódki i natychmiast
> wzięli się do pracy, bo jest jeszcze dużo do zrobienia" - podkreślił na
> konferencji prasowej.
>
> Wcześniej Komisja Europejska dyskutowała przez dwie godziny, jak sformułować
> swoje rekomendacje dla rządów unijnych, żeby zakończyły w grudniu negocjacje
> członkowskie z 10 krajami, w tym z Polską, gdyż "będą one gotowe do
członkostwa
>
> od początku 2004 roku".
>
> Niektórzy komisarze bezskutecznie domagali się przy tym, żeby sformułować
> rekomendację ostrożniej i zastąpić słowo "będą" słowami "powinni być".
Wyrażali
>
> przy tym obawę, żeby "w Warszawie za wcześnie nie otwarto szampana".

Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):

> Rzecznik Jean-Christophe Filori odpowiadał w ten sposób na pytanie, czy
> komisarz przeprosi naród polski, jak domagał się tego lokalny działacz LPR z
> Bielska-Białej w oddalonym przez tamtejszy sąd pozwie przeciwko komisarzowi
> Unii Europejskiej ds. poszerzenia.
>
> "Oczywiście to, co chciał prawdopodobnie powiedzieć - ale muszę go jeszcze
> spytać: co chciał pan przez to powiedzieć, panie Vergeugen - to to, że
> codzienne picie szampana niekoniecznie jest w zwyczaju Polaków... (śmiech,
> okrzyki, oklaski dziennikarzy), ani zresztą nie jest codziennym zwyczajem
> innych narodowości" - tłumaczył rzecznik Jean-Christophe Filori.
>
> "Dokładnie powiedział, żeby wypić kieliszek szampana lub wódki i wziąć się z
> powrotem do pracy, bo jest dużo do zrobienia. Nie widzę, dlaczego mogłoby to
> stanowić obelgę wobec Polaków. Ale poproszę (komisarza) o szczegółową
odpowiedź
>
> na ten temat" - relacjonował wypowiedź Guentera Verheugena z konferencji
> prasowej 9 października .
>
> Odbyła się ona zaraz po publikacji dorocznych raportów o postępach
kandydatów
> na drodze do Unii. Polska, choć ostro skrytykowana w raporcie za pewne
> opóźnienia w przygotowaniach, została oceniona ogólnie pozytywnie i
> zarekomendowana przez Komisję do członkostwa UE w najbliższym możliwym
> terminie - w 2004 roku.
>
> Cytowana od tego czasu nie tylko w polskich, ale również niemieckich mediach
> wypowiedź Verheugena została również sprowokowana pytaniem, czy Polacy mogą
już
>
> pić szampana.
>
> "Znam polskie zwyczaje w zakresie picia. Sam padłem ich ofiarą. Radziłbym
> Polakom, żeby wypili tylko jeden kieliszek szampana lub wódki i natychmiast
> wzięli się do pracy, bo jest jeszcze dużo do zrobienia" - podkreślił na
> konferencji prasowej.
>
> Wcześniej Komisja Europejska dyskutowała przez dwie godziny, jak sformułować
> swoje rekomendacje dla rządów unijnych, żeby zakończyły w grudniu negocjacje
> członkowskie z 10 krajami, w tym z Polską, gdyż "będą one gotowe do
członkostwa
>
> od początku 2004 roku".
>
> Niektórzy komisarze bezskutecznie domagali się przy tym, żeby sformułować
> rekomendację ostrożniej i zastąpić słowo "będą" słowami "powinni być".
Wyrażali
>
> przy tym obawę, żeby "w Warszawie za wcześnie nie otwarto szampana".

Cieszyn - satelita bielska
Wszyscy narzekają na przeciągający się termin oddania do użytku drogi ekspresowej do bielska, podczas gdy to dla cieszyna mimo wszystko korzystny zbieg okolicznosci. Ten przedłuzający się okres to bowiem ostatnie chwile Cieszyna jako samodzielnego miasta. Potem bedzie już tylko satelitą bielska. Kto bowiem narzeka? Praktycznie wszyscy, a dlaczego? bo wolniej im sie jeździ. Ale dlaczego jeżdzą? Bo muszą bądź chcą. Skoro więc prawie wszyscy narzekają, bo prawie wszyscy jeżdza, gdy zniknie ta ostatnia już przeszkoda, cieszyn w końcu przestanie istniec jako samozdielny twór, stajac sie czyms w rodzaju sypialni, bądź przedmiescia lokalnej metropolii więc bielska. Bogu dzięki że urzedów juz tam własciwie nie ma, choć sąd okręręgowy np jak najbardziej obejmuje cieszyn. W bielsku są natomiast sklepy, jest praca, jest multkikino, i jest drużyna piłkarska, która gra na trochę wyższym poziomie niż a-klasa.
Chwała więc tym, którzy olewając swoje obowiązki, przeciągaja bądź wręcz blokują ta inwestycję. To zapewne nasi (wasi?), cieszyniacy, w stroju konrada wallenroda, bohatersko powstrzymują upadek tego coraz brzydszego skądinąd miasta. Zapamientajmy ich nazwiska, za 50 lat ich imieniem nazywane będą u nas szkoły. Rynek zmieni nazwę, przybierając nazwisko kierownika budowy, a głeboka byc może znow zwac się bedzie stefanii (o ile tak ma na imie jego żona, która zapewne z niemałym wysiłkiem, tylko żonom znanym, powstrzymuje męza przed wyjściem do pracy).
Pocóż spory o slązaczke, ona tam jedynie tymczasowo, to miejsce w przyszłości zajmie zbiorowy pomnik bohaterów-obrońców cieszyna (przykładowa kompozycja - jeden robotnik oparty o łopatę, dwóch drzemiących w cieniu pustych taczek)
cieszymy sie zatem świętem trzech braci, nim zmieni nazwe na święto robotników-bojowników o wolność i niezależność cieszyna.
I jeszcze jedna uwaga - o cieszynie powstaną filmy dokumentalne obrazujące jak koło historii miażdzy słabych i pechowych....
ehhh...gdybym se urodil przed sto lety ....czy jak to tam Nohavica spiewał.....

Cieszyn - satelitą BIelska?
Wszyscy narzekają na przeciągający się termin oddania do użytku drogi ekspresowej do bielska, podczas gdy to dla cieszyna mimo
wszystko korzystny zbieg okolicznosci. Ten przedłuzający się okres to bowiem ostatnie chwile Cieszyna jako samodzielnego miasta.
Potem bedzie już tylko satelitą bielska. Kto bowiem narzeka? Praktycznie wszyscy, a dlaczego? bo wolniej im sie jeździ. Ale
dlaczego jeżdzą? Bo muszą bądź chcą. Skoro więc prawie wszyscy narzekają, bo prawie wszyscy jeżdza, gdy zniknie ta ostatnia już
przeszkoda, cieszyn w końcu przestanie istniec jako samozdielny twór, stajac sie czyms w rodzaju sypialni, bądź przedmiescia
lokalnej metropolii więc bielska. Bogu dzięki że urzedów juz tam własciwie nie ma, choć sąd okręręgowy np jak najbardziej obejmuje
cieszyn. W bielsku są natomiast sklepy, jest praca, jest multkikino, i jest drużyna piłkarska, która gra na trochę wyższym
poziomie niż a-klasa.
Chwała więc tym, którzy olewając swoje obowiązki, przeciągaja bądź wręcz blokują ta inwestycję. To zapewne nasi (wasi?),
cieszyniacy, w stroju konrada wallenroda, bohatersko powstrzymują upadek tego coraz brzydszego skądinąd miasta. Zapamientajmy ich
nazwiska, za 50 lat ich imieniem nazywane będą u nas szkoły. Rynek zmieni nazwę, przybierając nazwisko kierownika budowy, a
głeboka byc może znow zwac się bedzie stefanii (o ile tak ma na imie jego żona, która zapewne z niemałym wysiłkiem, tylko żonom
znanym, powstrzymuje męza przed wyjściem do pracy).
Pocóż spory o slązaczke, ona tam jedynie tymczasowo, to miejsce w przyszłości zajmie zbiorowy pomnik bohaterów-obrońców cieszyna
(przykładowa kompozycja - jeden robotnik oparty o łopatę, dwóch drzemiących w cieniu pustych taczek)
cieszymy sie zatem świętem trzech braci, nim zmieni nazwe na święto robotników-bojowników o wolność i niezależność cieszyna.
I jeszcze jedna uwaga - o cieszynie powstaną filmy dokumentalne obrazujące jak koło historii miażdzy słabych i pechowych....
ehhh...gdybym se urodil przed sto lety ....czy jak to tam Nohavica spiewał.....

cd. Aktualna sprawa, inny ksiadz przed sadem !
info.onet.pl/987063,11,item.html
Ksiadz Zbigniew Sz. dopuscil sie przestepstwa.

Stanowisko, reakcja kosciala ?????

BRAK STANOWISKA, NIET, NADA, NIET, NO stanowisko!

A wiec kosciol "przepuszcza" przestepcom, nie mrugnawszy nawet okiem - nie
mowiac juz o wahlowaniu sumieniem :), a poluje na uczciwych ksiedzow. Mysla, ze
niektorzy biskupi kosciala polskiego beda mieli sporo problemow z opuszczeniem
czysca, i nie sadze, ze dostana wize do sw. Piotra :-)

Natomiast Kosciol krzyzuje ksiedza Jonowskiego za nic! a wlasciwie za jego
paskudny zwyczaj mowienia prawd, ktory wyniosl jeszcze z okresu Solidarnosc,
kiedy bylo to jeszcze naprawde niebezpieczne. Najlepszym przykladem jest los
sp. ksiedza Jerzego Popieluszki!

To nie jest zadne porownani obu ksiedzow w ich pogladach; ksiadz Jerzy nie byl
jedynym ksiedzem zamordowanym przez przez komunistycznych faszystow ( SLD jest
nastepczynia partii komunistycznej ); zamordowano bardzo duzo ksiedzow - nie
chce podawac liczb poniewaz nie mam mozliwosci sprawdzenie.

Artykul:

Ksiądz przed sądem za molestowanie uczennic

Przed bielskim Sądem Rejonowym rozpoczął się proces w sprawie molestowania
uczennic w Szkole Podstawowej w Połoskach gmina Piszczac w Lubelskiem.

Na ławie oskarżonych zasiada Zbigniew Sz. - były proboszcz miejscowej parafii
rzymskokatolickiej oraz Jan F. dyrektor szkoły.

Pierwszy z nich odpowiadać będzie za molestowanie nieletnich uczennic, drugi za
brak właściwego nadzoru nad pracą szkoły i utrudnianie śledztwa.

Sprawa wyszła na jaw w listopadzie ubiegłego roku, kiedy to rodzice sześciu
dziewczynek poinformowali prokuraturę o molestowaniu dzieci w szkole i na
plebanii. Śledztwo potwierdziło doniesienia. 13 grudnia ksiądz został
aresztowany. Dyrektor szkoły miał nakłaniać rodziców, by wycofali swoje
zeznania.

Na rozprawę wybierają się parafianie z Połosek, którzy zamierzają bronić
swojego byłego duszpasterza.

Dorota Nieznalska- Pasja
PIERWSZY PROCES ARTYSTY W POLSCE
PO UPADKU KOMUNIZMU, W III RZECZYPOSPOLITEJ DOCZEKALIŚMY SIĘ POSTAWIENIA PRZED
SĄDEM ARTYSTY ZA TO, CO ROBI JAKO ARTYSTA, CZYLI ZA TWORZONĄ PRZEZ NIEGO SZTUKĘ
spam.art.pl/_old/nieznalska/
DOROTA NIEZNALSKA
'Pasja'
Dorota Nieznalska jest jedną z najciekawszych i najaktywniejszych artystek
młodej sceny polskiej sztuki. Jej poszukiwania twórcze obejmują obszary
wzajemnych relacji płci, z podkreśleniem, męskiej dominanty. W najnowszej
pracy,prezentowanej obecnie w Galerii Wyspa Progress rozważanie nad prymatem
ciała zbliżono do metafizycznej udręki. "Pasja" jest instalacją, w której
zestawione zostały obdarzony atrybutami płci, symbol męki oraz zapisany na
taśmie video graniczący z cierpieniem trening ciała. Wzajemna relacja tych
narzędzi tortur, narzędzi przynależnych mężczyznom i ich wyborom dotyczy także
miejsca kobiety.
Nieznalska w krytyczny sposób zakreśla pole kobiecości, i tak w nadmiernym
zainteresowaniu ciałem widzi autoerotyzm (Wszechmoc:rodzaj męski, 2000), w
jego tresurze przemoc (Żeński 2001). W najnowszej pracy "Pasja" najwyższa
ofiara dokonuje się poprzez wolny wybór. Wybór, którego dokonanie ludzkość
przeznaczyła mężczyźnie.
Twórczość Nieznalskiej chętnie zaliczana do feministycznej w rzeczywistości
przynależy maskulinizmowi, wszechobecnemu dyktatowi minionych kultur,
współcześnie zaś przygłuszonemu przez równouprawnione kobiety.

Dorota Nieznalska jest absolwentką Wydziału Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych w
Gdańsku. Wielokrotnie uczestniczyła w wystawach zbiorowych w Polsce m.in.
Model do składania, CRP w Orońsku, 1999; Public Relations, CSW Łaźnia Gdańsk
1999,Scena 2000, CSW Zamek Ujazdowski, Warszawa 2000; Kobieta o Kobiecie
Galeria Bielska BWA, Bielsko-Biała 2001; Rybie oko, BGSW w Słupsku, 2001 oraz
za granicą Art Genda, Sztokholm 1998; Germinations XI, Hall /Wielka
Brytania/1999;Irreligia, Bruksela 2001.
Ma za sobą również szereg wystaw indywidualnych w tym trzy obszerne pokazy
Modus Operandi, CSW Zamek Ujazdowski, Warszawa 2000; Dominacja, CSW Łaźnia,
Gdańsk 2001 oraz ostatnio Pasja, Galeria Arsenał, Białystok 2001.

Małgorzata Taraszkiewicz-Zwolicka

Ananalizując treść wszystkich opinii, muszę potwierdzić, że zasady działania
tzw. Lekarzy Orzeczników, to skandal !!!!!! Opinie są prawdziwe, ZUS nie liczy
się ani z umierającymi , ani tym bardziej z osobami kwalifikującymi się do
uzyskania renty inwalidzkiej. System ubezpieczeń społecznych, jest pod tzw.
pseudokontrolą państwa. Wydatki ponoszone przez ZUS na inwestycje,
www.interia.pl opis z miejscowości Kielce, to szczyt cynizmu i marntrawienia
środku budżetowych. Otóż Państwa przypadki,nie są odosobnione. W codziennej
pracy spotykamy się jako pełnomocnicy z takimi absurdalnymi orzeczeniami
dowód : ZUS Bielsko - Biała, człowiek wykonujący zawód kierowcy, utraciwszy
prawą kończynę dolną w wyniku wypadku, został uznany za w pełni zdolnego do
wykonywanej pracy na dotychczas zajmowanym stanowisku Kierowcy !!!!!/
Orzeczenie Lekarza Orzecznika z 2004/. Orzeczenie to zostało uchylone po
badaniu przez biegłego sądowego. W innych zaś przypadkach tego samego rodzaju,
lekarze orzecznicy, będąc kontraktowymi pracownikami ZUS, podważają w swych
opiniach lekarzy tych samych specjalności rónież i tych którzy posiadają tytuł
naukowy, takie sytuacje jak wskazałem wyżej są na porządku dziennym.
Limitowanie osób do otrzymania renty inwalidzkiej, to zwykły skandal. Mimo
wykonywanego zawodu ze współczuciem podchodzę ja i moi koledzy, do spraw tego
rodzaju, jednakże badania wykonywane przez biegłych sądowych, też maja wiele do
życzenia, bowiem jak można wytłumaczyć fakt, iż podudzie badanej biegły sądowy
mierzy zwykłym bandażem, no coż, moim zdaniem walczyć , walczyć, i walczyć.
Państwa opinie są o tyle ważne, że na najbliższej wokandzie chce okazać je
sądowi,wykazując przypadki traktowania pacjentów przez orzeczników ZUS, być
może opinie Państwa pomogą naszym klientom w uzyskaniu rent inwalidzkich.

Pozdrawiam wszystkich autorów opinii,

Badania
Oki...Sprawy z Pediatrycznym wyglądają tak: rzeczywiście zwalniani są lekarze z
dwóch oddziałów: biegunkowego (PII) i pediatrycznego(PI),którzy jednocześnie
pracują też w poradniach przyszpitalnych.Oczywiście dyrekcja zapewnia,że
wszystko jest cacy,ale to nieprawda,wywalaja "starą" dobrą kadrę.Część ma
pracę,część woli bezrobocie.Termin wypowiedzeń mija z końcem października,potem
chyba Szpital zawiesi kłódki,bo chętnych do pracy nie ma.To "zasługa" nowego
dyrektora.Badania słuchu...to kolejny niezły numer, bo dwóch laryngologów
dziecięcych (zastaniecie ich w P.C.Z.na Cyniarskiej) drektor wywalił na zbity
pysk (w tym wieloletniego ordynatora, zreszta sprawa w sądzie pracy),a przyjął
na ich miejsce panią doktor po protekcji politycznej...strach się bać. Badania
USG: jeżeli macie skierowania z ośrodków,które z Pediatrycznym podpisały umowę
na te badania,to zostaną one wykonane bezpłatnie-dowiecie się na miejscu lub
telef.8125366.Faktycznie trzeba wtedy poczekac,bo "wchodzicie" na listę
pacjentów z poradni szpitalnych.Jeżeli ten ośrodek nie ma umowy,to badanie
owszem,zostanie zrobione,ale odpłatnie i kosztuje to 40 pln niezależnie od tego
co(oprócz bioderek) i o której godzinie chcecie zbadać.Da się to zrobić
oficjalnie,bo badania wykonuje prywatna firma radiologów i do nich trzeba
podejść,a sprzęt mają jeden z najlepszych w Bielsku,no i pracują tam od lat.
USG bioderek - doktor Kaczmarczyk w P.C.Z.-chirurg dziecięcy,konkretny facet
(kiedyś sam odszedł z Pediatrycznego), w Żywcu dr Korzonkiewicz w Medicus'ie na
Garbarskiej. Ultramedic tylko bioderka robi za darmo w ramach umowy z NFZ,za
całą resztę trzeba sporo zapłacić. Chyba tyle w skrócie

Jestem,jestem
Kurczaki, rzeczywiście dawno mnie tu nie było, bo : po pierwsze odłaczyli mi
neostradę (tzn mój mąż)- chwilowo, ale i tak wystarczająco długo, po drugie mam
się uczyć, co wychodzi opornie, ale MUSZĘ, a po trzecie, no własnie co po
trzecie???? aha, no "trochę" roboty jest z tym moim małym "drańkiem". Tzn jako
wyrodna matka wywożę je rano do babci i zabieram popołudniem....i jeszcze śmiem
narezkać!!! Nie, nie nie!!! wiem, że mnie zlinczujecie, ale na serio muszę się
uczyć!!! a z nią nie ma jak! wczoraj na przykład cały dzień się nosiłysmy na
rękach, w związku z tym poszłam spac o 2 chcąc cokolwiek poczytać. Nocki są
cudowne!!!!!!!!!! budzi się rzadko, góra 2 razy??? zazwyczaj idzie spać koło
21, a wstaje około 3-4- ale za to z jakim rykiem???? nie ma cyca, więc trzeba
szybko wodę grzać, mleko mieszać, a maryś wyje jak syrena!!!! ale tylko butle
zobaczy zaraz spokój, mlaskanie i 10 minut dziecię śpi.
ale też zdarzają sie chwile czarne, np ostatnie 3 dni budzi się koło6-7 i
stęka, zapłacze głośno, napręży się, wyskoczy BĄCZYSKO, (że stary by się nie
powstydził)) i znów śpi. Ale to może nowe mleko??? Poza tym były koleczki,
takie po 10 minut, ale strachu na dobre parę dni. Poza tym jeździmy sobie co
chwile do katowic, do miliona innych lekarzy w bielsku, dziś byłysmy u
audiologa, bo poprzednie nie wyszło, za nic nie chciała zasnąć.......a dziś
spała i nawet wyszło! Gosiu a jak tam u Ciebie z uszkami???? czy już coś
wiadomo???? Zosia Mikołajka jest urocza!!! Moja gwiazda skończyła 3 miesiące,
waży 4700.... i jak tak dalej pójdzie, to aż strach pomysleć!!! I jest taka
kochana, śmieje się non stop i to do każdego, z każdym cos tam mruczy po
swojemu, tylko głowa ciężka i się podnosić nie chce, ale to ponoc normalne u
wcześniaków!
Kurczaki Ania uważaj na siebie!!!i trzymam kciuki za udany finish!! Witam tez
nową koleżankę, polecam Ligotę.........ha,ha,ha. Na pewno wiele pominęłam, ale
napisze znów. Tak na szczęście, to nie moje dziecko siedzialo w
kieszeni.......ale i tak jak pomyslę, że dzieki nim miała gronkowca, to ....
przez nie siedziała tak długo w szpitalu. No ale nic sie nie da zrobić!mam
nadzieję, że nie wrócą do pracy, a żaden sąd nie przyzna im kasy za zdjęcia
autorskie........choć walczy o to ich adwokat!!!szok
pozdrawiam wszystkich cieplutko, ale ładna pogoda, co nie???? buziaki,papapap

a zawieszonym dzisiaj tylko policajom...
...dalej stuka na konto 50 proc. pensji. Ot, żart taki...
***
Stracą pracę
Dwaj policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Bielsku Podlaskim podejrzani o
przyjęcie łapówki od nietrzeźwego kierowcy przyznali się do winy. Dlatego sąd
odrzucił wniosek prokuratury o ich tymczasowe aresztowanie.
Dwaj policjanci w wieku 26 i 27 lat zostali zatrzymali w środę 1 marca, po tym
jak 40-letni bielszczanin zawiadomił prokuraturę o przyjęciu przez nich łapówki.
Z relacji mężczyzny wynikało, że dzień wcześniej późnym wieczorem policjanci z
pionu patrolowego zatrzymali go do kontroli na trasie wylotowej z Bielska
Podlaskiego do Białegostoku. Mężczyzna jechał audi i – jak wskazał alkomat – w
wydychanym powietrzu miał niemal 1 promil alkoholu. W trakcie kontroli
policjanci zaproponowali zatrzymanemu, że jeśli da im pieniądze, oni odstąpią od
czynności służbowych. Bielszczanin nie miał przy sobie gotówki, więc cała trójka
udała się do bankomatu. Tam mężczyzna wypłacił z konta 700 zł i przekazał
pieniądze mundurowym. Następnego dnia uznał jednak, że źle postąpił i zgłosił
się do prokuratury. Złożył obszerne zeznania nie zważając na to, że tym samym
przyznaje się do jazdy w stanie nietrzeźwym i utraci prawo jazdy.
Obaj policjanci zostali zatrzymani i prokuratura postawiła im zarzut przyjęcia
łapówki oraz skierowała do sądu wniosek o ich tymczasowe aresztowanie. Jednak
podczas przesłuchania w sądzie podejrzani policjanci przyznali się do
zarzucanego czynu i złożyli obszerne wyjaśnienia. Tym samym sąd uznał, że nie
zachodzi obawa matactwa i że policjanci nie utrudnią śledztwa, a więc nie
zachodzi konieczność umieszczania ich w areszcie. Jeśli prokuratura nie odwoła
się od tej decyzji, obaj do końca śledztwa będą pozostawać na wolności, a o ich
dalszych losach zdecyduje sąd.
Mł. insp. Mirosław Zwada zawiesił obu policjantów w wykonywaniu czynności
służbowych i polecił wszcząć przeciwko nim postępowanie dyscyplinarne. Zostana
oni wydaleni z policji, a ponieważ pracowali krótko, bo 3 i 5,5 roku, nie maja
jeszcze uprawnień emerytalnych.
www.wspolczesna.pl/ 6.03.2006
***
W temacie postu podkreślić chciałem, że policaje ZAWIESZENI są tylko i dalej
biorą kasę. Wielkich liter nie strawiła cenzorska maszyna i kazała mi je
zmienić. Pod sankcją nieprzyjęcia postu.

Precz z dyskryminacją!
W tym szczególnym dniu nie mówmy o ideach – równouprawnieniu i prawach
człowieka. Miejmy dziś odwagę przyjrzeć się faktom – tylko faktom!

Starostwo – 33%, miasto – 40% i Urząd Gminy – 100% (!!!). Tyle kobiet zajmuje
w tych instytucjach stanowiska kierownicze. Co na to Rzecznik Praw
Obywatelskich? Co zrobiła w tym kierunku pełnomocnik rządu ds. równego
statusu bądź jej wojewódzka koordynatorka (obie już szczęśliwie odwołane a
kasa z ich etatów przekazana na dożywianie dzieci). NIC – ale gdyby proporcje
były odwrotne zaraz podniosłyby rwetest! Pytałyby, czy w Bielsku nie ma
żadnej kompetentnej kobiety. nadającej się na wójta/sekretarza/skarbnika?
A przecież to tylko wierzchołek lodowej góry. Im niżej, tym gorzej – szpital,
przedszkola, szkoły (pozdrowienia dla ostatniego Mohikanina – trzymaj się
Waśka i nie odpuszczaj!), inne jednostki budżetowe i urzędy. W PUPie to
dopiero mają prawa mężczyzn. Tam chyba nawet konserwatorkę zatrudniają,
powinny jeszcze wywiesić tabliczkę „samiec twój wróg“ i obsługiwać tylko
petentki.
Dlaczego mężczyźni zostali pozbawieni prawa orzekania w sądzie rodzinnym? Czy
tylko kobieta jest w stanie zrozumieć zapisy k.r.io.?
Wyrazy uznania dla pracowników ostatniego w Bielsku urzędu, gdzie mężczyzna
ma jeszcze szansę (choć też coraz mniejszą) na zatrudnienie. Pracujcie ku
chwale Ojczyzny, koledzy z WKU!

Bielsk nie jest miastem przemysłowym. Z braku przemysłu, pozbawieni szansy na
pracę w urzędach zostajemy skazani na zatrudnienie w handlu. A tu znów –
schizofrenia pracodawców, którzy poszukują „informatyków“ a skądinąd uważają,
że kasę fiskalną (w końcu też urządzenie elektroniczne na scalakach) lepiej
obsłuży kobieta. Jedno „Intermarche“ wiosny nie czyni, Są jeszcze sklepy AGD,
choć złośliwi powiadają, że mężczyzn nie zatrudnia się tam ze względu na ich
walory intelektualne a mięśnie niezbędne do noszenia lodówek.

Dodajmy do tego dyskryminujące działania policji drogowej, która alkomat daje
tylko mężczyznom i nie dziwmy się, że jest jak jest. A jest tak, że już teraz
kobiet jest w naszym mieście więcej i tendencja ta będzie się nasilać.

„Co robić?!“ chciałoby się zapytać słowami klasyka rewolucji I jego słowami
odpowiedzieć:
„Kucharka może rządzić państwem“. I tego się trzymam, wierząc, że każda
inteligentna kobieta potraktuje moje słowa jako życzenia, tym serdeczniejsze,
że dzisiejszego święta nie uznaję.
Czekam niecierpliwie dnia Czterdziestu Męczenników – w patriarchalnych
kulturach obchodzonego jako Dzień Mężczyzn.

Khaki...
1. Bezpieczeństwo
przede wszystkim należy ROZMAWIAĆ
jeśli chodzi o bezpieczeństwo należy rozmawiać z Policją, Starostwem, Strażą
Pożarną - nie może być tak, że każdy sobie rzepkę skrobie, po ukonstytuowaniu
się nowej rady i wyborze burmistrza MUSI dojść do spotkania pomiędzy wszystkimi
zainteresowanymi - nie ma jednej recepty, DIALOG wspólne przedstawienie
problemów i wspólne szukanie rozwiązań to jedyna droga
Monitoring - to załatwi sprawę bezpieczeństwa w newralgicznych punktach, np.
przy sklepach nocnych, szybka sprawa w sądzie i po kłopocie
Komu dac kopniaka? przede wszystkim radnym - rada musi być jednomyślna - o ile
się orientuję wszystkie komitety mają w swoich programach poprawę
bezpieczeństwa - nie powinno być zatem problemu...
problem jest w pieniądzach - budżet miasta jaki jest, taki jest - pamiętajmy,
że radni i burmistrz są wybierani na 4 lata - nie do razu można zrobić
wszystko!!! ale budżety na przyszłe lata można już konstruować pod opracowany
WSPÓLNIE program - na monitoring kasę z funduszy unijnych można zdobyć - tylko
TRZEBA mieć w urzędzie odpowiednich ludzi, którzy będą umieli przygotować
rzetelne wnioski... (piszę też o tym w innych punktach mojego programu, a więc
jest to program spójny)

schronisko dla zwierząt - trzeba ogłosić przetarg - sam osobiście widzę
miejsce - za Hoopami a przed cmentarzem budynki po dawnej jajczarni - co tam
się teraz dzieje, kto jest właścicielem nie wiem, ale zajmę się tym tematem

oprócz pieniędzy z Unii mam też gotowe pomysły na znalezienie ich ... w
Bielsku :)) emisja obligacji komunalnych zamiast zaciągania kredytu, sprzedaż
pakietów mniejszościowych udziałów w spółkach miejskich - sam chętnie zostałbym
udziałowcem bielskiego MPECu...

Rozwój miasta będzie pochodną bezpieczeństwa, jeżeli będzie bezpiecznie, będzie
praca, będzie jak spędzać wolny czas - to ludzie tu wrócą (oczywiście nie
wszyscy), ale spora część na pewno - jeżeli zwiążemy studentów z działającymi w
bielsku firmami już w trakcie studiów, jezeli będą oni mieli zorganizowane
praktyki, jeżeli będą mieli perspektywy to jest gdzie wracać i jest po co
wracać :)

Khaki wszystko jest możliwe TRZEBA tylko chcieć... to robić :) i mieć
odpowiednich ludzi...

pozdrawiam

W tym wypadku...
...nie ma co zwalać na PZPN. Chyba, że białostocki, który do burdelu dopuścił. Ale tak naprawdę, to efekt wewnętrznej wojenki MOSP-u z Jagiellonią.
Wuj w dużej mierze ma rację. PZPN musi dookreślić, gdzie ci zawodnicy byli zgłoszeni do rozgrywek. Jeśli w Jadze (do rozgrywek centralnych w ekstraklasie i młodej ekstraklasie), to z rozgrywek o mistrzostwo Polski leci MOSP (już poleciał, ale Bańkowski zapowiada, że poda PZPN do sądu). A jeśli w MOSP-ie (do rozgrywek regionalnych juniorskich), to PZPN musiałby odkręcić jaja z rozgrywkami młodzieżowymi i zacząć aferę w ekstraklasie z walkowerami i spuszczeniem Jagi. Tak, czy inaczej - źródło zamieszania jest w samym Białymstoku. A ludzie, którzy dopuścili "nielegalnych" zawodników do gry, nie nadają się do pracy w PZPN. Ale tam się większość nie nadaje...
Przy tej okazji przypomina mi się sytuacja już sprzed kilkunastu lat, gdy Jaga starała się o walkower w meczu z rywalem, w którego składzie grało dwóch nieuprawnionych zawodników. Walkower dawałby Jadze utrzymanie w II lidze. PZPN walkoweru nie przyznał, argumentując to tym, że "o wynikach powinien decydować duch walki sportowej". I Jaga poleciała do III ligi. Precedens już więc jest. Choć pokazuje on tylko tyle, że PZPN i tak zrobi co zechce, mając własne prawo tam, gdzie ma je zawsze...
PS. Przy okazji przypominam, że w Bielsku sytuacja jest identyczna. Tur nie ma żadnej drużyny młodzieżowej! Licencyjny wymóg zespołów młodzieżowych wyrabia klubowi MOSiR. A zawodnicy MOSiR-u grają jednocześnie w zespole seniorskim Tura jako "młodzieżowcy". Wszystko zależy od tego, jak jest skonstruowana umowa pomiędzy klubem będącym stowarzyszeniem, a ośrodkiem prowadzonym przez samorząd. Gdyby PZPN doszukał się nieprawidłowości w takim rozwiązaniu, to trzy czwarte klubów w Polsce nie uzyskałoby licencji...
PPS. Jest też przykład wręcz "piętrowy". I również z naszego podwórka. LZS Piliki przemianował się na Tura II tylko po to, by korzystać z drużyn młodzieżowych MOSiR-u i spełniać wymogi licencyjne "klasy A". To też pokazuje, jak kretyńskie są przepisy PZPN-u i jak łatwo mozna je obejść. Przy akceptacji samego PZPN-u, oczywiście...

pablo.el napisał:

> Podobnie wyglada sytuacja z Zambrowem, czy z Bielskiem. >Miejscowości połozone dalej od Białegostoku siłą rzeczy rozwijają >się szybciej własnie dlatego, że większośc popytu mieszkańców jest >zaspokajana na miejscu.

Bez większych wątpliwości można zgodzić się z taką tezą.

> Druga sprawa - co ma do rzeczy, że Mazowieck jest powiatem ? Od tego ludziom kasy nie przybywa, więc stwierdzenie, że Mazowieck rozwija sie lepiej, bo jest powiatem jest chybione.

Wysokie rozwija się lepiej niż Łapy, przede wszystkim ze względu na Mlekovitę, która zatrudnia wielu pracowników, a oprócz tego zapewnia utrzymanie wielu rodzinom zajmującym się produkcją mleka.

Fakt, że Wysokie jest miastem powiatowym, również ma duże znaczenie. Dzięki temu statusowi posiada Prokuraturę, Sąd i Urząd Skarbowy, które dają zatrudnienie wielu ludziom i są utrzymywane z budżetu państwa, a nie z miejskiej kasy. Do tego instytucje te przyciągają wielu mieszkańców powiatu, którzy z pewnością przy okazji korzystają z oferty miejscowych przedsiębiorców.

Co więcej, można w Wysokiem załatwić takie drobne sprawy jak rejestracja pojazdu czy otrzymanie pozwolenia na budowę, właśnie dzięki temu, że posiada ono status powiatu.

Dodatkowo miasto będące siedzibą powiatu posiada Komendę Powiatową Policji, a nie Komisariat podlegający innej Komendzie Miejskiej (Powiatowej), jak ma to miejsce w Łapach. Bezpośrednia podległość pod Komendę Wojewódzką zapewnia lepsze finansowanie miejscowej Policji, większą ilość etatów, a co jest z tym związane - poprawę bezpieczeństwa. (Nie zapominając o tym, że tutaj znowu mamy więcej pracowników i funkcjonariuszy opłacanych z budżetu państwa - czyli więcej miejsc pracy, na które miasto nie wydaje ani grosza)

Status powiatu daje Wysokiemu lepsze możliwości decydowania o finansach przeznaczanych na własną infrastrukturę, a zwłaszcza drogi i służbę zdrowia.

W związku z powyższym, jednoznacznie widać, że status siedziby powiatu daje miastu pewne profity. Z drugiej strony wiąże się to z wydatkami na stworzenie administracji powiatowej, a także większym kosztem utrzymania administracji państwowej działającej w terenie, jednakże to drugie nie jest wtedy problem miasta, a budżetu państwa (który oczywiście także my współfinansujemy).

Nikt nie rzuca bezpodstawnych oskarżeń przeciw bud maxowi. Mają sprawy w sądzie,
kilka przegrali i złożone zostały doniesienia do prokuratury lub zostaną złożone
a wiem to z bardzo dobrego żródła. Właśnie tak działa bud max mówiąc- składajcie
pozwy bo ciągnie się to latami i nic z tego nie wynika poza upływem czasu. Nie
jest przypadkiem że kilkadziesiąt osób obcych sobie ma roszczenia wobec tej
firmy a żeby było jeszcze dziwaczniej ich zabudowania są w różnych miejscach
bielska i nie tylko. Monituję pracę tej firmy i jestem zaskoczony brakiem
reakcji władz miasta na nieprawidłowości jakich dopuszcza się bud max. LUK nie
rozumiem ostatniego twojego stwierdzenia że dziś bud max jest be , a jutro
sąsiad- mylisz spory sąsiedzkie z oszustwem lub naciągactwem a to wielka różnica
kłócić się o zbyt głośną muzykę czy grila z sąsiadem a firmą nie wywiązującą się
z ustaleń i zapisów co wiąże się z kosztami tych ostatnich ciężko pracujących i
wydających swoje pieniadze na zakup materiału a na końcu nie otrzymując nic.
Znam firmę która tak właśnie załatwiała sprawę jak piszesz i śmiali się jej w
nos właściciel ledwo dzwignął się z upadłości ( wykonywali tynki wewnętrzne ).
Jeden walczył dwa lata o sprawiedliwość i mimo wyroku brakło kilku dni a
wszedłby komornik na ul.Startową zlicytować co nieco. Nie mogę dotrzeć tylko do
firmy którą oszukali na spore pieniądze na trzech inwestycjach trzy miesiące
temu. Wykonali prace a nie otrzymali przelewów. Jest tego zbyt wiele aby zamknąć
oczy i mówić że nic się nie stało a forum jest miejscem gdzie tacy ludzie jak
mieszkańcy tych małych enklaw mogą się poznać i wymienić informacjami- podobnie
jak klienci Murapolu. Historia lubi się powtarzać w B-B a pisanina osób
starąjacych się zniechęcić tych którzy walczą o swoje jest nie na miejscu. Nikt
nie da im na naprawienie drogi czy zniszczenia elewacji powstałe przez przejazd
ciężkiego sprzętu niedopuszczonego na niektórych drogach dojazdowych itp.
Niszczenie i nie konsekwencja w działaniu deweloperów dotycząca napraw jest
skandaliczna. Bud max korzysta z uprzejmości społeczności jak również łamania
przepisów po czym umywa ręce kończąc inwestycje i przenosi się w inne miejsce.
To stały scenariusz i ludzie mogą mieć tego po dziurki w nosie. Ktoś trafnie
napisał na ten temat twierdząc że : jeszcze kilka lat temu siedzieliby o czarnym
chlebie i kawie w więzieniu teraz są młodymi biznesmenami a raczej spekulantami.

Samorządowy Oskar nie dla Frankiewicza
W 12-ej edycji konkursu organizowanego przez stowarzyszenie samorządowe Liga
Krajowa przyznano Nagrody im. Grzegorza Palki za zasługi dla samorządu.

Jednym z dwóch laureatów w kategorii ogólnopaństwowej tegorocznych
samorządowych Oscarów został Leszek Świętalski wójt Starych Bogaczowic, który
został przewodniczącym komisji finansów i administracji przy komitecie
regionów, czyli izbie samorządowej Parlamentu Europejskiego.
Drugim z nagodzonych w tej kategorii został Mirosław Stec, przewodniczący Rady
Małopolskiego Instytutu Samorządu Terytorialnego i Administracji w Krakowie,
za 19-letni wkład w tworzenie prawa samorządowego.
W dziedzinie działalności samorządowej o wymiarze ogólnokrajowym nagrody
otrzymali wiceprzewodniczący sejmiku województwa małopolskiego Kazimierz
Barczyk za 19 lat pracy w samorządzie terytorialnym i budowanie więzi między
samorządami oraz marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik za promocję
regionu, umiejętność pozyskiwania środków unijnych i współpracy z samorządami.

Laureatami Nagrody im. Palki za działalność o znaczeniu ponadlokalnym zostali
starosta polkowicki Marek Andrzej Tramś uznawany za jednego z najlepszych
menedżerów samorządowych oraz pośmiertnie wiceprezydent Poznania Maciej
Frankiewicz za wkład w sprawy społeczne, oświatę i sport.

Ponadto wyróżnienia otrzymali: starosta powiatu piaseczyńskiego Jan Adam
Dąbek, marszałek województwa łódzkiego Włodzimierz Fisiak, burmistrz Byczyny
Ryszard Grüner, prezydent Bielska-Białej Jacek Krywult, burmistrz Radzymina
Zbigniew Piotrowski, wójt Soliny Zbigniew Sawiński, prezydent Opola Ryszard
Zembaczyński oraz przedwcześnie zmarły burmistrz Muszyny Waldemar Serwiński.

www.rp.pl/artykul/15,379627_Samorzadowe_Oscary_rozdane.html
A Frankiewicz najlepszy samorządowiec w kraju sie nie załapał nawet na
wyróżnienie?
Koniecznie do Sądu powinien się zwrócić Frankiewicz! Niech Sąd nakaz
sprostowania i przeprosin wyda kapitule konkursowej. W końcu taki błąd i
niedopatrzenie ( brak nagrody dla Frankiewicza) może wywoływać u odbiorcy
wrażenie ,że Frankiewicz nie jest najlepszym samorządowcem w Polce , co jest
informacją nieprawdziwą.

cieszę się,że dotarłam do firmy(na razie teoretycznie)w której pracują bracia Grechowie:Artur i Mariusz.Szukam ich od dwóch lat. Z dużych pieniędzy które ode mnie pobrali w 2004r na zakup drewna którego nigdy nie kupili, zwrócili mi tylko część pieniędzy po wielkich awanturach w sądzie w Bielsku, a z pozostałą kwotą prawie 12000zł uciekli 2 lata temu wyłączając wszystkie telefony komórkowe,obiecując zwrot, umawiając się ze mną na spotkania by mi oddać te 12000zł.Niestety uciekali i uciekają z moją kasą do dziś ci dwaj panowie Grech. Dokąd ci dwaj panowie(o których mowa)będą robić ludzi w balona? Dlaczego dotąd są bezkarni i pozostają na wolności? O ile mi wiadomo to nie tylko mnie oszukali, ale oszukali mnóstwo innych ludzi. Nie mam pracy od 5 lat o czym Artur i Mariusz Grech wiedzą, wiedzą również, że te 12000zł potrzebuję na życie.
Interdom i Multieko Grechów mieściło się w Wielkiej Wsi koło Krakowa(droga na Olkusz). Jeździłam tam często błagać Grechów o zwrot moich pieniędzy. W 2004r pieniądze pobierał ode mnie Artur Grech(dał mi potwierdzenia)który był wówczas szefem Interdomu. Potem szefem Multieko był jego brat Mariusz Grech.Po moje pieniądze przyjeżdżałam bardzo często do Grechów w latach 2004r-2007(potem zrezygnowali z Nowej Wsi której zajmowali wielką stolarnię)i obserwowałam ludzi-ich klientów, którzy przyjeżdżali do nich, rozmawiałam z tymi ludźmi, byli niezadowoleni.W 2007r zaczęli przyjeżdżać tam ludzie którzy od Grechów domagali się zwrotu pieniędzy, niestety bracia Grech rzadko kiedy urzędowali w swojej Firmie w Wielkiej Wsi, robili uniki.Wkrótce wybiorę się do nich osobiście, może tym razem zwrócą mi te 11630zl(bo taka kwota nadal pozostaje u nich). Jak można bogacić się na ludzkiej krzywdzie? trzeba być Grechem...........................

Przedmiotem umowy było wykonanie lokalu ale jest zapis, iż można odstąpić od
umowy jeśli prace budowlane prowadzone są niezgodnie z projektem, a jego częścią
może być także harmonogram prac, który obejmuje części wspólne. Zgodnie ze
stanowiskiem Murapolu mogliby stwierdzić, iż umowa jest wykonana oddając Ci
lokal w budynku bez klatek, bez elewacji i na rozkopanym placu budowy. Sąd
zapewne przyzna Ci rację ale trochę to potrwa. Firma najzwyczajniej w świecie
nie chce stracić podwójnego zadatku i dodatkowych odszkodowań bo pamiętaj, że
masz prawo żądać zasądzenia zwrotu wszelkich kosztów wynikających z
niezrealizowania umowy, nawet zadośćuczynienia w związku ze zmianą cen
nieruchomości lokalu o podobnym standardzie i metrażu wtedy i teraz.

Termin odbioru sprawdzisz w inspekcji, to jest datowany dokument. Jeśli
inspekcja nie daje bo chyba nie musi wystąp przez adwokata do sądu. Inspekcja
chyba nie mogła odebrać budynku bez windy, więc jeśli windy nie było w grudniu
wiesz już coś więcej.

Co do stanu wykonania na XII 2008 nie mam własnych zdjęć ale tutaj widać stan 5B na

XII 2008:
murapol.pl/oferta/mieszkania-domy-apartamenty/tychy/al-bielska/zdjecia-z-inwestycji-15/grudzien-2008-3
II 2009:
murapol.pl/oferta/mieszkania-domy-apartamenty/tychy/al-bielska/zdjecia-z-inwestycji-15/luty-2009-3
Jak widać nawet w lutym nie były to prace kosmetyczne. Myślę, że sporo
mieszkańców ma zdjęcia "z budowy", proponuję ogłoszenie na tablicach, zapewne
pomogą bo niestety niewielu jest tutaj zadowolonych ze współpracy z Murapolem...

Na tym forum kilka dni temu jakaś użytkowniczka poruszała temat sądzenia się z
Murapolem, proponuję kontakt.

A najlepsza dla Ciebie będzie ugoda, możesz sporo ugrać. W końcu budynek już
stoi, jest praktycznie w całości wykonany, ja bym w tym kierunku szedł -
"dajecie garaż w ramach rekompensaty i wycofuje pozew albo wygrywam proces i
żądam zasądzenia zwrotu wszelkich możliwych kosztów co się wam nie opłaci".

Powiem tak 'PAN' prezes Krzysztof Bak ma wszystkich w du.. i nie jest to problem
ze ma zlych biurowych wspolpracownikow tylko on im taki charakter pracy
narzucil. Jego motto to 'wszyscy sa smiecie, nieuki i nieroby' - ot tak dziwne
stwierdzenie dla kogos kto skonczyl zawodowke na kopalni. Faktem jest ze zgodnie
z tym co podpisujecie przyjmujac sie u niego to ma prawo zwolnic was w terminie
najblizszego poniedzialku bez podania przyczyny i tego mu nikt nie zabroni. Ale
niewyplacanie za urlopy lub nieudzielanie platnych urlopow [wolne owszem mozna
wziasc jak sie brygadzista zgodzi ALE bezplatne], nie placenie za nadgodziny
[umowa mowi o 8h dziennie a czesto tam sie pracuje ponad 11h dziennie], innna
stawka godzinowa od tej z umowy [na umowie mialem 7.5eur faktycznie wychodzilo
4.8eur], wyzylowanie wydajnosci pracy na maksimum gdzie niemcy patrzeli z boku i
pukali sie w czolo kto u nich by sie zgodzil tak szybko pracowac ... no tak
glupie polaczki [nie byli z tego zadowoleni bo im polacy coraz wiecej stanowisk
podbierali], dziwna sprawa z opieka lekarska niby jest ale jak wypadek czy
choroba to najlepiej spier... do polski do swojego lekarza, brak jakiejkolwiek
kompetencji w biurze, tam sie czegokolwiek dowiedziec o swoich godzinach umowach
czy nawet o tym ze ja tam pracuje graniczylo z cudem, prezes potrafl uzgodnic z
ludzmi ze sa zatrudnieni od przyszlego tygodnia na nowym miejscu pracy w
niemczech, osoby te podpisaly umowy w Bielsku wczesniej zwalniajac sie z swoich
starych miejsc pracy a za cztery dni dostac wiadomosc ze niestety kontrakt nie
wypalil i nie ma pracy dla nich [tak dla prezesa nie ma bo on jeszcze ze swojej
strony nie podpisal umowy o prace i wywalil ja do kosza ale dla osoby ktora
zwolnila sie z innej pracy ?]

Ogolnie prezes Bak czuje sie jak na wlasnym folwarku tworzac swoje wlasne
interpretacje polskiego prawa w wiekszosci niezgodne z tym co faktycznie
obowiazuje i wciskajac kit pracownikom jaki to on jest wspanialomyslny oferujac
wam taka super prace.

Czy polecam ta firme ?
Tak, jesli zgodzicie sie pracowac na warunkach niewolniczych to jakies pieniadze
tam dostaniecie.

Czy da sie z PANEM prezesem wygrac w sadzie ?
Tak, ale to trudna i dluga walka [zwlaszcza w pojedynke], sam mam wyrok
skazujacy prezesa na wyplate odszkodowania za lamanie prawa pracowniczego wobec
mojej osoby na kwote 10.000,- EUR.

Z tego co znalazlem wyglada ze masz sprawe wygrana :-)

" Odszkodowanie za wypadek spowodowany przez dzikie zwierzę. Gazeta Prawna 06
sierpnia 2002 r. "O odszkodowanie można się starać w kołach łowieckich albo u
właściciela lasu – poinformowała Krystyna Krawczyk, doradca rzecznika
ubezpieczonych. – Na odszkodowanie można liczyć, jeżeli kierowca udowodni, że w
danym miejscu leśne zwierzęta szczególnie często wbiegają na drogę, a nie ma
tam znaku ostrzegawczego."
www.urowska.com.pl/kompendium/06082002.htm

forumprawne.org/o,5109.html

" co ma zrobić poszkodowany kierowca: 1. Wezwać Policję Państwową - ponieważ PP
posiada namiary na zarządcę dróg, który jest obowiązany utrzymywać drogę w
stanie przejezdnym.......... 2. Policja za pośrednictwem zarządcy drogi wzywa
jednostkę upoważnioną do zajęcia się ciałem zwierzęcia.......3. Kierowca, dla
zabezpieczenia własnego interesu, przy współudziale PP powinien ustalić, czy
przed wjazdem w dany obszar jest ustawiony znak ostrzegawczy z jeleniem, czy
też nie.....

....Nie było znaku ostrzegawczego - sprawa prosta i jasna.
Odszkodowania należy domagać się od zarządcy drogi, który nie dopełnił swoich
obowiązków. Zarządca będzie się wił i wykręcał, ale w sądzie nie ma żadnych
szans, zabecaluje, że hoho, zwłaszcza, jeżeli do tego udowodnisz, że poniosłeś
straty związane nie tylko z naprawą samochodu, ale również utracone korzyści,
bo samochód służył do wykonywania pracy, której nie mogłeś wykonać w czasie
przestoju związanego z naprawą.
www.bielsko.biala.pl/index1.php3?nazwa=dysputy/odpowiedzi&nzw=53508
przeczytaj calosc ,szczegolnie post " Jorgusia 29-04-2005 - 10:03 "

dziendobry
zwracam sie z prosba o porade a nastepnie z zapewnieniem skozystam z panskiej
pomocy
w marcu tego roku Pan'n' dokonal kradziezy zlota w mieszkaniu moich
rodzicow.Skradzione zloto nalezalo do mnie,wartosc 600 zl,waga ok 6 gram byly
to dwa pierscionki i kolczyki, opis tych trzech przedmiotow jest calkiem
niespotykany.nastepnie w okresie swiat wielkanocnych ten sam Pan 'n' dopuscil
sie kradziezy w innym domu a mianowicie byly to dwie obraczki o wartosci ok
500-600 zl. po dwuch dniach od ostatniego zdazenia odkrylam prawde najprostrza
droga a mianowicie z prostym zapytaniem poszlam do zlotnikow w Bielsku
podlaskim.okazalo sie ze to prawda ten Pan 'n' sprzedal dla zlotnikow obraczki
nastepnego dnia po kradziezy i uzysakl za to ok 160 zl,wiec jeszcze na
szczescie nie zostalo przetopione i udalo sie je odzysakc droga odkupienia.
Moje zloto zostalo sprzedane ok 7 marca u innego zlotnika za ok 150 zl.
Takze sprawa jest prosta i dowody sa jasne.
Moje pytanie : minelo 7 miesiecy a ten Pan nadal nie oddal mi pieniedzy ktore
ustalilismy miedzy soba do zwrotu za to co zrobil a bylo to 650 zl.Napisal
nawet zobowiazanie ze w danym terminie w ratach odda kwote.ale ten termin takze
dawno mina.W danym okresie mialam swiadkow,obecnie ich nie mam bo czesc ludzi
wyjechala z innymi stracilam kompletny kontakt.Sama obecnie przebywam za
granica,i nie mam mozliwosci przyjazdu do Polski i zlozenia doniesienia (bylam
takze na policji ale nie wnioslam doniesienia gdyz policjant doradzil napisac
to zobowiazanie do splaty dlugu)Wiem ze ta sprawa jest wazna 10 lat,ale nie
chce tego ciagnac tyle czasu,prosze o porade jak moge to zalatwic droga cywilna
bez wnoszenia sprawy do sadu i np jesli juz to czy moje zeznania bez mojej
obecnosci wystarcza do wniesienia oskarzenia gdyz jesli zloze to doniesienie to
wiem ze bedzie to "z urzedu".Chodzi tylko o to ze nie moge byc w Polsce na dany
czas lub co jakis czas nie pozwala mi na to podjeta praca i nauka.
Prosze o porade

Z wyrazami szacunku
AO
Londyn 2005

> Bardzo się mylisz. Jeżeli jesteś orłem z aplikacją nie ma problemów, a ze staże
> m
> tym bardziej. Trzeba: chodzić, pytać, próbować, zajrzeć do PUP, ofert stażu jes
> t
> wiele.

Aha, jasne, już. Obawiam się, że nie masz racji.
Z prawem jestem poniekąd związana zawodowo (acz nie kończyłam studiów
prawniczych) i zdaję sobie sprawę z tego, że świat prawników jest dość
hermetyczny, więc nie wiem, czy bez tzw. pleców absolwenci się przebiją - może
jednostki, te najbardziej zdeterminowane, choć i to wątpliwe.
A ten rzekomy ogrom ofert z PUP to chyba lekka przesada? Przed chwilą
przejrzałam oferty z Bielska (i okolic) oraz Białegostoku - mym oczom ukazał się
napis "liczba dostępnych ofert pracy: 64". Oszałamiające, doprawdy.
Ale okej. Wykażmy dobrą wolę i załóżmy, że chętny do pracy absolwent szuka na
początek tylko stażu. Zatem ten absolwent kierunku jakiegokolwiek pochodzi,
poszuka, popyta; zrobi dobre wrażenie, umotywuje swoją chęć podjęcia stażu,
dyrekcja się zgodzi... I co? I nico. Jakieś pół roku temu osobiście skierowałam
do PUP (nie bielskiego, to prawda, ale TEORETYCZNIE wszędzie jest tak samo)
imienne zapotrzebowanie na dwie zarejestrowane w nim osoby - stażyści zwykle się
nam przydają, a i oni na tym korzystają (wiadomo, kokosów nie zarobią, kilkaset
złotych, ale doświadczenie zdobyte w ten sposób - bezcenne). PUP odmówił
współpracy, czyli odmówił skierowania owych osób do nas na staż. Bo przecież
trzeba poupychać na stażach wszelkich krewnych i znajomych królika, a finanse do
przeznaczenia na stażystów też nie są nieograniczone. Sad but true, jak mówią :>

byli prezie bielska uniewinnieni
Pomylili się tylko prze-biegli o 3,5 mln zł w wycenie nieruchomości. Takie
drobne pomyłki są pewnie normą dla bielskiego sądu.

Ryszard Śliwiński Niewinny
Sąd Rejonowy uniewinnił wczoraj byłego prezesa Towarzystwa Budownictwa
Społecznego

Czuję ogromną ulgę - powiedział po publikacji wyroku Ryszard Śliwiński.
Wczoraj Sąd Rejonowy w Bielsku-Białej uniewinnił Ryszarda Śliwińskiego,
byłego prezesa Towarzystwa Budownictwa Społecznego, oskarżonego o sprzedaż
budynku przy ulicy Starzyńskiego bez ogłoszenia przetargu i po zbyt niskiej
cenie, przez co naraził gminę na straty. Biegły wycenił budynek na 1,1
miliona złotych, a został sprzedany za 623 tys. złotych. Bielski sąd uznał,
że w przypadku takiego mienia jak TBS przetarg nie musiał zostać ogłoszony.
Poza tym, biegły powołany przez sąd oszacował wartość domu na 570 tys.
złotych. W trakcie procesu wyszło więc na to, że Śliwiński nie dość, że nie
stracił, to jeszcze zarobił na transakcji.

- Czuję satysfakcję, że rozsądek zwyciężył nad głupotą tych, którzy słali
donosy do prokuratury - skomentował wyrok były prezes TBS.

Ryszard Śliwiński przestał być prezesem Towarzystwa Budownictwa Społecznego w
kwietniu 2003 roku. Wspomina, że został odwołany przez radę nadzorczą bez
żadnego powodu.

- Od tego czasu jestem bez pracy. Jedynie od pół roku dorabiam w zespole
szkole specjalnych jako nauczyciel. Nie mogłem dostać pracy na stanowiskach
kierowniczych, bo wszędzie proszono o dołączenie do akt papierów czy
przeciwko mnie nie toczy się jakieś postępowanie - powiedział Ryszard
Śliwiński.

Proces rozpoczął się w marcu ubiegłego roku. Wyrok został wczoraj ogłoszony w
budynku przy ul. Krasińskiego, gdzie przeprowadził się właśnie Sąd Rejonowy.

Tomasz Wolff - Dziennik Zachodni

Jakie to okropne, ze znowu musze sie tlumaczyc. Ostatnie dane do strony, o
ktorej chodzi Eluni, Lukasz odebral we wtorek z sadu w Bielsku. A wczoraj
wyszlam rano do pracy i wrocilam o 22.00. Fakt, moglam nie isc spac...

Odpowiem wam przykładem
I to właśnie jako cytat z "gazety"
miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,4229619.html?skad=rss - u nas byłoby
jeszcze gorzej. Możemy przeczytać:

"Wybudowany trzy lata temu Park Wodny "Nemo - Wodny Świat" miał być atrakcją,
która przyciągnie spragnionych rozrywki mieszkańców. Niestety, okazało się, że
kompleks basenów z sauną, kręgielnią, dyskoteką i lokalami gastronomicznymi
cieszy się wprawdzie zainteresowaniem, ale nie aż tak dużym, by zarobić na zwrot
zaciągniętego na inwestycję kredytu."

Mało wam, to w takim razie artykuł o Sosnowcu - miasto o wielkości podobnej do
Częstochowy: miasta.gazeta.pl/katowice/1,35063,1820449.html

" Sosnowiczanie mogą zapomnieć o planach budowy nowoczesnego aquaparku przy ul.
Kresowej na granicy miasta z Katowicami. Władze gminy pozwały niesumiennego
inwestora do sądu"

No to może jeszcze artykuł o przecież wzorowo zarządzanej Bielsku-Białej.
miasta.gazeta.pl/katowice/1,35056,1303336.html

" Spółka, która miała zbudować bielski aquapark, chce przekazać miastu teren z
wielkimi fundamentami. Oznacza to, że o parku wodnym bielszczanie mogą zapomnieć.
Aquapark miał być jedną z największych atrakcji Bielska. Jego budowy chciały
poprzednie władze miasta. Obiekt miała stworzyć specjalnie zawiązana w tym celu
spółka NEMO Świat Wodny, do której weszły firmy budowlane, komunalna spółka
Zieleń Miejska i miasto. Aquapark miał być imponujący - planowano w nim kilka
basenów, sztuczną falę, zjeżdżalnie, sauny, dyskotekę.

Budowa rozpoczęła się we wrześniu 2002 roku. Na położonej pod Szyndzielnią
działce wylano za ponad 3 mln zł ogromne fundamenty i prace stanęły. Nowe władze
uznały bowiem, że Bielska nie stać na inwestycję wartą ok. 60 mln zł. Według
wcześniejszych planów to właśnie miasto miało poręczać kredyt bankowy na budowę
aquaparku."

Inwestycja Bielska miała kosztować 60 milionów. Teraz materiały i usługi
budowlane jeszcze zdrożały. Może to przekona marzycieli, że pomysł z aquaparkiem
w Częstochowie nie ma szans realizacji.

I nie ma to nic wspólnego z Jasną Górą, ani kościołem. Częstochowy na taką
inwestycję po prostu nie stać.

Czemu atakujecie jeden z lepszych
Oddzial ZUSu z Bielsko-Białej to jeden z najlepszych Katolandzie jeżeli chodzi
o ilosc odrzuconych wnioskow rentowych i cudownych uzdrowien.
Pod wzgledem przegranych spraw z sadach pracy tez plasuje sie w czolowce.

DROGIE DZIEWCZYNKI!!!
Tytułem wstępu... Arhelan, starosta, burmistrz, ani żaden inny osobnik –
insynuowany przez was – nie ma wpływu na to, o czym pisze się w Serwisie - i
niektórych to boli.

Pierwsze primo:
– w stopce redakcyjnej "SERWISU" jest wpis: "nie wszystkie POGLĄDY są zgodne z
opinią redakcji"
– redakcja ceni najbardziej niezaleśne opinie swoich czytelników – bez względu
na wiek, płeć, czy podległość służbową (dot. urzędników lub ich pociotków)
Drugie primo:
– jeżeli ktoś ma coś do zarzucenia red. nacz., to sądy są niezawisłe i czynne w
godzinach urzędowania, więc droga wolna... i każdy wyrok można opublikować na I
stronie SERWISU (przykład Jagiełły lub wlapa37).
Trzecie primo:
– każdy może otrzymać informację, czyje artykuły i zdjęcia są zamieszczane w
Serwisie...
Czwarte primo:
– nikt nikomu nie każe czytać Serwisu...!
– nikt nikomu nie każe oglądać Serwisu...!
Piate primo:
– większość z bywalców tego forum (to się do prasy nadaje), są to ludzie,
którzy na "co dzień" nie mogą oficjalnie wypowiedzieć swoich opinii w miejscach
pracy, więc zapraszamy do pisania swoich opinii w ... Serwisie. Będzie
ciekawiej i bez obgadywania.
I to by było na tyle. Wrócę tu za rok, żeby sprawdzić, czy rozjaśniły się co po
niektórym "formiarzom" zawężone horyzonty myślowe.
NIEZALEŻNY
NIEDOTOWANY
NIEZAGRANICZNY – SERWIS PODLASIA

Ps 1. Jeżeli chodzi o front, to w Bielsku był zawsze i będzie – wschodni...

Ps 2. Żenada jest wtedy, gdy np. poranny rżnie tematy (oprócz festynów) z
Serwisu...

Ps 3. Nie z nami takie numery ... (i podpuchy) – wszyscy są cacy – tylko
Serwis ... najgorszy (bo za dużo pisze na niewygodne tematy)

Ps 4. A kurtynę spuścicie, jak będziecie pisać pod swoimi nazwiskami, a nie
podwszywając się sie pod cudze (np. kondrats) - dotyczy urzędników instytucji
samorządowych

Ps 5. To forum, używane jest przez niektóre DZIEWCZYNKI, którym brak
obiektywizmu i zdrowego rozsądku oraz przy okozji chciałyby rozgrywać własne
gierki wstępne ;)

Ps 6. Szkoda, że ludziom brakuje odwagi (oprócz P. Prusa) by podpisywać się
własnym nazwiskiem.

Podpis i kontakt w imieniu redakcji Serwisu Podlasia:
krzysztof. kondrat@wp.pl (0 696 125 451)

Sądy 24 godzinne - kosztowny niewypał Ziobry!
Za Wprost: (5 razy drożej niż normalnie aby skazac pijaczka!):
NRA o sądach 24-godz.: duże koszty, mało spraw
2007-04-30 20:27
"Zaskakująco mała" liczba spraw, karanie głównie pijanych kierowców i
rowerzystów, duży nakład pracy policji, prokuratur, sądów oraz adwokatów,
wysokie koszty - to główne wnioski adwokatury co do funkcjonowania tzw. sądów
24-godzinnych.

Zaangażowano środki, które są niewspółmierne do wagi przestępstw i osiąganych
rezultatów - uważa Naczelna Rada Adwokacka.

Oceniając pierwsze dane statystyczne działań tych sądów do 31 marca 2007 r.,
NRA oświadczyła, że "okazuje się, że trafiają do nich głównie pijani kierowcy
(w tym rowerzyści) oraz sprawcy drobnych przestępstw, takich jak naruszenie
wcześniej orzeczonego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych czy
znieważenia funkcjonariusza publicznego".

NRA przypomniała, że wprowadzony 12 marca tryb przyspieszony miał stanowić
skuteczną broń przeciw chuliganom i pseudokibicom, którym można byłoby szybko
wymierzać surowe kary.

Organ samorządu zawodowego adwokatów zwrócił uwagę, że do tych sądów
kierowana jest "stosunkowo mała liczba spraw". Powołując się na dane
Ministerstwa Sprawiedliwości, podano, że najmniej wniosków wpłynęło do sądów
w Bielsku-Białej - 31 oraz Siedlcach i Suwałkach - po 41.

"Często zdarza się więc, że podczas dyżurów pełnionych przez sądy,
prokuratury i adwokatów nie jest rozpatrywany żaden wniosek. Dyżury
popołudniowe, nocne i weekendowe to po prostu marnotrawienie czasu
pracowników wymiaru sprawiedliwości" - podkreśliła w oświadczeniu Joanna
Agacka-Indecka, wiceprezes NRA. Według niej wydaje się, że zaangażowano
środki, które są niewspółmierne do wagi przestępstw i osiąganych rezultatów.

NRA podkreśla, że sprawcy złapani na "gorącym uczynku" najczęściej przyznają
się do winy i dobrowolnie poddają karze. W takich sytuacjach dyskusyjny jest
przymus posiadania obrońcy z urzędu i opłacania przez oskarżonego jego usług.
Z kolei w innych sytuacjach adwokat może mieć zbyt mało czasu, żeby zapoznać
się ze sprawą i określić ewentualną linię obrony - uważają adwokaci.

"Szacuje się, że rozprawy w trybie przyspieszonym kosztują pięć razy więcej
niż normalne" - podkreśla NRA. Według palestry, na razie nie sposób ocenić,
jakie będą długoterminowe rezultaty postępowania przyspieszonego. Zarazem NRA
podkreśliła "dobre przygotowanie" adwokatury do tych postępowań, a liczbę
zastrzeżeń sądów w stosunku do adwokatów uznała za znikomą.

Nastepny "sukces" polskiej pruywatyzacji
Pracownicy Bison-Bial zapowiedzieli, że jeśli nie dostaną zaległych pensji, to
złożą pozwy do sądu pracy. Większość udziałów w fabryce Bison-Bial posiada
warszawska spółka Metalexport, której prezesem jest Piotr Buchner. Jednak 17
proc. akcji nadal należy do Skarbu Państwa. W całej spółce, do której należą
zakłady w Białymstoku, Bielsku Podlaskim i Kolnie, pracuje 1.300 osób.
Oprzyrządowanie do obrabiarek produkowane w zakładzie w znacznej części
trafiało na eksport. Znak towarowy firmy znany jest w wielu państwach Europy i
Ameryki.
Sytuacja finansowa spółki jest katastrofalna - zadłużenie wobec banków wynosi
ponad 50 mln zł, a w sumie zakład ma 80 mln długów. Z tego powodu banki zajęły
konta firmy. Od ponad tygodnia wstrzymana jest także produkcja, ponieważ nie ma
za co kupić surowca. Nie można też sprzedać towarów z magazynów, bo zostały
zajęte przez wierzycieli. Trwają rozmowy z bankami na temat restrukturyzacji
zadłużenia. Jeżeli firma miałaby dalej istnieć, banki musiałyby umorzyć 40
proc. należności.
Zakład winny jest pracownikom po kilka tysięcy złotych. Ludzie ci od pół roku
nie mają za co żyć. Nie płacą czynszów za mieszkania. Prezes Metalexportu Piotr
Buchner obiecał, że pierwsza część wypłat zostanie dziś zrealizowana. Nie
wiadomo, kiedy dojdzie do wypłaty całości długu wobec pracowników. Oświadczyli
oni jednak, że jeżeli dziś nie dostaną pieniędzy, jutro złożą do sądu pracy
pozwy o wydanie nakazu wypłat zaległych pensji. Państwowa Inspekcja Pracy złoży
wniosek do prokuratury o naruszenie praw pracowniczych w spółce.

ukrywac dlugi komuna?
kochasz komune, oszolom> Kochasz doplaty do biznesu, nie? Moze Rydzyk tez
potrzebuej doplat?
Gość portalu: Oszołom napisał(a):

> Pracownicy Bison-Bial zapowiedzieli, że jeśli nie dostaną zaległych pensji, to
> złożą pozwy do sądu pracy. Większość udziałów w fabryce Bison-Bial posiada
> warszawska spółka Metalexport, której prezesem jest Piotr Buchner. Jednak 17
> proc. akcji nadal należy do Skarbu Państwa. W całej spółce, do której należą
> zakłady w Białymstoku, Bielsku Podlaskim i Kolnie, pracuje 1.300 osób.
> Oprzyrządowanie do obrabiarek produkowane w zakładzie w znacznej części
> trafiało na eksport. Znak towarowy firmy znany jest w wielu państwach Europy i
> Ameryki.
> Sytuacja finansowa spółki jest katastrofalna - zadłużenie wobec banków wynosi
> ponad 50 mln zł, a w sumie zakład ma 80 mln długów. Z tego powodu banki zajęły
> konta firmy. Od ponad tygodnia wstrzymana jest także produkcja, ponieważ nie ma
>
> za co kupić surowca. Nie można też sprzedać towarów z magazynów, bo zostały
> zajęte przez wierzycieli. Trwają rozmowy z bankami na temat restrukturyzacji
> zadłużenia. Jeżeli firma miałaby dalej istnieć, banki musiałyby umorzyć 40
> proc. należności.
> Zakład winny jest pracownikom po kilka tysięcy złotych. Ludzie ci od pół roku
> nie mają za co żyć. Nie płacą czynszów za mieszkania. Prezes Metalexportu Piotr
>
> Buchner obiecał, że pierwsza część wypłat zostanie dziś zrealizowana. Nie
> wiadomo, kiedy dojdzie do wypłaty całości długu wobec pracowników. Oświadczyli
> oni jednak, że jeżeli dziś nie dostaną pieniędzy, jutro złożą do sądu pracy
> pozwy o wydanie nakazu wypłat zaległych pensji. Państwowa Inspekcja Pracy złoży
>
> wniosek do prokuratury o naruszenie praw pracowniczych w spółce.